jusiadyk
22.02.07, 15:05
Przypomniały mi się nagle moje dziecięce głupie wyobrażenia na temat
niektórych kwestii relignych. Napiszę je co by Was rozbawić a może i Wy
napiszecie swoje?
1. Miałam może jakieś 8 lat kiedy na mszy pierwszy raz dotarły do mnie słowa
księdza "Oto wielka tajemnica wiary..." miałam nadzieję, że zaraz usłyszę coś
w stylu "Skarb znajduje się za siedmioma górami, ukryty pod wysokim drzewem.
Trzeba zrobić 3 kroki w stronę słońca i 5 w lewo". A jak usłyszałam to co
naprawdę usłyszałam to byłam rozczarowana"
2. kiedys usłyszałam w kościele pieśń "Pobłogosław Jezu drogi...". Nie bardzo
ją zapamiętałam i potem śpiewałam ją tak : "Pobłogosław Jezu drogi...tym co
mają cztery nogi" Nie wiem czemu, rymowało się.
3. Jak szłam do pierwszej spowiedzi to nie wiedziałam co to znaczy "nie
cudzołóż" ale wydawało mi się intuicyjnie, że to zrobiłam. Niestety nie
pamiętam już czy to wyznałam na pierwszej spowiedzi czy nie.
I tyle o mnie.