Dodaj do ulubionych

List Episkopatu

20.12.13, 16:37
Bardzo ważny i niezwykle potrzebny głos Episkopatu dotyczący rodziny. Dlatego też zacytuję go w całości. Mozna przypuszczać że za chwilę spotka się z frontalnym atakiem wszystkich tzw. postępowych sił i właśnie dlatego głos Kościoła jest w tej kwestii niezwykle potrzebny. Tak jak i kiedyś tak i teraz potrzebne jest ostrzeżenie przed wszelkimi ideologiami mającymi swoje korzenie w ideologii marksistowskiej.

"List Pasterski Episkopatu Polski do duszpasterskiego wykorzystania w Niedzielę Świętej Rodziny 2013 roku

Drogie Siostry, drodzy Bracia!

Każdego roku w Oktawie Narodzenia Pańskiego przeżywamy Niedzielę Świętej Rodziny. Kierujemy myśl ku naszym rodzinom i podejmujemy refleksję na temat sytuacji współczesnej rodziny. Dzisiejsza Ewangelia opowiada o tym, że Rodzina z Nazaretu w trudnych i niejasnych sytuacjach starała się odczytać i wypełnić wolę Bożą, dzięki czemu wychodziła z nich odnowiona. Takie zachowanie stanowi dla nas ważną wskazówkę, że także dzisiaj posłuszeństwo Bogu i Jego niezrozumiałej czasem woli jest gwarantem szczęścia w rodzinie.

Błogosławiony Jan Paweł II, do którego kanonizacji się przygotowujemy, przypomina, że prawda o instytucji małżeństwa jest „ponad wolą jednostek, kaprysami poszczególnych małżeństw, decyzjami organizmów społecznych i rządowych” (23 II 1980). Prawdy tej należy szukać u Boga, ponieważ „sam Bóg jest twórcą małżeństwa” (GS 48). To Bóg stworzył człowieka mężczyzną i kobietą, zaś bycie – w ciele i duszy – mężczyzną „dla” kobiety i kobietą „dla” mężczyzny uczynił wielkim i niezastąpionym darem oraz zadaniem w życiu małżeńskim. Rodzinę oparł na fundamencie małżeństwa złączonego na całe życie miłością nierozerwalną i wyłączną. Postanowił, że taka właśnie rodzina będzie właściwym środowiskiem rozwoju dzieci, którym przekaże życie oraz zapewni rozwój materialny i duchowy.

Ta chrześcijańska wizja nie jest jakąś arbitralnie narzuconą normą, ale wypływa z odczytania natury osoby ludzkiej, natury małżeństwa i rodziny. Odrzucanie tej wizji prowadzi nieuchronnie do rozkładu rodzin i do klęski człowieka. Jak pokazuje historia ludzkości, lekceważenie Stwórcy jest zawsze niebezpieczne i zagraża szczęśliwej przyszłości człowieka i świata. Muszą zatem budzić najwyższy niepokój próby przedefiniowania pojęcia małżeństwa i rodziny narzucane współcześnie, zwłaszcza przez zwolenników ideologii gender i nagłaśniane przez niektóre media. Wobec nasilających się ataków tej ideologii skierowanych na różne obszary życia rodzinnego i społecznego czujemy się przynagleni, by z jednej strony stanowczo i jednoznacznie wypowiedzieć się w obronie chrześcijańskiej rodziny, fundamentalnych wartości, które ją chronią, a z drugiej przestrzec przed zagrożeniami płynącymi z propagowania nowego typu form życia rodzinnego.

Ideologia gender stanowi efekt trwających od dziesięcioleci przemian ideowo-kulturowych, mocno zakorzenionych w marksizmie i neomarksizmie, promowanych przez niektóre ruchy feministyczne oraz rewolucję seksualną. Genderyzm promuje zasady całkowicie sprzeczne z rzeczywistością i integralnym pojmowaniem natury człowieka. Twierdzi, że płeć biologiczna nie ma znaczenia społecznego, i że liczy się przede wszystkim płeć kulturowa, którą człowiek może swobodnie modelować i definiować, niezależnie od uwarunkowań biologicznych. Według tej ideologii człowiek może siebie w dobrowolny sposób określać: czy jest mężczyzną czy kobietą, może też dowolnie wybierać własną orientację seksualną. To dobrowolne samookreślenie, które nie musi być czymś jednorazowym, ma prowadzić do tego, by społeczeństwo zaakceptowało prawo do zakładania nowego typu rodzin, na przykład zbudowanych na związkach o charakterze homoseksualnym.

Niebezpieczeństwo ideologii gender wynika w gruncie rzeczy z jej głęboko destrukcyjnego charakteru zarówno wobec osoby, jak i relacji międzyludzkich, a więc całego życia społecznego. Człowiek o niepewnej tożsamości płciowej nie jest w stanie odkryć i wypełnić zadań stojących przed nim zarówno w życiu małżeńsko-rodzinnym, jak i społeczno-zawodowym. Próba zrównania różnego typu związków jest de facto poważnym osłabieniem małżeństwa jako wspólnoty mężczyzny i kobiety oraz rodziny, na małżeństwie zbudowanej.

Spotykamy się z różnymi postawami wobec działań podejmowanych przez zwolenników ideologii gender. Zdecydowana większość nie wie, czym jest ta ideologia, nie wyczuwa więc żadnego niebezpieczeństwa. Wąskie grono osób – zwłaszcza nauczycieli i wychowawców, w tym także katechetów i duszpasterzy – próbuje na własną rękę poszukiwać konstruktywnych sposobów przeciwdziałania jej. Są wreszcie i tacy, którzy widząc absurdalność tej ideologii uważają, że Polacy sami odrzucą proponowane im utopijne wizje. Tymczasem ideologia gender bez wiedzy społeczeństwa i zgody Polaków od wielu miesięcy wprowadzana jest w różne struktury życia społecznego: edukację, służbę zdrowia, działalność placówek kulturalno-oświatowych i organizacji pozarządowych. W przekazach części mediów jest ukazywana pozytywnie: jako przeciwdziałanie przemocy oraz dążenie do równouprawnienia.

Wspólnota Kościoła w sposób integralny patrzy na człowieka i jego płeć, dostrzegając w niej wymiar cielesno-biologiczny, psychiczno-kulturowy oraz duchowy. Nie jest czymś niewłaściwym prowadzenie badań nad wpływem kultury na płeć. Groźne jest natomiast ideologiczne twierdzenie, że płeć biologiczna nie ma żadnego istotnego znaczenia dla życia społecznego. Kościół jednoznacznie opowiada się przeciw dyskryminacji ze względu na płeć, ale równocześnie dostrzega niebezpieczeństwo niwelowania wartości płci. To nie fakt istnienia dwóch płci jest źródłem dyskryminacji, ale brak duchowego odniesienia, ludzki egoizm i pycha, które trzeba stale przezwyciężać. Kościół w żaden sposób nie zgadza się na poniżanie osób o skłonnościach homoseksualnych, ale równocześnie z naciskiem podkreśla, że aktywność homoseksualna jest głęboko nieuporządkowana oraz że nie można społecznie zrównywać małżeństwa będącego wspólnotą mężczyzny i kobiety ze związkiem homoseksualnym.

W święto Świętej Rodziny zwracamy się z gorącym apelem do rodzin chrześcijańskich, do przedstawicieli ruchów religijnych i stowarzyszeń kościelnych oraz wszystkich ludzi dobrej woli, aby odważnie podejmowali działania, które będą służyć upowszechnianiu prawdy o małżeństwie i rodzinie. Bardziej niż kiedykolwiek potrzebna jest dzisiaj edukacja środowisk wychowawczych.

Apelujemy także do instytucji odpowiadających za polską edukację, aby nie ulegały naciskom nielicznych, choć bardzo głośnych, środowisk, dysponujących niemałymi środkami finansowymi, które w imię nowoczesnego wychowania dokonują eksperymentów na dzieciach i młodzieży. Wzywamy instytucje oświatowe, aby zaangażowały się w promowanie integralnej wizji człowieka.

Wszystkich wierzących prosimy o żarliwą modlitwę w intencji małżeństw, rodzin oraz wychowywanych w nich dzieci. Prośmy Ducha Świętego, aby udzielał nam nieustannie światła rozumienia i widzenia prawdy w tym, co jest niebezpieczeństwem i zagrożeniem nie tylko dla rodziny, ale dla naszej Ojczyzny i całej ludzkości. Módlmy się także o odwagę bycia ludźmi wiary i odważnymi obrońcami Prawdy. Niech w podejmowaniu tego trudu wzorem do naśladowania oraz pomocą duchową będzie Święta Rodzina z Nazaretu, w której wychowywał się Syn Boży – Jezus Chrystus.

W tym duchu udzielamy wszystkim pasterskiego błogosławieństwa.

Podpisali: Pasterze Kościoła katolickiego w Polsce"

episkopat.pl/dokumenty/5545.1,List_pasterski_na_Niedziele_Swietej_Rodziny_2013_roku.html
Obserwuj wątek
    • luccio1 Re: List Episkopatu 20.12.13, 18:24
      Czekam teraz na list Episkopatu w sprawach społecznych, takich jak bezrobocie, umowy śmieciowe, brak ochrony lokatorów etc.
      • andrzej585858 Re: List Episkopatu 20.12.13, 21:07
        luccio1 napisał:

        > Czekam teraz na list Episkopatu w sprawach społecznych, takich jak bezrobocie,
        > umowy śmieciowe, brak ochrony lokatorów etc.

        Mam wrażenie że na ten temat napisano już bardzo dawno temu:

        "Otóż temu, który pracuje, poczytuje się zapłatę nie tytułem łaski, lecz należności" - Rz 4,4

        oraz najbardziej chyba znany fragment NT dotyczący tej kwestii:

        "Mówi bowiem Pismo: <Nie zawiążesz pyska wołowi młócącemu> oraz: <Godzien jest robotnik zapłaty swojej>" - 1 Tym 4,18.

        W drugim cytowanym fragmencie mamy wręcz odniesienia do ST, tak więc kwestia spraw społecznych sięga wręcz czasów biblijnych. Wracając do czasów współczesnych o bezrobociu Episkopat wypowiedział się chociażby w tym liście:

        ekai.pl/biblioteka/dokumenty/x204/list-spoleczny-episkopatu-polski/?print=1.
        Przykładów jest naprawdę dużo -szkoda tylko że nasi politycy zwłaszcza ci z lewej strony, teoretycznie bardziej wyczuleni na kwestie socjalne, bardziej zainteresowani są związkami partnerskimi, aborcją i szukaniem wszelkich negatywnych zachowań wśród duchowieństwa niż tym co tak ładnie nazywa się - sprawiedliwością społeczną.
        • andrzej585858 Re: List Episkopatu 20.12.13, 21:36
          Wszystkim ktorzy uwazają że jak zwykle biskupi coś tam bredzą polecam lekturę tego oto dokumentu noszącego nazwę : "Standardy edukacji seksualnej w Europie" :

          www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&ved=0CC8QFjAA&url=http%3A%2F%2Fwww.undp.org.pl%2Feng%2Fcontent%2Fdownload%2F1684%2F9201%2Ffile%2FWHO_BZgA_Standardy_edukacji_seksualnej.pdf&ei=Kqi0Uoe2JYLHtQayjICgCA&usg=AFQjCNFWl9-cUmo2yrNSbT0soLxzQ5Ttqw&sig2=j0Wfgp5byfJUHrVy8OuMeg&bvm=bv.58187178,d.Yms
          w cytowanym dokumencie na str. 40 możemy znaleźć takie oto zalecenia dotyczące przekazywania informacji dla dzieci w wieku 0 - 4 lat:

          "Radość i przyjemność z dotykania własnego ciała, masturbacja w okresie wczesnego dzieciństwa
          - odkrywanie własnego ciała i własnych narządów płciowych
          - fakt, że fizyczna bliskość stanowi normalną część życia
          - czułość i fizyczna bliskość jako wyraz milości i bliskości"

          I to wszystko sygnowane przez WHO jako pewnego rodzaju matryca edukacji seksualnej. Ale to podobno kłamstwo i biskupi posluguja się zlepkiem plotek i insynuacji.

        • k_j_z Re: List Episkopatu 21.12.13, 10:30
          andrzej585858 napisał:


          > Przykładów jest naprawdę dużo -szkoda tylko że nasi politycy zwłaszcza ci z lew
          > ej strony, teoretycznie bardziej wyczuleni na kwestie socjalne, bardziej zainte
          > resowani są związkami partnerskimi, aborcją i szukaniem wszelkich negatywnych z
          > achowań wśród duchowieństwa

          ależtych zachowań wcale nie trzeba szukać,one wyłażą nz każdej strony



          niż tym co tak ładnie nazywa się - sprawiedliwości
          > ą społeczną.
    • k_j_z Re: List Episkopatu 22.12.13, 09:42


      >
      > Spotykamy się z różnymi postawami wobec działań podejmowanych przez zwolenników
      > ideologii gender. Zdecydowana większość nie wie, czym jest ta ideologia,



      Nie wie, ale nie przeszkadza to jak widać w wypisywaniu bzdur
      Ręce i wszystko inne opada, kiedy pomyślę, że dodatkowo będę musiała wysłuchać tego zamiast homilii.
      • andrzej585858 Re: List Episkopatu 22.12.13, 09:57
        k_j_z napisała:


        >
        > Nie wie, ale nie przeszkadza to jak widać w wypisywaniu bzdur
        > Ręce i wszystko inne opada, kiedy pomyślę, że dodatkowo będę musiała wysłuchać
        > tego zamiast homilii.

