Dodaj do ulubionych

Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę

23.06.06, 14:56
Nie wiem dlaczego mnie to wszystko musi spotykac. Jak wiecie mam mieć 28
czerwca operację w prywatnej klinice, na kolano prawe, to trzecia operacja
tego stawu. mam coraz większe trudnosci z chodzeniem i duże zniszczenia w
stawie, dlatego gdy 3 duze panstwowe ośrodki odmówiły mi pomocy, poszłam do
jednej prywatnej kliniki aby mnie zdiagnozowano i zaproponowano coś. Operacja
jest konieczna, bo grozi mi że przestanę chodzić na tą nogę w ciągu 3-4 lat.
Operacja duzo kosztuje, ale wielkim cudem Bożym zgłosiła się do mnie pewna
instytucja która połowę mi finansuje a drugą połowę kwoty mogę spłacać ile
chcę długi i bez oprocentowania. Jednak zwróciłam się pisemnie do NFZ z prośbą
o sfinansowanie mi tej operacji bo nie moja wina że mi państwowe osrodki
odmawiają i połozono "krzyżyk" na kolanie. Czekałam na odpowiedź, czekałam i
czekałam... dzwoniłam i czekałam.
Odpowiedź dostałam telefonicznie wczoraj po południu... na jeden dzień przed
podpisaniem umowy z prywatną kliniką na operację, na jeden dzień przed wizytą
u anestezjologa, po zrobieniu wszystkich badań. Dostałam wezwanie na
natychmiastową konsulatcję do prof.X ze szpitala państwoego na Pradze.
Pojechałam z tatą. Przyjęto mnie z wszelkimi honorami, prof z asystenetem.
Usłyszłam że całkowicie się zgadzają z diagnozą tej prywatnej kliniki, że
potrzebuję bardzo tej operacji ale że jest możliwa do wykonnania państwowo
przez tegoż profesora. W mojej sprawie interweniował sam prezes NFZ o czym
pojęcia nie miałam smile (ja tylko dzwoniłam i pytałam czy już...), wobec tego
chociaż czeka się rok czasu na taką operację ja mogę mieć ją za tydzien.
Ale... prof powiedział ze staw jest w takim stanie że "pani sie nie pozbiera
po tej operacji jeśli zrobi się ją na jeden raz, tak jak chcą w tej klinice",
wg niego muszę mieć najpierw 3 tyg ćwiczeń specjalnych na przygotowanie nogi,
potem jedną operację a 3 miesiącach drugą i między czasie jeszcze
rehabilitacja. Podał dośc istotne argumenty, wiem ze są prawdziwe gdyż juz
sporo przeszłam z tą nogą.
Ponieważ można mi zrobić tą operację państwowo to NFZ nie da mi pieniędzy na
zabieg prywatnie.
Ale sęk w tym że ja miałam już 2 operacje panstwowe, one mi zaszkodziły,
zostałam źle zoperowana (sam prof to teraz stwierdzał), i takze miałam
sytuację że poszłam najpierw na prywatną konsulatcję do lekarza, który
obiecywał mi że co on nie zrobi z tą nogą jak przyjdę do niego na oddział...
po czym jak przyszłam olał wszystko totalnie, wyszłam większą kaleką niż byłam.
Poza tym rehabilitacja państwowo przysługuje tylko 3 tyg a mnie potrzeba 5
miesięcy i tu na pewno miałabym w prywatnej klinice ale już do oddania
pieniedzy byłoby mniej...
Jednak w tej prywatnej klinice twierdzą ze jak zrobią mi tą operację wszystko
na jeden raz, też będzie dobrze.
Skąd mam wiedzieć kto ma rację? Co mam wybrać,żeby kaleką na wózku nie zostać?
To wszystko na parę godzin przed podpisaniem umowy... musze przesunąc na pewno
termin operacji w prywatnej klinice, tam się krótko czeka wiec nie problem
mieć za 2 tyg na przykład.

Jestem cała w nerwach, moja rodzina także. NIe wiem co wybrac, co robić i kogo
posłuchac. Nie chodzi o pieniądze, gdyż odgrywają tu najmniejszą rolę, chodzi
o to że to ostatni raz gdy mozna moje kolano rozciąć, więcej już nie wytrzyma,
i co ja mam wybrac? Proszę was pomódlcie się za właściwy wybór, błagam was...
Obserwuj wątek
    • rycerzowa Re: Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę 23.06.06, 15:05
      Sion, jeśli mówiąc o prywatnej klinice, masz na myśli klinikę Karolina, to
      zaufaj raczej im.
      Moja koleżanka rok temu przeszła tam operację, przedtem zbierała informacje ze
      wszelkich możliwych źródeł.
      Wszystko OK, tylko drogo strasznie.
    • mama_kasia Re: Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę 23.06.06, 15:08
      Kasia, oczywiście! Dzisiaj uroczystość Serca Jezusa.
      Wieczorem idę na Eucharystię. Dla Ciebie moja modlitwa.
    • elwinga Re: Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę 23.06.06, 15:10
      Kasiu, będę się modlić o mądrość i pokój dla Ciebie przy podejmowaniu decyzji.
      Trzymaj się.
    • mary_ann oczywiście (n/txt) 23.06.06, 15:12
    • justyna.ada Re: Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę 23.06.06, 15:29
      Mamy dziś spotkanie modlitewne... to masz jak w banku.
    • isma Re: Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę 23.06.06, 15:39
      Jestem.
    • nordynka1 Re: Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę 23.06.06, 16:14
      dobrze że tu zajrzałam
      pamiętam, jestem
    • kulinka3 Re: Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę 23.06.06, 16:21
      Kasiu,
      będę pamiętać.
      Napiszę na priv.
    • pawlinka Re: Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę 23.06.06, 16:32
      Kasiu, jestem.
      • sion2 Re: Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę 23.06.06, 16:53
        Dziekuję wszystkim. Podejrzewam że wyląduję w psychiatryku, juz nie moge po prostu.

        Diagnozy mam identyczne, i prof państwowy i prywatna kilnika chca mi zrobić z
        nogą to samo ale prof jako dwie oddzielne operacje jeszcze poprzedzone
        wzmocnieniem mięśnia a prywatna klinika od razu wszystko i nie mogę dociec co
        będzie lepsze. Jesli kolano mi się rozleci do konca to kto będzie winny?
        oczywiście ja, bo złego wyboru doknałam...
    • mamalgosia Re: Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę 23.06.06, 17:58
      Będę pamiętała.
      Ja bym wybrała prywatną, bo lubię wszytsko naraz.
    • marzek2 Re: Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę 23.06.06, 18:13
      I ja się pomodlę o mądrość dla Ciebie.
    • pysio8 Re: Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę 23.06.06, 18:49
      dobrze
    • samboraga Re: Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę 23.06.06, 21:34
      ojej...
      dołączam z modlitwą
    • tarba Re: Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę 24.06.06, 06:24
      Będę pamiętała.
      Jeśli ta prywatna to Karolina to uratowali mojej koleżance możliwość chodzenia 2
      lata temu gdy państwowy nie miał pomysłu.Dwie inne też tam się leczą i jest ok.
      • k_j_z Re: Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę 24.06.06, 07:23
        będę pamietać.
        kasiu, zaufaj, żże bóg ci ę poprowadzi właściwie i nie pozwoli dokonać ci złego
        wyboru.
        bardzo trudna decyzja przed tobą, ale pamiętaj że nie jestes sama.
    • direta właśnie zajrzałam, dołaczam sie n/t 24.06.06, 08:12

    • mader1 Re: Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę 24.06.06, 08:35
      jestem.
    • inkainka5 Re: Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę 24.06.06, 10:30
      Gdy jestem w podobnej sytuacji zawsze wybieram prywatną klinikę- mam większe
      zaufanie..
      Wydaje mi się równiez ,że pracownicy państwoej służby zdrowia bardzo często
      przedkładają interes owej służby nad zdrowie pacjenta-np. przedłużając pobyt ,
      komplikując procedury, unikając a czasem zwyczajnie odrzucając pacjenta.

      Zyczę dobrego wyborusmile
      • sion2 Re: Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę 24.06.06, 10:57
        Umówiłam się na kolejna konsultację w Carolinie - właśnie o ta klinikę chodzi
        jak się domysliliście, na poniedziałek, powiem wersję prof i zobaczymy czy będa
        potrafili rozwiac moje wątpliwości.

        W sumie wszyscy radza mi prywatną klinikę, poza dwiema osobami. Wiem też ze już
        kiedyś jeden panstwowy lekarz na prywatnej konsultacji przed leczeniem obiecywał
        mi góry złota jak się zdecyduję na leczenie u niego, przez 2 godizny (sic!)
        nawijał mi co mi on nie zrobi z tą nogą. A jak przyszłam do niego na oddział a
        wczesniej do kliniki, po prostu olał totalnie i nie wywiązał się ze swoich
        obietnic.
        Teraz też prof obiecuje że wszystko bedzie dobrze i on zrobi lepiej niż Carolina.
        Tyle że jego argumenty mają "ręce i nogi", są logiczne i wydaje się że może mieć
        rację.
        A ja musze zdecydowac.
        • rycerzowa Re: Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę 24.06.06, 12:16
          Spójrz na sprawę chłodnym okiem: jeden i drugi lekarz chce się podjąć operacji i
          daje dużą szansę wyleczenia. Czyli tak czy owak masz szansę na zdrowie.
          Tak czy owak za rok będziesz tańczyć!
          Potraktuj to jako wybór między dobrym a jeszcze lepszym.
          Twoja wiara, twój optymizm jest tu bardzo ważny.
          A ryzyko związane jest z kazdą naszą życiową decyzją.

          Słusznie czynisz przedstawiając szczerze wszystkie swoje wątpliwości lekarzowi z
          Caroliny.
          I zwróć uwagę na inne jeszcze aspekty sprawy.
          1. Państwowy lekarz może być świetnym specjalistą, ale jest skazany na pańswowe
          materiały. Jeśli w grę wchodzi np. sztuczny staw, upewnij się, co jedni i drudzy
          zamierzają ci umieścić w kolanie.
          2. Powierzając komuś swoje zdrowie, trzeba się upewnić, czy zasługuje na
          zaufanie. Popytaj, co to za fachowiec ten profesor, kogo operował. To, że jest
          świetnym diagnostą, nie znaczy że ma złote ręce.
          Czy to człowiek odpowiedzialny, czy znów cię nie "oleje" i operację zleci swemu
          asystentowi, zeby poćwiczył? Czy jesteś tak ważną pacjentką dla tego pana
          profesora,że operacja jest dla niego sprawą prestiżową i da z siebie wszystko?
          Interwencja samego szefa NFZ jest tu argumentem "za".
          Czy narobiłaś dostatecznie dużo szumu wokół swej osoby?

          • sion2 Re: Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę 24.06.06, 12:33
            O robienie szumu w ogóle się nie starałam, złożyłam pismo takie jakie miałam
            prawo złożyć a potem tylko pytałam się kiedy bedzie decyzja. moje leczenie było
            skomplikowane i może stąd prezes NFZ się włączył w sprawę, bo ja nasprawdę mam
            prawie kilogram samych rtg-nów, nie mówiąc o innych badaniach.

            Nie chodzi o wymianę kolana na sztuczne i tanczyć za rok nie będę na pewno smile,
            bo mam już bezpowrotnie usunięte niektóre części stawu.
            Poczekam co mi powiedzą w Carolinie w poniedziałek, mam mieć też rozmowę
            telefoniczną z jedynym znajomym rehabilitantem co on sądzi o tej groźbie
            rozwalenia kolana po operaacji jesli nie będzie wczensiej przygotowane ćwiczeniami.
            • dorotkak Re: Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę 26.06.06, 12:57
              bede pamietac o Tobie!
    • sion2 zdecydowałam 26.06.06, 19:52
      Dziękuję wszystkim za modlitwę, za dobre słowa na priv.
      Przez cały gorący weekend zbierałam opinie i wieści od róznych osób, lekarzy
      itd. No i zdecydowałam się na Carolinię, jak sugerowali niemal wszyscy.

      Dziś tam pojechałam i miałam jeszcze 45 min rozmowę z lekarzem. Cierpliwie
      wszystkie wątpliwości omawiał ze mną, w ogóle nie zdziwiony moim zachowaniem.
      Pan prof państwowy nie gwarantuje mi rehabilitacji a jego plan działania zakłada
      moje 8-miesięczne dochodzenie do siebie, rozcinanie 2 razy kolana zamiast
      jednego razu. A w Carolinie robią takie operacje jak moja od 10 lat i jakoś
      wszyscy żyją i mają się dobrze smile.

      Bardzo się wymmęczyłam psychicznie, bardzo jestem niepewna decyzji ale termin
      nowy mam na 12 lipca.
      • rycerzowa Re: zdecydowałam 26.06.06, 23:29
        Czyli poradziłaś sobie z "nieszczęsnym darem wolności" wyboru!
        12 lipca to moje urodziny - na pewno nie zapomnę o modlitwie w twojej intencji.
        Pozdrawiam.
      • inkainka5 Re: zdecydowałam 26.06.06, 23:29
        smile)))))Będzie dobrzesmile
      • nordynka1 Re: zdecydowałam 27.06.06, 09:35
        cieszę się, i wciąż pamiętam w modlitwie
        smile)
        • aka21 Re: zdecydowałam 27.06.06, 09:42
          i ja też pamiętam!
      • liliana22 Re: zdecydowałam 27.06.06, 13:08
        Kasiu, ja dopiero teraz zajrzałam na forum i zobaczyłam twój wątek,
        ale będę o tobie szczególnie pamiętać od dziś.
      • mamalgosia Re: zdecydowałam 27.06.06, 18:38
        czuję poskórnie, że to dobry wybór.
        Powodzeniasmile
    • sion2 Pan Bóg prowadzi... 06.07.06, 20:59
      Nachalnie się przypominam wink.

      Zadziwiające jak wiele w tych dniach przeżyła, ciągła niepewność, lęk czy
      wybrałam dobrze i... codziennie nowe komplikacje ze zdrowiem. Wiecie że w tym
      tyg codziennie byłam u lekarza? zupełnie tego nie planując... nagle kazano mi na
      wszelki wypadek wyrwac ósemkę zaplombowaną ale może być pod plombą siedlisko
      bakterii które "wybuchną" po operacji. Wyrwałam... dostałam goraczki i
      krwawienie nie ustawało. Pjawiły się inne kłopoty... codziennie coś "spada" na
      mnie. Moja matka dzis pesymistycznie osiadczyła ze do operacji jeszcze 6 dni ale
      obawia sie ze przed nią nas wszystkich w rodzinie pochowają w zbiorowej mogile
      bo nie wytrzymamy nerwowo wink.

      Dwa razy był wielki kryzys i akurat w te dwa dni jak jechałam do koscioła na
      Mszę św to w czytanaich był opis burzy na jeziorze "Panie czy nic Cię nie
      obchodzi ze giniemy?!"... "Nie bójcie się, małje wiary!". Te słowa, wypadajace
      akurat dwa razy w dwa wielkie ryzysy, prowadziły mnie, ukazywały ze jestem
      własnie "małej wiary" a Jezus przezcież jest.. czuwa i prowadzi.

      Tym własnie chciałam się podzielić. Jurtro ajde do Caroliny podpisac umowę ale
      jak zobaczą gorączkę i te inne kłopoty to nie wiem czy się zgodzą na operację na
      12 lipca.
      • direta Re: Pan Bóg prowadzi... 06.07.06, 21:52
        A gdzie jest ta Carolina i do kiedy tam będziesz leżeć? Bo 14 lipca będziemy
        być może w W-wie i jeśli to by było w jakimś dostępnym miejscu to moze bym Cie
        odwiedziła o ile czasu starczy?
      • samboraga i jak? 07.07.06, 16:03
        Kasiu i jak? kiedy zabieg, masz termin?
        • sion2 Re: i jak? 07.07.06, 16:13
          Termin mam na 12 lipca, gorączki dziś juz nie mam ale biorę antybiotyk do semej
          operacji a potem inne pewnie mi dadzą...
          powiedzieli że dobrze ze usunęłam ząb choc są małe komplikacje

          mam nadzieję ze do środy juz nic mnie złego nie spotka
          ja biorę leki których skutkiem ubocznym jest obniżenie odporności i dlatego mam
          ciągłe hece z chorobami albo stanami zapalnymi, ciekawe co będzie po tak wielkim
          zabiegu ...

          dziękuję za pamięc i chęci odwiedzin ale ja raczej nie chcę odwiedzin, będę
          krótko w klinice i będę "źle wyglądać" i całkiem będę zdana na obsługę innych i
          to niedobry moment zeby mnie oglądał ktoś poza rodziną , przepraszam smile
          • direta Re: i jak? 07.07.06, 18:25
            sion2 napisała:

            > dziękuję za pamięc i chęci odwiedzin ale ja raczej nie chcę odwiedzin, będę
            > krótko w klinice i będę "źle wyglądać" i całkiem będę zdana na obsługę innych
            i
            > to niedobry moment zeby mnie oglądał ktoś poza rodziną , przepraszam smile

            Jasne, nie ma sprawy. Po prostu niektórzy to lubią, inni szpital uznają za
            świetną okazję do spotkania się z dawno nie widzianymi znajomymi (ja do nich
            należę) inni potrzebują, a jeszcze inni nie znoszą. Jest to normalne i nie ma
            nic złego zarówno w tym, ze ktoś nie chce odwiedzin jak i w tym, ze ktos
            chetnie by z tej opcji skorzystał.
            Trzymaj się i zdrowiej szybko.
            Ja 11 idę do ortopedy (podobno bardzo dobrego) i będę go namawiać żeby mi może
            pokroił nogę? Albo coś innego wymyślił. Będę więc łączyć się z Tobą duchowo.

            Pozdrówka

            Ania
    • sion2 NIE MA OPERACJI 07.07.06, 19:31
      własnie zadzwnił lekarz - mieli naradę i stwierdzili ze gorączka wczorajsza +
      silny antybiotyk + zapalenie stawów to jest zdecydowanie za duze obciążenie dla
      operacji i że odwołują ją sad(((((

      no nie, nie mogę - wiem ze brzmi to mało oryginalnie ale ja już naprawdę nie mam
      siły psychicznej...
      • pawlinka Re: NIE MA OPERACJI 07.07.06, 19:37
        ojej, Kasiu, no nie wiem, co powiedziećsad((
      • direta Re: NIE MA OPERACJI 07.07.06, 20:08
        Spójrz na to inaczej. Operacja będzie tylko w trochę lepszym dla Ciebie czasie.
        Może po prostu musisz się uspokoić i wyciszyć, odpocząć, jogurtów pojeść
        actimela popić wink owocami się uraczyć, poleżeć na leżaczku, wyobrazić sobie jak
        to będzie cudownie jak Ci wreszcie to kolanko zreperują, organizm przestanie
        się bać i... wtedy pójdziesz do warsztatu gdzie Cię wyrychtują wink
        Uszy do góry.
        Skoro ostatnio tyle się na Ciebie wali, to lepiej rzeczywiście nie dokładać do
        tego operacji, bo może być pechowo. Poczekaj aż fortuna się przetoczy, karta
        się odwróci, bessa zmieni się w hosse. Po burzy wyjdzie słońce. Przecież
        wiesz smile
      • mamalgosia Re: NIE MA OPERACJI 08.07.06, 11:45
        co Ty, jestes bardzo silna. Będę pamiętała
      • brucha Re: NIE MA OPERACJI 08.07.06, 20:31
        a może pomyśl sobie, że tak po prostu miało być i pogódź się z tym.
        jesienią mojemu dziecięciu trzy razy przekładano termin zabiegu, na który
        czekaliśmy chyba z pół roku w kolejce. bo dzień wcześniej dostał wysypki
        niewyjasnionego pochodzenia, bo dzień wczesniej dostał kataru i kaszlu, bo
        costam znowu. też miałam dosyć, bo mały głuchł w sposób zauważalny. a jak w
        końcu dotarł na ten zabieg po 3 miesiącach od pierwszego terminu to się
        okazało, że zabieg nie jest konieczny.
        wprawdzie drenaż uszu u malucha to pryszcz w porównaniu z Twoimi
        dolegliwościami, ale takie okładanie może ma jakiś sens? w takie upały to
        wszystko się kiepsko goi. może po prostu poczekasz na bardziej stosowna
        pogodę....

        pozdrawiam ciepło
        gośka
    • sion2 Re: Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę 11.07.06, 10:56
      Teraz dali mi termin.... 4 października. Wczesniej albo nie ma lekarzy albo
      terminy zajęte. Pronlem że mnie na operować najlepszy tam lekarz a on jest
      niesamowicie zawalony.

      A ja tak sobie myśle: Bóg dał mi przyjaciół, którzy mi finansowali badania,
      którzy mnie namawiali na tę klinikę, którzy wymuszali wręcz leczenie tam...
      potem dał mi w prezencie połowę kwoty na operację... a jak już już miała byc
      operacja 3 razy powiedział "nie!". I kto mi powie dlaczego...

      • direta Re: Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę 11.07.06, 11:03
        Dlatego:
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3476123.html
        W takim upale gorzej goją się rany i łatwiej o komplikacje. zakażenia
        pooperacyjne itp.
        Uwierz - październik naprawdę jest lepszym terminem.
      • samboraga Re: Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę 11.07.06, 11:05
        > operacja 3 razy powiedział "nie!". I kto mi powie dlaczego...

        dlaczego 3 razy powiedział to nie wiemwink
        ale dobrze, że nie masz jej teraz, w te upały!!!
        wszystko gorzej się goi, nie mówiąc o komforcie leczenia...
        Kasiu, co się odwlecze...sama wieszsmile
        będzie dobrzesmile)
      • alex05012000 Re: Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę 11.07.06, 11:09
        Kasiu,
        Bóg dał mi przyjaciół, którzy mi finansowali badania,
        > którzy mnie namawiali na tę klinikę, którzy wymuszali wręcz leczenie tam...
        > potem dał mi w prezencie połowę kwoty na operację... a jak już już miała byc
        > operacja 3 razy powiedział "nie!". I kto mi powie dlaczego...
        a powiedzsobie inaczej skoro juz w ten sposób rozumujesz : nie powiedział NIE,
        powiedział NIE TERAZ!
        • sion2 Re: Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę 11.07.06, 11:45
          dzięki za wszystkie dobre słowa, może dziwna jestem że wszystko przezywam z wami
          i tak w ogóle "co w sercu to i na ustach" ale taki typ ze mnie...

          dzieki za wszystkie pocieszenia i zapewnienia o modlitwie na priv!

          alex - oby to było tak jak ty sądzisz...
          • samboraga Re: Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę 11.07.06, 12:36
            Kasiu, Alex dobrze mówismile
            moją operaję, dawno, dawno temu, przekładano 5 razy, a bez niej nie mogłabym żyć
          • brucha Re: Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę 11.07.06, 15:29
            'bądź wola Twoja' powtarzany kilka razy dzienie tylko jakoś pogodzić się się z
            tym nie możemy. świetnie Cię rozumiem. pozostaje Ci chyba zrolować uszy po
            sobie i czekać, a nuż coś jeszcze się wydarzy...

            a w temacie upałów i gojenia się ran wszelkich to prawda co pisza dziewczyny.
            opiekunka moich dzieci miała 2 tyg temu czyszczone zatoki. jeszcze nie może się
            pozbierać. opuchnięta, z nosa cieknie, chodzi na kontrole, tam tylko
            powtarzają - nie goi się i już.i jeszcze usłyszała, że pewnych zabiegów nie
            powinno robić się w upały.
            • kulinka3 Re: Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę 11.07.06, 16:26
              Na Śmigielskiego warto chyba poczekać.Niektórzy po pół roku czekają do niego na
              wizytę!
              Jeżeli bardzo Ci zależy, może warto dowiadywać się czy ktoś nie zrezygnował z
              zabiegu.
              Ale tak jak pisały dziewczyny: upały + przejście zapalenia stawów to nie jest
              najlepszy prognostyk na tak poważną operację.Po prostu musisz być zdrwowa.
              Pan Bóg czasami pokazuje nam rozwiązanie, ale nie obiecuje,że wszystko pójdzie,
              jak po maśle.
              Będę pamiętać w modlitwie.

