wiesia140
17.04.10, 19:05
Wiem ,że już nie ma czytań, ale po przeczytaniu dzisiejszych czytań
zdecydowałam się je tu wrzucić, bo są one nie jako adekwatne do
sytuacji w kraju ( też mamy burzę i zamęt). Myślę ,że słowa Chrystusa
nam pomogą jakoś to przetrwać.
Po rozmnożeniu chlebów, o zmierzchu uczniowie Jezusa zeszli nad jezioro i
wsiadłszy do łodzi przeprawili się przez nie do Kafarnaum. Nastały już
ciemności, a Jezus jeszcze do nich nie przyszedł; jezioro burzyło się od
silnego wiatru. Gdy upłynęli około dwudziestu pięciu lub trzydziestu stadiów,
ujrzeli Jezusa kroczącego po jeziorze i zbliżającego się do łodzi. I
przestraszyli się. On zaś rzekł do nich: To Ja jestem, nie bójcie się! Chcieli
Go zabrać do łodzi, ale łódź znalazła się natychmiast przy brzegu, do którego
zdążali.
Pan przewodzi także na tym forum pamiętajmy o tym.