        Jednak chciałbym prosić o konkretne wskazanie tych bzdur. Czyli co tak bzdurnego piszą biskupi?
        Akurat stwierdzenie że zdecydowana wiekszość społeczeństwa nie wie dlaczego gender jest niebezpieczne jest jak najbardziej prawdziwym stwierdzeniem. Ta niewiedza powoduje że lekcewazy sie zagrozenia zwiazane z jej rozpowszechnianiem. Jest to taka sama sytuacja jak z ideologią socjalistyczną. Tez byli tacy propagatorzy którzy twierdzili że Jezus był pierwszym socjalistą. Teraz tez sa tacy ktorzy mowią że Jezus był prekursorem gender.
        Mechanizm powtarza się , ideologia także.

        Nie pamietam kto wymyslił określenie - "przymiotnik niwelujący". Jest to przymiotnik dodany dp rzeczownika powodujacy całkowitę zmianę sensu - wystarczy dodać do rzeczownika demokracja przymiotnik socjalistyczna - i mam do czynienia z zaprzeczeniem sensu demokracji. Z podobnym zjawiskiem mamy do czynienia jeżeli chodzi o gender. Przepoczwarza się rozważania naukowe na ideologię która ma zastąpić skompromitowany socjalizm naukowy.

    • otryt Dyskusja o gender w Telewizji Republika 22.12.13, 12:35
      Zachęcam do wysłuchania merytorycznej dyskusji o gender. Uczestnikami są prowadzący Bronisław Widstein oraz trzy panie: dr Magdalena Gawin, dr Katarzyna Kasia oraz teatrolog Wanda Zwinogrodzka.

      Z dyskusji wynika, że tak jak marksizm gender jest naukową metodą badawczą, badającą w tym wypadku zjawisko płci kulturowej. Istnienia płci kulturowej nikt spośród strony konserwatywnej sporu nie neguje. Tak jak druga strona nie neguje istnienia płci biologicznej. I że czasem u tej samej osoby mogą to być różne płcie. Do tej pory jest zgoda. Gdyby wyniki tych badań zastosować w praktyce, by pomóc ludziom, których płci biologicznej nie da się łatwo ustalić albo takim osobom, które mają zakłóconą tożsamość płciową lub wszelkie inne zaburzenia na tym polu. Myślę, że nikt by się nie sprzeciwiał, by pomóc ludziom cierpiącym z tego powodu. Tak samo jak nikt nie sprzeciwia się takim samym prawom obywatelskim dla kobiet i mężczyzn.

      Jednak dobrze wiemy, że gender to jest jednak coś więcej, że jest jego drugie oblicze mające charakter ideologii, którą w aktywny i brutalny sposób próbuje narzucić się narzucić całej populacji poprzez system prawa, edukacji i kultury.

      Ale przecież dobrze wiemy, że ideologia gender to nie tylko sprawy płci kulturowej. To coś znacznie więcej. We wszelkich dyskusjach genderyści próbują wmówić przeciwnikom ignorancję, nawet wmawiają niezrozumienie co oznacza słowo gender albo, że ideologia dotyczy wyłącznie sprawy płci kulturowej. A wiemy doskonale, że jest to nieprawda. Oprócz zagadnień związanych z płcią kulturową ideologia gender zawiera w sobie także te wszystkie postulaty od lat stawiane przez środowiska gejowskie i radykalny feminizm. I zbiorczo stara się to realizować w życiu poszczególnych społeczeństw.

      Jak bardzo są w tym zakłamani niech świadczy list Magdaleny Środy i innych feministek do papieża Franciszka. Piszą w nim, że walczą o równość, której nie ma tak jak wcześniej walczyli o prawa wyborcze zupełnie zapominając o prawie do aborcji na życzenie, które jest ich głównym postulatem a dla ruchów gejowskich podpiętych do tej ideologii głównym postulatem jest zrównanie związku kobiety i mężczyzny z ich homozwiązkami. Ale nawet tego im mało. Oni chcą zmiany definicji małżeństwa, czynią gwałt na języku i śwaidomości, by szczególnie tym najmłodszym namącić w glowach. Oni wiedzą, że ludzie starsi są niereformowalni, dlatego taki nacisk kładą na dzieci, szkoły, przedszkola, bo ich świadomość można ukształtować jak plastelinę.

      Ciekawą rzecz mimochodem powiedziała pani Kasia mówiąc o freudowski id, ego i superego, że popędy ludzkie są najważniejsze i im należy sprzyjać, nie sprzeciwiać się im. Freud zaś twierdził, że nie da się w żaden sposób ograniczeń bólu, spowodowanego ograniczeniami wynikającymi z kultury. Likwidując te ograniczenia i dając zielone światło dla popędów wcale nie zmniejszy się cierpienia człowieka, lecz na odwrót, cierpienia te staną się jeszcze większe.

      Inną ciekawą rzeczą jest to, że dr Kasia najbardziej protestowała, gdy mowa była o tym, że gender niszczy rodzinę. Twierdziła, że z czym takim się nie dyskutuje. Tymczasem Wildstein pokazał całą listę myślicieli, którzy twierdzili, że tak właśnie się stanie, że związki rodzinne ulegną destrukcji.

      telewizjarepublika.pl/Bronislaw-wildstein-przedstawia-odc-14-201314,video,529.html#.UrbCWoXEj4c
      Pozdrawiam
      • andrzej585858 Re: Dyskusja o gender w Telewizji Republika 23.12.13, 09:51
        Dziekuję za ten niezwykle ciekawy wpis. Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu iz biskupi wykazali się wyjątkowa przenikliwościa publikując właśnie teraz list oświecony obronie rodziny przed zagrożeniami zwiazanymi z usilnym propagowaniem zideologizowanej mutacji gender.
        Tym bardziej że właśnie teraz gdy za kilka dni będziemy swiętować cud Narodzin mamy do czynienia z jakimś zadziwiającym atakiem na zycie.
        Prowokacja K. Bratkowskiej, feministki a także wykladowczyni gender jest doskonałą ilustracją tego jak to co było nauką zamieniło się w ideologię. Ideologię groźną gdyż prowadzącą w istocie rzeczy do zagubienia człowieczeństwa.
        Ale to jeszcze nie koniec tego przeraźliwego spektaklu. Oto wypowiedzi innego przedstawiciela tego nowoczesnego i postepowego nurtu - dr. J. Kochanowskiego który w ten sposob kpi z deklaracji o. Kramera dotyczącej adopcji nienarodzonego dziecka:

        "Bratkowska powinna wyskrobaną zygotę wsadzić w słój, zapeklować i wysłać panu księdzu. Niech kanonizują św. Zygotę. Patronkę oszołomów."

        A oto jeszcze kilka innych próbek tego jakże "naukowego" języka wykladowcy na UW:



        " Będzie więcej, obiecuję! Ideologia gender da Wam popalić smile Koniec z polityką miłości. Oszołomy na drzewa!

        Autorytet UW zyska na piętnowaniu fanatyków.

        Ech, katolicy mają tak kruche uczucia, że obrażać ich to żadne wyzwanie. Wystarczy napisać o zygocie i już szykują donos do rektora smile)))"

        Na pewno autorytet UW zyska Zwłaszcza gdy bedzie zatrudniał pracowników o tak "naukowym" podejściu . Z czym więc do czynienia? - Z nauką czy z ideologią?

        I na zakonczenie cytat z artykułu omawiającego "naukowe" wnioski dr Kochanowskiego:

        "A czy to się podoba czy nie - uczelnie nie mogą stać się kuźnią lewackich kadr i absurdalnych poglądów. Choć coraz częściej mamy wrażenie, że osoby pokroju dr. Kochanowskiego stają się elitą, a nie absurdalnym marginesem na uczelniach. Nie pierwszy to taki przypadek i niestety mamy wrażenie, że nie ostatni..."

        wpolityce.pl/artykuly/70097-nowe-wspaniale-standardy-na-uniwersytecie-wykladowca-uw-bratkowska-powinna-wyskrobana-zygote-wsadzic-w-sloj-zapeklowac-i-wyslac-panu-ksiedzu-niech-kanonizuja-sw-zygote
        Niestety, nie ostatni to przypadek. I trzeba w tym momencie zadac sobie pytanie - czy reakcja Koscioła jest niepotrzebna? Czy cytowany list biskupow jest powielaniem kłamstw i stekiem bzdur jak to przedstawiają nie tylko propagatorzy gender ideologii ale także tzw. "postępowi" chrzescijanie?
        • otryt Idą święta. Radujmy się... 23.12.13, 15:54
          andrzej585858 napisał:

          >"Bratkowska powinna wyskrobaną zygotę wsadzić w słój, zapeklować i wysłać panu księdzu.
          >Niech kanonizują św. Zygotę. Patronkę oszołomów."

          Prowokują, bo zbliżają się nasze święta. To ostatnio reguła. Gazeta Wyborcza bije w oczy wielkim tytułem o Bratkowskiej, której wcześniej nie znałem. Niczym specjalnym się dotąd nie zasłużyła. Nie pierwszy raz rzeczy małej wagi mają zająć naszą uwagę i wywołać dyskusję, a o rzeczach naprawdę ważnych nie dowiemy się wcale. Chcą nam zakłócić święta, zohydzić, byśmy nie myśleli o Jezusie Chrystusie, który narodził się w Betlejem i przyniósł nam wszystkim Boży Pokój. Chcą byśmy przy wigilijnym stole zastanawiali się czy jest w ciąży czy nie jest, zrobi to, czy tylko straszy? A najlepiej byśmy się pokłócili. A w kwietniu oprócz Wielkanocy będziemy mieli wielkie święto: kanonizację wielkiego Polaka, papieża Jana Pawła II. Już teraz starajmy się zasypywać podziały, które powstały w przyspieszonym tempie właśnie po śmierci JP2 w 2005. I od tego czasu trwa wciąż ostry magiel. I ktoś wciąż dolewa oliwy do tego ognia. Dziś znów to robią.

          Święta idą. Może po Nowym Roku albo Trzech Królach do tematu powrócimy? Jeśli będziemy o tym pamiętać i będzie nam się chciało.

          Wesołych Świąt!
          • andrzej585858 Re: Idą święta. Radujmy się... 29.12.13, 20:20
            otryt napisał

            Chcą nam zakłócić święta, zohydzić, byśmy nie myśleli o Jezusie Chrystu
            > sie, który narodził się w Betlejem i przyniósł nam wszystkim Boży Pokój.

            Na szczęście nie udało się. Natomiast sądząc po nerwowych reakcjach GW oraz tzw. "postępowych" katolików list biskupów był jak najbardziej potrzebny.
            Ktoś musi powiedzieć "stop" - ideologii która niszczy życie i wabi mirażem złudnej wolności. Pewnie już nie dozyję tego momentu gdy zdecydowana reakcja Kościoła w obronie rodziny zostanie nalezycie doceniona i okaże się, że tak jak kiedyś Irlandczycy przyjmując chrześcijaństwo ocalili europejską cywilizację, tak i teraz znowu chrześcijaństwo musi ocalić Europę przed samozagładą.


            • andrzej585858 Dziecko nie jest przedmiotem 08.01.14, 10:09
              Krótka i bardzo zdecydowana wypowiedź bp. Pieronka:

              "Kościół jest za równouprawnieniem kobiet i mężczyzn. Za równymi prawami i obowiązkami płci i zniesieniem podziałów w obowiązkach rodzicielskich takich jak urlopy i nierówny rozwój zawodowy. Ale w gender nie chodzi tylko o to. Męskość i kobiecość ma być usunięta z języka prawnego. Matka i ojciec mają zostać zastąpieni rodzicem pierwszym i rodzicem drugim. Dziecko genderowców nie rodzi się, ale jest przedmiotem produkcji. Polski rząd powinien sprzeciwiać się gender, a nie dawać opętać się tej chorej i niebezpiecznej ideologii."

              wyborcza.pl/1,75478,15236547,Bp_Pieronek__Dziecko_genderowcow_jest_przedmiotem.html
              Do czego prowadzi ten rodzaj ideologii mogliśmy ostatnio przekonać się. Wypowiedzi p. Bratkowskiej i następne deklaracje tzw. feministek dobitnie pokazują jak bardzo jest to odhumanizowana ideologia.
              Nieustannie zadziwia mnie jeden fakt - dlaczego miernikiem postepu ma być łatwość niszczenia życia? Można bowiem odnieść wrażenie że zgoda na aborcję i eutanazję jest wręcz niezbędnym warunkiem uznania danego państwa za nowoczesne, a prawo do aborcji powinno wejść do kanonu praw człowieka. Prawo do zabijania - prawem człowieka - czy nie jest to właśnie "cywilizacja śmierci" o której mówił Jan Paweł II?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka