mamamonika 20.12.06, 14:39 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3804761.html Pewnie już słyszałyście. Pomieszanie z poplątaniem, dobrze, że biskupi się prędko ustosunkowali do "cennej inicjatywy". Religijność zakutej starszej pani (( Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mader1 Re: Ręce mi opadły :((( 20.12.06, 15:09 W całym artykule padło jedno dobre zdanie : - Posłowie powinni się modlić i pokutować, to im na dobrze wyjdzie - dodał. Odpowiedz Link
mary_ann Re: Ręce mi opadły :((( 20.12.06, 16:39 Strasznie się cieszę z trzeźwej odpowiedzi hierarchów. Bo gdyby pomysł (nadający się, prawdę mówiąc, na Forum Humorum i tak głupi, że aż prowokacją zalatujący) poparli, byłoby to najgorsze, co dla sprawy wiary można by w tym kraju zrobić. Odpowiedz Link
sion2 Re: Ręce mi opadły :((( 20.12.06, 17:17 owszem pomysl jest idiotyczny wrecz, rozniez wyrazy uznania dla hierarchow zdaje sie ze ktos chce byc bardziej papieski od samego papieza... Odpowiedz Link
mamaanieli Re: Ręce mi opadły :((( 20.12.06, 21:17 aż parsknęłam jak o tym usłyszałam... mogłabym komentować długo, ale byłoby niegrzecznie. więc w adwent wolę nie. Odpowiedz Link
direta Re: Ręce mi opadły :((( 20.12.06, 21:29 A ja swoim zwyczajem stanę okoniem Słuchałam Wierzejskiego (jest link po lewej stronie artykułu) i w gruncie rzeczy nie mam zastrzeżeń do tego, co mówił. Ale on twierdzi, że tu chodzi o Rozalię Celakównę. Więc w końcu o co chodzi? Może znowu ktos manipuluje a my się dajemy złapać? Po drugie - dlaczego np Jan Kazimierz - świecki król Polski (choć "z Bożej łaski król") mógł mieszać sacrum i profanum i nie będąc osobą duchowną składać śluby narodu? Czy dlatego że był pomazańcem (maszi`ah, christos)? A może problem nie w ustawie tylko w moralności sejmu i senatu? Jak to naprawdę jest? O co naprawdę w tym wszystkim chodzi? I dlaczego pierwszą reakcją wielu jest opadanie rąk, parskanie śmiechem albo inna forma "nie!"? Ja w tej chwili jeszcze nie wiem, co o tym myśleć. Jak mawiała Scarlett: "pomyślę o tym jutro". Odpowiedz Link
franula Re: Ręce mi opadły :((( 20.12.06, 21:43 Mnie też opadło wszystko. Pomysł jest absolutnie okropny i też uważam że hierarchowie pokazali klasę. Przyjęcie takiej uchwały wykluczyłoby z narodu polskiego tych którzy Jezusa za swojego króla nie uważają, sprowadziłoby sprawę wiary do poziomu magla, seksafery w Samoobronie a czy cokolwiek by zmieniło? poprawiło? co to miałoby dac do licha? Odpowiedz Link
direta Tak? To zapytajcie dzieci 21.12.06, 08:55 Dziś rano, kiedy mały szykował się do szkoły, był włączony telewizor i akurat leciał przegląd prasy. A tam tytuły "Nie chcą Jezusa na króla Polski!" Popatrzył zdziwiony: - Dlaczego nie chcą, żeby Jezus był naszym królem? - A co ty o tym myślisz? - Ja bym chciał... I jak to dziecku wytłumaczyć? Powiedziałam mniej więcej w ten sposób, że Jezus jest naszym królem niezależnie od wszystkiego. I że to zależy od każdego z nas, czy uzna Jezusa za swojego króla. - No tak, ale dlaczego nie chcą, żeby był królem Polski? wychowanie w wierze.... Odpowiedz Link
mama_kasia Re: Tak? To zapytajcie dzieci 21.12.06, 09:00 - No tak, ale dlaczego nie chcą, żeby był królem Polski? Bo Jego królestwo nie jest z tego świata Odpowiedz Link
netus Re: Tak? To zapytajcie dzieci 21.12.06, 13:31 Ja tez jestem przeciwna takiej "akcji". Nie lubię jak Panem Bogiem wyciera się buzię, msza o odnowe morlaną samoobrony i rozgrzeszenie kogoś z Samoobrony nagłaśniane w mediac. Przy takich praktykach czuję wewnetrznie, ż eto co najważneijsze rozgrywa sie wewnatrz serca i po... owocach ich poznacie, a nie po deklaracjach. Odpowiedz Link
kudyn Re: Tak? To zapytajcie dzieci 21.12.06, 14:07 A mnie się ten pomysł podoba i nie do końca rozumiem oburzenie z tego powodu. Mamy wydarzenia z historii, w których jak wierzymy Bóg interweniował w naszą historię, dziś to świętujemy i większość sie nie oburza. I myślę że te interwencje się nie skończyły. Jeżeli oto chodziło Jezusowi gdy mówił że Jego Królestwo nie jest z tego świata, to dlaczego powierzaliśmy naród polski Maryi? Tu mamy coś co może wyjść ponad KK, co może być wspólne dla wszystkich chrześcijan. Postawa hierarchii jest wg. mnie chybiona, oczekiwałbym wsparcia i przejęcia pomysłu, niż zdecydowanego odcięcia. Na ich miejscu powiedziałbym że to dobry pomysł, my się tym zajmiemy, was prosimy o włączenie się, wyszedłbym z tym do innych chrześcijan, zaangażował wspólnoty i parafie do przygotowania ludzi... Odpowiedz Link
franula Re: Tak? To zapytajcie dzieci 21.12.06, 15:01 czy wiara w boskie interwencję w polską historię jest jakoś "podana do wierzenia" bo ja nie wierze w jakieś "wybranie" narodu polskiego? ogłoszenie Jezusa królem narodu polskiego przez parlament wsyztskich obywateli oznaczaloby wprost - do narodu polskiego zaliczamy wyłacznie tego kto w Niego wierzy. Nie moge się z tym zgodzić. A też co innego jesli robi to Kościół a co inenego parlament. Jak ktoś ładnie okreslił: "ktos tu chce zapisać Jezusa do swojej partii" Odpowiedz Link
kudyn Re: Tak? To zapytajcie dzieci 21.12.06, 15:41 franula napisała: > czy wiara w boskie interwencję w polską historię jest jakoś "podana do > wierzenia" bo ja nie wierze w jakieś "wybranie" narodu polskiego? Nie widzę związku miedzy tymi rzeczami. Mamy pewne wydarzenia które przez pewną część narodu została uznana jako interwencja Boga, po ludzku sytuacja była bez wyjścia. A to że Bóg jakoś interweniuje w naszą historię nie oznacza że jesteśmy bardziej wybrani. Z tego co wiem np. w Moskwie jest święto ku czci Matki Boskiej która uchroniła ich przed najazdem Polaków. Bóg ingeruje w moje życie (nie jest to podane do wierzenia ), a nie czuje się jakoś bardziej wybrany niż inni . > ogłoszenie Jezusa królem narodu polskiego przez parlament wszystkich obywateli > oznaczałoby wprost - do narodu polskiego zaliczamy wyłącznie tego kto w Niego > wierzy. Nie mogę się z tym zgodzić. Czy to że w konstytucji jest preambuła odwołująca się do Boga znaczy że w Polsce mogą być tylko wierzący? A tyle walki o to było ze strony Kościoła. Wszak nie chodzi o stworzenie monarchii w rozumieniu tego świata. >A też co innego jeśli robi to Kościół a co > innego parlament. Jak ktoś ładnie określił: "ktoś tu chce zapisać Jezusa do > swojej partii" To znaczy której – z wyjątkiem SLD w każdej partii są zwolennicy. Odpowiedz Link
mamamonika Re: Tak? To zapytajcie dzieci 22.12.06, 16:56 Ja jestem ciekawa, komu akt koronacji ma przysporzyć więcej profitów - koronowanym czy koronującym??? Dla mnie odpowiedź jest jasna. Wiara w "szczególne namaszczenie" Polski i Polaków narobiła wiele złego w naszej historii i jeszcze w niektórych głowach pokutuje... Odpowiedz Link
kudyn Re: Tak? To zapytajcie dzieci 22.12.06, 22:25 Dla mnie również. Oczywiście że ma przysporzyć korzyści koronującym, nie ma w tym nic zdrożnego. Kiedy się modlimy to my odnosimy korzyści, nie Bóg. Kiedy ogłaszamy Jezusa Panem naszego życia, to nie dlatego że brakowało mu jednego poddanego do kompletu. Powtarzam jeszcze raz (i nie wiem skąd takie wnioski), ogłoszenie Jezusa Królem w żaden sposób nie wskazuje na szczególne wybranie Polski, wskazuje na szczególne miejsce Jezusa w naszym narodzie. I osobiście chciałbym, żeby to było udziałem każdego narodu. Odpowiedz Link
mamamonika Re: Tak? To zapytajcie dzieci 22.12.06, 22:39 Tego, o czym piszesz na pewno nie osiągnie się przez deklaracje i wzniosłe wypociny polityków tudzież naciśnięcie guzika i publikację w Monitorze. A wręcz przeciwnie, takie coś może przynieść smieszność i szkodę. Takie korzyści jakie koronujący mają na myśli to dla mnie jednak coś zdrożnego - podpieranie się Bogiem, żeby podeprzeć więdnącą popularność lub wyjść z nicości - nic sensownego nie zaproponowałem, to może chociaż to... Odwołanie do historii jest nieco nie na miejscu - mentalność i rodzaj religijności ludzi w wieku XVII/XVIII i nasza nieco się jednak różnią. Nie da się tego tak prosto przeszczepić. Odpowiedz Link
kudyn Re: Tak? To zapytajcie dzieci 22.12.06, 22:53 Nie wiem na czym opierasz takie sądy. Może są takie motywacje jak piszesz. A może nie. Odpowiedz Link
mamamonika Re: Tak? To zapytajcie dzieci 22.12.06, 22:56 Głównie na analizie "dokonań" pomysłodawców. I własnych przemyśleniach dotyczących celowości takiego przedsięwzięcia. Wyobraź sobie, że "akt strzelisty" został spłodzony i uchwalony. Co to dla Ciebie osobiscie zmieni lub przyniesie dobrego??? Bardzo mnie to ciekawi Odpowiedz Link
franula Re: Tak? To zapytajcie dzieci 22.12.06, 22:57 tylko to nie naród sobie tego zażyczył tylko jego reprezentanci z watpliwą zresztą reprezentatywnościa. gdy mowa o prawch ludzkich wiadomo ze wiekszośc coś musi narzucić mniejszosci w trakcie glosowania większości bo nie da sie ustalic prawa - konstytucji, prawa podatkowego czy innego bez czyjegos mniejszego czy wiekszego sprzeciwu. To ze jestem przeciwna jakiejs ustawie nie wyklucza mnie z narodu. Natomiast jak Kudynie ma sie czuc ktos kto nie wierzy w Jezusa? Nie jest juz w narodzie polskim? Wracamy do Polak-katolik? nawet gdyby to większość chciała tej uchwaly (zreszta tak nie jest) to co? Ewangelizacja przez głosowanie? Narzucanie? To ostatnio nie jest droga Kościoła. Ja uważam że na szczęście, ale mogę się mylić? A skutki? ile osób realnie by się nawrociło a ile głeboko zgorszyło? Czy to nie ma żadnego znaczenia? Odpowiedz Link
luccio1 Re: Ręce mi opadły :((( 21.12.06, 17:52 > Religijność zakutej starszej pani (( Droga Mamo Moniko! Proszę, uważaj z uogólnieniami. Pisząc tak, jak napisałaś, obrażasz Starsze Panie - ich zdrowy rozsądek (mimo i ponad wszystkim), ich doświadczenie życiowe... Pozdrawiam. Łukasz. Odpowiedz Link
mamamonika Re: Ręce mi opadły :((( 22.12.06, 16:50 Nie, ja myślałam o bardzo spcyficznych Starszych Paniach, myślę, że dokładnie wiesz, o jakich Bardzo cenię wspaniałe, mądre Starsze Panie z wielkim sercem i otwartą głową Odpowiedz Link
rycerzowa Re: Ręce mi opadły :((( 21.12.06, 20:22 Jeśli jesteśmy wierzący, to traktujmy religię poważnie, w tym Drugie Przykazanie. Pomysłodawcy ogłoszenia Pana Jezusa królem Polski dobrze wiedzą, że jest to prawnie niemożliwe, gdyż zgodnie z Konstytucją, kraj nasz jest republiką. Przywrócenie monarchii nie odbywa się drogą uchwały sejmowej. Polska jest państwem prawa, zatem kompetencje, obowiązki i odpowiedzialność każdej władzy musi być ściśle określona. Wyobrażacie sobie dyskusję sejmową na powyższy temat? Ci wnioskodawcy dobrze wiedzą, że ten pomysł nawet rozpatrywany nie będzie. O co zatem chodzi tym panom? O zamieszanie i reklamę. O to, by wyborcom na poziomie synka Direty można było powiedzieć: "Oni nie chcą, by Pan Jezus był królem". Synek Direty jest mały i rozumuje jak dziecko, czyli dziecinnie, chociaż logicznie. Panowie i panie z parlamentu dziećmi nie są i wiedzą, czego chcą - reklamy. Jest to ewidentne łamanie Drugiego Przykazania. Odpowiedz Link
kudyn Re: Ręce mi opadły :((( 21.12.06, 21:51 Myślisz że chodzi pomysłodawcom o przywrócenie monarchii? Jak obchodzimy NMP Królowej Polski 3 maja to mamy pomieszanie kompetencji? Jan Kazimierz wprowadził obok siebie Maryję na tron i panowali razem? Odpowiedz Link
rycerzowa Re: Ręce mi opadły :((( 21.12.06, 23:36 kudyn napisał: > Myślisz że chodzi pomysłodawcom o przywrócenie monarchii? Napisałam już, o co - moim zdaniem - chodzi pomysłodawcom. Jak obchodzimy NMP > Królowej Polski 3 maja to mamy pomieszanie kompetencji? Jan Kazimierz wprowadzi > ł > obok siebie Maryję na tron i panowali razem? Złośliwi mogliby powiedzieć, że Królowa już jest. I spytaliby o podział kompetencji miedzy królem a królową. Czy godzi się dawać asumpt do takich rozważań? Co do Jana Kazimierza - od tamtych czasów zmieniła się postać tego świata, zmieniło się nasze rozumienie Pisma. Był jeszcze Mieszko I. Czy wyobrażacie sobie, że obecnie wolą Prezydenta lub Premiera nagle zmienia się w naszym państwie religię np. na islam, bo z przyczyn politycznych jest to dla kraju opłacalne? Odpowiedz Link
kudyn Re: Ręce mi opadły :((( 21.12.06, 23:47 Owszem postać świata się zmieniła, a my dalej świętujemy że jest Królową w naszej republice. Mało tego niektórzy jeszcze dzisiaj ogłaszają ją Królową – do paki z nimi bo niepodległości zagrażają. Jakie przesłanki >Pomysłodawcy ogłoszenia Pana Jezusa królem Polski dobrze wiedzą, że jest to >prawnie niemożliwe, gdyż zgodnie z Konstytucją, kraj nasz jest republiką. takie wnioski. >O co zatem chodzi tym panom? >O zamieszanie i reklamę. O to, by wyborcom na poziomie synka Direty można było >powiedzieć: "Oni nie chcą, by Pan Jezus był królem". A jaką reklamę mają pokazuje np. nasze forum, sondaże. Więc ja wyciągam wniosek że mają nie tak z głową albo chodziło o coś innego. Odpowiedz Link
rycerzowa Re: Ręce mi opadły :((( 22.12.06, 12:27 Sam widzisz, jak absurdalnie brzmi, gdy się o rzeczach absolutnych rozmawia językiem ziemskiego prawa konstytucyjnego. Rzeczpospolita jest państwem prawnym. Znasz zasadę reklamy w show-biznesie? Byle co, nieważne źle czy dobrze, byle po nazwisku! Żeby zamieszanie było głośne. Zostawmy Osoby Pana i Jego matki królami w naszych sercach. Bo to rodzi pewne konkretne zobowiązania. To jest realne, nie abstrakcyjne. Dobrych Świat życzę. Odpowiedz Link
kudyn Re: Ręce mi opadły :((( 22.12.06, 22:35 Absurdalność nie wynika z projektu którego nie znamy, tylko z naszych domysłów. I od tego jakie przesłanki przyjmiemy, takie wnioski wyciągniemy. Może wybierzemy Jezusa prezydentem, będzie bardziej konstytucyjnie. Ja myślę o tym w innych kategoriach i ufam że pomysłodawcy również. Zasada o której wspominałaś działa w show-biznesie, w innych dziedzinach się nie sprawdza. Również życzę spokojnych świąt. Odpowiedz Link
mamamonika Re: Ręce mi opadły :((( 22.12.06, 23:37 W polityce działa jak szalona Wiedziałaś pół roku temu, kim jest np p. Misztal? A teraz pytanie za 100 punktów - co on zrobił w sejmie? Myślę, myślę - taak - skontrolował dyskotekę i nawsadzał policjantom. I pokazał na wizji plik banknotów i dobry samochód. Ale myśląc "Misztal" włącza się w mózgu półeczka z podpisem "znani politycy - srodowiska opiniotwórcze" lub co gorsza "mężowie stanu" ))) Tak to mniej więcej działa, nie ważne co, byle sie mówiło... Odpowiedz Link
direta trochęOTa propos działania lubniedziałania reklamy 26.12.06, 23:29 mamamonika napisała: > W polityce działa jak szalona > Wiedziałaś pół roku temu, kim jest np p. Misztal? (...) Hmmm... moze się narażę, ale ja nie mam zielonego pojęcia kto to jest Misztal. A kto to taki? Z kontekstu rozumiem, że jakiś polityk, tak? P.S. (Własnie wrociłam po przerwie i jeszcze nie przeczytałam dyskusji do konca. Chce tylko pokazac, ze nie kazda reklama i nie na kazdego działa) Odpowiedz Link
luccio1 Re: Ręce mi opadły :((( 22.12.06, 22:21 rycerzowa napisała: > Był jeszcze Mieszko I. Czy wyobrażacie sobie, że obecnie wolą Prezydenta lub > Premiera nagle zmienia się w naszym państwie religię np. na islam, bo z > przyczyn politycznych jest to dla kraju opłacalne? Tak naprawdę chrześcijaństwo było w Polsce obecne co najmniej 100 lat przed Mieszkiem I - tyle, że był to obrządek słowiański pozostający w jedności ze Stolicą Apostolską, wprowadzony przez uczniów Apostołów Słowian: Cyryla i Metodego. O pochodzeniu chrześcijaństwa polskiego stamtąd świadczy poza wszystkim innym geografia - czym inaczej wytłumaczyć okoliczność, że wysunięte najdalej na zachód Pomorze Zachodnie najdłużej pozostawało pogańskie? Na temat chrześcijaństwa przed Mieszkiem istnieje opracowanie popularnonaukowe: Frank Kmietowicz: Kiedy Kraków był trzecim Rzymem, Białystok 1994. Poza tym pisali na ten temat Karolina Lanckorońska i ks. Józef Umiński - nie mówiąc o wydanym w r. 1767 opracowaniu Reformaty, O. Floriana Jaroszewicza: Matka Świętych Polska - gdzie zagadnienie zostało poruszone we wstępie. Odpowiedz Link
mary_ann Re: Ręce mi opadły :((( 22.12.06, 12:31 Zgadzam się z Rycerzową, że jest to typowo polityczna zagrywka. Koszty żadne, potencjalne profity spore (na szczęście Kościól Katolicki nie dał się skusić i dobrze to o nim świadczy). Kudynie, Rycerzowa ( i nie tylko - patrz posty powyżej) słusznie obnażyła absurd propozycji poprzez odwołanie do monarchii. Pomysłodawcy projektu najwyraźniej mylą dwie rzeczywistości - ziemską i transcendentną. Kiedy mówię "Jezus któlem Wszechświata" , a chwilę potem "król Hiszpanii Juan Carlos" mam na myśli dwa zupełnie różne znaczenia słowa "król". Czyniąc z "królowania Chrystusa" temat ewentualnej debaty sejmowej sugerujemy wyraźnie, że chodzi nam o znaczenie "ustrojowe". Sejm jest od uchwalania praw, a nie podejmowania dysput teologicznych. Argument Direty o ślubach składanych niegdyś przez polskich monarchów uważam za chybiony - kiedyś mieliśmy właśnie królów "z bożej łaski" (mam na mysli znaczenie historyczne formułki "My, Ludwik IV, z Bożej łaski król Francji ..."), teraz mamy demokratycznie wybierany parlament i prezydenta. Boga już w to raczej nie mieszamy) Szczególnie rażące dla mnie jest to, że niektórzy nie dostrzegają, jak "wykluczająca" dla wielu obywateli Rzeczypospolitej byłaby podobna uchwała. A Państwo jest dobrem wszystkich obywateli, powinno łączyć, a nie dzielić. Strasznie mi się przykro zrobiło w środę, kiedy w porannej audycji Radia Józef mówiono o projekcie entuzjastycznie (słyszałam tylko końcówkę, ale wydźwięk był jasny). Powoływano się przy tym rzeczywiście na objawienie, o którym mówi Direta. Czy ktoś kompetentny mógłby mi wyjaśnić jego status (mam na myśli to, czy katolik ma obowiązek w nie wierzyć i przyjmowac je tak dosłownie)? Odpowiedz Link
mader1 Re: Ręce mi opadły :((( 22.12.06, 13:14 " Była przynaglana do całkowitego oddania się Panu Jezusowi i do tego, aby Polska i inne kraje oddały się Jego Najświętszemu Sercu i uznały Go za swego Króla. W tym Akcie Intronizacji uczestniczyć mają nie tylko poszczególne części kraju, ale całe państwo z rządem na czele." Zapewne chodzi o ten fragment. Muszę to przemyśleć. Bo dla mnie taki akt jest aktem wypełniania w swoim życiu Woli Bozej i jest poważnym, osobistym aktem. Jakoś kłóci mi się to... Natomiast, co do Twojego pytania Czy ktoś kompetentny mógłby mi wyjaśnić jego status (mam na myśli to, > czy katolik ma obowiązek w nie wierzyć i przyjmowac je tak dosłownie)? Nie, nie ma takiego obowiązku. Odpowiedz Link
kudyn Re: Ręce mi opadły :((( 22.12.06, 23:01 Właśnie w imię tak rozumianego państwa rezygnuje się z symboli religijnych, wszak ma łączyć a nie dzielić. I nie widzę tu zagrożenia dla osób niewierzących. Myślę że problem jest właśnie w rozumieniu aktu wiary tylko i wyłącznie w aspekcie osobistym. Wiara ma też aspekt również społeczny. W ogóle nie bierze się pod uwagę roli narodu (nie chodzi o nacjonalizm). Biblia jest pełna takich odniesień, aż do odpowiedzialności poszczególnych narodów przed Bogiem. Kiedy czytam JPII to pełno u niego takich odniesień, aż razi. Wezwanie do ewangelizacji kultury, to przecież ściśle związane z narodem. Ja mam z tym problem i muszę się strasznie przedzierać przez to np. w swojej pracy. Uważam że pomysł na pewno wymaga dopracowania i innej reakcji KK jak pisałem wyżej. A osobiście o owej Rozalii to się dopiero teraz dowiedziałem . Odpowiedz Link
franula Re: Ręce mi opadły :((( 22.12.06, 23:05 ty nie widzisz zagrozenia dla osoby niewierzacej a jesli osoba niewierzaca widzi w tym zagrozenie? jej problem? Odpowiedz Link
kudyn Re: Ręce mi opadły :((( 22.12.06, 23:15 To czemu się oburzacie że osoby niewierzące nie chcą naszych symboli, przecież widzą w nich zagrożenie. Nasz problem? Odpowiedz Link
mamamonika Re: Ręce mi opadły :((( 22.12.06, 23:16 Wiesz, jestem wierząca i nie chcę takich symboli... Odpowiedz Link
kudyn Re: Ręce mi opadły :((( 22.12.06, 23:26 Choinki w szkole, krzyża na szyi? Pastor który mówi że homoseksualizm jest grzechem ma iść do więzienia? Po co to całe zamieszanie z preambułą w konstytucji, przecież to razi niewierzących? Odpowiedz Link
mamamonika Re: Ręce mi opadły :((( 22.12.06, 23:30 Zaraz, zaraz, za dużo rzeczy do tego samego worka upchałaś... Polityczna poprawność na siłę to idiotyzm, w ten sposób przypieczętowuje się rozmywanie naszej własnej kultury pod hasłem grzeczności dla obcych niby słabszych, a jednak silniejszych... Ale akurat ta kwestia i kwestia intronizacji baardzo daleko są spokrewnione. Nie mieszajmy, skupmy się na meritum. Powtarzam pytanie - co taka sejmowa napuszona deklaracja wniesie w Twoje życie dobrego? Bo co zrobi złego, moge napisać od ręki, ale zacznijmy od potencjalnych pozytywów Odpowiedz Link
kudyn Re: Ręce mi opadły :((( 22.12.06, 23:47 Podam jeden, dla mnie najważniejszy i wystarczający. Głównym problemem życia człowieka, zarówno w wymiarze osobistym jak również społecznym, jest grzech i ten który za nim stoi. Ma on wpływ również na sferę polityczną, legislacyjną itp. Ogłoszenie Jezus Królem jest przeciwstawieniem się temu, przekazaniem władzy w wymiarze duchowym. Na pewno jest to w gestii Kościoła (nie tylko KK), ale nie bez znaczenia jest udział w tym władzy świeckiej. Uważam że powinni to zrobić razem. Odpowiedz Link
mamamonika Re: Ręce mi opadły :((( 22.12.06, 23:52 Wszystko ładnie pięknie i logicznie, papier wszystko przyjmie, tylko - co to zmieni??? Politycy się zmienią? Wątpię bardzo. Takie zawierzenia i ich realizacja powinny odbywac się cicho, w sercu każdego. Z naciskiem na realizację. Wyobraź sobie coś takiego: dziś "intronizujemy", jutro kolejna seks-afrea, tym razem homo. Albo cos koło tego. I teraz wspomniany synek spyta mamę - a co robi król??? Dlaczego pozwala, żeby ci co go wybrali tak sie prowadzili? Co wtedy dziecku powiesz??? Odpowiedz Link
kudyn Re: Ręce mi opadły :((( 23.12.06, 00:01 Więc ja pisałem o decyzji która ma konsekwencje duchowe. Przykład z przed kilku tygodni. W Jerozolimie miała się odbyć parada homo. Zmobilizowało to wiele środowisk na świecie które się o to modliły, przeciwstawiały w sferze duchowej. Efekt był taki że raz odwołano, drugi raz odbyła się na stadionie bez możliwości szerszego oddziaływania. O czymś takim mówię. A dziecku powiem że są tacy którzy Króla nie słuchają. Odpowiedz Link
mamamonika Re: Ręce mi opadły :((( 23.12.06, 00:10 Wiesz, bardzo wierzę w siłę modlitwy, ale w kwestii Jerozolimy my ślę, że zadecydował zwykły pragmatyzm I znowu dochodzimy do meritum - Króla w sferze duchowej nie wybierze się uchwałą. Co innego, gdyby rzeczywiście posłowie obrali sobie takiego Króla w swoich sercach i według Jego zasad pracowali. Super by było. Ale tak - powstanie niemądra uchwała, bez zastosowania praktycznego. "Zastosowanie" duchowe - wątpliwe - kto będzie chciał mieć Jezusa za Króla, nie będzie jej potrzebował, komu to będzie obojętne lub śmieszne - zignoruje. I co z tego zostanie? Przecież Bóg nie potrzebuje papierowych deklaracji by działać, tylko tego, co w nas. A papier jest w Monitorze, nie w sercu. Będzie znakiem - ale tylko czyjejś megalomanii i niezrozumienia tematu. I pozostanie napuszony papier, który zrazi wiele osób, które mają alergię na "bogoojczyźniane" tradycje. A wielu jest takich, których takie napuszone akty, pycha i podniosłość rażą i od wiary odpychają... Więcej szkody, pożytek - nie widzę żadnego szczerze mówiąc Odpowiedz Link
kudyn Re: Ręce mi opadły :((( 23.12.06, 00:30 To właśnie w taki sposób działa, nie przez głos z nieba „nie urządzajcie parady bo...”, tylko ktoś podejmuje pragmatyczną decyzję. W Rzymie w czasie obchodów Roku Jubileuszowego nikt takiej równie pragmatycznej decyzji nie podjął. Problem jak się to zrobi (i tu widzę właśnie rolę Kościoła), a samo ogłoszenie Jezusa Królem zawsze rozumiałem jako akt pokory Odpowiedz Link
mamamonika Re: Ręce mi opadły :((( 23.12.06, 00:16 A dziecko spyta - to po co oni tego Króla wczoraj wybrali, skoro Go nie słuchają? Czego dziecko uczymy???? Odpowiedz Link
mader1 Re: Ręce mi opadły :((( 23.12.06, 00:03 Myślę że problem jest właśnie w rozumieniu aktu wiary tylko i wyłącznie w aspekcie osobistym. Wiara ma też aspekt również społeczny. W ogóle nie bierze się pod uwagę roli narodu (nie chodzi o nacjonalizm). Biblia jest pełna takich odniesień, aż do odpowiedzialności poszczególnych narodów przed Bogiem. Kiedy czytam JPII to pełno u niego takich odniesień, aż razi. Wezwanie do ewangelizacji kultury, to przecież ściśle związane z narodem. Nie, nie chodzi mi o niewierzących. Ale intronizować Chrystusa, zawierzyć Mu się... To pociąga za sobą bardzo duże zobowiązania. Jeżeli ma być prawdziwe. Dużą zmianę w swoim życiu. Muszę to naprawdę przemyśleć - czy można to zrobić tak " odgórnie", " w imieniu". Czy to nie jest jakaś dewaluacja ? Jeżeli ogłoszone nie pociągałoby chęci do istotnej zmiany ze strony społeczeństwa? Wiara, grzech, dobre uczynki, dawanie świadectwa są oczywiście aktami społecznymi. Ale jeżeliby ten akt nie pociągnął za sobą zmiany na lepsze ? No chyba, żeby liczyć na to, że dla Boga nie ma nic niemożliwego. Muszę to naprawdę przemyśleć. Odpowiedz Link
mamamonika Re: Ręce mi opadły :((( 23.12.06, 00:13 Mader - czy myślisz, że Bóg naprawdę potrzebuje deklaracji naszych wspaniałych posłów, żeby bardziej działać i zmieniać Polskę? Litości... Odpowiedz Link
mader1 Re: Ręce mi opadły :((( 23.12.06, 00:32 mamamonika napisała: > Mader - czy myślisz, że Bóg naprawdę potrzebuje deklaracji naszych wspaniałych > posłów, żeby bardziej działać i zmieniać Polskę? > Litości... A z czego wywnioskowałaś, że tak myślę ? Odpowiadałam Kudynowi, nawet Go chyba cytując ( o tej godzinie to może mi się coś nie udało Muszę się zastanowić nad jego argumentami. I nad tym prywatnym objawianiem, bo dopiero co je poznałam. ( zaraz idę dotrzymać towarzystwa mojemu męzowi, więc pewnie odpiszę jutro. Litości... Odpowiedz Link
mader1 A. Już wiem. 23.12.06, 11:06 Nie zaznaczyłam, gdzie cytuję Kudyna. Przepraszam. Wklejam jeszcze raz : "Myślę że problem jest właśnie w rozumieniu aktu wiary tylko i wyłącznie w aspekcie osobistym. Wiara ma też aspekt również społeczny. W ogóle nie bierze się pod uwagę roli narodu (nie chodzi o nacjonalizm). Biblia jest pełna takich odniesień, aż do odpowiedzialności poszczególnych narodów przed Bogiem. Kiedy czytam JPII to pełno u niego takich odniesień, aż razi. Wezwanie do ewangelizacji kultury, to przecież ściśle związane z narodem." - napisal kudyn Nie, nie chodzi mi o niewierzących. Ale intronizować Chrystusa, zawierzyć Mu się... To pociąga za sobą bardzo duże zobowiązania. Jeżeli ma być prawdziwe. Dużą zmianę w swoim życiu. Muszę to naprawdę przemyśleć - czy można to zrobić tak " odgórnie", " w imieniu". Czy to nie jest jakaś dewaluacja ? Jeżeli ogłoszone nie pociągałoby chęci do istotnej zmiany ze strony społeczeństwa? Wiara, grzech, dobre uczynki, dawanie świadectwa są oczywiście aktami społecznymi. Ale jeżeliby ten akt nie pociągnął za sobą zmiany na lepsze ? No chyba, żeby liczyć na to, że dla Boga nie ma nic niemożliwego. Muszę to naprawdę przemyśleć. Odpowiedz Link
mader1 Re: Ręce mi opadły :((( 27.12.06, 22:24 Przemyślałam, Kudynie. Nie chodzi o to, by wyrzucić Boga ze sfery publicznej. Preambuła to zupełnie inna sprawa. Nie mogę się przekonać do tego pomysłu. Z pewnością są takie sytuacje, kiedy mogłabym uznać, że jest trafiony - to pewnie szczególne sytuacje w historii,zapewne ogromnego zagożenia, gdy w imieniu narodu występuje któs cieszący się powszechnym szacunkiem, dobry, prawy i wokół jest atmosfera powszechnej zgody. Czyli chodzi o sytuacje zupełnie wyjątkowe. W takich też sytuacjach działali " królowie z Bożej Łaski", choć oni mieli prawo wypowiadać się w imieniu poddanych. Z pewnością sylwetki osób poddających ten projekt podwójnie zniechęcają do ich pomysłu. To nie zart, że oni naprawdę ( jak napisano w artykule) powinni się modlić i pościć, by wypełniać swoje funkcje z należytą godnością... Rzeczywiście , gdy JPII jako przywódca religijny i duchowy w trakcie uroczystości religijnej powierza świat i Polskę Miłosierdziu Bożemu jestem wzruszona. Ale to nie jest akt prawny. On przemawia swoją postawą do mojego sumienia i serca. Wiem, że dobrze byłoby, gdyby Chrystus był królem każdego serca , dla każdego z ludzi w tym kraju. To , jak i wspolna modlitwa czy zwrócenie się w Jego stronę,dałoby niewyobrażalne korzyści. Ale to się musi stać się w nas, żeby wywołać jakiś skutek. Nie aktem. Akt symboliczny powinien być poprzedzony aktem nawrócenia , nie odwrotnie. Odpowiedz Link
paszczakowna1 Re: Ręce mi opadły :((( 28.12.06, 23:46 To chyba najlepsze ujęcie tej sprawy w tym wątku. Poza tym, wydaje mi się, że ostra reakcja hierarchii kościelnej była spowodowana czyms jeszcze. Z jakiej mianowicie racji ci posłowie występują (a występują) jako pośrednicy między Ludem Bożym a Chrystusem? Uzyskanie iluśtam głosów w wyborach do ciała ustawodawczego na pewno do tego nie upoważnia. Kościół Katolicki inaczej to widzi, a chyba i protestantom niezbyt się ten aspekt sprawy podoba. Ponadto, w połączeniu z atakami na hierarchię kościelną ze strony częsci tzw "środowisk prawicowych" odnośnie lustracji (ja nie twierdzę, że te fakty są powiązane, ale w czasie się zbiegły), może to niepokoić. Odpowiedz Link
franula Re: Ręce mi opadły :((( 23.12.06, 00:53 to ja chyba jednak czegos nie doczytałam - bez sarkazmu piszę - poprosze jakies źródło bo wizja odpowiedzialnosci zbiorowej jest mi daleka a narodu nie traktuję jako wspólnoty religijnej w ogóle Odpowiedz Link
kudyn O odpowiedzialności i armatach 23.12.06, 23:23 Pewną formą odpowiedzialności zbiorowej – współudziału w konsekwencjach grzechu innych – jest np. grzech pierworodny. Ale dla mnie ważniejsza nie jest zbiorowa odpowiedzialność lecz współ-odpowiedzialność. Utożsamianie się z innymi, również w jego grzechach. Utożsamianie się z narodem. Tu mamy całą historię narodu wybranego, narodów ościennych (cała partia tekstów Iz 13-23). Nie jest to kwestia tylko ST, w NT są te teksty zarówno cytowane, jak i rozwijane (np. Rz 9-11). Mamy praktykę pokutowania za grzechy przodków przez osoby które nie miały osobiście udziału w tym grzechu (np. Mojżesz, Nehemiasz, Estera, Jeremiasz). Nowsze przykłady – JPII w 2000r. przeprasza za grzechy osób w Kościele w których na pewno nie brał udziału, dziś w Jerozolimie są grupy Żydów (wierzących w Jezusa) pokutujących za to że ich naród nie rozpoznał przyjścia Mesjasza. Oto kilka fragmentów biblijnych: Iz 26,2n; Iz 30,7n; Iz 60,12; Jr 2,32; Jr 13,9n; Mt 2,17-21; Łk 2,10; Łk 21,22n; Dz 7,7; Ap 15,3 Z innych źródeł polecam np. JPII – Pamięć i tożsamość, Międzynarodowa komisja teologiczna – Pamięć i pojednanie, W encyklice Redemptoris Missio jest cały rozdział o Królestwie. Co do cytatu o Królestwie nie z tego świata, to jak pisałem wcześniej, uważam że jest on nadużywany. Dla potwierdzenia cytat dobrze wszystkim znany, niestety w krótszej wersji: „Nie bójcie się, otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi. Dla Jego zbawczej władzy otwórzcie granice państw, systemów ekonomicznych i politycznych, szerokie dziedziny kultury, cywilizacji, rozwoju! Nie bójcie się! Chrystus wie, co nosi w swoim wnętrzu człowiek. On jeden to wie!” JPII 22.10.78 W myśl rozumowania rycerzowej, JPII jest również nawiedzony i nie zrozumiał o co chodziło Jezusowi. Nie mówiąc już o zawierzeniu Rosji Niepokalanemu Sercu Matki Boskiej w odpowiedzi na objawienia prywatne w Fatimie. Jeszcze nie wiedzieć dlaczego wspominamy co roku 3 maja wydarzenie sprzeczne z duchem Ewangelii (tekst oddania jest w brewiarzu jako 2 czytanie godziny czytań). Odpowiedz Link
franula Re: O odpowiedzialności i armatach 27.12.06, 13:56 chyba jest róznica miedzy zawierzeniem Rosji Maryi przez Papieża a koronowaniem Jezusa na króla Polski przez parlament kraju???? przeczytalam, przemyslalam Kudynie i nadal mi rece opadaja na mysl o tej inicjatywie. Nadal sie ciesze ze hierarchowie tak zareagowali. Chyba sie zupelnie nie rozumiemy wiec zamykam sie juz calkiem. Odpowiedz Link
kudyn Re: O odpowiedzialności i armatach 27.12.06, 14:35 Jaką? Na płaszczyźnie aktu dokonywanego przez jedną osobę, obejmującego pewną grupę osób? Co taki akt wg. Ciebie daje? Konkretnie do jakich wniosków doszłaś? Odpowiedz Link
luccio1 Re: Ręce mi opadły :((( 22.12.06, 22:28 mary_ann napisała: - kiedyś mieliśmy właśnie królów "z bożej łaski" (mam na mysli > znaczenie historyczne formułki "My, Ludwik IV, z Bożej łaski król > Francji ..."). To prawda, królowie polscy też byli "z Bożej Łaski" - tyle że "wolnie obrani". W tradycji polskiej wewnątrz Kraju monarcha był najpierw ojcem rodziny, naczelnikiem rodu - a począwszy od czasów jagiellońskich stał się "pierwszym obywatelem", "pierwszym urzędnikiem" - koronacja z jej rytem działała na zagranicę: podkreślała suwerenność Polski, przede wszystkim wobec uroszczeń Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego do władania całym światem chrześcijańskim (przynajmniej tym obrządku łacińskiego). Od króla polskiego nikt nigdy nie oczekiwał, że przez dotyk uzdrowi chorobę - jak to było np. w przypadku władców Francji. Odpowiedz Link
direta W kwestii formalnej do mary_ann 26.12.06, 23:32 mary_ann napisała: > Argument Direty o ślubach składanych niegdyś przez polskich monarchów uważam za > > chybiony - kiedyś mieliśmy właśnie królów "z bożej łaski" (mam na mysli > znaczenie historyczne formułki "My, Ludwik IV, z Bożej łaski król > Francji ..."), teraz mamy demokratycznie wybierany parlament i prezydenta. Boga > > już w to raczej nie mieszamy) w kwestii formalnej - to nie był argument, tylko głośne myślenie. Po prostu usiłuję zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi zanim wyrobię sobie własny pogląd na tę sprawę. Chociaż coś mi podszeptuje, że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze > Odpowiedz Link
mary_ann Rozalia Celakówna 22.12.06, 12:45 Tu o niej samej i objawieniu: www.rozalia.krakow.pl/rc/index.htm Odpowiedz Link
rycerzowa Po pierwsze, brak armat... 23.12.06, 12:31 Są takie argumenty, które rozstrzygają problem na samym wstępie. Taki argument już tu padł, i właściwie dalsze rozważania są sobie a muzom, i o potrzebie reklamy, i o monarchii, i o państwie wyznaniowym. Chrystus powiedział :"KROLESTWO MOJE NIE JEST Z TEGO SWIATA". Odpowiedz Link
rycerzowa Re: Po pierwsze, brak armat... 23.12.06, 12:40 Z faktu,że w przeszłości (Jan Kazimierz) nie brano pod uwagę tych słów Chrystusa, że postępowano wbrew nim, nie oznacza,że przestały być one ważne. Kto jest właściwie dla nas Autorytetem? Chrystus, czy nawiedzeni (za przeproszeniem)? Odpowiedz Link
berek_76 Re: Ręce mi opadły :((( 24.12.06, 23:23 Ja się tylko pytam - PO CO? Co Bogu z tego przyjdzie? Co przyjdzie z tego nam? Polsce? Czy rzeczywiście taki akt mógłby cokolwiek zmienic na lepsze? ----------------------- Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005) Odpowiedz Link
direta Na marginesie dyskusji 06.01.07, 23:18 Na marginesie dyskusji o intronizacji Chrystusa Króla, Rozalii Celakównie a także w kontekscie sprawy bpa Wielgusa i lustracji w Kościele chcę Was zachęcić do przeczytania pewnego linku. Linku dośc długiego, w którym sprawa intronizacji jest dopiero w drugiej części. Ale jakoś dziwnie niepokojąco mi błyszczy w kontekscie tego wszystkiego co się ostatnio w Polsce dzieje. www.zaprasza.net/a_y.php?mid=13447&category_id=14&search=skworc& Niby dotyczy bpa Skworca, ale opowiada o bardzo złożonych mechanizmach. Ciekawa jestem Waszych opinii. Ja nie mogę być obiektywna po tym jak bp Skworc rozwalił i podzielił Ruch Domowy Kościół i wydał nowy statut który streścić można było w jednym zdaniu: Wierni swieccy, którzy są członkami RDK, moga sobie wyznaczać spośród siebie animatorów i moderatorów, którzy bedą dbali o formację duchową. Natomiast asystenci duchowni będą od spraw finansowych. Zamurowało nas z mężem, gdysmy to przeczytali. Dotąd wydawało się nam, że duchowni sa od formacji duchowej. Rana w RDK już się zagoiła i bynajmniej nie dzięki Skworcowi, ale blizna pozostała i pewne braki w członkach też. I ja mu to okaleczenie pamiętam. Odpowiedz Link
isma Re: Na marginesie dyskusji 08.01.07, 17:22 A czyja to jest strona? Bo zamieszcza, delikatnie mowiac, teksty dziwne, np. niewinny tekscik wzywajacy swieckich do przeciwstawienia sie zepsutej (vide: Wielgus) hierarchii, kierujacy na strony serwisu chrzescijanskiego nadzieja.pl, ktory to serwis jest serwisem... adwentystow ;-O. Nie bardzo sie moge doczytac, skad "widzacy" autor Klimuszko ma dostep do akt? Odpowiedz Link
franula Re: Na marginesie dyskusji 08.01.07, 18:54 hmm co to za strona???? takie kwiatki??? www.zaprasza.net/a_y.php?mid=15077& Odpowiedz Link
mary_ann Re: Na marginesie dyskusji 08.01.07, 19:39 franula napisała: > hmm > co to za strona???? > takie kwiatki??? > www.zaprasza.net/a_y.php?mid=15077& Zerknęłam. Coś koszmarnego. Odpowiedz Link
direta Re: Na marginesie dyskusji 09.01.07, 11:00 franula napisała: > hmm > co to za strona???? > takie kwiatki??? > www.zaprasza.net/a_y.php?mid=15077& he,he od razu przypomniał mi się stary dowcip: "Podobno jeden z Kaczynskich jest Żydem. Tylko nie wiadomo, Jarosław, czy Lech" Odpowiedz Link
direta Re: Na marginesie dyskusji 09.01.07, 11:15 No, stronka rzeczywiście hmm... dziwna jak poczytać inne artykuły. Pisałam przecież że nei mogę być obiektywna w odniesieniu do tej akurat osoby. Uff... "Może to jeszcze nieprawda?"*** Chociaż jak mi się przypomni ten dziwny statut.... *** Odpowiedz Link
franula Re: Na marginesie dyskusji 10.01.07, 10:42 strona nie jest dziwna tylko obrzydliwa jak dla mnie wiarygodność zerowa. szukałabym gdzie indziej faktów i źródeł a nie insynuacji (nie znam bp. Skworca i nie mam zdania na jego temat ale z tej strony na pewno się niczego nie dowiem). Odpowiedz Link
rycerzowa Re: Ręce mi opadły :((( 08.01.07, 16:54 Warto przeczytać projekt uchwały: „Sejm Rzeczypospolitej Polskiej stwierdza, że tysiącletnie dzieje naszego Narodu, zapoczątkowane chrztem Polski w 966 r., na mocy którego nasza Ojczyzna stała się państwem chrześcijańskim, poddana władzy Chrystusa, tworzyły się i wzrastały w mocy i świetle Ewangelii Chrystusowej. Tożsamość naszego Narodu, łańcuchem pokoleń wiernych Chrystusowi, została nierozdzielnie związana z wiarą katolicką, w obronie której stając, wielokrotnie i chętnie płaciliśmy daninę krwi, by zasłużyć sobie w minionych wiekach na zaszczytne miano obrońców chrześcijaństwa. Z tej szczytnej powinności wobec Boga i historii zawsze wywiązywał się Naród Polski, gdy był wolny i suwerenny. Jakże obecnie, w dobie powszechnego światowego kryzysu wiary i wartości, w nawiązaniu do duchowego patrymonium Polski, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, dziękując Bogu za odzyskaną przez naród wolność, idąc za głosem dwóch znakomitych mężów stanu i kapłanów: Jana Pawła II oraz Prymasa Tysiąclecia Stefana Kardynała Wyszyńskiego, całkowicie oddanych jasnogórskiej Pani, Królowej Polski, pragnie dać świadectwo wiary i nadziei na Bożą opiekę nad naszą Ojczyzną, nadając Królowi królów i Panu panujących tytuł: Jezus Król Polski". Ktoś słusznie zauważył, że Panu Jezusowi poświęcono kilka ostatnich słów, reszta to jest wychwalanie Polski. Ale pragnę zwrócić uwagę na słówko "nadając": posłowie mają "NADAĆ" tytuł Królowi Wszechświata?! Pycha powinna mieć jakieś swoje granice! PS. Inicjatorem przedsięwzięcia jest założyciel Klubu Zachowawczo - -Monarchistycznego, zatem argumenty o monarchii wcale nie są takie humorystyczne. Przypomnę jeszcze, że z podobnym pomysłem wystąpił onegdaj p. Krzaklewski w ramach kampanii wyborczej. Odpowiedz Link
mamamonika Re: Ręce mi opadły :((( 08.01.07, 17:27 Takiego bełkotu dawno nie czytałam (((( Odpowiedz Link