Dodaj do ulubionych

St.Lem nie żyje

27.03.06, 21:23
Zapewne już wszyscy wiecie - dziś w Krakowie zmarł St. Lem.

Od Niego zaczęła się moja niegdysiejsza (po części trwająca do dziś)
fascynacja science-fiction. Był dla mnie kimś ważnym. Jego "Powrót z gwiazd"
zrobił na mnie - wówczas 15-letniej - ogromne wrażenie. Do dziś uważam Go za
pisarza wybitnego.

Jeśli piszę o tym na tym forum, to po to, żeby podzielić się z Wami pewną
refleksją: Jego wywiady z ostatnich lat bardzo mnie zasmucały. Nie byłam w
stanie pojąć, jak tak inteligentny człowiek może być do tego stopnia
zamknięty na wszelką metafizykę... Na Jego przykładzie widać było jak na
dłoni, że wiara jest Darem. Chciałabym wierzyć, że Lem miał dobrą, spokojną
śmierć.
Panie Boże, nie bądź zbytnim rygorystą i przyjmij Go mimo tego do Swojej
chwały!smile)
Obserwuj wątek
    • svistak Re: St.Lem nie żyje 27.03.06, 21:58
      mary_ann napisała:
      Nie byłam w
      > stanie pojąć, jak tak inteligentny człowiek może być do tego stopnia
      > zamknięty na wszelką metafizykę...

      a na wp.napisano: "Dziennikarz Jacek Żakowski cenił pisarza Stanisława Lema za
      to, że potrafił "każdy prosty obiekt tego świata - kamień, drzewo, innego
      człowieka - obrócić w filozoficzną metaforę". W polskiej kulturze jest
      tendencja dokładnie odwrotna - aby wszystko sprowadzić do kamienia - uważa
      Żakowski."


      zas w komentarzach do wiadomosci o smierci Lema na gazeta.pl ktos przyczepil
      sie do pochodzenia pisarza...

      s.
      • izzunia1 Re: St.Lem nie żyje 27.03.06, 22:42
        A ja mysle, ze p.Lem umarl i sie zdziwil ... Bo spotkal tam Kogos kogo zupelnie
        nie spodziewal sie zobaczyc smile
        • verdana Re: St.Lem nie żyje 27.03.06, 23:19
          Bardzo żałuję. Sprawiał zawsze na mnie wrazenie człowieka z innej planety i
          miałam wrazenie, ze w zwiazku z tym jest nieśmiertelny.
          A pochodzenie? Zawsze się ktoś przyczepi. Lem zresztą, co zawsze mnie dziwiło,
          ukrywał je niezwykle starannie.
        • mary_ann Re: St.Lem nie żyje 28.03.06, 18:02
          izzunia1 napisała:

          > A ja mysle, ze p.Lem umarl i sie zdziwil ... Bo spotkal tam Kogos kogo
          zupelnie
          >
          > nie spodziewal sie zobaczyc smile



          Też tak sobie pomyślałamsmile))))
    • esi1 Re: St.Lem nie żyje 28.03.06, 13:54
      Przedwczoraj skończyłam właśnie czytać "Powrót z gwiazd"....
      Pierwszy raz z jego twórczością zetknęłam się w podstawówce i niezbyt mi
      poszło... na pewien czas zraziłam się nawet do s-f. Na szczęście mi przeszło i
      s-f baaardzo lubię, a Lema odkrywam na nowo. "Powrót z gwiazd" rzeczywiście
      znakomity...
      • isma Re: St.Lem nie żyje 28.03.06, 15:41
        O, tak. "Bajki robotow", lektura obowiazkowa w podstawowce, mnie skutecznie na
        lata zmierzily ;-(((.
        Ja z Lema lubie nietypowo: "Szpital Przemienienia" i "Katar".
        A najwieksze wrazenie zrobil na mnie on sam wink)).
        • mary_ann Re: St.Lem nie żyje 29.03.06, 08:27
          isma napisała:

          > O, tak. "Bajki robotow", lektura obowiazkowa w podstawowce, mnie skutecznie
          na
          > lata zmierzily ;-(((.
          > Ja z Lema lubie nietypowo: "Szpital Przemienienia" i "Katar".


          "Szpital Przemienienia" przyprawił mnie o depresję, więc chyba dlatego wyparłam
          go co prędzej z pamięcismileAle zgadzam się, że to ważna książka.
    • sion2 Re: St.Lem nie żyje 28.03.06, 14:24
      Ja tez zraziłam się początkowo do Lema w odstawówce - ten wiek jeszcze
      pzreciętnie za młody na tego autora...

      a do moich późniejszych ulubionych opowiadań nalezy "Polowanie na Kurdle i
      Osmioły", którego.... nigdy nie czytałam ale miałam wielkrotnie zreferowane
      przez mego ojca, który wiele utworów zna na pamięc a sten szczególnie gdyż miał
      na studiach kolegę o nazwisku Kurdel z którego z którego wszyscy zartowali
      cytujac własnie Lema smile.
    • mader1 Re: St.Lem nie żyje 28.03.06, 15:50
      mam nadzieję, że może patrzeć na nas ... uśmiechnięty i radosny.
      • verdana Niezupełnie na temat... 28.03.06, 21:43
        Jak to obowiazkowe lektury, niedostosowane do wieku, potrafia obrzydzic
        najlepszą książkę... A czytałyście "Tragedię pralniczą"?
        • mary_ann Re: Niezupełnie na temat... 29.03.06, 08:29
          verdana napisała:

          > Jak to obowiazkowe lektury, niedostosowane do wieku, potrafia obrzydzic
          > najlepszą książkę... A czytałyście "Tragedię pralniczą"?

          Nie, w ogóle nie kojarzę. Napiszesz coś więcej?
          • a_weasley Tragedia pralnicza 29.03.06, 12:18
            miasta.gazeta.pl/krakow/1,65127,2704588.html?as=1&ias=3
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka