andrzej585858
01.11.14, 08:33
"Potem ujrzałem: a oto wielki tłum, którego nie mógł nikt policzyć, z
każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojący przed
tronem i przed Barankiem."(Ap 7,9)
Dziś Uroczystość Wszystkich Świętych - Kościół w swojej liturgii
wspomina tych wszystkich, którzy dzięki łasce Boga i swemu otwarciu się
na tę łaskę z wysoka, cieszą się wiecznym przebywaniem z Bogiem w
niebie. Prawie codziennie w swojej liturgii Kościół wspomina
przynajmniej jednego z tych świętych, ale przecież ci, których imiona
znamy i wspominamy to naprawdę jak kropla w oceanie - święty Jan w swoim
widzeniu zobaczył "wielki tłum, którego nie mógł nikt policzyć...stojący
przed tronem i przed Barankiem"
Tak sobie dziś myślę, że chyba nie tylko po to Kościół mi o tych
wszystkich świętych przypomina, abym podziwiał ich heroiczną miłość czy
nawet nie po to, abym jedynie wysławiał przeogromne miłosierdzie Boże.
Kościół mi dziś chce przypomnieć, że do świętości jest zaproszony każdy
człowiek, a więc i ja także. Bóg pragnie także i mego szczęścia, pragnie
także i mnie widzieć wśród tego nieprzeliczonego tłumu stojących przed
Jego tronem. A więc co mam robić, jak mam żyć, żeby odpowiedzieć Bogu na
Jego zaproszenie?
* * *
"Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami: Błogosławieni...
"(Mt 5,2-3)
Podczas czytanej dziś Ewangelii słucham Ośmiu Błogosławieństw - początku
Jezusowego Kazania na Górze. To właśnie jest ta Jezusowa odpowiedź na
moje pytanie o drogę do świętości. Być świętym to nie pokładać nadziei w
bogactwach tego świata, ale w samym Bogu. Być świętym to umieć płakać z
płaczącymi i cieszyć się z cieszącymi, to być przygotowanym na wszelkie
prześladowania i zniewagi, jakie czekają na decydujących się iść drogą
Jezusowych Błogosławieństw. Bo ta wskazywana przez Jezusa droga, to
droga pod prąd tego świata i świat na pewno będzie usiłował walczyć z
tymi, którzy tą drogą zdecydują się pójść.
Ale czy mogę nią iść o własnych siłach? W dzisiejszym pierwszym czytaniu
św. Jan pisze, że przed tronem Boga w niebie stoją ci, którzy "opłukali
swe szaty i w Krwi Baranka je wybielili". A więc Chrystus Baranek w tej
drodze do tronu Bożego jest niezbędny, konieczna jest Jego Krew,
przelana za nas na krzyżu. Bo tylko Chrystus jest w stanie wybielić w
Sakramencie Pokuty moją pobrudzoną grzechami szatę i tylko On może mi
dodać siły do pójścia drogą Jego Błogosławieństw. "Beze Mnie nic uczynić
nie możecie"(zob. J 15,5)
Dziękując więc dziś Bogu za świętych w niebie i prosząc tych świętych o
wstawiennictwo przed Panem, proszę Boga o to, aby uzdolnił mnie do tego,
abym i ja mógł kiedyś cieszyć się oglądaniem Go twarzą w twarz. Proszę
tych wszystkich świętych w niebie, aby wypraszali mi łaski potrzebne do
tego, abym i ja kiedyś dołączył do ich grona.
"Tobie, Chryste, cześć i hołdy
Z Ojcem i jedności Duchem,
Twoim bowiem światłem Boskim
Święci cieszą się na zawsze. Amen."
(Z hymnu do dzisiejszej Jutrzni)