chodzi mi przykazania-dlaczego są rozdzielone? na dwa?
zasadniczo dotyczą-tak przynajmniej rozumiem-jednej sprawy, stosuku do
drugiej osoby, praktowania jej przedmiotowo a nie instrumentalnie,
ale Dekalog rozróżnia:
1.sferę fizyczną (VI-czysta cielesność)
2.sferę mentalno-psychiczną (IX-pożadanie a wiec niepokój i nieporządek serca
i umysłu)
tak sobie niedawno rozmawiałam z dzieckiem o przykazaniach, zrobiłam
dodatkowo sobie powtórkę....i chyba nadal nie rozumiem, a co dopiro
wytłumaczyc dziecku
tak na marginesie-niektóre modlitewniki we wzorach rachunku sumienia łączą te
dwa przykazania w jedno, więc rozumiem że za zgodą 'władzy duchownej'
ale wracając do tematu-skomplikował mi sprawę jeszcze bardziej fragment
Ewangelii (że nie tylko ten co cudzołoży ale i ten co patrzy pożądliwie
dopuszcza się grzechu, Mt5, 27-28), przywoływany zresztą w KKK i to właśnie
dwukrotnie!
ja jakoś nie czuję potrzeby rozdzielania
w końcu nikt w czaasach Mojżesza nie słyszał o środkach masowego przekazu a
jednak nie mamy problemu z umiejscowieniem i konfrontowaniem ich wobec VIII

a jak Wy to czujecie?
a może moje rozważania są w ogóle kulą w płot i czyste pogaństwo ze mnie
wychodzi