Dodaj do ulubionych

Z mężem - bez męża

03.06.05, 18:57
Mąż ode mnie odszedł do innej kobiety. Niecałe trzy miesiące temu urodziła
się nasza druga córeczka. Romans zaczął się pod koniec mojej ciąży. Wykryłam
go trzy tygodnie temu. Od tego czasu mąż kłamał, kręcił, zwodził mnie, aż
parę dni temu oznajmił, że nie może i nie chce zerwać z tą panią, wobec czego
odchodzi.

Nie wiem, co robić. Problemy bytowe to pikuś w porównaniu z tym, jak pozostać
w tym wszystkim sobą, przyzwoitym człowiekiem i nie zwariować. Wiem, że nie
powinnam się rozwodzić. Ale dla mnie "rozwód" cwyilny i tak nie oznacza
pozbycia się męża z życiorysu. Miałby tylko znaczenie praktyczne, i to duże,
bo nie mam mieszkania. Na razie mieszkam w mieszkaniu mojego męża, z dziećmi,
a on u mamy, ale wiem, że on nie ma widoków na inne mieszkanie, jego pani też
nie, więc wiem z całą pewnością że prędzej czy później upomną się o to
mieszkanie. Co wtedy ze mną i dziewczynkami? Tak naprawdę tylko rozwód z
orzekaniem o winie daje mi szansę na zmuszenie męża do zapewnienia nam
jakiegoś dachu nad głową. Ale rozwód...

A jeśli wróci? Co mam zrobić, jeśli wróci? Jak uwierzyć, że coś zrozumiał, że
rzeczywiście żałuje, a nie że po prostu znudził się tej pani albo dotarło do
niego, że każdy ma wady? jak mam mu uwierzyć, skoro kłamał przez jeden z
najważniejszych - wydawało mi się - okresów w moim życiu? Skoro oszukiwał
mnie, aby zostawić mnie nie mogącą chodzić w ostatnim miesiącu ciąży, żeby
spotkać się z tą kobietą? Dzwonił do niej tuż po wyjściu z porodówki, o
północy w rocznicę naszego ślubu, spotykał się z nią, kiedy ja siedziałam w
domu z dwójką chorych dzieci... Jak mam wybaczyć? Jak nie czuć tego
strasznego żalu, urazy?

Módlcie się za nas.
Obserwuj wątek
    • mary_ann Re: Z mężem - bez męża 03.06.05, 20:44
      Berek, będę się za Ciebie modlić. Napisałam do Ciebie na priv.
      Trzymaj się, kochana
      mary_ann
      • samboraga Re: Z mężem - bez męża 03.06.05, 20:58
        masz i moją modlitwęsmile
        • nulleczka Re: Z mężem - bez męża 03.06.05, 22:09
          moją też
    • kolunia1 Re: Z mężem - bez męża 03.06.05, 22:42
      Przykre to, jestem z Tobą w modlitwie i Twoimi córeczkami>
      Bóg z Tobą!Niech Cię okryje płaszczem swej miłości!
    • addria Re: Z mężem - bez męża 03.06.05, 23:16
      Kochana, strasznie Ci współczuję i obiecuję modlitwę.
      Nie wiem co można w takiej sytuacji poradzić, naprawdę sad
      Może mimo bólu, wstrzymaj się z tym rozwodem. Jest przeciez możliwość
      separacji. Myślę, że byłby to dobry czas na przemyślenie wszystkiego,
      uporządkowanie, zastanowienie się już konkretniej - co dalej. Czas dla Ciebie i
      dla męża...
      Serdecznie pozdrawiam,
    • pysio8 Re: Z mężem - bez męża 03.06.05, 23:17
      Będę o Tobie pamiętać w modlitwie. Miej świadomość, że ktoś za Was modli się,
      więc nie jesteś sama. Poproś o pomoc zaufane osoby, może z rodziny, przyjaciół,
      przy niektórych parafiach jest też pomoc specjalistyczna, dyżury psychologów.
      Wiem, że Ci ciężko, mocno ściskam.
    • mary_ann berek, co u Ciebie?? n/txt 04.06.05, 22:20
    • glupiakazia Re: Z mężem - bez męża 06.06.05, 10:11
      Co ci moge powiedziec? Nic, niewiele... Nie staraj sie nie czuc bolu, zalu, bo
      to walka z wiatrakami. Staraj sie nie podejmowac decyzji pod wplywem tych
      uczuc - o to warto sie postarac. Po prostu poczekaj na rozwoj wydarzen, nie
      obmyslaj roznych scenariuszy, bo zycie i tak nas zaskakuje. Czekaj i odzyskuj
      rownowage, im mniej emocji, tym lepsze decyzje.

      Bardzo Ci wspolczuje, na pewno nie zapomne o Was w modlitwie.
      Daj znac, co sie dzieje i napisz, czy nie potrzebyjesz jakiejs pomocy.
    • nordynka1 Re: Z mężem - bez męża 07.06.05, 12:01
      Berek nie umiem Ci poradzić, nie wiem co napisać, chce tylko zapewnić Cię o
      naszej modlitwie. Nie obwiniaj się za żal i urazę - masz prawo je czuć. Nie
      decyduj też o niczym dopóki emocje biorą górę. Myślę że dobrze byłoby gdybyś
      znalazła kogoś - mamę, przyjaciela, psychologa, księdza? - z kim mogłabyś
      szczerze rozmawiać, kto swoją fizyczną obecnością mógłby Ci pomóc.
      Wiesz Twoja córka urodziła się 18 marca - nasza 19. Patrząc na moje dziecko
      będe pamiętać o Was.
      • berek_76 Re: Z mężem - bez męża 07.06.05, 13:32
        He he, Dasia urodziła się 19-go marca, tyko się rąbnęłam w sygnaturce smile
        Najlepsze życzenia dla rówieśnicy.

        -----------------------
        Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)

        You've got to kick a little
        • nordynka1 Re: Z mężem - bez męża 07.06.05, 15:54
          no to pięknie - mamy równodniówki (równolatki co do dnia wink)
          a o której godzinie? Anielka o 22.30

          uściski dla Was
        • mary_ann Re: Z mężem - bez męża 07.06.05, 20:56
          A ja też jestem z 19 marca! Może to nie przypadek?smile
          Przy okazji: odebrałas pocztę?
          Ściskam i modlę się dalej
          mary_ann
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka