Dodaj do ulubionych

stajenka - grób

22.12.06, 13:28
Mader napisała w innym wątku coś bardzo ważnego:

"Tak się dzieje, że zawsze w okolicach Świąt
Narodzenia Pańskiego myślę o tym, co stało się potem.
Pasja."

W zeszłym tygodniu byłam na wspanialym wykładzie dominikanina, o. Tomasza
Kwietnia, z cyklu "Wiara i okolice", a poświęconym teologii Adwentu.

Tam właśnie padły bardzo mądre, jak sądzę, słowa o Wcieleniu, właściwie to
samo, co od siebie napisała mader.

Że Boże Narodzenie to nie tylko, ani nawet nie przede wszystkim bukoliczne,
słodkie święto dla dzieci - aniołki, pastuszki, sianko i łakocie. Boże
Narodzenie to poważna sprawa. To wprawdzie radość, której mamy prawo się
poddac, ale nie radość dziecinna, tylko radość podszyta powagą, zaprawiona
goryczą. Bo Boże Narodzenie, Wcielenie, było po to, żeby mógł być Krzyż. Od
początku było w tę historię wpisane, rzecz nie zadecydowała się potem.
Przyszedł na świat PO TO, by umrzeć.

Zauważcie, że na prawosławnych ikonach stajenka przeedstawiana jest jako grób
we skale. Ikona tak wiele potrafi powiedzieć...


Mimo wszystko - radujmy sięsmile Dziękujmy za Miłość, gotową za nas oddać życie.

mary_ann
Obserwuj wątek
    • mader1 Re: stajenka - grób 22.12.06, 15:37
      Jeżeli już powołujemy się na siebie smile Pysio wkleiła taki wiersz, o którym nie
      mogę nie myśleć od czasu do czasu

      WCIELENIE

      Próbowaliśmy na tak wiele sposobów
      wyrażać naszą miłość.
      Jeśli komunikowanie się nie jest tym,
      co mówisz,
      ale tym, co ludzie słyszą,
      to nasze słowa zostały
      wypaczone i uczyniono z nich
      chłodne nakazy,
      bez serca.
      Prosiliście o jedzenie,
      posłaliśmy wam mannę.
      Prosiliście o picie,
      woda wypłynęła ze skały.
      Prosiliście o pouczenie,
      Mojżesz przyniósł Prawo.
      I tak dalej, i tak dalej.
      Wciąż stawaliście się
      coraz bardziej dalecy,
      głusi
      i bardziej ślepi.
      Pamięć stępiała.
      Mowa zamieniła się w bełkot.
      Marzenia rozpierzchły się
      jak błądzący pył.

      Więc uczyniliśmy to,
      co czynią rodziny,
      kiedy stają twarzą w twarz
      z dotkliwą klęską.
      Ciągnęliśmy losy.
      Młody przegrał.
      Zszedł, aby podzielić
      się waszym losem,
      walką, ciemnością,
      i wskazać wam
      jutrzejszy dzień.

      Autor:Michael Moyanahan SJ, wiersz pochodzi z książki( Rozpaleni miłością)

      Jesteśmy wybrani. Czcimy swego Boga, kochamy Go, oddajemy Mu chwałę. Ale
      poprzez wcielenie WSPÓŁCZUJEMY Mu, współczujemy z Nim, pochylamy się nad Nim,
      nad tą nędzną, ciepłą stajenką.
    • kulinka3 Re: stajenka - grób 22.12.06, 16:35
      "Zawiera się w Ewangelii jakiś podstawowy paradoks:żeby znaleźć życie,trzeba
      stracić życie;żeby się narodzić,trzeba umrzeć;żeby się zbawić,trzeba wziąć
      krzyż.To wszystko jest istotną prawdą Ewangelii,ktróra zawsze i wszędzie będzie
      się potykać o sprzeciw człowieka" JPII

      Dla mnie już drugi dzień świąt, a więc święto św.Szczepana, a zaraz później
      święto młodzianków męczenników, jest tym przypomnieniem o celu wcielenia
      Naszego Pana.
      Jednak niech cień krzyża nie mąci naszej radości,bo jak mówi św.Paweł cierpień
      teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, która ma się w nas objawić.
      Nasz Pan utorował nam już drogę.Jesteśmy bezpieczni.Bądźmy też radośni!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka