Dodaj do ulubionych

Słowo Boże na dziś

17.04.10, 19:05
Wiem ,że już nie ma czytań, ale po przeczytaniu dzisiejszych czytań
zdecydowałam się je tu wrzucić, bo są one nie jako adekwatne do
sytuacji w kraju ( też mamy burzę i zamęt). Myślę ,że słowa Chrystusa
nam pomogą jakoś to przetrwać.

Po rozmnożeniu chlebów, o zmierzchu uczniowie Jezusa zeszli nad jezioro i
wsiadłszy do łodzi przeprawili się przez nie do Kafarnaum. Nastały już
ciemności, a Jezus jeszcze do nich nie przyszedł; jezioro burzyło się od
silnego wiatru. Gdy upłynęli około dwudziestu pięciu lub trzydziestu stadiów,
ujrzeli Jezusa kroczącego po jeziorze i zbliżającego się do łodzi. I
przestraszyli się. On zaś rzekł do nich: To Ja jestem, nie bójcie się! Chcieli
Go zabrać do łodzi, ale łódź znalazła się natychmiast przy brzegu, do którego
zdążali.

Pan przewodzi także na tym forum pamiętajmy o tym.
Obserwuj wątek
    • sylwia0405 Re: Słowo Boże na dziś 17.04.10, 19:51
      To ja pozwolę sobie na zamieszczenie komentarza, jaki dostałam z
      serwisu Mateusz - bo bardzo mnie poruszył:

      Nocna żegluga Apostołów po wzburzonym jeziorze jest obrazem naszego
      życia.
      Nie możemy oczekiwać, jako chrześcijanie, jakiejś taryfy ulgowej.
      Wiara
      nie jest środkiem na uwolnienie się od życiowych problemów. Nasze
      życie
      jest zmaganiem, ale w tym zmaganiu jest przy nas Jezus Chrystus.
      Nawet
      pośród największych ciemności możemy usłyszeć w sercu głos, który nas
      zapewnia: "Odwagi, Ja jestem, nie bój się!".

      Ks. Maciej Zachara MIC, "Oremus" Okres Wielkanocny 2004, s. 50
      • wiesia140 Re: Słowo Boże na dziś 17.04.10, 20:26
        Myślę ,że to też posłuży dobrze za komentarz do tego co się dzieje




        Błogosławiony ks. Michał Sopoćko - Myśli na każdy dzień data: 2010-04-17
        Łagodność, cichość i słodycz nigdy nie odstępowały Chrystusa, tchnęły nią wszystkie Jego słowa i czyny. Cichy i pokorny w narodzeniu, pełen słodyczy i łagodności w całym swoim życiu i postępowaniu, zarówno z uczniami jak i wrogami, umiera cicho jak Baranek. (RiK, O cichości, s. 326)

        Z Dzienniczka S. Faustyny: data: 2010-04-17

        "Przyjdź, Baranku Boży, i zgładź nasze złości". Dz. 1744.

        Masz moc nad naszym życiem i umieraniem - przeprowadź na zielone pastwiska tych, których opłakujemy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka