Dodaj do ulubionych

ekumenizm czy jest dla Was ważny?

19.09.05, 11:25
Witajcie, to moj pierwszy post na tym forum, mam troche tremę, bądźcie prosze
wyrozumiali dla debiutantki smile

A wracajac do tematu, dla mnie ekumenizm jest bardzo wazny, to w nim widzę
przyszłośc chrześcijaństwa. Ja należę do KK i nie chcę tego zmieniać, choc tak
naprawdę w wielu sprawach blizej mi do protestantow. Pewnie dlatego tak ważne
dla mnie jest budowanie porozumienia miedzy kościołami i idea jedności
wszystkich chrześciajan, choc czytając takie teksty
www.ekumenizm.pl/content/article/20050918222320782.htm widzę jak
daleka jeszcze droga. Tyle trudu Jana Pawła II "abysmy byli jedno", tyle
pięknych przykładów jedności w modlitwie w Taize, i nagle bach, niby jesteśmy
równi, ale niektórzy są rowniejsi. Ciekawa jestem jakie jest Wasze spojrzenie
na ideę ekumenizmu?

Pozdrawiam, Malgosia
Obserwuj wątek
    • sion2 Re: ekumenizm czy jest dla Was ważny? 19.09.05, 13:42
      Tutaj było tyle kłotni na ten temat że obawiam się ze nikt się nie odezwie - ale
      nie dlatego że coś napisała "nowa" tylko ze wszyscy mają dość smile.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16182&w=23396410&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16182&w=17005123&a=17005123
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16182&w=28147618&a=28147618

      Poza tym chyba ten zjazd gnieźnienski nie do kńca był "ekumenizmem" bo z
      judaizmem czy islamem mamy dialog międzyreligijny a nie ekumenizm, bardziej
      chodziło tutaj o jedność w przeciwstawianiu się światu bez Boga a nie o łaczenie
      wyznań.

      Moim zdaniem błedy dziesiejsze w dialogu polagają na:
      - ze strony katolików na podkreślaniu "my" najwazniejsi w dialogu i ma on być na
      nasza modłę prowadzony, bez wyczucia, bez delikatności - brr....
      - ze strony protestanckiej na albo utożsamianiu ekumenizmu z "brataniem się z
      diabłem i jego grzechem" (czyli faktycznie wrogim nastawieniem do ekumenizmu i
      zwalczaniem go) albo panicznym lęku przed jakąkolwiek refleksją POZYTYWNĄ nad
      doktryną katolicką

      dlatego moim zdaniem nigdy, do końca świata, ekumenizm nie zaowocuje "jednoscią
      wiary" ale powinien i dzięki Bogu może będzie - owocowac jednością w
      świadectwie, w MIŁOWANIU smile
      • aszlan Re: ekumenizm czy jest dla Was ważny? 19.09.05, 14:34
        Sion, dzięki za linki, poczytam, poczytam.
        Nie napisałam tego w I poście, ale ja rozumiem ekumenizm nie jako jedność
        zasad wiary, ale różnorodność zbudowaną na tym samym fundamencie, wszak wiem, że
        często te same słowa są różnie rozumiane, ale nie ludziom osadzać, kto jest
        bliżej prawdy. Akurat wczoraj czytałam "Pierwszy list do Koryntian", wiele tam o
        niepotrzebnych sporach między pierwszymi chrześcijanami, napomina w końcu św.
        Pawła "przeto nie sądzcie przedwczesnie, dopóki nie przyjdzie Pan, ktory
        rozjaśni to co w ciemnosciach ukryte, i ujawni zamiary serc. (...) i niech nikt
        w swej pysze nie wynosi sie nad drugiego".
        Summa summarum już z pobieżnej lektury długaśnego wątku wychodzi, że jestem
        strasznie naiwna.
        • sion2 Re: ekumenizm czy jest dla Was ważny? 19.09.05, 15:11
          aszlan napisała:

          > Sion, dzięki za linki, poczytam, poczytam.
          > Nie napisałam tego w I poście, ale ja rozumiem ekumenizm nie jako jedność
          > zasad wiary, ale różnorodność zbudowaną na tym samym fundamencie, wszak wiem, ż
          > e
          > często te same słowa są różnie rozumiane, ale nie ludziom osadzać, kto jest
          > bliżej prawdy. Akurat wczoraj czytałam "Pierwszy list do Koryntian", wiele tam
          > o
          > niepotrzebnych sporach między pierwszymi chrześcijanami, napomina w końcu św.
          > Pawła "przeto nie sądzcie przedwczesnie, dopóki nie przyjdzie Pan, ktory
          > rozjaśni to co w ciemnosciach ukryte, i ujawni zamiary serc. (...) i niech nikt
          > w swej pysze nie wynosi sie nad drugiego".
          > Summa summarum już z pobieżnej lektury długaśnego wątku wychodzi, że jestem
          > strasznie naiwna.
          >



          Nie jesteś naiwna, bo że ludzie sie kłócą to tylko diabel się cieszy i jak
          zabraknie chrzecijanom takich "naiwnych" jak br. Roger, jak ty, to już
          rzeczywiście wtedy kiepsko będzie z nami....

          Po prostu zawsze znajda się ci, którym nie na rękę pojednanie, ktorzy będa je
          uwazac za paktowanie z diabłem itd. oni bedą zawsze. Dlatego cały wysiłek
          ekumenizmu powinien według mnie iść w kierunku wspólnych inicjatyw w rodzaju
          modlitw, dzieł charytatywnych, wzajemnego poznawania się, bycia RAZEM świadkami
          Chrytusa. Nie stanie się to nigdy jesli my będziemy wytykać bez przerwy
          protestantom np. oddzielenie od jedności a oni nam kołki ciosać na głowie że jak
          się modlimy do Maryi to poganami jestesmy... choć rzeczywiście brak jedności w
          wierze jest złem a wielu katolików Maryję mentalnie stawia na równi z Bogiem i
          to też jest złe!
          Tyle że my ludzie nigdy tego zla nie naprawimy własnymi rekoma, trzeba skupic
          się na czymś innym. Ja osobiście zawsze odpowiadam na zaczepki i ataki wiec ze
          mnie przykładu brać nie nalezy ale z innych uczestników forum - owszem. Oni
          zawsze z miłością , ja z językiem smile.
          • oleswava Re: ekumenizm czy jest dla Was ważny? 19.09.05, 22:14
            Ja jestem obiema rękami i nogami za ekumienizmem. Jestem protestantką, ale tak
            wielu rzeczy mogłam nauczyć się od katolików, że chciałabym zrobić wszystko, by
            pokazać obu stronom, że naprawdę można znaleźć wspólny język o ile zechce się z
            pokorą spojrzeć na tą drugą stronę, rozumiejąc, że Bóg dał nam siebie zawzajem
            byśmy mogli się od siebie uczyć, a nie po to, by się zwalczaćv i wytykać błędy.
            Dosłownie dobija mnie to powszechne traktowanie protestantów czy katolików jak
            wrogów, albo jeszcze gorzej - z pobłażaniem, jak zgubione owieczki, które za
            wszelką cenę trzeba sprowadzić na właściwą drogę nie licząc się z ich uczuciami
            ani w ogóle z niczym. Taka postawa delikatnie mówiąc wkurza mnie.
            No cóż, jak widać z coraz bardziej emocjonalnego tonu mojej wypowiedzi, jest to
            temat żywy i bliski mojemu sercu. I może lepiej skończę moją wypowiedź, zanim
            emocje nie poniosą mnie dalejsmile))
            • levine Re: ekumenizm czy jest dla Was ważny? 19.09.05, 23:21
              >...rozumiejąc, że Bóg dał nam siebie zawzajem byśmy mogli się od siebie uczyć...

              To znaczy innymi slowy, ze Bog spowodowal zuchwale wystapienie grupy chrzescijan
              przeciwko papiezowi, zeby zlamac monopol jego wladzy i spowodowac wstapienie
              Kosciola na droge reform? Bardzo ciekawa teoria... A poza tym, po co jeszcze Bog
              dal nam siebie nawzajem, czyli wprowadzil rozlam w Kosciele?
              • nordynka1 Re: ekumenizm czy jest dla Was ważny? 20.09.05, 10:52
                W przeciwieństwie do nas, Levine, Bóg z każdej sytuacji wyprowadza dobro.

                Sęk w tym czy my tego chcemy czy nie.

                Pragnienie dobra to już połowa sukcesu. Oby to było pragnienie dobra dla
                innych , nie dla siebie.
                • aszlan Re: Sion 20.09.05, 12:43
                  Sion trafiłas, idee wspolnoty z Taize są mi szczegolnie bliskie, wiara i
                  bezinteresowna miłośc do Boga i do drugiego człowieka, to fundamenty na ktorych
                  buduję swoją chrześcijańką tożsamość.
                  <Jezu Chryste Ty mi powtarzałes, wprowadzaj w czyn to niewiele co zrozumiałeś w
                  Ewangelii, nies moje zycie ludziom, przyjdź i pójdź za Mną" (Jan 21,22). I
                  pewnego dnia, powracając do źródła, pojąłem: Ty chciałes bym powziął
                  nieodwołalne postanowienie>
                  (brat Roger "Źródła Taize")


                  Pozdrawiam, Malgosia
    • nordynka1 Re: Aszlan witaj :) 20.09.05, 10:54
      • aszlan Re: Nordynko :)) 20.09.05, 12:10

    • darcia73 Re: ekumenizm czy jest dla Was ważny? 20.09.05, 20:11
      Dla ekumenizm jest wazny ale jedynie między wyznaniami protestanckimi. Jestem
      ta "twardogłową", ktorej nie podoba się dązenie do tzw ekumenizmu z kk,
      szczegolnie po lekturze:

      www.archidiecezja.lodz.pl/czytelni/sobor/de.html
      najlepsze sa fragmenty:

      Nasi bracia odłączeni sprawują wiele chrześcijańskich obrzędów, które -
      zależnie od różnych warunków każdego Kościoła lub Wspólnoty - niewątpliwie mogą
      w rozmaity sposób wzbudzić rzeczywiste życie łaski i którym trzeba przyznać
      zdolność otwierania wstępu do społeczności zbawienia. Same te Kościoły i
      odłączone Wspólnoty, choć w naszym przekonaniu podlegają brakom, wcale nie są
      pozbawione znaczenia i wagi w tajemnicy zbawienia. Duch Chrystusa nie wzbrania
      się przecież posługiwać nimi jako środkami zbawienia, KTÓRYCH MOC POCHODZI Z
      SAMEJ PEŁNI ŁASKI I PRAWDY, POWIERZONEJ KOŚCIOŁOWI KATOLICKIEMU.
      Mimo to odłączeni od nas bracia, pojedynczo lub w swoich Kościołach czy
      Wspólnotach, NIE CIESZĄ SIĘ TĄ JEDNOŚCIĄ, jakiej Jezus Chrystus chciał użyczyć
      hojnie tym wszystkim, których odrodził i jako jedno ciało obdarzył nowym
      życiem, a którą oznajmia Pismo św. i czcigodna Tradycja Kościoła. PEŁNIĘ BOWIEM
      ZBAWCZYCH ŚRODKÓW OSIĄGNĄĆ MOŻNA JEDYNIE W KATOLICKIM KOŚCIELE CHRYSTUSOWYM,
      KTÓRY STANOWI POWSZECHNĄ POMOC DO ZBAWIENIA. WIERZYMY MIANOWICIE, ŻE JEDNEMU
      KOLEGIUM APOSTOLSKIEMU, KTÓREMU PRZEWODZI PIOTR, POWIERZYŁ PAN WSZYSTKIE DOBRA
      NOWEGO PRZYMIERZA CELEM UTWORZENIA JEDNEGO CIAŁA CHRYSTUSOWEGO NA ZIEMI, Z
      KTÓRYM POWINNI ZJEDNOCZYĆ SIĘ CAŁKOWICIE WSZYSCY, JUŻ W JAKIŚ SPOSÓB
      PRZYNALEŻĄCY DO LUDU BOŻEGO. Lud ten wprawdzie podczas swojej ziemskiej
      wędrówki nie przestaje podlegać grzechowi w członkach swoich, ale mimo to
      wzrasta w Chrystusie, a Bóg wiedzie go łaskawie wedle swoich tajemnych planów
      aż do radosnego zdobycia całej pełni wiecznej chwały w niebieskim Jeruzalem.





      Czyli ekumenizm po katolicku to nie dialog i chęc wspołpracy, to delikatna
      próba przyprowadzenia biednych braci odłączonych, pozbawionych pełni środków
      zbawczych do "JEDYNEGO WAZNEGO KOSCIOŁA".

      Natomiast uwazam, ze poza sprawami doktrynalnymi, wszyscy chrzescijanie bez
      względu na wyznanie powinni ze soba wpołpracowac na polu społecznym, uczyc się
      od siebie własciwych postaw, nawet wspierac ale nie dyskutowac o dokrynie, bo
      to rodzi spory.

      jestem za wpolpracą na rownych zasadach, nie za ekumenizmem z kk.
      • levine Re: ekumenizm czy jest dla Was ważny? 20.09.05, 20:33
        > ... NIE CIESZĄ SIĘ TĄ JEDNOŚCIĄ, jakiej Jezus Chrystus chciał użyczyć
        > hojnie tym wszystkim, których odrodził i jako jedno ciało obdarzył nowym
        > życiem, a którą oznajmia Pismo św. i czcigodna Tradycja Kościoła.

        No oczywiscie, ze sie nie ciesza, bo zeby sie cieszyc powinni byli poblazac zlu,
        a wrecz aktywnie w nim brac udzial, wychodzac z zalozenia, ze i tak "Bóg z
        każdej sytuacji wyprowadza dobro".

        KK:
        > Lud ten wprawdzie podczas swojej ziemskiej
        > wędrówki nie przestaje podlegać grzechowi w członkach swoich, ale mimo to
        > wzrasta w Chrystusie, a Bóg wiedzie go łaskawie wedle swoich tajemnych planów
        > aż do radosnego zdobycia całej pełni wiecznej chwały w niebieskim Jeruzalem.

        Biblia:
        "(5) Wiecie, że On się objawił po to, aby zgładzić grzechy, w Nim zaś nie ma
        grzechu. (6) Każdy, kto trwa w Nim, nie grzeszy, żaden zaś z tych, którzy
        grzeszą, nie widział Go ani Go nie poznał. (7) Dzieci, nie dajcie się zwodzić
        nikomu; kto postępuje sprawiedliwie, jest sprawiedliwy, tak jak On jest
        sprawiedliwy. (8) Kto grzeszy, jest dzieckiem diabła, ponieważ diabeł trwa w
        grzechu od początku. Syn Boży objawił się po to, aby zniszczyć dzieła diabła.
        (9) Każdy, kto narodził się z Boga, nie grzeszy, gdyż trwa w nim nasienie Boże,
        taki nie może grzeszyć, bo się narodził z Boga. (10) Dzięki temu można rozpoznać
        dzieci Boga i dzieci diabła: każdy, kto postępuje niesprawiedliwie, nie jest z
        Boga, jak i ten, kto nie miłuje swego brata." (1 List Sw. Jana)
      • aszlan Re: ekumenizm czy jest dla Was ważny? 20.09.05, 20:59
        Darciu, cytujesz dokument sprzed ponad 40 laty, wiem, wiem, bo innego
        soborowego nie ma, ale przecież był pontyfikat Jana Pawła II.
        Pozwól że przytoczę fragment pewnej dyskusji
        " W "Przekroczyć próg nadziei" Jan Paweł II formułuje jednak zaskakującą myśl:
        być może - mówi Papież - podział chrześcijaństwa był nie tylko wynikiem ludzkiej
        słabości, niezrozumienia i kulturowych różnic, ale również elementem Boskiej
        strategii; był niejako konieczny ponieważ inaczej nie ujawniłoby się w pełni
        bogactwo chrześcijaństwa. Trudno taką hipotezę pogodzić z przekonaniem, że
        Kościół Katolicki, na czele którego stoi Papież, jest tym jedynym prawdziwym
        Kościołem Jezusa Chrystusa.

        Już Sobór wyraźnie odpowiedział na ten problem mówiąc, że jest jeden Kościół
        Chrystusa i różne stopnie doń przynależności. Kościół katolicki posiada pełnię
        zbawczej prawdy, ale to nie znaczy, że inne Kościoły wcale jej nie posiadają. To
        nie jest ekskluzywizm. Wręcz przeciwnie inne Kościoły i wspólnoty też posiadają
        Chrystusową prawdę, niektóre w bardzo wysokim stopniu.

        Rzeczywiście Jan Paweł II przełamuje schemat myślenia w ramach alternatywy albo
        Reformacja była wynikiem zła albo zrodziła zło, i płynących z tego dywagacji:
        kto jest winien rozdarcia Kościoła: czy był to rezultat nadużyć popełnianych
        przez eminentnych ludzi Kościoła tamtego czasu, czy też pycha odrywających się
        od katolickiej jedności protestantów. Papież - znów mamy teologiczne
        odczytywanie historii - wielekroć nawiązuje do myśli, że może również poprzez
        naszą skończoność i małość, które doprowadziły do Reformacji Opatrzność Boża
        wprowadziła również pewien element dobra, wielobarwności wzbogacającej życie
        całego Kościoła. Nie jest to więc katolicki triumfalizm. Podobnie odnosi się Jan
        Paweł II do prawosławia. "z perspektywy dnia dzisiejszego - napisze w "Orientale
        lumen" - widzimy, że prawdziwe zjednoczenie jest możliwe pod warunkiem pełnego
        poszanowania godności drugiego oraz odrzucenia tezy, jakoby całość zwyczajów i
        praktyk Kościoła łacińskiego była bardziej kompletna lub lepiej ukazywała pełnię
        poprawnej doktryny; widzimy ponadto, że zjednoczenie to winna poprzedzać
        świadomość komunii, która ma przenikać cały Kościół, a nie ograniczać się tylko
        do porozumienia zawartego na szczycie".
        • levine Re: ekumenizm czy jest dla Was ważny? 20.09.05, 21:14
          > być może - mówi Papież - podział chrześcijaństwa był nie tylko wynikiem ludzkie
          > j
          > słabości, niezrozumienia i kulturowych różnic, ale również elementem Boskiej
          > strategii; był niejako konieczny ponieważ inaczej nie ujawniłoby się w pełni
          > bogactwo chrześcijaństwa.

          Nie no, pieknie, po prostu... Nie dziwi, ze tego rodzaju frazesy znajduja
          podatny grunt u mas, ktore wiadomo - swiete nie sa, ale nurzanie Boga w tych
          brudach jest skrajna obrzydliwoscia. To jest przewrotne i podle. Zdumiewajace...

          "(20) Biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem, którzy zamieniają
          ciemności na światło, a światło na ciemności, którzy przemieniają gorycz na
          słodycz, a słodycz na gorycz!" (Iza.5)
    • svistak Re: ekumenizm czy jest dla Was ważny? 20.09.05, 22:27
      "kosciol w rozumieniu katolickim nie jest niczym innym, jak wspolnota tych,
      ktorzy razem komunikuja sie w Ciele i slowie Pana, wspolnota zas Komunii i
      slowa istnieje tylko w jednosci ze swiadkami. z drugiej strony trzeba
      powiedziec, ze takie rozumienie kosciola nie powinno i nie moze sie wiazac z
      negowaniem obecnosci Chrystusa i tego, co chrzescijanskie, posrod naszych
      odlaczonych braci.(...)
      teologia katolicka musi jednak wyrazniej niz dotychczas powiedziec,ze wraz z
      faktyczna obecnoscia Slowa poza tymi granicami obecny jest takze tam, u braci
      odlaczonych, w jakiejs formie "KOsciol", ze , dalej, granice dzialalnosci Ducha
      Swietego nie pokrywaja sie z granicami widzsilanego kosciola. albowiem z jednej
      strony moga Duch i laska, na ktorych zasadza sie Kosciol, nie byc obecne u
      ludzi Kosciola,z drugiej strony moga dzialac u ludzi bedacych poza kosciolem.
      byloby (..)rzecza glupia i przewrotna chciec utozsamiac Dzialanie Ducha
      Swietego z praca aparatu koscielnego. (...)
      Gdyby Pan pojawil sie dzis posrod nas, jak iedys ukazal sie swoim uczniom, coz
      by posrod nas zastal? (...) spotkalby kosciol sklocony.znalazlby z jednej
      strony zadowolenie z siebie, budujace sobie chrzescijanstwo wedlug wlasnego
      gustu, i znalazlby z drugiej strony upor, ciasnote i brak milosci u tych,
      ktorzy tylko siebie uwazaja za prawdziwych chrzescijan, a przeciwstawiaja sie
      swa postawa i postepowaniem jednosci Chrystusowego Ciala. (...) żądanie
      jednosci w Kosciele nie oznacza, ze wszyscy maja sie godzic na wszystko. (...)
      Byloby na pewno rzecza nierozsadna oczekiwac , ze juz w niedlugim czasie
      nastapi powszechna jednosc chrzescijan w sensie ogolnego uznania papiestwa jako
      nastepstwa Piotra w Rzymie. (...) dla papiestwa i kosciola katoliciego krytyka
      ze strony chrzescijanstwa niekatolickiego jest bodzcem, aby zawsze dazyc do
      urzeczywistnienia sluzby Piotrowej w sposob bardziej Chrystusowy. (...)
      wciaz natarczywiej rozbrzmiewa pytanie, dlaczego nie uznac w koncu rownosci
      wszystkich wyznan. narasta tez tendencja, aby istotne cechy kosciola sprowadzic
      do zwyklych tradycji wyznaniowych i w ten sposob przesunac chrzescijanstwo poza
      obreb kosciola. z tym laczy sie sklonnosc do biblicyzmu, to jest wyizolowania
      Biblii, ktora chcialoby sie widziec odseparowana od wszystkich tradycji
      Kosciola.w teologii zajmowano sie przed i po sw. ignacym wiele faktem
      nieswiadomej wewnetrznej przynaleznosci innowiercow do kosciola i do Chrystusa,
      a tym samym mozliwoscia ich zbawienia. takze dzis problem ten jest zywo
      dyskutowany. badzmy jednak uczciwi i przyznajmy, ze to wlasciwie wcale nie nasz
      problem. nie nasza rzecza jest pytac, czy i jak inni moga byc zbawieni. nasza
      rzecza winno byc jedynie przekonanie, ze Pan Bog moze i bez naszych teorii i
      bystrych sformulowan czynic to, co uwaza, i nie musi w swoim dzialaniu
      oczekiwac pomocy naszych ludzkich sadow. (...)
      kosciol przyszlosci, kosciol, ktory nie bedzie sie ubiegal o zaden mandat
      polityczny i nie bedzie uprawial flirtu ani z lewica, ani z prawica, bedzie
      kosciolem uduchowionym. bedzie mila trudne zadanie, albowiem proces
      krystalizacji i ozyszczenia bedzie kosztowal wiele sil. stanie sie kosciolem
      ubogich, kosciolem maluczkich. proces ten bedzie trudny, gdyz trzeba bedzie
      pogrzebac zarowno sekciarska ciasnote, ajk i samouwielbienie.zapewne nie bedzie
      kosciol juz nigdy taka sila panujaca w spoleczenstwie, jaka byl dotychczas. ale
      zakwitnie na nowo i stanie sie dla ludzi widzialna Ojczyzna, dajaca im zycie i
      nadzieje siegajaca poza grob.
      (...) nie postepujmy tak, jak gdyby istniala jednosc tam, gdzie jej nie ma.
      (...) tu nie chodzi o osobista przyjazn, lecz o trwanie w jednosci jednego
      Kosciola i o nasze pokorne czekanie na to, aby Bog sam te jednosc zechcial
      zeslac".
      Jozef Ratzinger, 1979 (obecnie, w r. 2005 - nieomylny papiez)
      • aszlan Re: roboszsz 21.09.05, 10:26



