andrzej585858
09.05.13, 11:40
Czytając "Drabinę raju" Jana Klimaka - dzieła będącego syntezą wschodniej myśli ascetycznej w sposob naturalny zainteresowałem się także dziejami klasztoru na górze Synaj. Czytając o nim nasunęła mi się analogia z innym znanym klasztorem - benedyktynskim klasztorem w Cluny. Oba mają pewną cechę wspólną. Mówiąc o tych klasztorach bardzo często trzeba zaczynac zdanie od - naj.
Klasztor św. Katarzyny na górze Synaj jest najstarszym istniejącym bez przerwy klasztorem chrześcijańskim. Z kolei klasztor w Cluny była największym klasztorem.
Mnisi z klasztoru synajskiego prawie od zarania swoich dziejów żyli pod panowaniem wladców muzułmańskich a więc niezbyt przyjaźnie nastawionych do chrześcijaństwa, mnisi z Cluny w kraju uwazanym na jeden z najbardziej chrześcijańskich. Jakże odmienne jednak są losy obu?
Klasztor na górze Synaj powstał w znanej nam dzisiaj formie w około r. 530, chociaz kaplica ufundowana przez matkę Konstantyna Wielkiego istniała juz w IV wieku. Po zdobyciu tych terenów przez muzułmanskich najeźdźców mnisi uzyskali od samego Mahometa zapewnienie o bezpieczeństwie. Przez ponad 1500 lat pomimo przetaczających sie wojen, nieprzyjaznego otoczenia, napadów - klasztor do dzisiaj pozostal nietknięty i mnisi w ciszy nieprzerwanie sprawują tam liturgię.
Jakże odmienny los spotkał klasztor w Cluny? Oto ten załozony w 911r. klasztor ktory przez kilkaset lat był centrum duchowym Europy, który spowodował że Kościół otrzasnął się mroków "ciemnych wieków" i trapiacych go wszystkich mozliwych grzechów został zniszczony - świadomie i celowo dopuszczono się w cywilizowanym podobno kraju do zniszczenia zarówno duchowego jak i materialnego najwiekszego w Europie klasztoru, arcydzieła budownictwa. Bezcenne manuskrypty z biblioteki zostały spalone.
Biblioteka na górze Synaj istnieje nieprzerwanie od V w. nikt jej nie zdewastował, ani nie zniszczył pomimo iż dla wyznawcy Allaha "jeden dzien na wojnie przeciwko niewiernym jest lepszy niż 100 lat modlitw" - a jednak nawet oni nie dopuścili sie podobnego barbarzyństwa.
Mamy rok 1790. Mija rok od rozpoczecia rewolucji rozpoczętej w imię równości, wolności i braterstwa. Jak w praktyce wyglądaja te szczytne ideały? Oto 12 lipca 1790 roku przegłosowano tzw. konstytucję cywilna kleru, ktora pociąga za sobą, m.in. zwyczajne zniesienie zakonów z racji, rzekomej ich bezużyteczności. Tym zakonnikom, ktorzy tego zechcą, umożliwia sie powrót do zycia świeckiego ze stałą pensją, inni natomiast zostaja zgromadzeni w kilku klasztorach zachowanych specjalnie w tym celu bez prawa przyjmowania nowych członków - czyli skazania na wymarcie.
Zarzadzenie natychmiast zastosowano do mnichow opactwa Cluny. Tylko dwóch z nich zdecyduje się dożyc swoich dni w klasztorze dla niedobitków. Cześć decyduje się na powrót do życia świeckiego i podpisuje konstytucję. Ci, co nie podpiszą zostają bądź uwięzieni, bądź deportowani na wyspę Re - kolonia karna. Szesciu zostanie w 1794 r. zgilotynowanych.
Tak wyglądała w praktyce realizacja rewolucyjnych haseł równości, braterstwa i tolerancji. Co stało sie natomiast z samym opactwem? 2 listopada 1789 r. wszystkie budynki zostaja zajęte przez panstwo. marcu 1790 postanowiono że wszystkie budynki przejdą pod zarząd miasta. W latach 1792-93 w związku z nasileniem się nastrojów rewolucyjnych miasto utraciło całkowicie wpływ na los tych zajetych dobr. Dzwony zostały przetopione na działa . Kosciół opacki w którym msze odprawiono po raz ostatni 25 X 1793 został pozostawiony na łaske losu, splądrowany i ograbiony w dniach 27 i 28 pażdziernika tego roku spalono 6 wywrotek ksiąg i innych dokumentów klasztornych. W ciągu nastepnego 1794 roku wszystko co pozostało zostało bądź rozgrabione bądź sprzedane.
Kosciół opacki, klejnot architektury romńskiej został w 1798 r. wystawiony na publicznej aukcji w celu zburzenia i rozebrania!!!!
Pomimo protestów, w tym także mera Cluny władze panstwowe pozostały obojętne na los budynków . W efekcie w 1811 roku pozostała jedynie dzwonnica i połudnowa część wielkiego transeptu oraz kilka kaplic. Kaplice ostatecznie zburzono w 1823 r.
W ten sposób opactwo Cluny zniknęło z kart dziejów - zarówno duchowo jak i fizycznie.
Takie było oblicze tej rewolucji , rewolucji której hasłami szczycimy się. A klasztor na gorze Synaj połozony na terenach opanowanych przez muzułmanów istnieje nadal - niezniszczony, naukowcy mogą korzystac z zasobów bezcennej biblioteki klasztornej.
Jakże różne były losy tych klasztorów.
Można zapytać się więc - kto okazał się bardziej tolerancyjny?