Dodaj do ulubionych

"Ukarać" katolików

08.04.11, 14:05
W dzisiejszych doniesieniach prasowych ze świata przeczytałem informację która wstrząsnęła mną. Naprawdę, jest to coś czego kompletnie nie rozumiem, tego potęgującego się szaleństwa antychrześcijańskiego:


"Ateiści z Madrytu w Hiszpanii postanowili "ukarać" katolików w Wielki Czwartek, przeprowadzając w mieście bluźniercze antychrześcijańskie akcje - podaje newsru.com.

Organizacje "Wojujący ateiści" i "Madryckie towarzystwo ateistów i wolnomyślicieli" poinformowały o planach przeprowadzenia "drogi krzyżowej ateistów" w Wielki Czwartek. Celem akcji, przyznają organizatorzy, jest uderzenie w katolicyzm i zmiana "świadomości ludzi".

Akcja ma się odbyć w samym centrum Madrytu, na ulicach i placach, które w swoich nazwach mają imiona słynnych chrześcijan. Ateiści łączą również swoje przedsięwzięcia z historycznym wydarzeniem, jakim były prześladowania katolików w czasie II Republiki i wojny domowej w Hiszpanii. Przejdą marszem po miejscach, gdzie kiedyś płonęły katolickie świątynie i uczelnie.

Ateiści już zapowiedzieli, że będą wykrzykiwać bluźniercze hasła, szykują również protest, gdy do Madrytu w sierpniu tego roku przyjedzie papież Benedykt XVI."

Nie potrafię zrozumieć tej agresji, narastającej spirali nietolerancji. Coraz bardziej widzę słuszność słów papieża który w swojej książce "Światłość świata" tak pisze:

"To są procesy zniszczenia, które przekraczają wszelką miarę i które zrodziły się z arogancji, przesytu i fałszywej wolności zachodniego świata.
Widać że człowiek dąży do nieskończonej szczęśliwości, chciałby osiągną przyjemność aż do ostatnich granic, chciałby posiąść to, co nieskończone. Tam jednak, gdzie nie ma Boga, nigdy mu się to nie uda. Dlatego musi on sobie sam stwarzać to, co nieprawdziwe, tworzyć fałszywy absolut".

Jaki jest kres tego typu manifestacji? Jaka będzie następna? Zwłaszcza określenie "ukarać katolików" w niepokojący sposób przypomina, wydawać by się mogło, dawno już minione dyktatury totalitarne.
Obserwuj wątek
    • twoj_aniol_stroz Re: "Ukarać" katolików 08.04.11, 14:17
      Dla mnie jest to krzyk rozpaczy tych ludzi... Nic więcej poza krzykiem przerażenia, że źle wybrali swoją ścieżkę i nie mają dość siły by zawrócić, by z niej zejść...
      Popatrz, oni paradoksalnie udowadniają istnienie Boga, mało tego udowadniają jak bardzo się Go boją. Przecież nikt nie organizuje manifestacji gdzie wykrzykuje hasła przeciwko wielkiemu różowemu krasnalowi. Dlaczego? Bo takowy nie istnieje smile
      A swoją drogą to ciekawe do czego człowiek w swym absurdzie jest w stanie się posunąć?
    • sion2 Re: "Ukarać" katolików 08.04.11, 14:29
      Andrzeju moglbys podac link do tej informacji?
      • andrzej585858 Re: "Ukarać" katolików 08.04.11, 20:36
        sion2 napisała:

        > Andrzeju moglbys podac link do tej informacji?

        Proszę bardzo:

        wiadomosci.onet.pl/ciekawostki/wojujacy-ateisci-postanowili-ukarac-katolikow,1,4235531,wiadomosc.html
    • sulla Re: "Ukarać" katolików 08.04.11, 14:45
      Muszę przyznać, że ta informacja budzi przede wszystkim moje zażenowanie.
      Ale... także przestrach. Nakręcanie spirali nienawiści zawsze źle się kończy.
      • godiva1 Re: "Ukarać" katolików 08.04.11, 15:13
        Zgadzam sie z Sulla, zenujace. To sa pewnie mlodzi ludzie, studenci, chca sobie zaprotestowac, akurat w tym czasie beda strajki transportowcow. Ja bym sie nie przejmowala, po pierwsze poszukalam sobie informacji o tym w internecie i zadna reputowana agencja prasowa o tej ateistycznej "Drodze Krzyzowej" nie donosi wiec to jest pewnie bardzo ograniczone zasiegiem i nie ma oddzwieku w spoleczenstwie. Coz, jest wolnosc slowa, kazdy sobie moze zaproponowac protest, ale wyraznie widac ze sa zignorowani przez Hiszpanowi reszte swiata.
    • kotkowa Re: "Ukarać" katolików 08.04.11, 15:49
      Przerażające i smutne sad Co się stało z Hiszpanią??? Dlaczego tylu ludzi dzisiaj tak strasznie błądzi i brną w to wszystko na oślep? Co takiego katolicy im zrobili?
      • dziadek506 Re: "Ukarać" katolików 08.04.11, 17:24
        kotkowa napisała:

        > Przerażające i smutne sad Co się stało z Hiszpanią??? Dlaczego tylu ludzi dzisia
        > j tak strasznie błądzi i brną w to wszystko na oślep? Co takiego katolicy im zr
        > obili?

        Chodzi o to że katolicy nic złego im nie zrobili
        więc nie bardzo mają co zarzucić więc wymyślają różne herezje .
        Na pewno to jest smutne ale myślę że ten werset ewangelii
        jest pocieszający.

        Błogosławieni jesteście, gdy [ludzie] wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. 12 Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami.
      • luccio1 Re: "Ukarać" katolików 23.04.11, 02:40
        kotkowa napisała:
        > Co takiego katolicy im zrobili?

        Katolicy "jako tacy" nic nie zrobili.
        Kościół instytucjonalny - owszem. Ma przecież w tamtym kraju długą historię podpierania tronu wzgl. wspierania się o tron czy też krycia się za tronem - innymi słowy: długą tradycję bycia po stronie rządzących.
        Wobec tamtej tradycji nasze obecne machanie kropidłem z okazji np. oddania 100 mb nowej jezdni jest naprawdę niczym.
    • maadzik3 Re: "Ukarać" katolików 08.04.11, 18:00
      smutne to wszystko sad
      czytam w prasie przytaczane hasla nienawisci pod adresem chrzescijan, pod adresem zydow. boli
      czytam o slowach nienawisci i grozby skierowanych do innego czlowieka, blizniego bo jest (...) nie jest (...) (tu sobie mozna wstawic mnostwo rzeczy i prawie zawsze da sie znalezc przyklad). I zastanawiam sie skad sie bierze ta latwosc nienawisci, gotowosc ranienia, brak empatiisad
      skad tyle gniewu?
      W ostatnim roku czyjs gniew bardzo mnie zranil. I wciaz mysle jak latwo zadawac ciosy z ktorych inni czasem zbieraja sie latami. Niesprowokowane, precyzyjnie wymierzone, nieprawdopodobnie bolesne sad
      Smutne to
    • magdafront Re: "Ukarać" katolików 08.04.11, 22:43
      Tez zwrocilam dzisiaj uwage na ta informacje. Dla mnie najbardziej przerazajace jest to, ze jest przyzwolenie ze strony swiata na takie zachowania wobec chcrzescijan, podczas gdy wobec wielu innych religii czy grup ludzi jest to potepiane i nazywane nietolerancja.
      Inna kwestia, ze chrzescijanie slabo sie bronia - jakos muzulmanie czy Zydzi reaguja bardziej zdecydowanie gdy ich religia ich obrazana... Mowie oczywiscie o jakims ogole na forum miedzynarodowym.
      • izazdo bronia sie, tylko inaczej 21.04.11, 07:57
        Bo w judaizmie i islamie nie ma idei nadstawiania drugiego policzka. To po pierwsze.

        Poza tym ja akurat uwazam, ze protestowac nalezy tylko i wylacznie przeciwko dyskryminacji rozumianej doslownie, np. kogos zdymisjonowali tylko i wylacznie za wyznanie (jak ostatnio z jakims wysokiem urzednikiem panstwowym w Egipcie - tylko dlatego, ze byl koptem). Natomiast IMHO najlepsza bronia przeciwko ostentacyjnemu publicznemu obrazaniu jest zero reakcji (czy Chrystus protestowal, jak Go publicznie obrazano i bito?). Skoro ktos staje na glowie, zeby mnie obrazic, to najwieksza satysfakcja dla niego bedzie, jesli zobaczy efekt swojego dzialania. Na szczescie on nie ma wladzy nad moimi uczuciami. Moze tylko probowac sprawic mi przykrosc, ale jesli nie okaze tego, to on nie bedzie mial tej satysfakcji. Przedstawienie sie konczy, kiedy widownia wychodzi. Dlatego najskuteczniejszym bojkotem takich akcji jest kompletne ich zignorowanie. Ta metoda dziala na dzieci urzadzajace sceny, na psychopatow napawajacych sie przerazeniem swojej ofiary, na ekshibicjonistow, dlaczego wiec ma nie dzialac na kregi antychrzescijanskie? Jak widze dwie lesbijki demonstracyjnie calujace sie na srodku ulicy i zerkajace spod rzes na reakcje tlumu, to omiatam je niewidzącym spojrzeniem, jakby byly przezroczyste, i ide ogladac ciuchy na wystawie. Lekcewazenie jest najlepsza "kara". To maksymalne upokorzenie: uwazac sie za pepek swiata, ktorego zycie seksualne jest na ustach wszystkich, a zostac potrafktowanym jak czlonek najnizszej kasty spolecznej.

        Sprawdzilam w praktyce (pracowalam 4 lata biurko w biurko z osoba typu Magdaleny Środy), ze najlepszym srodkiem na uciecie obrazajacej mnie tyrady jest wysluchanie jej w milczeniu i podsumowanie slowami "No i...?" Murowane odwrocenie sie na piecie i koniec tematu. Natomiast tego typu strategia powinna sie konczyc, jesli demonstracja przestaje byc demonstracja, zaczyna byc ograniczaniem praw.
        • twoj_aniol_stroz Re: bronia sie, tylko inaczej 21.04.11, 09:14
          Masz rację z tym ignorowaniem. Też niejednokrotnie przekonałam się, że brak przewidywanej reakcji jest najlepszą karą. Przypomniał mi się obrazek z ostatniego weekendu. Byliśmy z mężem na Zlocie Gwiaździstym na Jasnej Górze. Jest to zlot motocyklistów, w tym roku było nas 30 tysięcy smile Wracając katowicką, ok 60 km od Wawy był wypadek i potworny korek. Samochody stały na dwóch pasach, ale widząc duże ilości motocykli poustawiały się tak, że środkiem był szeroki przejazd i motocykliści mogli jechać. Jeden kierowca się wyłamał i stał tak by zablokować ten przejazd. No cóż, trudno, stanęliśmy za nim (grupa ok 20 motocykli), nikt ni trąbił na niego, nie warczał silnikiem, po prostu spokojnie zaczekaliśmy aż korek drgnie i kierowca na pasie obok się zatrzymał tak by nas puścić. Zrobiło się na tyle miejsca, że wszyscy przejechaliśmy spokojnie dalej elegancko dziękując uprzejmemu kierowcy tira smile. Akurat my z mężem jechaliśmy ostatni w tej kawalkadzie i popatrzyłam na faceta (tego co blokował), był wściekły, wymachiwał pięściami... No i na co mu była ta złośliwość? Nikt nie dał się sprowokować, a jego nerwy zjadły...
          Natomiast bardzo ważne jest reagowanie gdy ktoś konkretny jest w jakiś sposób dyskryminowany z powodu wyznania, czy poglądów. Wówczas trzeba reagować tylko ważne jest by ta reakcja była zdecydowana, ale spokojna. Również z własnego doświadczenia wiem, że zamiast długiej tyrady z masą wykrzykników znacznie lepiej działają pytania w stylu: "Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że mnie obrażasz w tej chwili mówiąc, że... To jest dyskryminacja." A potem metodą zdartej płyty wystarczy na kolejne epitety powtarzać spokojnie, że to jest właśnie klasyczna dyskryminacja.
          • andrzej585858 Re: bronia sie, tylko inaczej 21.04.11, 16:56
            twoj_aniol_stroz napisała:

            > Masz rację z tym ignorowaniem. Też niejednokrotnie przekonałam się, że brak prz
            > ewidywanej reakcji jest najlepszą karą. Przypomniał mi się obrazek z ostatniego
            > weekendu. Byliśmy z mężem na Zlocie Gwiaździstym na Jasnej Górze. Jest to zlot
            > motocyklistów, w tym roku było nas 30 tysięcy smile

            Trochę nie w temacie, ale mam prośbę, chodzi mi o kazanie ks. Małkowskiego w trakcie mszy odprawionej na zlocie. GW tak przedstawiła tekst homilii:

            wyborcza.pl/1,75248,9451310,Ksiadz_na_zlocie_motocyklistow__10_kwietnia_2010_to.html
            Czy ten opis odpowiada prawdzie? I jakie byly reakcje uczestników na tego typu treść homilii? Muszę przyznać że nie wszystko odpowiada mi w cytowanym omowieniu - zwłaszcza sformułowania o judeokolonii itp.
            Stąd tez moja prośba o przybliżenie zarówno treści homilii , jak i reakcji uczestników mszy.

            • twoj_aniol_stroz Re: bronia sie, tylko inaczej 22.04.11, 20:21
              Nie odpowiem Ci na pytanie, czy konkretnie takie stwierdzenia padły jak te przytoczone przez Wyborczą. Przyznaję, że mnie się ono nie podobało. Przy czym od razu mówię, że jak najbardziej byłam i jestem zwolenniczką Kaczyńskich, nadal bardzo boli mnie Smoleńsk natomiast uważam, że akurat ta Msza Św nie była miejscem na tego typu kazanie. To był mój czwarty zlot na Jasnej Górze. 4 i 3 lata temu kazanie wygłaszał ksiądz motocyklista i była to solidna i mądra nauka skierowana do motocyklistów wygłaszana przez kogoś, kto też jeździ i wiem co niesie za sobą taki sposób przemieszczania. W zeszłym roku zlot był w dniu pogrzebu Pary Prezydenckiej i oczywistym było kazanie patriotyczne. Bardzo mądre i podnoszące na duchu zresztą. Natomiast w tym roku przyznaję, że mi się nie podobało ponowne wracanie do tematu. Rozumiem, że tydzień po okrągłej rocznicy katastrofy mógł się kojarzyć i stąd takie kazanie jednak ja uważam, że dużo mądrzejszy byłby powrót do kazań motocyklowych.
              A co do reakcji motocyklistów... No cóż, wokoło wszyscy oczekiwali innej tematyki, o ile jakiejkolwiek, bo była to Niedziela Palmowa, więc na ogół po przeczytaniu Męki Pańskiej kazania już po prostu nie ma. Były pojedyncze osoby, które w trakcie kazania postanowiły wyjechać. Natomiast spora grupa ludzi zaczęła wyjeżdżać w trakcie Komunii. Dlaczego? Ponieważ Msza była bardzo długa: najpierw Męka Pańska, a potem kazanie (też długie), więc w sumie Msza trwała grubo ponad dwie godziny. Te Msze zawsze trwają długo, bo jest nas po prostu bardzo dużo i choćby z tego względu przedłużanie jej jeszcze dodatkowo długim kazaniem też było bez sensu. A dlaczego ludzie zaczęli wyjeżdżać przed końcem. Ano dlatego, że trzeba jeszcze wrócić do domów. My mamy z Częstochowy 220 km, czyli jakieś trzy godziny jazdy. Zanim wydostaliśmy się z zakorkowanej Częstochowy to do domu dotarliśmy po 19.00 W kwietniu jest jeszcze na tyle zimno, że po zmroku jazda na motocyklu daje naprawdę w kość przez potworny ziąb. Dlatego ci, którzy jechali dalej musieli wyjeżdżać wcześniej.
    • godiva1 Dzisiaj Wielki czwartek... 21.04.11, 18:21
      I akcji ateistow nie ma, zostala zakazana przez sad i wyrok podtrzymany przez sad wyzszej instancji.
      Wiec nie panikowalabym, znaczy golym okiem widac ze to byla proba akcji z zupelnie oszolomionego ekstremum. Tacy sie zawsze znajduje, i wyciagac z tego wnioski o przesladowaniu Kosciola i "spirali nietolerancji" to jest po prostu nieuczciwe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka