mamalgosia
03.04.05, 14:25
Powiedzcie mi, czy wiecie coś na ten temat: co się dzieje z modlitwą, której
ktoś nie potrzebuje? Patrzę na tyle modlitw zanoszonych do Boga za Ojca
Świętego, a w sercu czuję, że on tego nie potzrebuje. Przecież Jego dusza to
prościutko do Pana, nie wierzę, żeby trzeba było Boga za cokolwiek w imieniu
Papieża przepraszać. Z drugiej strony - wielu ludzi umiera bez żadnego
wsparcia modlitewnego ze strony rodziny, przyjaciół, znajomych (np. moja
rodzina to w większości ateiści). A nawet jeśli - to przecież chyba jest
różnica, czy pomodli się 10 osób, czy miliony, prawda?
Kiedyś jakiś wykładowca powiedział nam, że jest własnie coś takiego jak
"skarbiec modlitwy" - że Bóg jakby przelewa to na inne konto. Może tak jest
rzeczywiście?