Dodaj do ulubionych

Skąd biorą się ...

18.06.06, 00:47
dzieci ? Pora do zadania pytania jak najbardzie odpowiednia smile))
Zastanawiam się, czy jeszcze ktoś takiemu małemu dziecku mówi o bocianach ?
U nas w domu zapomiało się o bocianach, dziś mąż krzyknął na mnie " Chodź,
patrz dwa bociany przeiatują, o ! zawracają nad naszym domem !" I coś potem
zagadał o tym, co nam przyniosą, dzieciaki nie pojęły zupełnie żartu smile)))
Obserwuj wątek
    • kulinka3 Re: Skąd biorą się ... 18.06.06, 00:57
      wink)
    • brucha Re: Skąd biorą się ... 20.06.06, 01:06
      eeee, o bocianach to już nawet mnie nie opowiadano. moje dzieci pewnie już nie
      mają sznas na skumanie aluzji.
      u nas dzieci biorą się z takiej jednej komóreczki, która dzieli się na dużo
      komóreczek i powstają ręce, nogi, głowa, itd...
      -'mamo, a jak się rodziłem to jak ja z twojego brzucha wyszedłem?'
      -'jak już byłeś dość duży to bardzo się wierciłeś i kopałeś w tym brzuchu. jak
      juz kopałes tak mocno, ze nie mogłam wytrzymać, to pojechałam do szpitala, zeby
      pan doktor przeciął brzuch i cię wyjął'
      -'no i przeciął?'
      - 'oczywiście, ze przeciął, wyjął dzidziusia a potem zaszył' - i tu z duma
      pokazuję slad po cc.

      wariantu bez cc jeszcze nie przerabialismy....
      • mader1 Re: wariant bez cc 20.06.06, 11:01
        a my tak. Nawet z chłopcem smile)))
        • barbie-torun Re: wariant bez cc 20.06.06, 11:57
          moi wiedzą że są z komórki (nie, nie telefonu)
          która urosła w brzuszku mamy
          a jak dzidziś był duzy to musiał wyjść
          i mamusie po porodzie boli podbrzusze
    • samboraga Re: Skąd biorą się ... 20.06.06, 22:34
      >dzieciaki nie pojęły zupełnie żartu smile)))

      niedawno szła dobranocka 'Bocianowo' (tytuł był chyba trochę inny) - też
      musiałam tłumaczyć dlaczego gospodarze machali do bocianów,jak im się dzieci
      urodziłysmile)
      • direta Re: Skąd biorą się ... 23.06.06, 14:29
        A ja czytałam w jakiejś gazecie wypowiedzi przedszkolaków na ten temat i
        najbardziej podobało mi się takie wyjaśnienie (cytuję z pamięci):
        Dzieci przynosi bocian i one potem znajdują się w brzuszku mamy i musi jechać
        do szpitala a tam pan doktor to dziecko z mamy wyjmuje i znowu przywożą je do
        domu.

        Albo takie:
        Mama jedzie do szpitala i tam przychodzi pan doktor z taką dużą teczką i w tej
        teczce ma dzidziusia i daje go mamusi.
        tylko w tym drugim dla bociana nie ma już miejsca. No chyba, że bociany
        przynoszą dzieci hurtowo panu doktorowi i on je potem detalicznie rozdaje
        mamusiom wink

        A wiecie co to jest seks?
        Ostatnio nasz sześciolatek nas świadamiał:
        On się rozbiera i ona się rozbiera, nawet zdejmują gacie hi,hi,hi i leżą obok
        siebie bez gaci i się przytulają i to się nazywa seks. (tak powiedział kolega,
        on się tego nauczył w szkole)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka