twoj_aniol_stroz 06.10.10, 09:51 Czytał ktoś tę książkę? Ja przeczytałam w jeden dzień, jestem urzeczona wychowaniem mojej osoby Sporo tematów mam do przemyślenia, sporo mnie zaskoczyło we mnie samej i potrzebuję z kimś temat przegadać Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
11.jula Re: Chata 06.10.10, 14:24 Autor? Będę szła bo biblioteki to spytam, może jest to przeczytam Odpowiedz Link
twoj_aniol_stroz Re: Chata 06.10.10, 17:18 William Young - to jest teraz w Empikach do kupienia za całe 30 zł, nie wiem, czy biblioteka już ma... Odpowiedz Link
anna7774 Re: Chata 07.10.10, 10:56 Czytalam juz dwa razy, lzy lecialy za kazdym razem. Mimo, ze pierwsza polowa b.smutna i juz odechciewalo mi sie czytac (mam 3letniego synka, stad taka reakcja na jakakolwiek przemoc), to ciesze sie, ze doczytalam. Mysle, ze ksiazka moze pomoc osobom, ktore zmagaja sie z bolem, strata itp. Choc nalezy pamietac, ze to fikcja a nie prawda biblijna! - takie zdanie uslyszalam od starszych ludzi wierzacych, ktorzy mi te ksiazke podarowali. Zdecydowanie polecam ksiazke do przeczytania!!! Odpowiedz Link
twoj_aniol_stroz Re: Chata 08.10.10, 10:49 No i właśnie zastanawiam się nad tą fikcją literacką i prawdą biblijną Mnie tę książkę wręcz wymusił mój kierownik duchowy z informacją: warto poczytać by zobaczyć czym jest Pani niewłaściwy obraz Boga. Faktem jest, że obraz Boga kreowany w tej książce jest piękny, sporo mądrych słów tam pada i wiele moich demonów uciekło Faktem też jest nacisk zwłaszcza starszego pokolenia na Boga groźnego (zupełnie innego niż w tej książce). I właśnie dlatego jestem w kropce Odpowiedz Link
capriglione Re: Chata 08.10.10, 10:59 Mi się podobała kreacja Ducha Św. i Boga Ojca. Chrystus - jakby mniej. Nie wiem, czy można spoilerować? )) Odpowiedz Link
twoj_aniol_stroz Re: Chata 08.10.10, 12:32 Tak Bóg i Duch Św mocno zaskakujący, choć Chrystus też mi się podobał, przecież był Żydem, więc z grubsza wiadomo jak wyglądał A scena na pomoście, gdy mają iść w góry po prostu bezcenna Dyskusja, czy nogi się zamoczą,czy też nie mnie urzekła Natomiast trafiły mnie dwie sceny: kwestia sądu i kwestia zdejmowania rąk z gardła mordercy... Sceny tak piękne i tak wiele dla mnie wyjaśniające... Odpowiedz Link
twoj_aniol_stroz Re: Chata 08.10.10, 13:11 Szukaj, szukaj, a jak już znajdziesz to w komplecie nabądź solidną pakę chusteczek higienicznych, bo będziesz beczeć na całego Wiem, bo sama zryczałam się niemiłosiernie, ale warto było Odpowiedz Link
sebalda Re: Chata 08.10.10, 15:02 Jestem ciężko uczulona na banał, a po kilku opiniach na temat tej książki zaczynam się obawiać, czy tak nie jest też w jej przypadku. Jeden z czytelników napisał: Dla mnie "Chata" była miejscami tak banalna, że aż zęby bolały od tego cukru, który w niej jest. To jest taka "literatura homeopatyczna" - woda i cukier, po prostu ładnie napisany banał. Ktoś też rzucił porównanie z Coelho, a tego bym nie zniosła. Bardzo nie lubię, gdy autor wyglasza takie prawdy objawione, które wszyscy dawno znają, zostały przemielone już tysiące razy, a on ubiera to w nieco inne słowa i my mamy się tym zachwycić. Choć oczywiście może być zupełnie inaczej, może ta książka jest rzeczywiście świetna i w czymś pomaga. Aniele, Ciebie rozumiem zęby nie bolały ani przez chwilę. Spróbujesz obronić tę książkę przed zarzutem banalności? Odpowiedz Link
twoj_aniol_stroz Re: Chata 08.10.10, 15:35 Zależy co rozumiemy przez banał Jeśli spojrzymy na fabułę to jest ona przewidywalna w swoich ramach i faktycznie może zostać to uznane za banał. Ale to tylko rama, a środek jest czymś zgoła odmiennym. Jeśli chcemy w niej zobaczyć wyłącznie treść, powiedziałabym, kryminalną, to faktycznie jest to banalna książka i zęby bolą. Tylko, że jej treścią nie jest kryminał, to nie wątek morderstwa jest tu najistotniejszy. Jest on niejako pretekstem do pokazania Boga, a właściwie Trójcy Św w sposób bardzo ciepły, bardzo piękny. Jeśli tak spojrzymy na tę książkę, to przestaje być ona banalna. Dlatego ja niespecjalnie lubię czytać recenzje książek i filmów. Bardzo często było tak, że krytycy zachwycali się jakimś filmem a dla mnie był on po prostu przeładowanym poprawnością polityczną nudnym filmem. Podobnie z książką. Wszystko zależy od nastawienia. Nawet Kung fu Panda jest w stanie dać mądrość o ile chce się tę mądrość usłyszeć. Czasem w bardzo prostej rzeczy,prostym zdaniu jest potężna mądrość, tylko trzeba spojrzeć głębiej. Tu jest właśnie tak. Jeśli chcesz przeczytać kryminał to jest on płytki jak kałuża, ale jeśli chcesz spojrzeć na to co poza wątkiem kryminalnym, to wówczas odkryjesz piękno tej książki. Odpowiedz Link
sebalda Re: Chata 08.10.10, 21:10 Wiesz, ale to nie o fabułę i gatunek chodzi. W każdym gatunku znajdują się perły, nawet w s-f, nikt wszak nie powie, że Lem to banalny pisarz, a opis zmagań moralnych kosmonauty może być milion razy lepszy niż opis przemyśleń pustelnika w pseudointelektualnym gniocie. Rozumiesz, o co mi chodzi? Dla mnie szczytem banału jest proza Coelho, tam są te pseudomądrości, te odkrywcze sentencje, pożal się Boże. Choć bardzo się przed tym broni, trochę podobnie jest z Emmanuelem Schmittem, choć nie w takim stopniu jak u tego pierwszego. Chodzi głównie o sposób wyrażania pewnych życiowych mądrości, Coelho robi to ordynarnie, bez finezji, jego porównania są płaskie i oklepane. Dla mnie na przeciwnym biegunie jest nasz wspaniały pisarz Wiesław Myśliwski. Gdy czyta się jego książki mądrość niektorych zdań aż powala na kolana, właśnie ta mądrość życiowa, ale jak to jest napisane! I niektóre zdania też można uznać za sentencje, tylko są one wyrażone tak niebanalnie, tak prosto i jasno, bez silenia się na pseudopoezję, a jednocześnie tak głęboko i przenikliwie.Takie na przykład wydawałoby się proste zdania na temat miłości: "Według mnie miłość to niedosyt istnienia" albo: "Prawdziwa miłość jest raną. I tylko tak ją można odnaleźć w sobie, gdy czyjś ból boli człowieka jako jego ból". Oczywiście potrzebny jest do tego cały kontekst. Nie czytałam recenzji Chaty, jedynie kilka wypowiedzi czytelników, nie krytyków, ale właśnie przeciętnych czytelników. I wiadomo, ile ludzi, tyle opinii, dlatego nie zrazilam się przytoczoną wcześniej recenzją czytelnika i zapytałam Ciebie o zdanie Odpowiedz Link
twoj_aniol_stroz Re: Chata 09.10.10, 07:42 Dlatego napisałam byś przeczytała sama, bo trudno tu o jakąś sensowną odpowiedź. Bóg w tej książce na pewno nie jest Bogiem z naszych wyobrażeń, na pewno nie zachowuje się tak jak my wyobrażamy sobie zachowanie Boga 30 zł nie majątek, a jak Ci się nie spodoba to możesz ją przesłać mnie a ja ją komuś dalej dam Odpowiedz Link
sebalda Re: Chata 09.10.10, 11:03 Przeczytam, już sam fakt, że Bóg jest przedstawiony inaczej, niż sobie wyobrażamy, dowodzi, że książka nie jest taka banalna, jak to niektórzy twierdzą. Ja też sobie wyobrażam Boga po swojemu, a może wizja autora będzie podobna w jakiejś mierze do mojej Potrzebuję teraz mądrej lektury, dziękuję za polecenie i pozdrawiam Btw. ze swojej strony polecam Myśliwskiego, może to nie są książki wpisujące się w temat tego forum, a nawet na pewno nie są, ale to lektura naprawdę doskonała. Kamień na kamieniu, Widnokrąg i Traktat o łuskaniu fasoli, w takiej kolejności polecam. Pałac i Nagi sad to cięższy kaliber, lepiej zacząć od Kamienia. Odpowiedz Link
twoj_aniol_stroz Re: Chata 09.10.10, 11:27 Jak znajdę chwilę to z pewnością przeczytam Dziękuję Odpowiedz Link
anna7774 przebaczenie 15.10.10, 21:34 twoj_aniol_stroz! Na pewno tej ksiazki nie mozna traktowac na rowni z Biblia. Mozna by zrobic studium, co sie z nia zgadza a co nie - moze dobry pomysl, co? Ale dla mnie na teraz jest rewelacją, bo pomaga zobrazowac niektore sprawy. Dzieki, ze napisalas ten watek, bo wrocilam do tej ksiazki Wlasnie mialam okazje sprawdzic jak dziala w moim zyciu wybaczanie (oj, ciezko...). Biblia daje nam najwspanialsze wskazowki (np.Kol.3, 12-17). W "Chacie" znajduje piekny obraz, ktory moze mi pomoc. Sad Macka (strony 181-186) - zrozumienie, ze nie w nienawisci i checi zemsty droga, ze Bog nie uknul smierci Missy. Kolejne co mi sie podoba i pomaga to: czym jest przebaczenie - rozmowa Macka i Taty (str.250-256). "Nie kocham go - mowi Mack o zabojcy". "Przebaczenie nie oznacza tworzenia wiezi" - Tata. "Mackenzie, nie rozumiesz, ze wybaczeniu to niesamowita moc? Moc, ktora dzielisz z nami. Jezus daje ja wszystkim, w ktorych mieszka, zeby moglo dojsc do pojednania. Kiedy wybaczyl tym, ktorzy go ukrzyzowali, przestali byc jego dluznikami i moimi. W swojej relacji z tymi ludzmi nigdy nie wspomne o tym, co zrobili, nie zawstydze ich ani nie wprawie w zaklopotanie" - slowa Taty. Potem scena, jak ida do jaskini. Mack wychodzi wstrzasniety i ciagle powtarza "wybaczam ci, wybaczam ci". Wiem, ze to tez dla mnie dobre i pomaga, gdy mysli pozwalaja sobie na powrot do gniewu na kogos, komu chce wybaczyc. Bo wybaczenie to trudna decyzja... Znow przydadza sie chusteczki! Pozdrawiam. Odpowiedz Link
twoj_aniol_stroz Re: przebaczenie 22.10.10, 10:50 Studium Chaty to niezły pomysł. Oczywiście, że nie jest to "kontynuacja" Biblii, ale faktycznie pewne sposoby przedstawienia naszych odwiecznych problemów są naprawdę ciekawe. Właśnie scena owego przebaczania zabójcy - co ciekawe w sumie jedna z ostatnich, bo przecież nie mogła być pierwszą, bo Mack w życiu by tego nie zrozumiał gdyby nie wcześniejsze spotkania najpierw w kuchni z Tatą, na pomoście z Jezusem i przede wszystkim w jaskini z Prawdą... Mi otworzyła ta książka oczy na wiele spraw Jedno po niej jest dla mnie pewne: Bóg w każdej chwili mojego życia nie stoi obok z założonymi rękami i nie przygląda się jak sobie poradzę, ale, jak tata, siada obok mnie na kamieniu, czy zwalonym drzewie i pomaga przejść zwycięsko przez każdą trudną chwilę Odpowiedz Link
babie_lato1 Re: Chata 17.10.10, 00:19 Na początku bardzo mocna. Mocne sceny z dzieciństwa Macka, później sugestywna opowieść o porwaniu Missy - te wszystkie szczegóły - gdzie byli, co robili i niesamowity kontrapunkt, przejmująca tragedia ojca. Bardzo głęboko w nią weszłam, poczułam to cierpienie Macka, widziałam siebie na jego miejscu. Mnie osobiście pozwoliło to zrozumieć, jak szczęśliwym jednak jestem człowiekiem... Pozwoliło zaznaczyć własne, codzienne cierpienie na skali ludzkich możliwości i zobaczyć jak jeszcze dobrze, póki co, mam. Jeśli chodzi o część książki rozgrywającą się w chacie (i okolicach) - bardzo dobrze czułam się w klimacie, jaki tworzyli bohaterowie. Dobrze mi z nimi było, krótko mówiąc Przesłanie Boga, tj. nauka jaką Mack pobierał w chacie, nie było dla mnie czymś nowym, ale bardzo odpowiadał mi, powiedzmy, "sposób podania". Nie do końca przekonuje mnie włożona w usta Jezusa krytyka religii i instytucji (s.198-9), na moje oko to lekkie przegięcie. Aczkolwiek tu dodam, że ja bardzo ostrożnie czytam takie książki (tj. dydaktyczne, w służbie idei, bez imprimatur) i tutaj żadnej innej "miny" nie znalazłam. Sprawnie napisana, dobrze poprowadzone wątki, jak to często piszą gazetowi krytycy - "wartka akcja" Czytałam ją bez wysiłku i z zainteresowaniem. Może literackiego Nobla nie dostanie, nie zaskakuje eksperymentami formalnymi itp., ale też pod względem warsztatowym, moim zdaniem, nie jest to jakiś gniot. Jeśli chodzi o banał - myślę, że prawda jest dość banalna. Bóg nas kocha - czy to nie banalne? Słyszymy to z ambony co drugą niedzielę mniej więcej. A jednak nie zawsze dociera. Ta książka jest właśnie próbą stworzenia takiej współczesnej baśni dla dorosłych, która tę prawdę przybliży, da jej trochę posmakować. Podsumowując, dla mnie ''Chata" może nie jest jakimś niesamowitym objawieniem, ale cieszę się, że ją przeczytałam i że wylał mi się na nią sok w plecaku - wskutek czego musiałam odkupić egzemplarz koleżance, która (z inicjatywy wyłącznie własnej!) rzecz mi pożyczyła, a ten zalany zostanie u mnie - kiedyś pewnie do niej wrócę Odpowiedz Link
twoj_aniol_stroz Re: Chata 22.10.10, 10:54 Też nie bardzo mnie przekonuje kwestia instytucji wykładana przez Jezusa. Jakoś odbieram to jako politpoprawność. Choć z drugiej strony Jezusowi w Kościele chodzi o wspólnotę, o wzajemne troszczenie się o siebie nawzajem, a tu jako instytucję rozumiał on całą biurokrację, hierarchię (w sensie władzy i przywilejów) i wszystko to na co się tu niejednokrotnie zżymaliśmy Być może w ten sposób odczytane jego słowa będą ciekawym wątkiem do rozmowy Odpowiedz Link
11.jula Re: Chata 21.03.11, 17:48 no, nareszcie ją dostałam, jestem w trakcie czytania, nie powiem, daje mi sporo do myslenia Odpowiedz Link
capriglione Re: Chata 22.03.11, 10:42 Zastanawiam się nad ponownym przeczytaniem. Wtedy przeczytałam koncentrując się na fabule... Głębsze refleksje (np. rozprawienie się z obrazem Boga Ojca) zostawiłam jakby na później. Potem książka poszła w inne ręce, ale już wróciła. Może sięgnę znowu? Tylko ten czas! Odpowiedz Link
sulla Re: Chata 22.03.11, 15:23 A ja się tak bardzo boję przeczytania tej książki, że aż mi to daje do myślenia, wiecie... Odpowiedz Link
twoj_aniol_stroz Re: Chata 22.03.11, 20:37 Hihihi, ja się tak zbuntowałam przed przeczytaniem tej książki, że aż mój kierownik duchowy nakazał mi to w ramach posłuszeństwa i tym ostatecznie zdusił mój bunt Oj nie ma on łatwego życia ze mną, nie ma Odpowiedz Link
sylwia0405 Re: Chata 22.03.11, 20:42 Aniele - ja w ramach posłuszeństwa kierownikowi Quo vadis muszę czytać Odpowiedz Link