Dodaj do ulubionych

religijne głupotki - na wesoło :)

22.02.07, 15:05
Przypomniały mi się nagle moje dziecięce głupie wyobrażenia na temat
niektórych kwestii relignych. Napiszę je co by Was rozbawić a może i Wy
napiszecie swoje?
1. Miałam może jakieś 8 lat kiedy na mszy pierwszy raz dotarły do mnie słowa
księdza "Oto wielka tajemnica wiary..." miałam nadzieję, że zaraz usłyszę coś
w stylu "Skarb znajduje się za siedmioma górami, ukryty pod wysokim drzewem.
Trzeba zrobić 3 kroki w stronę słońca i 5 w lewo". A jak usłyszałam to co
naprawdę usłyszałam to byłam rozczarowana"
2. kiedys usłyszałam w kościele pieśń "Pobłogosław Jezu drogi...". Nie bardzo
ją zapamiętałam i potem śpiewałam ją tak : "Pobłogosław Jezu drogi...tym co
mają cztery nogi" Nie wiem czemu, rymowało się.
3. Jak szłam do pierwszej spowiedzi to nie wiedziałam co to znaczy "nie
cudzołóż" ale wydawało mi się intuicyjnie, że to zrobiłam. Niestety nie
pamiętam już czy to wyznałam na pierwszej spowiedzi czy nie.
I tyle o mnie.
Obserwuj wątek
    • nordynka1 Re: religijne głupotki - na wesoło :) 22.02.07, 15:12
      przypomniałaś mi - chciałam napisać co wczoraj na mszy Świetej usłyszałam ale
      bym zapomniała gdyby nie Ty smile

      - we wczorajszym 1 czytaniu był fragment "Niech
      wyjdzie oblubieniec ze swojej komnaty a oblubienica ze swego pokoju!" a lektor
      (może 13-14 letni chłopak) przeczytał "Niech
      wyjdzie ulubieniec ze swojej komnaty a ulubienica ze swego pokoju!" No
      roześmiałam się na głos smile)

      inne:

      - synek mojej koleżanki uparcie powtarzał w czasie Mszy Świętej "święty święt
      święty Pan Bóg z a s t ę p c ó w..."

      - a to może znacie - jak lektor przeczytał "czytanie zpierwszego listu świętego
      Pawła do G a l o t ó w ."
      • justyna.ada Re: religijne głupotki - na wesoło :) 22.02.07, 16:07
        > - a to może znacie - jak lektor przeczytał "czytanie zpierwszego listu
        świętego
        >
        > Pawła do G a l o t ó w ."
        >
        Jasne. I z listu św Pawła do Kaleson.smile


        A jeszcze słyszałąm z listu św Pawła do Koryntiusza.

        A i znajomy proboszcz opowiadał anegdotkę niecenzuralną jak to zamiast "Paweł z
        Barnabą udali się do Antiochii Pizydyjskiej" było "Paweł z Barbarą udali się do
        Antochy P(...)jskiej"

        ******
        Natomiast ja jako dziecko słuchając w kościele Credo słyszałam: przyjął ciało
        zmarłej dziewicy...wink
      • malizna74 Re: religijne głupotki - na wesoło :) 01.03.07, 13:31
        > - a to może znacie - jak lektor przeczytał "czytanie zpierwszego listu
        świętego
        >
        > Pawła do G a l o t ó w ."