              • sion2 Re: Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę 11.07.06, 16:39
                Tak, czekam na Śmigielskiego, oczywiscie jestem zapisana w opcji że jak ktoś
                zrezygnuje z zabiegu to ja hop na jego miejsce smile.

                Zapalenie stawów to mam że tak powiem do śmierci, dlatego wszelkie jeszzce
                dodatkowe obciążenia zdrowotne pogarszają sprawę i w koncu dyskwlifikują do
                zabiegu... no ale moze się doczekam w końcu
                • kulinka3 Re: Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę 11.07.06, 17:17
                  Doczekasz się, doczekasz.
                  Dbaj tylko o siebie!
                  Teraz wszyscy w rozjazdach, zmęczeni całym rokiem.Rehabilitanci na urlopach (
                  wiem z pewnego źródła).
                  Ufaj,że tak jest lepiej.
                  Ściaskam Cię.
                • nordynka1 Re: Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę 12.07.06, 11:21
                  Kasia 4 październik to dzień świętego Franciszka, - na pewno będzie ise za
                  Ciebie modlił smile) sama go o to poproszę.
                  A ja mam sąsiada o nazwisku Śmigielski - bardzo miły starszy pan, zawsze ma coś
                  ciekawego do powiedzenia bo z racji tego że jest emerytem i wdowcem a syna i
                  wnuka widuje z rzadka, to czyta książki i przeróżne czasopisma dla 'treningu
                  umysłowego'. To tak..hmmm...dla odciągnięcia Ciebie od czarnych myśli smile
                  • nordynka1 Re: Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę 13.07.06, 12:30
                    i ten nasz sąsiad ma różne swoje - nazwijmy je - niekonwencjonalne zachowania.
                    WIeszał sobie np taką biało-czerwoną taśmę ochronną (tą co ją widać często na
                    budowach) w oknie. I potem tłumaczył mi, że on bynajmniej nie jest zwolennikiem
                    pewnej partii, tylko przeczytał jakieś opracowania naukowe o tym jakie kolory
                    widzą muchy i inne owady i wyszło mu, że na widok biało czerownej taśmy będą
                    uciekać. I twierdził, że dzięki tej taśmie nie wlatują mu do mieszkania.
                    Poza tym ma w domu ciemno, bo..już nie pamiętam naukowego uzasadnienia, ale
                    żarówki w lampach ma z tych najsłabszych.
                    Kolekcjonuje też stare radia i części radiowe. I twierdzi, że przestraszyłabym
                    się gdybym weszła do jego mieszkania (jeszcze nie miałam okazji). No jak się tu
                    wprowadziłam, to myślałam, że tam jest jakaś melina - okna..hmmm..dawno nie
                    myte, firanek niet, światło lamp niewidoczne..Zmieniłam zdanie odkąd go
                    poznałam smile
                    Poza tym uważa że kobiety mają na tym świecie gorzej, bo są zdeterminowane do
                    założenia rodziny i mają więcej na głowie.
                    Poza tym próbuje wiarę ugryźć - a jakże - naukowo, i nijak mu to nie wychodzi.
                    Więc nie wierzy.
                    Poza tym jest samotny.
                    I potrzebuje modlitwy. Proszę Was o nią.

                    Kasiu, tak się tu o sąsiedzie rozpisuję w Twoim wątku. Mam nadzieję że..mogłam?
                    • sion2 Re: Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę 13.07.06, 13:10
                      Jasne że mogłaś smile.
                      Przypomniało mi się jak u nas zakłądali kanalizację, najpierw obmierzali gdzie
                      wypdanie rura a gdzie studzienka itd. i zawieszali w tym miejscu taką roboczą
                      plastykową biało-czerwoną taśmę własnie długości krawata. Zaraz zadzwoniła
                      wścibska sąsiadka że dlaczego staliśmy się zwlennikami Leppera i czy musimy to
                      tak demonstrować...
                      • sion2 Jednak proszę o modlitwę, jutro operacja 03.10.06, 11:33
                        Postanowiłam sobie juz nie prosić publicznie o modlitwę gdyż tyle osób prywatnie
                        mnie zapewniało że to chyba przejaw megalomanii mojej te prośby publiczne :I.

                        Tyle że nie wiem naprawdę jak to wszystko przeżyję bo przez te ponad 2 mce
                        przesunięcia operacji, bardzo sie posypała druga noga - obecnie nie mogę stanąć
                        na niej normalnie a po operacji będę mogła stawać tylko na niej... Moze pokażą
                        mi jakiś sposób poruszania się bez obciążania zadnej z nóg? Muszę mieć tak czy
                        inaczej operację, fatalny stan lewej nogi wynika z jeszcze bardziej fatalnego
                        stanu nogi prawej i prawa musi już być operowana, lewej wystarczy fizykoterapia
                        po operacji. Ale lewa strasznie boli... Będa mnie uczyć na nowo chodzić bo mam
                        utrwalony zły schemat...

                        Boję się i martwię. Proszę o modlitwę, abym chciała być mała w ramionach Bozych,
                        żeby wszystko co się stanie działo się z woli Bożej i tak było przyjmowane
                        przeze mnie. Dziękuję wam że jesteście. Operacja przed południem jutro.
                        • mama_kasia Re: Jednak proszę o modlitwę, jutro operacja 03.10.06, 11:36
                          Kasiu, strach ma bardzo wielkie oczy.
                          Ufaj, a jak nie potrafisz, to poniesiemy Cię naszą modlitwą.
                        • utka Re: Jednak proszę o modlitwę, jutro operacja 03.10.06, 12:49
                          bede jutro pamietac i mocno wierze, ze wszystko bedzie dobrze.
                          serdecznie Cie pozdrawiam
                        • samboraga Re: Jednak proszę o modlitwę, jutro operacja 03.10.06, 12:56
                          pamiętam
                          a b. dobrze, że przypominasz
                        • mader1 Re: Jednak proszę o modlitwę, jutro operacja 03.10.06, 19:13
                          przytulam Cię mocno i pamiętam o Tobie w modlitwie. Nic się nie bój.
                          • kulinka3 Re: Jednak proszę o modlitwę, jutro operacja 03.10.06, 19:30
                            Kasiu,
                            we "Wproście" Twoja klinika zajęła pierwsze miejsce w kraju pod względem
                            operacji ortopedycznych.
                            Jesteś w dobrych rękach i ufam,że będziesz zadowolona i zdrowa.
                            Rano będę pamiętać podczas mszy.
                            Ściskam
                            • marzek2 Re: Jednak proszę o modlitwę, jutro operacja 03.10.06, 20:24
                              Kasia, ja też będę pamiętać. Pamiętasz -
                              "Dosyć masz, gdy masz łaskę moją, albowiem pełnia mojej mocy okazuje się w
                              słabości (...) kiedy jestem słaby, wtedy jestem mocny".

                              Wiem, że pewnie ten czas w szpitalu będzie czasem słabości i modlę się, żeby
                              wtedy "zamieszkała w Tobie moc Chrystusowa".
                              • aetas Re: Jednak proszę o modlitwę, jutro operacja 03.10.06, 21:27
                                Kasiu, jestem z Tobą, Kochana!
                        • aka21 Re: Jednak proszę o modlitwę, jutro operacja 04.10.06, 09:04
                          Pamiętam
    • mary_ann Re: Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę 03.10.06, 18:22
      Pamiętamsmile)
    • kasiagleb Re: Trzęsienie ziemi, błagam o modlitwę 04.10.06, 08:58
      Oj Kaśka...Twoje trzęsienie ziemi przebiło mój wątek
      nie pozostaje mi nic innego jak podpiąć się do Twojego
      jestem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka