oczywiście chodzi o miłości naszych dzieci

niektóre zaczynają się już w przedszkolu, koleżeństwo, sympatia, lubienie
takie okreslenia bardziej mi pasują do dziecięcych "miłostek"
wiadomo że dla nich niekiedy bardzo poważna sprawa i naprawdę mocno to
przeżywają, jak im tłumaczycie te sprawy?
przyzwalacie na "chodzenie" w wieku np.12 lat?
dla mnie to naowy temat, ale zaczyna się

więc delikatnie sprowadzam "na ziemię", że ta wielka miłość jeszcze przed nimi
choć kto wie może ta znajomość może przerodzić się w coś więcej,
ciekawa jestm jak Wasze nastoletnie pociechy podchodzą do 1 miłości i jak
podchodzicie do tego Wy?