kubus_2004 02.06.04, 00:23 Człowiek ma wiele ciekawych i inteligentnych argumentów na poparcie swoich tez lub też na obalenie tez "cudzych" Zachęcam odważnych. wolyniec.republika.pl/okiem.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
adzia_a Re: Ciekawa strona 02.06.04, 08:53 No, trochę ma. Z drugiej strony rozczulił mnie do łez założeniem, że kobieta zaraża się wirusem HIV tylko wtedy, kiedy dochodzi do zapłodnienia Odpowiedz Link
kubus_2004 Re: Ciekawa strona 02.06.04, 09:43 Ja to zrozumiałem w ten sposób, że on przyjął tylko takie założenie, dla potrzeb obliczeń, że skuteczność prezerwatyw w zapobieganiu ciąży oraz chorobom jest podobna. Odpowiedz Link
adzia_a Re: Ciekawa strona 02.06.04, 12:30 Kuba, mam dla Ciebie nowinkę ze świata medycyny ))) otóż najnowsze badania wykazuja, że gumki pękają nie tylko w okresie płodnym ))) Zdumiewające, nie? Odpowiedz Link
kubus_2004 Re: Ciekawa strona 02.06.04, 13:21 No ja się zgadzam. Ale on to musiał jakoś OSZACOWAĆ. Rząd wielkości został, myślę, zachowany. Odpowiedz Link
adzia_a Re: Ciekawa strona 02.06.04, 21:00 No ale czemu szacował na podstawie wskaxnika Pearla? jak on mówi tylko o kobietach, które zaszły w ciążę? czy producenci prezerwatyw nie mają np,. danych na temat procentowej "wypadkowości" (mówię tu o pękaniu, a nie o ciążach? Żeby była jasność, w tym momencie abstrahuję w ogóle od chrzescijaństwa, inzynier przeze mnie przemawia chociaż chyba niekoniecznie trzeba kończyć Polibudę, żeby dojść do takich wniosków...w kazdym razie facet popełnia grzech niewybaczalny z punktu widzenia rzetelnej wiedzy - stwarza pozory, że jego wywód jest naukowy (te wszystkie wzory...) a tymczasem wychodzi z nieprawdziwych założeń. Kuba, tak jest zawsze, jak ktoś jest do czegoś uprzedzony. Takie same rzeczy obserwuję zresztą po stronie katolickich publicystów, żeby była jasność. Odpowiedz Link
kubus_2004 Re: Ciekawa strona 02.06.04, 23:29 Zgadzam się. Człowiek oparł się na takich danych, jakie miał. Przyjął, słusznie czy niesłusznie, że tak samo często dochodzi do zakażenia, jak i zapłodnienia. Jak jest naprawdę? Nie mam pojęcia. Z jednej strony kobieta jest płodna tyko przez kilka dni w miesiącu, więc trzeba akurat się wstrzelić, a zarazić się można każdego dnia cyklu (chyba). Więc wydawałoby się, że zarażeń powinno być znacznie więcej. Z drugiej strony, nie każdy kontakt z wirusem prowadzi do zarażenia. Nie mam wiedzy, żeby sie na ten temat wypowiadać. Jednakże myślę, że liczba ciąż i infekcji będzie tego samego rzędu. Ale to tylko moje spekulacje. Odpowiedz Link
adzia_a Re: Ciekawa strona 03.06.04, 08:51 kubus_2004 napisał: > Jednakże myślę, że liczba ciąż i infekcj > i będzie tego samego rzędu. Ale to tylko moje spekulacje. Oj, a ja jednak myślę, że to będzie jeden albo dwa rzędy różnicy...ale to też tylko moje spekulacje. Odpowiedz Link
adzia_a Re: Ciekawa strona 03.06.04, 08:53 PS. Oczywiście liczymy tylko stosunki z osobami zarażonymi, bo inaczej nie ma żadnego porównania - wiadomo, że skoro zdrowych ludzi jest więcej, to i ciąż będzie więcej. To zresztą jeszcze jeden argument, że wskaxnik Pearla to żaden aparat w tym przypadku, bo dotyczy ogółu populacji, a nie tylko osób zarażonych HIV. Odpowiedz Link
anek.anek Re: Ciekawa strona 02.06.04, 14:41 Autor poczynił po prostu takie założenie, jak mi się wydaje z prostego powodu: jeśli skuteczność prezerwatyw w antykoncepcji określana jest w badaniach na ponad 95 %, to można przyjąć, że "nośnikiem" dla wirusa jest plemnik. Faktem jest, że wirus samodzielnie praktycznie nie występuje - jest to zaledwie ułamek procenta, kiedy "wędruje" bez jakiegoś nośnika! Dlatego chyba autor posłużył się takim przykładem: że kobieta zaraża się podczas zapłodnienia. Nie można stawiać oczywiście znaku równości, ale wyniki skuteczności prezrwatyw w obydwu przypadkach (HIV i ciążą) są bardzo zbliżone. w krajach "cywilizowanych" największym problemem jest narkomania i homoseksualizm. W przypadku heteroseksualnych stosunków w europie odnotowuje się najmniej zarażeń. W krajach afrykańskich, żyje blisko 70 % osób zarażonych (!!!) WHO w swoich raportach podaje, że w najgorszym przypadku drogą inną niż hetroseksualny stosunek, zaraża się 10 % tych osób. A więc zupełnie odwrotny stosunek liczb niż w krajach już rozwiniętych! Dlaczego tak jest? Pomimo starań WHO i UNAIDS "zużycie" prezerwatyw (i to jeszcze trzeba dodać prawidłowe!) nadal jest znikome! Przerwatywy nadal służą tylko dzieciakom do zabawy. Do tego dochodzą nieszczęsne "uwarunkowania kulturowe" - które niestety są zgodne również w pewnym zakresie ze stanowiskiem kościoła katolickiego. W Europie rośnie natomiast niepokojąco ilośc dzieci zarażonych wirusem HIV. I można to też wytłumaczyć m.in. tym, że kobieta w stosunku heteroseksualnym z zarażonym mężczyzną jest narażona kilkukrotnie więcej razy niż meżczyzna podczas stosunku z zarażoną kobietą (ponad 30 % do kilku procent). wynika to z budowy anatomicznej i specyfiki organizmu. Ryzyko zarażenia płodu jest nadal ogromne, chociaż na szczęscie przeznaczanych jest coraz więcej pieniędzy na opracowanie leków to konkretne ryzyko zmniejszających. Jeśli chodzi o samo przenoszenie się wirusa, jest w Internecie naprawdę wiele stron, gdzie możecie zapoznać się z jego budową i specyfiką. Proszę zróbcie to najpierw, zanim znowu na tym forum padnie sformułowanie, że prezerwatywy nie chronią! ciekawa jstem co będziecie mówili swoim dzieciom.... Odpowiedz Link
adzia_a Ania... 02.06.04, 21:15 ...ja się nie kłócę, że prezerwatywa nie chroni przed Aids, bo w sporym procencie chroni, to pewne. protestuję tylko przeciwko nadawaniu znamion naukowości wywodom tego pana, bo one są akurat w tym temacie silnie bzdurne. Co ma indeks Pearla do zarażenia AIDS? Po pierwsze, wskaźnik Pearla obejmuje PRAWIDŁOWE przypadki zastosowania antykoncepcji, czyli te, kiedy nie mamy do czynienia z pęknięciem, zsunięciem itp. Po drugie, on obejmuje tylko przypadki zajścia w ciążę, a nie zawsze przy "nieszczelnościach" się w ciążę zachodzi. nawet jeśli rząd wielkości jest zachowany, jak mówi Kuba, to tylko przypadkowo. Odpowiedz Link
isma Re: Ciekawa strona 02.06.04, 09:18 O jej, Adziu, to dobre, ja tego nie doczytalam, ale jak wobec tego zarazaja sie HIV homoseksualisci? Mnie natomiast rozczulil do lez passus z "dostawaniem" przez kobiety maslanych oczu na widok obslinionego bobasa. Odpowiedz Link
sion2 Re: Ciekawa strona 02.06.04, 12:09 przeczytałam pobieznie - właściwie tak szybciutko przeleciałam wzrokiem i refleksje mam tylko jedną : autor chcąc napietnować brak obiektywizmu autora/ów encyklopedii sam wpadł w pułapkę bardzo nie rzetelnego subiektywizmu czego przykładem są m.in. właśnie te dwa zdania zacytowane przez poprzedniczki autorzy encykolpedii wyszli z założenia katolickiego a autor krytyki z założenia antyreligijnego nie rozumiem czym sie różnią te dwie postawy pierwsza zakłada, zę ktokolwiek ośmieli sie pomysleć inaczej niż katolicy jest "be" i z tym sie nie zgadzam a druga, ze ktokolwiek ośmieli się powiedzieć coś "za" Bogiem, religią, Kościołem oraz -uch!nie daj Boze!- przeciwko nieograniczonej swobodzie w seksie jest także "be" - z tym nie zgadzam sie jeszcze bardziej a inna sprawa to niesamowicie mnie wzrusza kiedy ktoś tłumaczy, ze ciąża to nie człowiek, że usunięcie "ciąży" to nie zabicie człowieka i mówi "przeciez to zarodek!" "to embrion!" "to tylko płód a nie człowiek" sprawa jest prosta: w takim razie noworodek oraz przedszkolak to nie ludzie tylko właśnie noworodki i przedszkolaki! człowiek rozwija się prawie całe życie i nauka stosuje różne nazwy na etapy tego rozwoju: starzec (lekarz o specjalności geriatra go leczy), niemowlę (pediatra), nastolatek, przedszkolak , noworodek - płód, embrion, zarodek. Równie dobrze można twierdzić, że niemowle to nie człowiek tylko niemowlę jak i że embrion to nie człowiek tylko embrion! Embrion to człowiek na etpie rozwoju embrionu a niemowlę to człowiek na teapie niemowlęcym - logiczne, nie? embrion ma te same geny co urodzony parę miesięcy później noworodek - to ta sama istota tylko na innym etapie rozwoju. Organizm noworodka jest pod wieloma względami INNY niż oragnizm dorosłego człowieka, nie wszytkie narządy podejmują pracę w sposób dojrzały juz od momentu narodzin. Jeżeli więc zabicie nowordka jest morderstwem bo to jest człowiek to zabicie płodu także. a poza tym autor krytyki "zapomniał" napisać, ze wyglądem zewnętrznym embrion odwzorowuje człowieka już w wieku 12 tyg- ma juz wszystkie organy LUDZKIE. A jego mały, niedojrzaly móżdżek wysyła fale elektr. charakterystyczne TYLKO DAL RASY LUDZKIEJ juz w 7 tyg. - przeczytane w podeczniku do psychologii dla studentów psychologii (nie katolickiej tylko zwykłej państwowej) jak widzisz kubusiu twój autor jest tak samo nie rzetelny jak autorzy encyklopedii Odpowiedz Link
kubus_2004 Re: Ciekawa strona 02.06.04, 13:24 Wcale nie. On polemizuje z autorem katolikiem. Zresztą jak przeczytasz to co pisze uważnie, to stwierdzisz, że możesz mu postawić niewiele zarzutów i to tylko w kwestiach nierozwiązywalnych, czyli np. w kwestii czy 6 malutkich, niewidocznych gołym okiem komórek to już człowiek czy nie? Odpowiedz Link
isma Re: Ciekawa strona 02.06.04, 14:45 Kubusiu, ale dlaczego ta kwestia jest nierozwiazywalna? Czyzby byly jakies fakty, ktorych zmyslami ani aparatura nie dalo sie stwierdzic, co? Odpowiedz Link
kubus_2004 Re: Ciekawa strona 02.06.04, 23:38 > Kubusiu, ale dlaczego ta kwestia jest nierozwiazywalna? > Czyzby byly jakies fakty, ktorych zmyslami ani aparatura nie dalo sie > stwierdzic, co? A tym wypadku zmysłami niewiele, ale aparaturą sporo można stwierdzić. Tylko powstaje spór: czy 2, 4, 6 czy 8 malutkich, niewidocznych gołym okiem, komórek to już człowiek czy jeszcze nie człowiek. Zależy jak zdefiniować człowieka. Skoro wierzący definiują człowieka jako połączoną komórkę jajową i plemnik (i wszystko co z tego potem wyjdzie) to dlaczego liczycie wiek człowieka od narodzin, a nie poczęcia? Dlaczego nie żądacie pełnych praw (np. dziedziczenia) dla zygoty? W końcu to człowiek i jego też chroni konstytucja. Czy rodzina z 2-dniowym dzieckiem powinna zgłosić do spółdzielni mieszkaniowej fakt, iż w mieszkaniu zamieszkuje o jedną osobę więcej i płacić wyższy czynsz? Czy takiego człowieka należy zameldować? Absurd? No właśnie. Odpowiedz Link
isma Re: Ciekawa strona 03.06.04, 09:18 No, wiec wlasnie, wszytsko zalezy od definicji. Czy chcesz, czy nie, zawsze przyjmujesz jakies zalozenia, wiec nie wmawiaj nam, ze otwierasz komukolwiek oczy na "prawde obiektywna" )) Natomiast co do drugiej czesci Twojej wypowiedzi, to, wybacz, ale nie wypowiadalam sie w imieniu "my" (z zasady tego nei czynie), wiec nie bardzo rozumiem, z kim polemizujesz )). Aha, obowiazek meldunkowy powstaje niezaleznie od tego, czy osoba ma lat 100, czy dni dwa )). Odpowiedz Link
kubus_2004 Re: Ciekawa strona 03.06.04, 11:04 > Aha, obowiazek meldunkowy powstaje niezaleznie od tego, czy osoba ma lat 100, > czy dni dwa )).\ Miałem na myśli dziecko w wieku 2 dni OD POCZĘCIA!!! Odpowiedz Link
sion2 Re: ciekawostka 03.06.04, 11:08 właśnie dobrze, że postawiłeś takie pytanie, tak się składa że słyszałam co nieco na ten temat: 1. w kulturze azjatyckiej wiek dzicka liczy się od orientacyjnego czasu poczęcia a nie narodzin 2.także w prawie polskim i innych krajów jest tak, ze jeżeli kobieta jest w ciąży a umnrze jej mąż - ojciec dziecka to to dziecko juz w łonie matki jest dziedzicem po ojcu - możesz sprawdzić jest to jeden z paradoksów prawa, ze w tym wypadku dziecko nienarodzone uznane jest za człowieka, jest podmiotem prawnym, jest dziedzicem jako człowiek - gdyż żadna "grupa tkanek" nie może dziedziczyć - tylko CZŁOWIEK a z drugiej strony prawo zezwala na zabicie takie człowieczka jak jest chory "no bo to tylko komówrki - do 12 tyg" 3. Dziecko ma prawo do życia i ochrony od poczęcia - według Konstytucji pozdr. Kasia Odpowiedz Link
anek.anek Re: ciekawostka 03.06.04, 22:28 Wydaje mi się, że te 12 czy ileś tam tygodni od zapłodnienia, kiedy to nauka określa zbitek komórek (wtedy już cąłkiem pokaźny) jako dziecko, to po prostu czas kiedy zaczyna się intensywny rozwój i praca mózgu. A więc za człowieka uznajemy "coś", co ma już w określony sposób wykształtowany mózg.Podobnie jest z definicją śmierci - dopiero śmierć mózgu jest śmiercią definitywnie kończącą żywot.... Odpowiedz Link
kubus_2004 Re: ciekawostka 04.06.04, 00:37 > 1. w kulturze azjatyckiej wiek dzicka liczy się od orientacyjnego czasu > poczęcia a nie narodzin Hmm, to ciekawe. Spędziłem w dalekiej Azji kilka lat i nigdy o tym nie słyszałem. O jakim kraju mówisz? Odpowiedz Link