mader1
25.07.06, 10:21
Zapewne wszyscy się zgadzamy, że takie prawo mają też nasze dzieci. Te
mniejsze i te już całkiem duże. Jest ono coraz większe, czy ciągle takie
samo ? Rozmawiałam ze swoją Przyjaciółką o nastolatkach i ich prawie do
własnych spraw i problemów, o których mogą nie wiedzieć rodzice. Zgadzałyśmy
się. Ale nagle, rozmawiając o pewnej konkretnej sytuacji gimnazjalisty,
którego mama przejrzała osobiste rzeczy - w tym korespondencję - bez zgody w
związku z uzasadnionym podejrzeniem, że moze być w sytuacji niebezpiecznej (
okazało się, że to prawda) okazało się, że mamy inne zdanie. Jak myślicie,
czy takie prawo jest bezwzględne - tzn. niezależne od okolicznośći, czy w
pewnych, skrajnych przypadkach rodzic może je naruszyć ? Ciekawa jestem
Waszego zdania.