Dodaj do ulubionych

wyjątkowe książki dla dzieci

19.11.09, 13:35
Mamy już wątek o czytaniu. A o książkach dla dzieci są specjalne
fora. Wiem.
Ale może i u nas taki kącik? Coś szczególnie polecanego? Z jakiegoś
ważnego powodu? Książka dla dziecka nie tylko fajna i ciekawa, ale
taka która COŚ niesie ze sobą, która według nas jest w jakiś sposób
ważna. Chętnie bym skorzystała z polecenia innego rodzica, z tego
forum właśnie.
No, chyba, że napiszecie coś offtopikowego, jak najbardziej proszęsmile

Do założenia tego wątku skłoniło mnie pewne wydarzenie.
W przedszkolu mojego Młodszego był Lew. Najpierw myślałam, że to ING
(skądinąd pierwsze w rankingu chciwości Atamywink ), ale Lew przyniósł
książki i czytał. Dzieci leżały na leżaczkach, a Lew czytał o pewnej
Hani i Lwie Lucjanie. Potem rozdał lizaczki i okazało się, że
pomarańczowa intuicja mnie nie zwiodła - na lizakach jak byk stało
INGsmile
Następnie każde dziecko dostało książkę do domu.
Tę właśnie książkę pochłaniamy z zachwytem. Nie wiem, komu się
bardziej podoba: mnie, czy im. Autorką jest Roksana Jędrzejewska-
Wróbel, której "Florki" jesteśmy fanami. Rzecz o dziewczynce. Innej.
I jej wołaniu, że jest ciągle tą samą osobą. Mimo inności, której
zmuszona była w bolesny sposób doświadczyć. Książka włączona jest w
akcję pomocy dzieciom hospitalizowanym na oddziałach onkologii i
hematologii - może dlatego jestem tak poruszona? Dlatego, że w
zeszłym miesiącu było mi dane dotknąć tego co się na takich
oddziałach dokonuje? tego niemego wołania? Nie tylko o akceptację
innych ludzi, ale wołania o pomoc w zrozumienie co się ze mną samym
dzieje...
Polecam dzieciom i dorosłym w każdym wieku.
Więcej o tej książce tutaj:
www.ingbank.pl/u235/navi/34085
nawet nie wiem, czy ją można kupić w księgarni.

Opowiadałam o tej książce Starszemu gdy go odbierałam ze świetlicy.
Synek od razu pokojarzył - "to tak jak te łysiutkie dzieci, które
poznałem". Przysłuchiwał się temu inny chłopiec, zaśmiał się: "łyse
dzieci? ha ha ha". Spróbowałam jeszcze na spokojnie, że łyse, bo
muszą stosować specjalne leczenie, które nie tylko leczy, ale też
powoduje takie skutki. I trochę jeszcze - krótko, bo w świetlicy był
hałas. Chłopiec skomentował: "łyse, jak ufoludki, dobrze że tu
takich nie ma"sad(

Obserwuj wątek
    • atama OT 19.11.09, 14:02
      Tylko nie mój ranking! Wyłącznie zalinkowałam smile

      Czyżby bank odwrócił się od 7 grzechów na rzecz czarnego konia
      marketingu - "potrzeby transcendencji"?
      "Wygra ten, kto pierwszy wcieli się w rolę marketingowego
      terapeuty"...

      Jak by nie było - wolę, żeby promocja szła w tę stronę. Chociaż może
      to jeszcze bardziej poniżej pasa niż żerowanie na grzeszności... nie
      wiem.

      A pomysł wątku na TYM forum popieram i chętnie się dołączę smile
      • mamalgosia Re: OT 19.11.09, 16:10
        wiem, wiem, że nei Twój rankingwink) tak Cię tylko chciałam
        rozdrzaźnićsmile
    • rechercher "O aniołku, który chciał nawrócić piekło" 19.11.09, 15:08
      mojej 5cio latce bardzo się spodobało, a i mnie się miło czyta:
      ks. Mieczysława Malińskiego "O aniołku, który chciał nawrócić piekło" i "O
      diabełku, który odważył się śmiać"
      zabawne , mądre i bardzo ciekawe - naprawdę polecam
      • mamalgosia Re: "O aniołku, który chciał nawrócić piekło" 19.11.09, 16:09
        A, tak, obie pamiętam i obie mi się podobałysmile Chłopcom trochę
        mniej - mam wrażenie, że nie zrozumieli. Czytałąm im gdy mieli 5 i 2
        lata.
        Jest jeszcze taka:
        www.gandalf.com.pl/b/o-zaletach-i-wadach-komputeryzacji/
        ale chyba najsłabsza
    • mama_kasia Re: wyjątkowe książki dla dzieci 19.11.09, 17:32
      > nawet nie wiem, czy ją można kupić w księgarni.

      Nie można.
      My ją mamy, ale dostaliśmy od autorki na spotkaniu autorskim.

      A jeśli chodzi o inne ksiązki, to ja chyba nie dam rady nic
      polecić smile Dużo jest takich, które coś niosą, a to coś wcale nie
      jest czymś wielkim. Ot, zwyczajnie-niezwyczjanie DOBRE
      książki smile Choćby już wspomniana, nasza również, ukochana Florka.
      • mamachlopca1 Lucjan 19.11.09, 20:25
        ta ksiazka jest super-potwierdzam!moj syn dostal ja rok temu wlasnie w szpitalu
        i czesto do niej wracamy.a dla dzieci na oddziale nie bylo wazne czy to bank czy
        cos innego-przyszedl LEW i bylo przedstawienie!cos sie dzialo!cos, co
        urozmaicilo dzien-choc dla tych dzieci co akurat mogly wyjsc z sali.
        a co do łysych glow-moze 3-4 latki tak jeszcze tego nie pojmuja-szczegolnie
        chlopcy ale te ciut starsze dziewczynki WSZYSTKIE maja peruki-w ogole nie ma
        innej opcji.a nasza bliska nam 5-latka na placu zabaw obeszla wszystkie dzieci i
        pytala czy chca sie z nia bawic bo nie ma wlosow.a 2-latka lapala sie za
        nieistniejace kucyki i plakala...a ze sa takie dzieci jak ten ze swietlicy i ze
        sa tacy rodzice, to coz...
        a z ksiazek polecam jeszcze Mis Beniamin mowi dziekuje i Mis Beniamin mowi
        przepraszam.moze nie sa jakies moralizatorskie ale dla 3 latkow o potrzebie tych
        slow w sam raz i bardzo obrazowe
        • mamalgosia Re: Lucjan 20.11.09, 10:13
          mamachlopca1 napisała:

          > przyszedl LEW i bylo przedstawienie!cos sie dzialo!cos, co
          > urozmaicilo dzien-choc dla tych dzieci co akurat mogly wyjsc z
          sali.
          No właśnei. Gdy my byliśmy na oddziale, przyszli jacyć studenci w
          sprawie malowania rękami. Tez fajne, ale oczywiście tylko dla tych,
          którzy mogli wyjść z sali (na szczęście dużo było takich dzieci).
          Natomiast było też spotkanie z policyjnym psem Sznupkiem i
          przedstawienie o Kopciuszku chyba w Sali z Sercem - a to już tylko
          dla tych dzieci, które mogły opuścić oddział (tych było tylko troje:
          ( )


          > a co do łysych glow-moze 3-4 latki tak jeszcze tego nie pojmuja-
          szczegolnie
          > chlopcy ale te ciut starsze dziewczynki WSZYSTKIE maja peruki-w
          ogole nie ma
          > innej opcji.
          Na oddziale nie miały peruk.

          >a nasza bliska nam 5-latka na placu zabaw obeszla wszystkie dzieci
          > i
          > pytala czy chca sie z nia bawic bo nie ma wlosow.a 2-latka lapala
          sie za
          > nieistniejace kucyki i plakala...a ze sa takie dzieci jak ten ze
          swietlicy i ze
          > sa tacy rodzice, to coz...
          Ale gdyby przeczytać tę książkę, a potem porozmawiać? może byłoby
          ich mniej?

    • agab51 Re: wyjątkowe książki dla dzieci 19.11.09, 22:11
      Zapewne znacie, ale i tak polecam Nowe patyki i patyczki Ks. Twardowskiego.
      Moja córka bardzo polubiła tą książkę.

      Jeśli zaś chodzi o tematykę chorych dzieci to nam dawno temu pomogła
      książeczka-broszurka pt. Muko-widzi-koza , niestety normalnie nie do dostania
      (no może na allegro, albo w sieci w formacie pdf).
    • chrust5 Bardzo dobry watek! 20.11.09, 09:49
      Szkoda, ze ksiazeczki o Hani i Lwie nie mozna kupic, chetnie bym
      naszym malym pokazala. Ja ostatnio dostalam cynk od znajomej z Banku
      Mleka polecajcy trzy ksiazeczki o niepelnosprawnych mamach i
      klopotach dzieci stad wynikajacych. Adresowane wlasciwie do
      starszych (5-8), ale i nasi (trzylatkowie) zainteresowali sie,
      chetnie wracali i dopytrywali sie. Teraz pozyzcamy dalej. Jest tylko
      jedno ale: ilustracje! Sa tak okropne, ze az zwrocilam uwage
      fundacji to wydajacej, moze przyniesie jakis skutek? A z
      religijnych, polecam o. Knabita, wydanego przzy OSB w Tyncu na temat
      owieczek i Dobrego Pasterza. Jeszcze do niej nie dorosli, ale mam
      silne przeczucie, ze baaardzo bedzie sie brzdacom podobac smile. A
      religijne kupuje z wyprzedzeniem, bo jakos strasznie trudno jest
      zlapac cos fajnego i z dobrymi ilustracjami. Moze macie jakies godne
      polecenia typy dla trzylatkow?
      • mamalgosia Re: Bardzo dobry watek! 20.11.09, 10:26
        chrust5 napisała:


        > Jest tylko
        > jedno ale: ilustracje!

        Ilustracje są bardzo, bardzo ważne. W ogóle sztaa graficzna. Nie
        wiem czy nie równie ważne jak tekst?


        > religijnych, polecam o. Knabita, wydanego przzy OSB w Tyncu na
        temat
        > owieczek i Dobrego Pasterza.
        Niestety zupełnie nie wiem, o jaką książkę Ci chodzi. Mozesz coś
        przybliżyć?


        • isma Re: Bardzo dobry watek! 20.11.09, 17:31
          Prawdopodobnie chodzi o tę:
          www.poczytaj.pl/54917
          Jest rzeczywiscie znakomita.

          Może Wam poprzepisuje troche, bo ja ja uwielbiam.

          Ojciec Leon: A co wtedy zrobil pasterz?

          Dzieci z Tynca: Szukal jej. Wolal po imieniu. Bardzo glosno. Brame trzeba otworzyc.

          OL: Macie racje. Pasterz wychodzi przez brame. Wychodzi i wola: Izaaaaa (bo ta
          owieczka nazywala sie na przyklad Iza). czasem owca jest bardzo daleko i wtedy
          trzeba jej dlugo szukac. I Pasterz szuka. Czasem nawet naraza wlasne zycie. A
          kiedy znajdzie te owieczke, to co z nia robi?

          Dzieci z Tynca: Bierze ją na barana!

          Ojciec Leon: Tak, pasterz bierze owcę na barana. To kapitalne!
          • mamalgosia Re: Bardzo dobry watek! 20.11.09, 18:28
            już wpisana na listę zakupów gwiazdkowychsmile
            • mamalgosia Re: Bardzo dobry watek! 21.11.09, 16:51
              Niestety. Byłam w Księgarni-w-której-można-zamówić-wszystko i nie
              mają. I nie dali nadziei na sprowadzenie. Kazali jechać do Tyńca.
              Tak więc o więcej fragmentów poproszę
              • isma Re: Bardzo dobry watek! 22.11.09, 09:41
                W Poczytaju mozna zamowic, jest.

                Ale prosze bardzo, ja lubie wypisywac, a politycy w Radiu Zet dzisiaj jakos
                wyjatkowo nieciekawi sa.

                OL: Czy widzieliscie kiedys gory na wiosne? Wszystkie łąki robia sie zielone -
                to sa hale. A po tych halach biegaja owce. A wiecie, kto sie tymi owcami opiekuje?
                DzzT: Pasterz! A mysmy byli pasterzami i gralismy w jasełkach.
                OL: Tak, widzialem. Ubraliscie serdaki, na glowach mieliscie kapelusze, a w
                rekach laski. A czym sie zajmuje pasterz?
                DzzT: Pasterz dba, zeby owce mialy co jesc i zeby nic zlego sie im nie stalo.
                OL: Tak, buduje dla nich zagrode: zbija z drewna taki plot, zeby w nocy owce
                byly bezpieczne. To jest owczarnia.
                DzzT: I sa jeszcze psy pasterskie...
                OL: Pan Jezus opowiada nam o takiej owczarni po to, zeby powiedziec nam bardzo
                wazna rzecz. Ale mowi to tak, zeby kazdy mogl zozumiec. Bo jakby zaczal mpowic o
                RELACJACH INTERPERSONALNYCH W EKLEZJOLOGII POSTKONSYLIARNEJ W EONIE
                ESCHATOLOGICZNYM... Rozumiecie cos z tego?
                DzzT: Nieeeee....
                OL: Ja tez niewiele.
                • mamalgosia "ubraliście serdaki" 22.11.09, 12:07
                  A diretta mnie okrzyczała, jak mówiłam, że ubrałam sweter.
                  Od tamtej pory mówię, że sweter zakładam.
                  Wiedziałam, że w tym błędzie nie jestem sama, ale nie sądziłam, że w
                  takim doborowym towarzystwie
              • andrzej585858 Re: Bardzo dobry watek! 23.11.09, 21:09
                mamalgosia napisała:

                > Niestety. Byłam w Księgarni-w-której-można-zamówić-wszystko i nie
                > mają. I nie dali nadziei na sprowadzenie. Kazali jechać do Tyńca.
                > Tak więc o więcej fragmentów poproszę

                Proszę zamówić bezpośrednio w wydawnictwie podaje link:

                tyniec.com.pl/product_info.php?products_id=698
                Mam nadzieję że to o tą ksiązkę chodzi. Jeżeli mogę coś dodać to w ogóle polecam
                wszystko co o. Leon pisze - to jest niezwykły człowiek. Miałem przyjemność
                poznać o. Leona przed laty - sporo listów wymieniliśmy i pomimo upływu lat
                ciągle są dla mnie ważne. Ma niezwykły dar trafiania do młodych osón - nie wiem
                jak do dzieci ale do młodzieży na pewno.
                Sentyment do benedyktynów w kazdym bądż razie pozostał u mnie do dzisiaj.
      • atama Re: Bardzo dobry watek! 20.11.09, 10:32
        Nam ostatnio wpadł w ręce "Bardzo mały aniołek". 2,5 latek na swój
        sposób jakoś to strawił. Mi najbardziej w tej książce spodobało się
        ujęcie Bożego Narodzenia z perspektywy aniołów smile)
        Jest jeden mały aniołek, któremu trudno się pogodzić z tym, że nie
        dostaje tak ambitnych zajęć jak np. Gabriel... smile
        • budzikowa Re: Bardzo dobry watek! 26.11.09, 09:58
          Kupiłam "Bardzo małego aniołka", dla Małego Chłopca będzie w sam raz.
          Dziękuję, Atamo!

          Piękna książka, tylko nie wiem, kto ją będzie czytał Małemu Chłopcu. Ja nie daję rady. Jak dochodzę do momentu, kiedy mały aniołek przegląda się w tubie i marzy o tym, żeby dorosnąć, to łamie mi się głos. A jak w finale okazuje się, że nie ważne, czy jest się małym, czy dużym i czy sie lata ze ścierką, czy zanosi dobrą nowinę, bo i tak najważniejszym zadaniem jest oddawaniem chwały Bogu, to już łzy mi lecą na całego.

          Trzeba będzie nauczyć Małego Chłopca czytać. Niech sam sobie czyta, a co!

          I tak to Pan Bóg postanowił do mnie trafić za pomocą książki dla dzieci smile
          • atama Re: Bardzo dobry watek! 26.11.09, 10:46
            Oj Budzikowa... We mnie również ta książeczka jakieś cienkie struny
            szarpnęła.
            Cieszę się, że się spodobała smile)))))))
            • mamalgosia Re: Bardzo dobry watek! 26.11.09, 11:12
              No toście mnie teraz obie zachęciły!
    • mamalgosia Re: wyjątkowe książki dla dzieci 20.11.09, 10:20
      Przypomniała mi się książeczka, która wpadła mi w ręce gdy jeszcze
      nie czytałąm dzieciom. Zachwyciła mnie i poruszyła. Potem poleciłam
      znajomym, potem jeszcze innym - niektórzy czytali sami, niektórzy z
      dziećmi - z informacji zwrotnych wiem, że i dla nich ta książka była
      w jakiś sposób ważna.
      Katarzyna Kotowska "Jeż":
      www.wysylkowo.pl/product_info.php?products_id=60861
      u nas w bibliotece jest, wiem że było też wznowienie - może w
      księgarniach też można dostać.

      A tu jest opisane ładniej niż ja bym potrafiła, więc korzystam:
      wyborcza.pl/1,75517,1332255.html
      • stukotek Re: wyjątkowe książki dla dzieci 20.11.09, 13:04
        dla mnie jako dziecka wyjątkową książką były "Dzieci z Bullerbyn".
        Czytałam ją co najmniej kilkanaście razy.
        Mojej prawie 6 latce też się bardzo podoba.
        Jeśli w tytule wątku przez "wyjątowe książki" są rozumiane książki o
        wychowaniu w wierze to nie mam niestety w głowie żadnego tytułu,
        ale z innych wyjątkowych książek u nas furorę zrobiła seria kiążek
        przyrodniczych o Mrówce Zofii
        www.empik.com/szukaj?searchCategory=book&q=Ksi%C4%99ga+mr%C3%B3wki+zofii&pl=on&start=1&qtype=basicForm&_dyncharset=UTF-8

        Poza tym seria o Pettsonie i Findusie też jak dla mnie dość
        wyjątkowa (szczególnie ilustracje).
    • atama TP podpowiada 22.12.09, 11:50
      tygodnik.onet.pl/33,0,38151,1,artykul.html
      • 7sikoreczka7 mój "konik" :-) 10.02.10, 15:46
        Jestem tu NOWA, więc buszuję po starych postach. No i trafiło mnie: książki dla
        dzieci! To mój czuły punkt. wink)))))))

        Gorąco polecam (wielodzietnym i nie tylko):
        "MAMA, TATA I NAS CZWORO" dostępne na www.fnp.pl

        Poza tym, nasi chłopcy uwielbiali i nadal uwielbiają:

        "Przygody Nieumiałka i jego przyjaciół" - dostępne niestety tylko z "drugiej
        ręki". Proponuję kupić całość, a nie poszczególne części. Wesołe i pouczające
        przygody małych ludzików. Ktoś to zna?

        "Dzieci Lwowa" - Dwa przejmujące opowiadania o bohaterstwie, cierpieniach i
        ofierze życia najmłodszych obrońców polskiego Lwowa. Syn czytał jednym tchem...

        "Marcelino chleb i wino" oraz "Wielka podróż Marcelina" tą historie pewnie
        znacie... o małym, figlarnym chłopcu, którego, jako niemowlę, podrzucili do
        klasztoru.

        Uważajcie, bo jak wpadnę w trans to już stąd nie wyjdę. smile))))))))))))
        • atama Re: mój "konik" :-) 11.02.10, 07:15
          Witaj Sikoreczko smile
          Wpadaj w trans, tylko dorzuć czasem orientacyjnie wiek, w którym
          Twoje dzieci zachwycały się tymi książkami. Od ilu lat je polecasz?
        • 7sikoreczka7 Już się poprawiam! :-) 11.02.10, 09:21
          Dorzucę jeszcze wspaniałą książkę dla 4-7latków:
          "MRÓWKA ENDY" - przesycona wartościami smile

          Oczywiście granice wiekowe są umowne, bo są trzylatki nauczone słuchania przy
          starszym rodzeństwie i są 5latki, które mają z tym problem.

          Dla dzieci 4-9lat:
          "MAMA, TATA I NAS CZWORO"
          "Przygody Nieumiałka i jego przyjaciół"

          4-6lat:
          "Marcelino chleb i wino"

          "Dzieci Lwowa" - dla nieco starszych, może od 6 lat do kilkunastu.

          Miłego czytania! smile)))))))))))))
          • atama Re: Już się poprawiam! :-) 11.02.10, 10:11
            Mrówkę Endy znam z drugiego planu. Pamiętam jak mój młodszy kuzyn
            dziecięciem będąc zasłuchiwał się w opowieściach o Endym.
            Uwielbiał!
            Dzięki za pomysł! Zaproponuję 3-latkowi...
            • atama Mrówka Andy 11.02.10, 10:44
              Mrówka ma na imię Andy suspicious
              Przepraszam za babola wink
              • 7sikoreczka7 Re: Mrówka Andy 11.02.10, 12:23
                Ja też przepraszam drogą Mrówkę Andy. wink Pisałam na szybko, co nie jest takie
                proste przy gromadce. wink

                Kolejne dwie książki przesycone wartościami chrześcijańskimi:

                BOŻY ROCZEK (Szelburg-Zarembina)- zbiór opowiadanek 3-6lat

                KRÓLEWNA I GOBLIN - 5-10lat?

                Jak mi się jeszcze coś przypomni... smile)))))))))))
              • wiesia140 Re: Mrówka Andy 14.11.10, 20:06
                lubiłam książki Szelburg - Zarembiny i nadal lubię , tylko czasu brak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka