andrzej585858
08.04.11, 14:05
W dzisiejszych doniesieniach prasowych ze świata przeczytałem informację która wstrząsnęła mną. Naprawdę, jest to coś czego kompletnie nie rozumiem, tego potęgującego się szaleństwa antychrześcijańskiego:
"Ateiści z Madrytu w Hiszpanii postanowili "ukarać" katolików w Wielki Czwartek, przeprowadzając w mieście bluźniercze antychrześcijańskie akcje - podaje newsru.com.
Organizacje "Wojujący ateiści" i "Madryckie towarzystwo ateistów i wolnomyślicieli" poinformowały o planach przeprowadzenia "drogi krzyżowej ateistów" w Wielki Czwartek. Celem akcji, przyznają organizatorzy, jest uderzenie w katolicyzm i zmiana "świadomości ludzi".
Akcja ma się odbyć w samym centrum Madrytu, na ulicach i placach, które w swoich nazwach mają imiona słynnych chrześcijan. Ateiści łączą również swoje przedsięwzięcia z historycznym wydarzeniem, jakim były prześladowania katolików w czasie II Republiki i wojny domowej w Hiszpanii. Przejdą marszem po miejscach, gdzie kiedyś płonęły katolickie świątynie i uczelnie.
Ateiści już zapowiedzieli, że będą wykrzykiwać bluźniercze hasła, szykują również protest, gdy do Madrytu w sierpniu tego roku przyjedzie papież Benedykt XVI."
Nie potrafię zrozumieć tej agresji, narastającej spirali nietolerancji. Coraz bardziej widzę słuszność słów papieża który w swojej książce "Światłość świata" tak pisze:
"To są procesy zniszczenia, które przekraczają wszelką miarę i które zrodziły się z arogancji, przesytu i fałszywej wolności zachodniego świata.
Widać że człowiek dąży do nieskończonej szczęśliwości, chciałby osiągną przyjemność aż do ostatnich granic, chciałby posiąść to, co nieskończone. Tam jednak, gdzie nie ma Boga, nigdy mu się to nie uda. Dlatego musi on sobie sam stwarzać to, co nieprawdziwe, tworzyć fałszywy absolut".
Jaki jest kres tego typu manifestacji? Jaka będzie następna? Zwłaszcza określenie "ukarać katolików" w niepokojący sposób przypomina, wydawać by się mogło, dawno już minione dyktatury totalitarne.