        Powołując się nieustannie na „Dekret o ekumenizmie” II soboru watykańskiego
        stworzono obraz Kościoła Rzymskokatolickiego, odpowiadającego czasom soboru
        trydenckiego. Zabrakło tylko trydenckiego: „kto twierdzi inaczej, niech będzie
        przeklęty”. Wybrano z Dekretu te stwierdzenia, które ukazują taki a nie inny
        obraz Kościoła Rzymskokatolickiego i innych Kościołów. Jednakże „Dekret o
        ekumenizmie” jest o wiele łagodniejszy, można rzec cieplejszy w swej wymowie.
        Współczesna interpretacja ekumenistów rzymskokatolickich nauki o Kościele na
        podstawie „Dekretu o ekumenizmie” jest odmienna od zawartej w deklaracji
        „Dominus Iesus”. W syntezie Dogmatyki Katolickiej ks. Wincentego Granata
        czytamy: „Należy przyznać, że wielu chrześcijan zapomniało o rzeczach, które
        wydają się jasne: Całą prawdę zna tylko Bóg, a umysł ludzki nawet po Objawieniu
        poznaje tylko fragmenty rzeczywistości i to w sposób niedoskonały, stąd wniosek,
        że różnice w ujęciach prawdy religijnej mogą pochodzić ze sposobów jej
        wyrażania, które w duchu życzliwości mogą być wygładzone; w ten sposób nastąpi
        zbliżenie”
        • aszlan Re: głos pProboszcz parafii lutera 21.09.05, 10:27

        • aszlan Re:głos proboszcza parafii luterańskiej 21.09.05, 10:29
          Tak miało być, dla chetnych do poczytania
          www.mateusz.pl/czytelnia/mn-kchr.htm

          Przepraszam za zamieszanie
          • aszlan Re:głos proboszcza parafii luterańskiej 21.09.05, 10:40
            Miałam nadzieje, że podzielicie się ze mną własnymi przemyśleniami, a nie
            pocytujemy sobie nawzajem rózne dokumenty, mniej lub bardziej zobowiązujace, no
            cóz dla ekumenizm to przede wszystkim wspólnota z drugim człowiekiem, z bratem
            w Chrystusie. Wiem, że to trudne zwłaszcza gdy "góra" (ta świecka) zachowuje sie
            zachowawczo a czasami mało przyjaźnie wobec drugiej strony, gdy nastepują
            wzajemne żale (to o czym pisała sion), ale może to "doły" powinny dawać
            przyład, że można razem sie modlić, bez nawracania, wytykania błędów
            przeszłosci, itp. Ja wierzę, że to mozliwe nie za rok, dwa, ale możliwe.
            • aszlan Re: oczywiście miało być... 21.09.05, 10:42
              "góra" nie świecka ale ZIEMSKA czyli hierarchowie, o to mi chodziło
              • darcia73 Re: oczywiście miało być... 21.09.05, 19:00
                aszlan, dzięki za ten link. Fajny tekst. Ja cały czas twierdzę, za co jestem
                krytykowana, że nie moze byc jednosci doktrynalnej. Kazy kosciół w cos wierzy,
                bo jest to istotne dla tego koscioła i jak to napisał autor tego artykułu
                cyt.
                "Deklaracja pośrednio każe i nam, ewangelikom, zastanowić się i przypomnieć
                sobie naukę naszego Kościoła. Cytowany już ks. Ryszard Trenkler pisał: „Jest
                naszym obowiązkiem przypomnieć wyznawcom naszego Kościoła, że nie dla jakiejś
                fantazji stanowimy odrębny Kościół, lecz z przyczyn dla nas istotnych. Choć w
                każdym Kościele pielęgnuje się wiarę w Boga, nie jest wszystko jedno, w jaki
                sposób się to czyni. Istotne jest to, jakiego Boga ukazujemy i czy cześć
                oddawana przez nas Bogu jest czcią »w duchu i w prawdzie«. Co tu dużo mówić,
                Reformacja była odnową chrześcijaństwa w duchu Biblii i oczyszczeniem z
                ludzkich wierzeń i przesądów głoszonej wówczas nauki Kościoła. Reformacja była
                wielkim krokiem naprzód w zrozumieniu istoty Kościoła i nauki Chrystusa Pana i
                z tych względów nie wolno nam się cofać”.

                Kardynał Ratzinger twierdzi, że tylko Kościół Rzymskokatolicki jest
                Chrystusowym Kościołem, dlatego ten Kościół jest konieczny do zbawienia. My
                wierzymy, że mamy Chrystusa i nie potrzebujemy nic więcej „Albowiem z łaski
                zbawieni jesteśmy przez wiarę”, a „Kościół jest zgromadzeniem świętych i
                szczerze wierzących”.

                Po co sztucznie szukac jednosci doktrynalnej, jej nie ma i nie będzie, sa
                naprawde zbyt duze róznice. Ale jest tez czesc wpolna i dopoki nikt nikomu nie
                narzuca swojego myslenia i sie nie szarogęsi, podkreslając swoją wiedze
                teologiczna, ktora w kadym wyznaniu chrescijanskim opiera sie na innej
                argumentacji, jest mozliwosc dojscia do porozumienia, ale nie do jednosci.
                ja nie chce jednosci.
                • sion2 Re: oczywiście miało być... 21.09.05, 19:27
                  darcia73 napisała:


                  > Po co sztucznie szukac jednosci doktrynalnej, jej nie ma i nie będzie, sa
                  > naprawde zbyt duze róznice. Ale jest tez czesc wpolna i dopoki nikt nikomu nie
                  > narzuca swojego myslenia i sie nie szarogęsi, podkreslając swoją wiedze
                  > teologiczna, ktora w kadym wyznaniu chrescijanskim opiera sie na innej
                  > argumentacji, jest mozliwosc dojscia do porozumienia, ale nie do jednosci.
                  > ja nie chce jednosci.
                  >


                  darciu a od kiedy to ekumenizm polega na "szukaniu jedności doktrynalnej"?
                  naprawdę nie zauważyłaś że my o czym innym?
                  >
                  • darcia73 Re: oczywiście miało być... 21.09.05, 20:46
                    Droga Kasiu, niestety na stronie ekumenizm.pl wiele jest przykładów, ze co
                    poniektorzy sztucznie szukają jednosci doktrynalnej. A jak kiedys napisałam na
                    tym forum, ze jednosc doktrynalna nie jest mozliwa, ze jest to przepasc nie do
                    przejscia to prawie zostałam zaszczuta i zarzucono mi nienawisc do katolików ...
                    Teraz pieknie piszą moi przedmówcy o tym, ze Bog wie najlepiej -ale jak ja
                    kiedys napisałam, cytując słowa ap. pawła .
                    „teraz bowiem widzimy jakby przez zwierciadło i niby w zagadce, ale wówczas
                    twarzą w twarz” i ze dlatego wybrałam protestantyzm, gdzie jest mniej doktryn
                    niz w katoliczmnie, to na mnie naskoczyliscie.

                    Niech pamiętają królowie, że oni są dla ludu, a nie lud dla nich.

                    A. Frycz Modrzewski
                    • sion2 Re: oczywiście miało być... 21.09.05, 22:27
                      darcia73 napisała:

                      > Droga Kasiu, niestety na stronie ekumenizm.pl wiele jest przykładów, ze co
                      > poniektorzy sztucznie szukają jednosci doktrynalnej. A jak kiedys napisałam na
                      > tym forum, ze jednosc doktrynalna nie jest mozliwa, ze jest to przepasc nie do
                      > przejscia to prawie zostałam zaszczuta i zarzucono mi nienawisc do katolików ..
                      > .
                      > Teraz pieknie piszą moi przedmówcy o tym, ze Bog wie najlepiej -ale jak ja
                      > kiedys napisałam, cytując słowa ap. pawła .
                      > „teraz bowiem widzimy jakby przez zwierciadło i niby w zagadce, ale wówcz
                      > as
                      > twarzą w twarz” i ze dlatego wybrałam protestantyzm, gdzie jest mniej dok
                      > tryn
                      > niz w katoliczmnie, to na mnie naskoczyliscie.


                      Z całym szacunkiem darcia ale ja się pytam czy zauważyłaś że NAM chodzi o coś
                      innego? Ty się wypowiadasz w ogóle negatywnie o ekumenizmie, sama pisałaś ze to
                      według ciebie "zgoda na grzech" ....

                      nikt na ciebie nigdy nie naskoczył za to że jesteś protestantką, natomiast
                      zwracali ci uwagę nawet współbracia w wierze za nastawienie negatywne do
                      katolików, wiary katolickiej itd.
                      a ekumenizm właśnie na tym polega: nie na przyjęciu czyjejś wiary lecz na
                      postawie miłości względem człowieka który inaczej wierzy i nie obrzucaniu go
                      osądami że jest bałwochwalcą, poganinem, i że Duch św na pewno go doprowadzi do
                      opuszczenia KK jesli tylko Go będzie słuchał itd.


                      dzisiejsze czytanie z Mszy katolickiej:
                      (Ef 4,1-7.11-13)
                      Zatem zachęcam was ja, więzień w Panu, abyście postępowali w sposób godny
                      powołania, jakim zostaliście wezwani, z całą pokorą i cichością, z
                      cierpliwością, znosząc siebie nawzajem w miłości. Usiłujcie zachować jedność
                      Ducha dzięki więzi, jaką jest pokój. Jedno jest Ciało i jeden Duch, bo też
                      zostaliście wezwani do jednej nadziei, jaką daje wasze powołanie. Jeden jest
                      Pan, jedna wiara, jeden chrzest. Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich, który [jest
                      i działa] ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich. Każdemu zaś z nas
                      została dana łaska według miary daru Chrystusowego.

                      ... z całą pokorą i cichością, z cierpliwością, znosząc siebie nawzajem w
                      miłości.... usiłujcie zachowac jedność dzięki więzi jaką jest pokój...


                      "Jest jakiś film z tego "cudu". Ciekawe dlaczego Jezus nie zrobił takiego cudu
                      przed Piłatem... qrde... ta Maryjka to ma moc! Wprost z okręgów powietrznych,
                      gdzie jej dom."

                      "Na niektórych mszach reformistów nowego paradygmatu dziesiątki, a nawet setki
                      ludzi wpadają w trans... to nic trudnego, wystarczy zebrać odpowiednią ilość
                      dewot i niech jedna powie, że widzi coś co przypomina jej Maryjkę na skale,
                      każda kolejna, nie chcąc być gorsza fakt potwierdzi... i mamy zbiorowe
                      szaleństwo. Ci z tyłu powiedzą, że coś tam było, ale nie widzieli, bo przecież
                      taki tłum był."

                      „Boli mnie to, że rozgraniczasz ludzi na tych co nie trzymają Ci prosto palca w
                      tyłku i na tych co posuwają się z wazeliną. Nasz świat nie jest po to by
                      hołdować władcy Rzymu, nowemu złotemu cielcowi, lecz by Bóg odebrał chwałę i
                      dziękczynienie. Więc i ode mnie przygotuj się na mocne słowa, bo grzech dla
                      mnie jest piętnem, które musi być tępione."


                      cytowac dalej? chyba nie trzeba... (to nie są wypowiedzi darcia oczywiście)

                      przepraszam ale zgorszenie jakie otrzymałam na tym forum jest tak silne w tej
                      dziedzinie że ja NIGDY tego nie zapomnę, dlatego to cytuję
                      to nie "było, minęło" - to trwa niestety




                      • mader1 Re: oczywiście miało być... 21.09.05, 22:48
                        proszę byś ( byście - to na przyszłość) ograniczali się do bieżących argumentów
                        w dyskusji. Uważam, że przytaczanie starych, przyznaję prawdziwych, jednakże
                        pełnych wulgaryzmów i złośliwości postów nie powinno mieć miejsca. One ciągle
                        mogą ranić. Nie cytuj. Pamiętamy i bez tego.
                        • sion2 Re: oczywiście miało być... 22.09.05, 08:52
                          mader1 napisała:

                          > proszę byś ( byście - to na przyszłość) ograniczali się do bieżących argumentów
                          >
                          > w dyskusji. Uważam, że przytaczanie starych, przyznaję prawdziwych, jednakże
                          > pełnych wulgaryzmów i złośliwości postów nie powinno mieć miejsca. One ciągle
                          > mogą ranić. Nie cytuj. Pamiętamy i bez tego.


                          Tylko czy poprosisz o to samo levine żeby zajmował się teraźniejszością w swojej
                          krytyce kościoła a nie tym co się działo setki lat temu, wypominanie kosciołowi
                          tego co było, z czego sie wycofał i potępił, mnie osobiście "rani"?
                          Dostosuję się do zarządzenia, a jakże, chciałam tylko porownać poziom agresji i
                          co tu duzo mówić - chamstwa i pychy - tych wypowiedzi z cytowanymi z oburzeniem,
                          dokumentami katolickimi.
                          • levine Re: oczywiście miało być... 22.09.05, 15:33
                            No jeszcze troche i niektorzy forumowicze beda swiecie przekonani, ze zacytowane
                            przez Ciebie fragmenty pochodza ode mnie... Jest taki ladny zwyczaj w
                            kulturalnych polemikach, ze jak sie kogos cytuje, to podaje sie zrodlo i imie
                            autora.

                            >wypominanie kosciołowi tego co było, z czego sie wycofał i potępił, mnie
                            >osobiście "rani"?

                            I tego dotyczy rowniez moja prosba. Prosze podaj mi namiary na w miare
                            mozliwosci kompletny zbior oficjalnych dokumentow Kosciola, dotyczacych tych
                            spraw. Chodzi mi o wycofanie sie, potepienie, itd.
                            • sion2 dla levine i innych 22.09.05, 21:45
                              levine napisał:

                              > No jeszcze troche i niektorzy forumowicze beda swiecie przekonani, ze zacytowan
                              > e
                              > przez Ciebie fragmenty pochodza ode mnie... Jest taki ladny zwyczaj w
                              > kulturalnych polemikach, ze jak sie kogos cytuje, to podaje sie zrodlo i imie
                              > autora.

                              Cytaty nie są autorstwa levine, a kogo tego podawać nie będę gdyż zainteresowani
                              i tak wiedzą kto tutaj na forum tak się popisywał a teraz jeszcze zaogni to
                              sytuację.



                              > I tego dotyczy rowniez moja prosba. Prosze podaj mi namiary na w miare
                              > mozliwosci kompletny zbior oficjalnych dokumentow Kosciola, dotyczacych tych
                              > spraw. Chodzi mi o wycofanie sie, potepienie, itd.


                              alez proszę bardzo:
                              przede wszystkim zachęcam do lektury pozycji Luigi Accatoliego "Kiedy papież
                              prosi o przebaczenie - wszystkie 'mea culpa' Jana Pawła II" wydaw. Znak , Kraków
                              1999 rok

                              są tam prztoczone DZIEWIĘĆDZIESIĄT CZTERY wystąpienia tylko Jana Pawła II w
                              których uznaje on winy Kościoła Katolickiego lub (w 25) uzywa sformułowania
                              "proszę o przebaczenie".

                              Przytoczę przykłady:
                              - odnośnie podziału chrześcijan, rozłamów
                              "Przyczyn podziału nalezy szukać w przeszłości i nie są one z całą pewnością ani
                              proste, ani calkowicie godne potępienia. Nie ma jednak wątpliwości, że egozim,
                              ambicje, brak miłosierdzia między chrześcijanami stanowiły główne czynniki owej
                              złozonej sytuacji i że te same przyczyny, wespół ze ślepota wobec grzechu
                              rozłamu, wciąż w dużej mierze stoją za podziałami świata chrześcijanskiego.
                              Przyznajemy, że ów brak jednosci jest przeciwny woli Bożej i PRAGNIEMY SZCZERZE
                              WYZNAĆ SWOJĄ CZEŚĆ WINY ZA WYNIKŁE Z TEGO OKALECZENIE CIAŁA CHRYSTUSA ORAZ ZA
                              PRZESZKODY UTRUDNIAJĄCE DZIAŁANIE JEGO DUCHA"
                              " Jedni są zdania że żaden z podziałów chrześcijaństwa nie nastąpił bez grzechu.
                              Inni natomiast sądzą że podziały były nieuchronnym rezultatem odmiennych darów
                              Ducha oraz różnych inetpretacji prawdy. Pomiędzy tymi dwiema opiniami sytuuje
                              się stanowisko tych, którzy patrzą na podziały z przeszłości w duchu żalu za
                              popełnione winy i bólu z ich powodu, w żywym poczuciu Bożego miłosierdzia, które
                              pomimo tych podziałów, a być może własnie poprzez nie, sprawiło, że Królestwo
                              Boże na ziemi wciąż wzrasta" (s. 23-24)

                              W tej książce są uznania winy jeszcze w kwestii :
                              - wypraw krzyżowych
                              - Żydów
                              - Galileusza
                              - wojen religijnych
                              - Husa, Kalwina i Zwinglego
                              - Indian Ameryki Południowej
                              - inkwizycji
                              - rasizmu
                              - Lutra
                              - islamu
                              - schizmy wschodniej
                              - różnych faktów z hiostorii papiestwa
                              - handlu niewolnikami

                              wystarczy?
                              to ja poproszę o teksty przeprosin i uznania win swoich kosciołów niekatolickich...

                              inne:
                              "Jako Następca Piotra proszę, aby w tym roku miłosierdzia Kościół, umocniony
                              świętością, którą otrzymał od swego Pana, uklęknął przed obliczem Boga i błagał
                              o przebaczenie za dawne i obecne grzechy swoich dzieci. Wszyscy zgrzeszyli i
                              nikt nie może uważać się za sprawiedliwego przed Bogiem (por. 1 Krl 8, 46).
                              Należy odważnie wyznawać: " zgrzeszyliśmy" (Jr 3, 25), ale zarazem zachowywać
                              żywe przekonanie, że "gdzie (...) wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej
                              rozlała się łaska" (Rz 5, 20)." Incarnationis Mysterium 11

                              tekst "wyznania win kościoła" z 12 marca 2000 roku
                              było to w czasie litrurgiii Mszy sw a więc nie ma tutaj nazwisk, dat,
                              konkretnych wydarzen wspominanych tylko same "klasyfikacje" czynów grzesznych

                              www.mateusz.pl/wdrodze/nr321/321-16-wdrodze.htm
                              • levine Re: dla levine i innych 23.09.05, 17:50
                                > wystarczy?

                                A czy z punktu widzenia prawa koscielnego, wypowiedzi te maja moc wiazaca dla
                                Kosciola, czy tez moga byc traktowane jedynie jako prywatne poglady papieza?
                                • otryt Re: dla levine i innych 23.09.05, 18:30
                                  levine napisał:

                                  >A czy z punktu widzenia prawa koscielnego, wypowiedzi te maja moc wiazaca dla
                                  >Kosciola, czy tez moga byc traktowane jedynie jako prywatne poglady papieza?


                                  Dla mnie mają moc wiążącą. I również się pod tym podpisuję.
                                  Pozdrawiam serdecznie


                                  • levine Re: dla levine i innych 23.09.05, 18:47
                                    > Dla mnie mają moc wiążącą. I również się pod tym podpisuję.
                                    > Pozdrawiam serdecznie

                                    To szlachetne z Twojej strony. Rowniez pozdrawiam.
                                • sion2 Re: dla levine i innych 23.09.05, 18:52
                                  levine napisał:

                                  > > wystarczy?
                                  >
                                  > A czy z punktu widzenia prawa koscielnego, wypowiedzi te maja moc wiazaca dla
                                  > Kosciola, czy tez moga byc traktowane jedynie jako prywatne poglady papieza?


                                  a to skrucha musi być nakazana przez prawo aby mieć moc wiążącą i być ważną?
                                  jesli chodzi ci o to czy papież kiedyś wypowiedział się "ex cathedra" o jakiś
                                  winach koscioła, to nie... ale co to ma do rzeczy?

                                  czy widzialna głowa kościoła gdy na oczach całego świata na klęczkach, w
                                  modlitwie przeprasza Boga i ludzi za grzechy kościoła - czyni to "tak sobie"
                                  "nie ma to żadnej wagi dla zwykłego katolika" itd?

                                  to gdzie te przeprosiny innych kościołów?
                                  • sion2 Re: dla levine i innych 23.09.05, 18:53
                                    sion2 napisała:

                                    > levine napisał:
                                    >
                                    > > > wystarczy?
                                    > >
                                    > > A czy z punktu widzenia prawa koscielnego, wypowiedzi te maja moc wiazaca
                                    > dla
                                    > > Kosciola, czy tez moga byc traktowane jedynie jako prywatne poglady papie
                                    > za?
                                    >


                                    jeszcze jedno: gdzie i kiedy Jan Paweł II był winien czyiś przesladowań, smierci
                                    czy zgorszenia aby jego przeprosiny jako Jana Pawła II mogły być uważane za
                                    "prywatne poglądy"?
                                    • levine Re: dla levine i innych 23.09.05, 19:32
                                      >a to skrucha musi być nakazana przez prawo aby mieć moc wiążącą i być ważną?

                                      Nie o to mi chodzi, zeby skruche nakazac. Tylko o to, ze zlo ktore mialo
                                      miejsce, mialo swoje oparcie w oficjalnych dokumentach, w bullach, encyklikach,
                                      a zatem wycofanie sie z tego zla powinno na zasadzie polemicznej miec swoje
                                      odzwierciedlenie w bullach, encyklikach, itd. Wskazanie konkretnych bledow,
                                      konkretnych osob, wydarzen nie tylko byloby satysfakcjonujace prawnie ale byloby
                                      bardzo cenna wskazowka dla przyszlych pokolen.

                                      >jesli chodzi ci o to czy papież kiedyś wypowiedział się "ex cathedra" o jakiś
                                      >winach koscioła, to nie... ale co to ma do rzeczy?

                                      O bardzo wiele, a to dlatego, ze gdyby papiez wypowiedzial "ex cathedra", ze np.
                                      przemoc stosowana w Kosciele byla zlem i nigdy wiecej Kosciol nie bedzie sobie
                                      roscil prawa do jej stosowania, byloby to wiazace i zaden kolejny papiez nie
                                      moglby tego odwolac. Natomiast tak (szczegolnie gdy sie wezmie pod uwage, ze
                                      wedlug niektorych, Kosciol podlega "duchowi czasow", a kto wie jakie nas czekaja
                                      czasy, moze czeka nas kolejna era barbarzynstwa) Kosciol zostawia sobie otwarta
                                      furtke w tej kwestii, a to niestety poddaje w watpliwosc i zasieg i szczerosc
                                      tych przeprosin. Jak mowie, przeszlosci nie da sie naprawic i jak najbardziej
                                      jest miejsce na przebaczenie dzisiaj, chodzi jedynie o przyszlosc.

                                      >czy widzialna głowa kościoła gdy na oczach całego świata na klęczkach, w
                                      >modlitwie przeprasza Boga i ludzi za grzechy kościoła - czyni to "tak sobie"
                                      >"nie ma to żadnej wagi dla zwykłego katolika" itd?

                                      Ma (a przynajmniej powinno miec) dla zwyklego katolika nie ma zas dla systemu,
                                      ktory zreszta kosciol sam wypracowal.

                                      >to gdzie te przeprosiny innych kościołów?

                                      > jeszcze jedno: gdzie i kiedy Jan Paweł II był winien czyiś przesladowań, >smierc i
                                      > czy zgorszenia aby jego przeprosiny jako Jana Pawła II mogły być uważane za
                                      > "prywatne poglądy"?

                                      Inne koscioly nie maja widzialnej glowy, wiec trudno o tego rodzaju
                                      spektakularne przeprosiny. Ja rowniez osobiscie nikogo nie zamordowalem, ale
                                      jestem gotow do przyznania przed kazdym jak bardzo mi wstyd i jak boli mnie to,
                                      ze kosciol, do ktorego naleze, np. nie pozostal bez winy w czasie ludobojstwa w
                                      Rwandzie, ze korupcja, zdrada i zbrodnia byly udzialem niektorych z naszych
                                      pastorow. Bedac czescia tego kosciola, czesciowo ponosze za to odpowiedzialnosc
                                      i prosze o wybaczenie. I to rowniez niestety sa tylko moje prywatne poglady.
                      • levine Re: oczywiście miało być... 21.09.05, 23:29
                        > dzisiejsze czytanie z Mszy katolickiej:
                        > (Ef 4,1-7.11-13)
                        > Zatem zachęcam was ja, więzień w Panu, abyście postępowali w sposób godny
                        > powołania, jakim zostaliście wezwani, z całą pokorą i cichością, z
                        > cierpliwością, znosząc siebie nawzajem w miłości. Usiłujcie zachować jedność
                        > Ducha dzięki więzi, jaką jest pokój. Jedno jest Ciało i jeden Duch, bo też
                        > zostaliście wezwani do jednej nadziei, jaką daje wasze powołanie. Jeden jest
                        > Pan, jedna wiara, jeden chrzest. Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich, który [jes
                        > t
                        > i działa] ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich. Każdemu zaś z nas
                        > została dana łaska według miary daru Chrystusowego.

                        I ten tekst ma niby potwierdzac wyzej zaprezentowane rozumienie ekumenizmu? A co
                        to znaczy: "Jeden jest Pan, jedna wiara, jeden chrzest."?
                        • sion2 Re: oczywiście miało być... 22.09.05, 08:55
                          levine napisał:

                          >
                          > I ten tekst ma niby potwierdzac wyzej zaprezentowane rozumienie ekumenizmu? A c
                          > o
                          > to znaczy: "Jeden jest Pan, jedna wiara, jeden chrzest."?


                          Zdaje się że zwróciłam uwagę na iny fragmnet.
                          Jeden jest Pan - Jezus Chrystus, wszyscy w Niego wierzymy i uznajemy z
                          Zbawiciela, wszyscy też (ci w dialogu ekumenicznym zaawansowani) uznajemy
                          nawzajem swój chrzest (w niemowlęctwie i w dorosłości). To jakby zgodne z
                          cytatem, nie?
                          Awaturnicy i hipokryci będą zawsze, co ogłoszą ze naśladuja Chrystusa a w innym
                          miejscu popełnią - też słownie - czyny godne diabła a nie Boga.
                  • levine Re: oczywiście miało być... 21.09.05, 20:46
                    A jednak nie dociera do mnie taka argumentacja, ani ze strony Darci ani Sion.
                    Roznice doktrynalne nie sa chyba dla samych roznic ale dotycza wiary w jakas
                    rzeczywistosc. Jesli np. doktryna jednego kosciola mowi, ze dusza jest z natury
                    niesmiertelna, a innego, ze nie jest, to coz mi z tego ze dla obu kosciolow z
                    jakichs powodow taka doktryna jest wazna... Ewidentnie ktos musi byc w bledzie.
                    Odnajdywanie prawdy powinno byc wedlug mnie celem ekumenizmu. Jak sobie
                    wyobrazacie jednosc bez jednej wiary? Bank mozna w ten sposob razem prowadzic a
                    nie Kosciol.
    • otryt Re: ekumenizm czy jest dla Was ważny? 21.09.05, 13:01
      Pięknie piszesz, Małgosiu o ekumeniźmie, zgadzam się ze wszystkim. Ja również
      sądzę, że to możliwe, może nie za rok lub dwa, ale za wiek lub dłużej. Podział
      z prawosławiem trwa już 1000 lat, więc potrwa jeszcze z 1000, z protestantami
      500, więc jeszcze 500, z judaizmem 2000, więc jeszcze trochę czasu i pokoleń
      minie. Ważne jest, aby iść do przodu i widzieć w drugim człowieku brata.
      Prawdziwą szkołą ekumenizmu mogą być małżeństwa mieszane, ale nie zawsze im się
      udaje. Dla mnie księga Rut jest natchnieniem w sytuacji, gdy spotykają się
      ludzie różnych kultur, języków i wyznań. Miłość jest głównym kluczem do
      przezwyciężania podziałów i dokonywać ma się to przede wszystkim tutaj wśród
      nas, na dole. Hierarchii różnych kościołów jest trudniej, bo uwikłana jest w
      różne ziemskie interesy. My powinniśmy ich pociągnąć. Poza tym trudno, aby taki
      zwykły człowiek, jak ja, wdawał się w trudne dyskusje teologiczne, do których
      nie ma przygotowania. Postęp jednak następuje, ale bardzo powoli. Zauważasz
      słusznie, że w dokumencie z XX wieku zabrakło tylko trydenckiego: "kto twierdzi
      inaczej, niech będzie przeklęty". Moim zdaniem to jednak jest bardzo dużo. Dziś
      już nikt nie przeklina innowierców, nie idzie na wojnę z tego powodu. Narodzą
      się nowi bracia Rogerowie i inni ludzie, którzy służą sprawie zbliżenia.

      Darci chciałbym powiedzieć, że mija się z celem cytowanie dokumentów
      katolickich. Myślę, że gdybym ja z kolei zajrzał do dokumentów lub publikacji
      protestanckich znalazłbym dużo rzeczy z którymi nie mógłbym się zgodzić. Nie w
      tym jednak rzecz, abyśmy bronili wzajemnie zapisów stworzonych przez
      hierarchów, jest dużo różnych zaszłości. Szukajmy raczej tego, co łączy a łączy
      nas bardzo wiele. Oprócz dialogu między religiami odbywa się również dialog
      wewnątrz wspólnot dotyczący ekumenizmu, on jest również bardzo ważny. Zanim
      zaczniemy rozmawiać z sąsiadem przedyskutujmy we własnym gronie sprawę, a mniej
      będziemy opowiadali głupot na zewnątrz. Jako pewien przykład podam sprawę z
      dialogu między KK a judaizmem. W modlitwie wielkopiątkowej jest zdanie, abyśmy
      modlili się za braci, którzy myślą, że służą prawdziwej wierze (tu mogłem coś
      pokręcić, ale sens zdania chyba zachowałem, nie mam notatek przy sobie).
      Zalecono kiedyś, aby usunąć to zdanie i w nowych mszałach już tego spornego
      zdania nie ma, a niektórzy światli księża, nawet posługujący się starym mszałem
      omijają ten fragment modlitwy. Zdarza się jednak, że czasem można usłyszeć
      takie zdanie w kościele. Po stronie judaizmu są podobne kwiatki, np. 19
      błogosławieństw. I tej sprawy również dotyczy żmudny dialog z judaizmem. Takie
      rozmowy potrafią wypalać negocjatorów, którzy doznają przemiany z "naiwnych"
      jak Aszlan i ja , w sceptycznych. Ale narodzą się nowi, którzy dalej pociągną
      dzieło ekumenizmu. Historia jest tak długa, jest tyle zaszłości, które trzeba
      prostować, jest to ciężka praca na wiele pokoleń.

      Pozdrawiam serdecznie i witamsmile

      • glupiakazia Re: ekumenizm czy jest dla Was ważny? 21.09.05, 13:25
        Mirku, bardzo ladnie to napisalessmile
        • otryt Re: ekumenizm czy jest dla Was ważny? 21.09.05, 13:41
          Czy wyobrażasz sobie Kaziu, że siedzimy sobie w jakiejś karczmie w roku 1054
          albo 1517 i rozmawiamy sobie z naszymi braćmi prawosławnymi i protestantami,
          tak jak tutaj, na tym forum to robimy? Np. o chrzcie lub wychowywaniu dzieci.
          Przyznasz, że mamy jednak jakiś postęp, a historia nieprawości jest tak długa,
          więc nie ma co liczyć na nagłą odmianę. Grzechy naszych ojców były wielkie,
          potrzeba więc wielkiej modlitwy i pracy, aby ich skutki naprawić.

          Pozdrawiam serdeczniesmile
          • mader1 Re: ekumenizm czy jest dla Was ważny? 21.09.05, 16:24
            pięknie to Mirku napisałeś, potwierdzam.
            To prawda, że Miłość da sobie radę ze wszystkim.
            Nasza wiedza o ludzkiej, zwykłej miłości, która często jest, jest prawdziwa,
            jest pełna dobrej wiary, pokazuje, że nie damy sobie rady bez modlitwy, bez
            pomocy Bożej. Wiemy, bo wielu z nas jest małżonkami, jak trudno dogadać się z
            drugim człowiekiem pomimo dobrej woli, pomimo miłości.
            • svistak ...eee...chyba nie... 21.09.05, 17:39
              ... chyba nie jest dla mnie wazny na co dzien... po prostu wszedzie gdzie
              jestem jestem uczniem Jezusa, wobec kazdego, cokolwiek by robil. nie ma
              znaczenia czy jest wierzacy czy nie, czy jest z kk, czy nie. z jednym wszakze
              zastrzezeniem:jak zacznie wygadywac bzdury o Bogu, w ktorego wierze to powiem
              w co ja wierze, ale zawsze z takim marginesem: ty masz prawo zrobic z tym co
              uslyszales co zechcesz. dlaczego? patrz: moj post wyzej - tak napisal papiez,
              hihi...

              s.
      • darcia73 Re: ekumenizm czy jest dla Was ważny? 21.09.05, 20:50
        otryt napisał:

        > Darci chciałbym powiedzieć, że mija się z celem cytowanie dokumentów
        > katolickich. Myślę, że gdybym ja z kolei zajrzał do dokumentów lub publikacji
        > protestanckich znalazłbym dużo rzeczy z którymi nie mógłbym się zgodzić. Nie
        w
        > tym jednak rzecz, abyśmy bronili wzajemnie zapisów stworzonych przez
        > hierarchów, jest dużo różnych zaszłości. Szukajmy raczej tego, co łączy a
        łączy
        >
        > nas bardzo wiele.

        Otrycie, chciałabym Ci napisac, ze tutaj nie chodzi o zarzucaie komus
        czegokolwiek. Po czym poznasz inna wyznania, jak nie po ich oficjalnych,
        uznanych dokumentach. Wiele razy zarzucano mi na tym forum, ze pisze bzdury, bo
        nie znam dokumentow KK, wiec naprwaiłam swoj bład i zaczełam je poznawac.
        • otryt Re: ekumenizm czy jest dla Was ważny? 23.09.05, 11:48
          darcia73 napisała:

          >Po czym poznasz inna wyznania, jak nie po ich oficjalnych,
          >uznanych dokumentach.

          Po ludziach najpierw, Darciu. Ze nie gryzą, nie mają czarnych podniebień, że
          tak samo kochają. Bywa, że błądzą. Czasem można się czegoś od nich nauczyć.
          Świadkowie Jehowy nauczyli mnie częstego czytania Pisma Św. Dzięki nim
          zrozumiałem, jak słabo je znam. U protestantów też bardzo to cenię. Jednak
          poznawanie najpierw dokumentów wygląda mi na budowanie domu zaczynając od
          komina.

          >Wiele razy zarzucano mi na tym forum, ze pisze bzdury, bo
          >nie znam dokumentow KK, wiec naprawiłam swoj bład i zaczełam je poznawac.

          Jestem przekonany, że dokumentu o którym mówimy nie zna 95% katolików. Więc tą
          nieznajomością bym się nie przejmował. Masz prawo ich nie znać. Masz prawo
          również nie wiedzieć, że Jan Paweł II w roku 2000 przepraszał w imieniu KK za
          wszystkie grzechy Kościoła i jego ludzi, za wyrządzone różnym ludziom i
          społecznościom w ciągu 2000 lat krzywdy. Choć o tym było trochę w
          ogólnodostępnych mediach. Na tym forum nie pokonamy istniejących rozbieżności
          doktrynalnych, nie ma sensu przekonywanie, kto jest bliższy prawdy i jakie
          błędy popełnia. Niech każdy wierzy, jak uczy jego wspólnota a jednocześnie
          szanujmy się, opowiadając o sobie i swojej wspólnocie na tym forum.

          Pozdrawiam serdeczniesmile
          • mader1 Re: ekumenizm czy jest dla Was ważny? 23.09.05, 14:12
            Oryt, mam mały kłopot z odczuciem miłości chrześcijańskiej do takiego
            człowieka , jak ty smile Samo serce się otwiera smile
          • svistak Re: ekumenizm czy jest dla Was ważny? 24.09.05, 16:42
            otryt napisal:
            Po ludziach najpierw, (...) Ze nie gryzą, nie mają czarnych podniebień, że
            tak samo kochają. Bywa, że błądzą.

            smile)))) no to mialam okazje poznac paru ludzi z kk,np.sion2, ella i .... ktorzy
            maja czarne podniebienai i sa wsciekli przez 365 dni w roku... dobrze ze
            pamietam o tym bladzeniu i milosci, wiec wciaz jeszcze tu zagladam mimo
            etylietki"tej, ktora zbladzila do braci odlaczonych wiec nie ma co z nia
            rozmawiac nt. milosci" ehhh....

            pzdr.

            ,s,
            • sion2 Re: ekumenizm czy jest dla Was ważny? 24.09.05, 17:29
              svistak napisała:

              > otryt napisal:
              > Po ludziach najpierw, (...) Ze nie gryzą, nie mają czarnych podniebień, że
              > tak samo kochają. Bywa, że błądzą.
              >
              > smile)))) no to mialam okazje poznac paru ludzi z kk,np.sion2, ella i .... ktorzy
              >
              > maja czarne podniebienai i sa wsciekli przez 365 dni w roku... dobrze ze
              > pamietam o tym bladzeniu i milosci, wiec wciaz jeszcze tu zagladam mimo
              > etylietki"tej, ktora zbladzila do braci odlaczonych wiec nie ma co z nia
              > rozmawiac nt. milosci" ehhh....
              >
              > pzdr.
              >
              > ,s,



              no tak, skoro wstąpił we mnie szatan - według twoich słow z dawnego forum,
              rzeczywiście musze mieć czarne podniebienie, pewnie to taka cecha opetanych
              przez szatana smile
            • mader1 Re: ekumenizm czy jest dla Was ważny? 26.09.05, 22:12
              svistak napisała:


              >
              > smile)))) no to mialam okazje poznac paru ludzi z kk,np.sion2, (...) ktorzy
              >
              > maja czarne podniebienai i sa wsciekli przez 365 dni w roku...

              śmiałe stwierdzenie i jeżeli chodzi o Sion2, uważam, że mocno krzywdzące.
              Chociaż też znam takich z różnych denominacji, w tym z kk, którzy podniebienia
              mają być może czarne sad boję się zaglądać....
      • aszlan Re: otryt :) 22.09.05, 09:57
        Miło Cie poznać pokrwewna duszo smile)

        Tak gwoli ścisłości, słowa o soborze nie są moje (choć moge się pod nimi
        podpisac) pochodza z artykułu ks.M. Niemca, do którego link podaję post później.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka