Natchnął mnie jeden z wątków

, ale dla mnie jest na czasie, bo
teoretycznie w tym roku mamy rocznicę. Jednak tylko teoretycznie.
Odpada w naszym przypadku ogólno-kościelna rocznica, ponieważ
syn I-ą komunię miał w Wielki Czwartek, bez alby, w gronie paru
chłopców. Rozumiecie...
Myśleliśmy, aby taką rocznicę zrobić tylko dla niego na naszej
wspólnotowej mszy. Z wręczaniem Słowa Bożego (u nas dzieci w kościele
dostają), ale sama nie wiem...
Może i rocznica jest potrzebna, aby dzieciom przypomnieć I-ą komunię,
może bardziej rodzicom, ale ja tego do końca nie rozumiem. Tak można
przypominać każdą kolejną rocznicę. A czy to przypominanie po roku
coś zmienia? Ech, i tak głównie zależy to od wychowania w wierze
w domu...
Chociaż ... Bóg działa
Co Wy o tym wszystkim myślicie?