Dodaj do ulubionych

Bóg się rodzi

24.12.13, 09:29

"Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu:
dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz,
Pan."(Łk 2,10-11)

Przy wigilijnym stole łamiąc opłatek święty,
wspomnijcie, że dzień radosny w miłości jest poczęty,
że jak mówi Wam wszystkim dawne orędzie -
w pierwszą na niebie gwiazdkę Bóg w naszym domu zasiądzie.

https://www.img.f4a.eu/images/7263514a.jpg

"Dziś rodzi się z Dziewicy Ten, który w swej dłoni trzyma całe stworzenie;
w pieluszki, jak mieszkaniec ziemi, owinięty jest Ten, który w istocie swojej
jest nietykalnym Bogiem;
w żłobie leży Ten, który słowem na początku umocnił niebiosa"

Z liturgii bizantyjskiej - Troparion wielkich godzin kanonicznych.

Dzisiaj, poprzez liturgię światło Narodzenia pada na ludzka naturę i przemienia ją. Możemy tylko adorować cud który powoduje, że Ten który jest Nieograniczony objawia się nam pod postacią Syna Człowieczego.
Przeobfitych łask Bożej Dzieciny wszystkim znajomym i nieznajomym życzy
Andrzej
Obserwuj wątek
    • otryt Re: Bóg się rodzi 24.12.13, 13:57
      Tobie Andrzeju oraz wszystkim uczestnikom forum składam najserdeczniejsze życzenia pogodnych i pełnych Bożego błogosławieństwa świat Bożego Narodzenia.
      • andrzej585858 Re: Bóg się rodzi 25.12.13, 09:59

        "Oto zwiastuję wam radość wielką..."(Łk 2, 10).

        Ewangelia z Pasterki stawia dziś przed oczyma mojej wyobraźni wizje
        nieco inne od przedstawianych w jasełkach i popularnych ludowych
        opowiadaniach o Bożym Narodzeniu. Ogólnie utarło się, że ukazuje się
        scenę narodzenia Pana z przepychem i bogactwem. A ja widzę młode
        małżeństwo zmuszone do uciążliwej wędrówki przez nieprzemyślaną do końca
        ustawę panującego cesarza Augusta. Widzę jadącą na osiołku brzemienną
        Kobietę i zatroskanego o nią Józefa. Podobnie betlejemską stajenkę
        wyobrażam zupełnie inaczej niż to jest malowane na świątecznych kartkach
        z życzeniami. Patrząc na taki cukierkowaty obrazek sam chciałbym z
        przyjemnością odpocząć w tej stajence. A jaka była rzeczywistość?

        Wydaje mi się, że przez fakt narodzenia się Jezusa w stajni Pan chce dać
        mi praktyczną lekcję właściwego stosunku do wartości tego świata. U
        Niego nie zewnętrzny splendor i bogactwo się liczą, ale serce człowieka
        i jego otwartość na potrzeby innych. Stwórca mógł zaplanować jakiś
        wspaniały pałac, ale betlejemska stajnia ukazuje najbardziej Jego
        ojcowską miłość do pogrążonej w grzechach ludzkości. To tak, jakby Pan
        chciał już w chwili narodzenia pokazać mi, że przychodzi do ubogich,
        wzgardzonych i odrzuconych, bo tacy najbardziej potrzebują Bożej miłości
        i zbawienia. Im też najłatwiej uwierzyć, gdyż bogactwa nie przesłaniają
        w ich życiu prawdy o Bogu i o własnej nędzy.

        * * *

        "... nie było dla nich miejsca w gospodzie"(Łk 2, 7).

        Jakże trudno jest zobaczyć Boga w drugim człowieku. Bo przecież to dla
        Niego zabrakło miejsca w gospodzie. Wprawdzie ówcześni ludzie oczekiwali
        na Zbawiciela, ale ich wyobrażenia o Jego przyjściu i o Nim samym daleko
        odbiegały od rzeczywistości. Któż się spodziewał, że Mesjasz narodzi się
        tak normalnie i po ludzku? Któż się spodziewał, że Ta ciężarna Kobieta,
        to Jego Matka z Nim samym w Jej łonie?

        Czasem wydaje mi się, że Bóg jest gdzieś daleko w niebie. Siedzi sobie w
        otoczeniu Cherubinów i Serafinów i okiem władcy i sędziego spogląda na
        ten mizerny świat. Tymczasem czytania mszalne z Uroczystości Bożego
        Narodzenia pokazują mi wyraźnie, że Pan jest bardzo blisko, jest w
        każdym potrzebującym człowieku. tylko ja - niestety - nie zawsze umiem
        Go zauważać. A może to moje mylne wyobrażenia o Bogu nie pozwalają Go
        doświadczyć, jak fałszywa wizja Mesjasza sprawiła, że ówcześni Izraelici
        nie dostrzegli faktu Jego narodzenia.

        "Pasterze wrócili wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i
        widzieli, jak im to było powiedziane"(Łk 2, 20). Ich wiara i otwartość
        na Boże Słowo zostały wynagrodzone wewnętrzną radością i pokojem. Takich
        też darów - prawdziwej wewnętrznej radości i głębokiego pokoju serca -
        nawzajem sobie życzymy, składając świąteczne życzenia i dzieląc się
        wigilijnym opłatkiem. Takich łask również i ja dziś życzę wszystkim.

        Na sianie Bóg się dał położyć
        Nie gardząc nędznym stajni żłobem,
        I Ten, co żywi rzesze ptaków,
        Drobiną mleka był karmiony.
        (Z hymnu do Jutrzni na Boże Narodzenie)
    • mader1 Re: Bóg się rodzi 26.12.13, 23:44
      Dużo radości i miłości! Cieszmy się Narodzeniem Pańskim jak najdłużej!
    • twoj_aniol_stroz Re: Bóg się rodzi 29.12.13, 20:23
      Dziś, gdy nasze myśli biegną do Świetej Rodziny naszła mnie taka refleksja: Bóg - potężny, Stwórca całego świata, Bóg, który wszystko może przychodzi na świat jako noworodek kompletnie zdany na łaskę Maryi i Józefa... Ależ zaufanie do słabego człowieka!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka