Dzisiaj święto Teresy z Lisieux-mojej ukochanej świętej.
Jej przykład życia cichego i pokornego jest dla mnie nadzieją,że Panu Bogu
podobają się nie tylko rzeczy wielkie i wzniosłe cnoty ,ale i takie "zwykłe"
życie.
Teresa pragnęł być miłością w sercu Kościoła-wierzyła,że Jej modlitwa może
uratować wielu cierpiących...
Chcialabym mieć taką miłość do drugiego człowieka by widzieć go oczami
Chrystusa:nie osądzać,nie gorszyć się,nie czuć się lepsza.Na dzisiaj tego nie
potrafię,niestety.Ale jest szansa,że może się kiedyś nawrócę

Dla chętnych podaję link do strony o św.Teresce.
www.karmel.pl/teresa/index.html