Dziewczyny, spotkało mnie cos niesamowitego znowu, gdyż po akcji pieskuby z
naszego forum, gdy przysłała mi sukienkę komunijną dla Emilki, dostałam
propozycję od moderatorek żeby ogłosic zbiórkę kasy na prezent religijny dla
dziewczynki

. Moderatorki poswiadczą, ze to nie mój pomysł

. Bo ja się
czuuję skrępowana że tyle już dostałam dla niej z tego forum i mam prosić o
jeszcze

.
Dla niezorientowanych: Emilka jest z wielodzietnej, skrajnie ubogiej rodziny,
patologicznej. Od 1,5 roku prowadzę akcję pomagania dzieciom z tej rodzinki
tzn. głównie sprawy szkolne i zdrowotne. Dzieci są w wieku od 2,5 do 10 lat,
wszystkie z wyjątkiem najstarszej dziewczynki opóźnione w rozwoju, mają
ogromne kłopoty z nauką. Więc ja uczę u siebie w domu Emilkę 2,3 razyw
tygodniu, przygotowuję ją tez do I Komunii, którą ma w tym roku. Oragnizujemy
im też wyjazdy wakacyjne (my - grupa stale pomagających), zabieramy czasem do
kina, w odwiedziny gdzieś aby dzieci poznawały trochę normalnego swiata.
Na tym forum wielokrtonie pisałam o Emilce, o naszych rozmowach o Panu Bogu.
Ona choc jest opóźniona w rozwoju (nie uposledzona ale opóźniona z powodu
braku stymulacji w domu), jest b. wdzięczną, delikatną dziewczynką, pozbawioną
w ogóle patologicznych naleciałości, bardzo ze mną związana emocjonalnie.
Poświęcam jej dużo czasu (jestem niepełnosprawna wiec pracuję, o ile mam
pracę, w domu) i widzę ze jakoś daje się kształtowac choć nie mam złudzeń że
najważniejszy wpływa na nią ma dom.
Tak więc nasza grupa pomagajacych kupuje dla niej rpezent siecki którym będzie
najprawdopodobniej najprostszy odtwarzacz CD, gdyż dzieci w tym, domu chowane
są bez książek, czytanek, bajek,m muzyki itd. i zebraliśmy juz pokaźną
kolekcję CD dziecięcych dla nich.
I chcielibyśmy kupić małej prezent religijny - jakąś Biblię dla dzieci, w
rodzaju "Biblia dla młodych odkrywców", koniecznie album komunijny i może
jeszcze jakieś kolorowanki czy inny tzw. duperelek. Ponieważ dostałam taką
propozycję od moderatorek - osmielam się pisać na forum o to

.
Dziwczyny miejcie litość nade mną i proszę BEZ KADZENIA, ze robię coś
dobrego... itd itd. Jestem tylko zywym dowodem nieskonczonego miłosierdzia
Bozego, bo ja sama, z chorymi nogami nie mogę po prostu NIC w tej sprawie, to
wszystko sie kręci dzięki wielkiej dobroci wielu ludzi.
Zbiórka byłaby w ten sposób że na priv chętnym podałabym nr konta mojej
kolezanki, która jest od początku w naszej grupie pomagaczy, bo ja swojego
konta nie mam niestety. Zbieramy tylko na prezent (on w sumie chyba z 80 zł by
kosztował) a więc kwoty nawet po 5 zł są jak najbardziej pożądane

)).
Co do wiarygodności mojej osoby to pare osób z tego forum mnie zna osobiście i
bierze udział w tej akcji

. A potem mogę powysyłac np. ksero dowodu zakupu.
No i dziękuję jeszcze raz samboradze, pieskubie i alex za dotychczasowe
duchowe pomoce dla Emilki!