anulina
19.05.04, 09:37
witajcie, mój mąż jest ateistą z krwi i kości. ja pochodze z rodziny
katolickiej i tak też chcę wychować naszego synka. nasze dziecko jest
ochrzczone (bez problemów, jestem po rozwodzie, w trakcie procedury
unieważniania pierwszego małżeństwa kościelnego) nasz synek uczestniczy w
zajęciach religii w przedszkolu. boje sie jednak, że jesli tylko ja bede
mówiła synowi o 'Bozi' a mąż będzie się lekko uśmiechał i wcale na ten temat
z synem nie rozmawiał, to w dziecku mogą zrodzić się wątpliwości. czy ktoś z
Was miał podobny problem?