        ... albo do K a l e s o n.
    • mader1 Re: religijne głupotki - na wesoło :) 22.02.07, 15:19
      jest taka pieśń, a w niej fragment " na cud Jonasza" i ciągle nie mogłam
      wychwycić, co też Ci ludzie śpiewają... Do tego momentu O.K. , a potem...
      brzmiało mi to beznadziejnie idiotycznie, bo miałam wrażenie, ze panie obok
      pokrzykują " nasturcjo nasza" smile))) Nie miałam odwagi zapytać mamy, bo
      wiedziałam, ze będzie się bardzo śmiać smile)) Czego i Wam życzę smile)))
      • my-cha Re: religijne głupotki - na wesoło :) 22.02.07, 15:32
        Też miałam "nasturcjo nasza"
        smile)
        • alex05012000 Re: religijne głupotki - na wesoło :) 22.02.07, 16:20
          pewna staruszka śpiewała pieśn o matce boskiej z książki do nabożeństwa, były
          zwrotki i refren, który sie powtarzał, więc po raz drugi został już zaznaczony:
          O, Maryjo, itd.
          pani owa zaśpiewała zwrotkę a potem : O, maryjo i te de...
        • mader1 Re: religijne głupotki - na wesoło :) 22.02.07, 18:42
          czyli myślisz, że one naprawdę tak śpiewały ? smile)) Bo dla mnie do tej pory
          nie jest to jasne smile)))
          • my-cha Re nasturcja 23.02.07, 10:01
            Nie wiem jak panie obok, ale ja bardzo starannie spiewałam "nasturcjo"
            Były jeszcze inne śmiesznostki, ale skleroza postępuje i jak ktoś nie przypomni
            to ja sama nic nie pamiętam.
        • dorotkak Re: religijne głupotki - na wesoło :) 22.02.07, 18:45
          hahahahahasmile
          ja z kolei byłam pewna, że jest jakiś taki rzeczownik "nacudja"
          "Nacudjo nasza"smile mamy nie pytałam sama nie wiem czemusmile
          • skrzynka3 Re: religijne głupotki - na wesoło :) 22.02.07, 20:53
            W spowiedzi powszechnej jest "ze bardzo zgrzeszylem: myślą, mową, uczynkiem i
            zaniedbaniem". W dziecinstwie wydawalo mi sie ze to jest "myślą moją"
            • skrzynka3 Re: religijne głupotki - na wesoło :) 22.02.07, 20:54

            • skrzynka3 Re: religijne głupotki - na wesoło :) 22.02.07, 20:55
              -Za wczesnie sie wyslalo-


              Moje najmlodsze natomiast w "Zdrowas Mario" mowi -"teraz jest godzina smierci
              naszej-Amen"


              "Dlaczego kobieta ma tak dużo pracy w domu?
              A śpi w nocy to i się jej zbiera!"
          • samboraga Re: religijne głupotki - na wesoło :) 22.02.07, 22:04
            > ja z kolei byłam pewna, że jest jakiś taki rzeczownik "nacudja"
            > "Nacudjo nasza"smile mamy nie pytałam sama nie wiem czemusmile

            o, to jak mój mąż, do tej pory się śmieje, że śpiewa 'nacutję'smile
          • minerwamcg Z "nacudją" jakoś problemów nie miałam... 01.03.07, 17:12
            Nie wiem czemu, może u nas w kościele organista miał lepszą dykcję... a może po
            prostu wcześnie nauczywszy się czytać patrzyłam na wyświetlany na ekranie tekst
            pieśni. Miałam za to inny problem - co w sprawie Zmartwychwstania, przy tym
            niewiernym przestraszonym narodzie, robi Jonasz ze swoim wielorybem? (bo o
            Jonaszu już wiedziałam, babcia opowiadała). Przecież Pana Jezusa nie zjadł
            wieloryb?
    • basia313 Re: religijne głupotki - na wesoło :) 22.02.07, 17:45
      MOj znajomy gdy byl maly to spiewal : O sarna na wysokosci.
    • mamalgosia Re: religijne głupotki - na wesoło :) 22.02.07, 21:35
      Ja zawsze byłam mądra i nawet jako dziecko nie miałam takich skojarzeń jak Wy.

      No, a teraz do rzeczy, czyli jak było naprawdę.
      Gdy na roratach śpiewaliśmy "Spuście rosę niebiosa z góry", to ja myślałam, że
      ta rosa to siostra zakonna (nie mam pojęcia, dlaczego dziecko w wieku szkolnym
      nie wiedziało, co to jest rosa, widać tępoty nie nabyłam, lecz miałam ją od
      zawsze)
      Kiedyś mama kazała mi się opalać bez koszulki (miałam 8 lat). Posłuchałam jej,
      ale potem wyspowiadałam się, że cudzołożyłam.
      • sion2 Re: religijne głupotki - na wesoło :) 22.02.07, 22:24
        Proboszcz był u nas z kolędą w tym roku. Opowiadal o ubieglorocznej pielgrzymce
        do Ziemi Świetej jaką odbyl z grupa parafian, głównie starsi ludzie. Zatrzymali
        sie na jeziorem Genezaret, chwila odpoczynku, wszyscy brodzą w wodzie,
        niektorzy sie opalają. Do wody weszlo tez dwoch staruszkow. Jednemu z nich nie
        wiedziec czemu wypadla do wody sztuczna szczęka. Oj zrobilo sie zamieszanie,
        wszyscy zaczeli szukac w wodzie, ale tu muł, piach... nie ma! W pewnym momencie
        drugi ze staruszkow wyjął sobie dla żartu swoja szczęke i krzyczy do
        grupy "mam! znalazłem!". Na to podbiegł uradowany pierwszy starszy pan, wyrwal
        mu szczękę z ręki, włożyl sobie, wyjał i krzyczy "nie moja!" i... rzucił do
        wody!
        Obie szczeki zostaly znalezione smile))).


        Ja gdy bylam mała, co juz wiele razy pisalam, zamiast "Tyś Królem wszego
        swiata, a jam jest marny pył" spiewalam "... a jam jest marny typ" - bylam
        przekonana ze tak ludzie spiewaja.
        • mader1 Re: religijne głupotki - na wesoło :) 22.02.07, 23:15
          Sion, taki ciężki dzień dziś mieliśmy smile))) dzięki, przebiłaś wszystkich tymi
          szczękami smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        • aka21 Re: religijne głupotki - na wesoło :) 23.02.07, 12:16
          popłakałam sięsmile)....w pracysmile
    • minerwamcg Re: religijne głupotki - na wesoło :) 22.02.07, 22:46
      U siebie to pamiętam "święcie Imię Twoje" - i zawsze mi tam brakowało orzeczenia, np. "święcie Imię Twoje szanuję" albo coś takiego smile
      I jeszcze "Niebieska Królowa" - byłam przekonana, że to dlatego, że Matka Boża na obrazkach jest w niebieskiej sukni smile
      Strasznie mi się też podobały archaiczne krótkie formy imiesłowu: "ukrzyżowan, umarł i pogrzebion".
    • a_weasley Re: religijne głupotki - na wesoło :) 22.02.07, 23:13
      To, co w opowiadaniu, które mam w sigu, piszę o "ni berła, ni dzieży", to mój
      ojciec w dzieciństwie, a "z czarta mocy" wyrywałem młodszego brata.

      Moje:
      ...módl się za nami grzecznymi...
      ...pan śpiewa na hosannie (bo nic innego w kościele na wysokości nie było, tylko
      organista z organami)
      cykl skojarzeń: 1) który z Ojcem i Synem wspólnie ODBIERA, 2) chodzi człowiek po
      kościele z tacą i mówi: zapłać... zapłać... zapłać... i wszyscy płacą, a tata to
      nazywa ofiarą, 3) ...aby moją i waszą ofiarę przyjął...

      Teść (dla jaj, ale Minerwa i jej brat radośnie to kupili):
      pasterze klękają, bydlęta śpiewają

      WIele dzieci w pewnym okresie:
      ...i Józef Stalin, i Józef Stalin ono pielęgnuje...
      • minerwamcg Re: religijne głupotki - na wesoło :) 22.02.07, 23:23
        Prawda, przy tych śpiewających bydlętach zawsze wyobrażaliśmy sobie chórek krów wznoszących mordy i robiących kółeczko z warg smile
        A jeszcze było dziadkowe, też zamierzone "aniołowie się radują, pod niebiosy podskakują" - tak samo zresztą śpiewała jako dziecko druga babcia smile))
        • bogusia1231 Re: religijne głupotki - na wesoło :) 23.02.07, 10:26
          Moje dziecko z "Bóg zapłać" usłyszało tylko "zapłać" i pytało się za co ma
          płacić.
    • marzek2 Stare ale lubiane 23.02.07, 10:36
      MOje dziecko, zapytane czemu się bawi w "duchy" skoro mnie się to nie podoba
      odpowiedziało" "Mamo, ale my się bawimy w ducha... "Świętego" smile
    • aka21 Re: religijne głupotki - na wesoło :) 23.02.07, 11:05
      Ja nie o sobie, ale o koleżance ze studiówsmile
      Jak była przedszkolakiem, to z koleżanką wymyśliły, ze pójdą do spowiedzi
      (wiedziały, że mówi się tam grzechy, o grzechach też miały jakieś pojęcie -
      porządne orawskie wychowaniesmile)
      Stwierdziły, ze wyglądają zbyt dziecinnie, więc się wymalowały, a następnie
      zaczęły wymyślać grzechy, tak żeby były jakieś konkretne. Moja koleżanka się
      trochę bała, więc poszła najpierw ta druga. Stanęła przy konfesjonale i
      powiedziała: Kradłam i zabijałam!
      Ksiądz wyskoczył z konfesjonału, złapał je i powiedział co o takich zabawach
      myśli! Później jeszcze były rozmowy z rodzicami, bo nie zapomniał ich
      poinformować o pobożności ich pociech.

      I jeszcze nie o dzieciach, ale w mojej wsi, pod chórem na pasterce (i nie
      tylko) wciąż się słyszy: a czemuż dzisiaj wśród ludzi, tyle łez jęków,
      katiuszysmile

      A w dzieciństwie to ja też miałam "nacudię" i jeszcze nie do przejścia było "O
      Zbawcza Hostio godna czci". Środek był chyba po łacinie, choć zupełnie nie
      rozumiałam dlaczego? Może przez szacunek dla Najświętszego Sakramentu?
      Watpliwości rozwiała dopiero pierwszokomunijna książeczkasmile
    • sharon1_28 Re: religijne głupotki - na wesoło :) 23.02.07, 12:06
      moja Siostra jako małe dziecko zaśpiewała kiedyś dość drastyczną wersję
      pieśni "Z dawna Polski Tyś Królową", trochę jej się wiersze pomieszały
      i wyszło: "...ociemniałym skracaj rękę..."
      • dorotkak Re: religijne głupotki - na wesoło :) 23.02.07, 12:14
        hahahhaha
        u nas w parafii zaś mozna usłyszeć: "ociemniałym skracaj mękę, swe królestwo weź
        POD RĘKĘ" jak śpiewają gorliwe straszne paniesmile
        ciężko mi zachować powagę jak sobie to branie pod rękę wyobrażam - przepraszam
        za głupotęsmile
      • mamalgosia Re: religijne głupotki - na wesoło :) 23.02.07, 17:52
        To dla mnie jak na razie najlepszesmile Pewnie: jak jest ktoś ociemniały, to
        jeszcze mu rękę uciąćsmile Niech wie, co to cierpienie
    • rycerzowa Re: religijne głupotki - na wesoło :) 23.02.07, 12:06
      Gdy ja byłam mała, w kościele panowała jeszcze łacina.
      Absolutnie nie rozumiałam, dlaczego
      - tak często mówi się tam o wódce: "spiritu tuo.."i inne odmiany "spirytusu",
      - dlaczego ksiądz nas wyzywa: "Pater Noster", bo u nas w domu "paternoster" to
      był właśnie ochrzan.
      I inne takie...
      W obliczu tego wszystkiego uparłam się że znajdę sobie liceum z łaciną
      (znalazłam), chociaż brat mnie ostrzegał,że będę się uczyć "huius, curvus"
      (uczyłam się).
      • barbie-torun łacina 23.02.07, 13:04
        na wycieczce był kolega (ś.p. już niestety)
        i tam kierowca autokaru woła "atansione curwe"
        a wszystkie chłopy " gdzie, gdzie???"
        big_grin
        • rubena Re: ....nie budź 23.02.07, 17:35
          A nasz Szymon od zawsze się modli"... i nie budź nas na pokuszenie" Strasznie
          nas to bawi, bo to tak bardzo do niego pasuje....
    • mamachlopca1 Re: religijne głupotki - na wesoło :) 24.02.07, 20:30
      a moja siostra sie modlila"chleba naszego pokruszonego daj nam..."
      a Pawła z Tarasu znacie?
      • mader1 Re: religijne głupotki - na wesoło :) 24.02.07, 20:37
        z Tarasu... nie smile Ale " módl się za nami grzecznymi" tak smile))) To rodzinne i
        dziedziczne ta grzeczność.
        • rycerzowa Re: religijne głupotki - na wesoło :) 24.02.07, 21:33
          Moja córeczka modliła się tak:
          "Do Ciebie Boże rączki podnoszę
          O zdrowie taty, mamy
          i Pszczółki Mai
          proszę..."
      • a_weasley Po co komu na noc chleb? 25.02.07, 11:39
        mamachlopca1 napisała:

        > a moja siostra sie modlila"chleba naszego pokruszonego daj nam..."
        > a Pawła z Tarasu znacie?

        Podejrzewam, że Montgomery wzięła z życia tego chłopca z którejś "Ani", który z
        uporem maniaka modlił się wieczorem "chleba naszego powszedniego daj nam jutro",
        bo teraz to on idzie spać, umył zęby, nic już dzisiaj jadł nie będzie, to na koj
        czort mu teraz chleb?
    • mamamonika Re: religijne głupotki - na wesoło :) 24.02.07, 23:26
      W litanii zamiast "Panno wsławiona" - Panno wstawiona wink)
      • rycerzowa Re: religijne głupotki - na wesoło :) 25.02.07, 13:50
        Jak byłam mała, nie mogłam zrozumieć, dlaczego ówcześni ludzie nie od razu
        "poznali się " na Chrystusie. Przecież nosił a u r e o l ę, na każdym obrazku
        widać...
    • mader1 Re: religijne głupotki - na wesoło :) 25.02.07, 14:37
      a ja we wczesnej fazie nastolatkowej miałam zupełnie niewesołą refleksję
      mówiąc " jako i my odpuszczamy naszym winowajcom", że zbyt dużo tych win
      odpuszczonych nie powinnam mieć, bo jakoś bardzo trudno było mi przebaczyć.
      • franula Re: religijne głupotki - na wesoło :) 26.02.07, 10:02
        no ja bylam przekonana że to taka święta - ta Nacudjasmile
        dlatego się modlimy do "Nacudji naszej")

        zaslyszane wśród dzieci pierwszokomunijnych "umęczon pd ponckim PIRATEM"
        oraz moja siostrzenica: "Błogosłlawionas ty między TYMI MIASTAMI"
        • madzi1983 Re: religijne głupotki - na wesoło :) 26.02.07, 10:05
          hehe, moja koleżanka jak była mała też speiwała nacutjo nasza, a póxniej pytala sie mamy co to jest ta nacutja
        • rycerzowa Re: religijne głupotki - na wesoło :) 26.02.07, 14:00
          Czy ktoś jeszcze się modlił: "...umęczon pod p o l s k i m Piłatem..."?
          • mader1 Re: religijne głupotki - na wesoło :) 26.02.07, 14:24
            ja - dopóki mnie mama nie poprawiła. Na szczęście szybko, bo sprawdzała, jak
            opanowałam modlitwę na zaliczenie smile
            Ale co z tymi Matkami Boskimi - to nie mogłam się połapać smile)) Dlaczego jedna
            to ze Świętej Lipki, a druga z Częstochowy czy Lichenia smile))A najbardziej, jak
            jakaś egzaltowana sąsiadka powiedziała, że pomogła jej Matka Boska
            Częstochowska.
    • ea-szarri Re: religijne głupotki - na wesoło :) 26.02.07, 16:59
      Dorzucę swoje.
      W którejś z kolęd są słowa „wszego świata Odkupiciel”. Byłam przekonana,
      że „wszego” jest przymiotnikiem pochodzącym od rzeczownika „wesz” i znaczy
      tyle, co „złego, podłego”... jak wesz właśnie.

      Na lekcji religii siostra katechetka opowiadała nam, jakim dobrym dzieckiem był
      mały Jezus, jak był posłuszny rodzicom, i że my też tak powinniśmy. Słuchałam
      tego i myślałam „ale On miał łatwiej, On miał rodziców w porządku”.

      Długo żyłam w przeświadczeniu, że w Credo, po słowach „Który mówił przez
      proroków”, następuje dwukropek, a następnie dosłowny cytat tego, co Duch Św.
      przez Proroków mówił...
      • nulleczka Re: religijne głupotki - na wesoło :) 26.02.07, 20:42
        Ksiądz na kazanie podczas mszy dla dzieci przyniósł plecak. Najpierw pytał, co
        rybak powinien - zdaniem dzieci - mieć w plecaku (kazanie wiązało się z
        ewangelią o cudownym połowie), potem dzieci wypowiadały się na temat, co ksiądz
        musi zapakować do swojego "plecaka", żeby być dobrym księdzem...
        W końcu padło pytanie: "a waszym rodzicom, co przydałoby się w tym plecaku,
        żeby się bardziej kochali?"
        "Stringi" - padła odpowiedź.
    • luccio1 Re: religijne głupotki - na wesoło :) 26.02.07, 22:48
      Msza św. po Nabożeństwie Majowym - jestem z Babcią, mam 4 albo 5 lat. Ludzie
      śpiewają pieśń "Jezusa ukrytego..." - w sam raz słowa:

      "Wiarą ukorzyć trzeba zmysły i rozum swój,
      Bo tu już nie ma chleba - to Bóg, to Jezus mój!"

      I moja myśl: "...już nie ma chleba..." - a niby skąd miałby być, kiedy jest już
      po południu, a po chleb trzeba chodzić rano?!!!
      (to był schyłek lat 50. - "wczesny" Gomułka).
      • alinaw1 Re: religijne głupotki - na wesoło :) 27.02.07, 19:19
        Mój syn codziennie modli się: "Módl się za nami GRZECZNYMI teraz i w godzinę
        śmierci naszej. Amen." I na nic moje uwagi.
        • luccio1 Re: religijne głupotki - na wesoło :) 27.02.07, 20:16
          A ja, słysząc: "Święta Mario, Matko Boża, módl się za nami GRZESZNYMI..."
          dziwiłem się stale: dlaczego Babcia ciągle przekręca?
    • hipopotamama Re: religijne głupotki - na wesoło :) 27.02.07, 22:41
      Przy pierwszej próbnej spowiedzi mieliśmy mieć wypisane grzechy na kartkach co
      by księdzu nie dukać. Moja koleżanka wyjęła pokaźną A4-reczkę, a na pytanie co
      tam nawypisywała usłyszałam: to nie ja, mama stwierdziła, że musi mi napisać
      streszczenie smile

      Jak miałam jakieś 6 lat naczytałam się w Opowieściach biblijnych, że Jezus
      głodny chodził. Zrobiłam kanapeczkę i herbatkę (z cukrem!) dla Jezusa,
      położyłam pod lampą i czekałam na ich wniebowziecie wink
      • dorotkak Re: religijne głupotki - na wesoło :) 02.03.07, 14:10
        no to mysmy kladly z siostra skorke od chleba (sic!!!) w szopce zeby pan
        Jezusek nie byl glodny
    • mamamonika Re: religijne głupotki - na wesoło :) 27.02.07, 23:32
      Ja się zastanawiałam, co to są "jakoimy" które się odpuszcza winowajcom. A
      odpuszczanie kojarzyło mi się z wypuszczaniem tego czegoś na wolność. Czyli
      strasznie tajemniczy rytuał wink
      • mamamonika Re: religijne głupotki - na wesoło :) 27.02.07, 23:33
        A - i ucząc się modlitw spytałam kiedyś - a czy nie można się modlić po
        polsku smile))) ?
        • kamilla14 Re: religijne głupotki - na wesoło :) 02.03.07, 00:13
          ja pamiętam, że dopóki nie nauczyłam się czytać, to mówiłam i słyszałam "ament"
          zamiast "amen"
          Nacudjo śpiewało sie u nas jako "Nasturcjo nasza", ale to chyba juz bylo.

          Gdy dowiedziałam się, że papież przyjeżdża do Polski, to myślałam, że będzie
          chodził po naszym osiedlu i rozdawał dzieciom cukierki, bo on taki dobry, taki
          dobry.
          W modlitwie Ojcze nasz -"chleba naszego powszedniego" dodawałyśmy z siostrą "i
          chałkę też".
          Zaparcie się Piotra kojarzyło mi się z zaparciem...
          A tu z kolei przypomina mi się, jak ksiądz na kazaniu popełnił cos takiego:
          "Jak Piotr piał, to kogut się zaparł. O, przepraszam, jak kogut się zaparł, to
          Piotr piał" (cos jak Kaczyński, że "białe jest białe a czarne jest czarne").

          Sporo humoru można znaleźć w "Niecodzienniku" x. Jana Twardowskiego.
          A wogole prześmieszny watek, dzieki.
          K


    • audita Re: religijne głupotki - na wesoło :) 02.03.07, 17:03
      Gdzieś już o tym pisalam, ale się powtórzę - kolega opowiadał mi, że jako
      dziecko uważał "proroków" za rodzaj megafonu czy głośnika (no bo skoro Duch
      św. "mówił przez proroków" wink)))))))))))))))))))))))))
    • kwirynia Re: religijne głupotki - na wesoło :) 04.03.07, 20:18
      W naszej parafii jeden z księży w okresie Bożego Narodzenia, kiedy na wyjście
      były śpiewane słowa kolędy "... bydlęta klękają..." świadomie przyklękał i z
      ministrantami wychodził do zakrystii.

      W jeden z Wielkich Czwartków miałam czytać w kościele czytanie i całe
      szczęście, że nie czytałem. Lektor w czasie czytania nagle zaczął czytać coś
      dziwnego, lekka konsternacja. Okazało się, że w lekcjonarzu nie było jednej
      kartki...

      W zeszłym roku w czasie liturgii paschalnej w Wielką Sobotę diakon podszedł,
      aby zdjąć Paschał do poświęcenia wody. W pewnym momencie zostawił świecę, i
      zdjął okulary. Początkowo nie wiedziałam co się stało, ale okazało się, że po
      prostu wosk ze świecy (z około metra wysokości) poleciała mu na twarz.

      W któryś grudniowy poranek na roratach, trochę zaspana w pewnym momencie
      zorientowałam się, że razem z księdzem błogosławię wiernych.

      Pozdrawiam
      Ania

    • lipolcia a winnisów znacie? 06.03.07, 21:59
      Nie mogę w to uwierzyć - w moim otoczeniu wszyscy znają wink))
      Winnisi to te ludki z "Bóg się rodzi" - "żesmy byli winnisami"
      Tak nam to w rodzinie zapadło że do dziś normalnie tej kolędy nie możemy
      śpiewać.

      Coś jeszcze miałam, ale piszę jednocześnie coś do pracy i zapomniałam. Jak mi
      się przypomni to chętnie dopiszę.

      Ola z Mają (03.04.05)
      • lipolcia a właśnie 06.03.07, 22:47
        sobie przypomniałam.

        Sąsiadka kiedyś opowiadała jak to na Mszy dziecięcej na Stegnach u Marianów
        ksiądz z mikrofonem chodził do dzieci w czasie modlitwy wiernych, i każde
        dziecko wypowiadało modlitwę za kogoś, łącznie z tym maluchem, który prosił o
        modlitwę "za tego wujka, który przychodzi do mamy".

        Podobno ksiądz nieźle z tego wybrnął, a sąsiadka nie mogła sobie darować że nie
        wiedziała czyje to dziecko było. Ale to już inna historia.
        • piotrsko Re: a właśnie 07.03.07, 01:11
          Tak sobie czytam i się śmieję i przypomniało mi się jak raz lektor czytał
          aklamację przed Ewangelią (nie było organisty i nie miał kto śpiewać) i czytał:
          Pójdźcie za mną, a uczynię Was RYBKAMI ludzi".

          Ten sam przy innej okazji czytając lekturę ze Starego Testamentu cały czas
          czytał: król SALAMON.

          A moja córka w tym roku śpiewając kolendę zaśpiewała, że Panna Czysta
          Dzieciątko PASTUJE.

          Pozdrawiam
          • piotrsko OJ, SORRY, WSTYD: miało być kolędę .... 07.03.07, 01:15
            ....no, ale jest 1.14 w nocy
            • kamilla14 Re: OJ, SORRY, WSTYD: miało być kolędę .... 07.03.07, 01:41
              a moze pomylilo Ci sie z Kolendą - Zaleskąsmile?
    • mader1 Re: religijne głupotki - na wesoło :) 09.02.08, 13:54
      Sw. Teresa z Avila, szesnastowieczna hiszpańska mistyczka i
      reformatorka, lubiła określać życie jako noc " spędzoną w
      niewygodnym zajeździe", ale dbała o to, by do tego zzajazdu trafiały
      maleńkie okruchy raju.
      Ożywiała ją wiara radosna, solidna i nacechowana dobrym humorem.
      Kiedy powierzone jej siostry cierpiały na melancholię, święta
      polecała przyrządzić na obiad kotlety i zdarzało się kilkakarotnie,
      że brała kastaniety i zaczynała tańczyć.
      Często rozmawiała i żartowała ze Stwórcą. Pewnego dnia spadła z
      siodła i usłyszała słowa Chrystusa
      - Oto jak traktuję mych przyjaciół
      Na to święta
      -Rozumiem teraz dlaczego masz ich tak niewielu

      za " Radość niedoskonała" G. Benetti
      • jusiadyk Re: religijne głupotki - na wesoło :) 09.02.08, 22:56
        Mader droga poczułam się zaszczycona przypięciem u góry wątku
        założonego przez mnie - tak marną spośród Was. Nie bój się jednak,
        kiedy przyjdzie Ci ochotą ten wątek zdjąć nie będę cierpiała.
        A na marginesie czytam teraz "Tabletki z krzyżykiem" Szymona Hołowni
        i ma facet język i styl przezabawny. Polecam.
        • mader1 Re: religijne głupotki - na wesoło :) 10.02.08, 11:31
          > założonego przez mnie - tak marną spośród Was.

          co Ci do głowy przyszło ? smile)))) z pewnością nie jesteś marna smile, no
          chyba że ważysz niedużo wink))))
          A kiedy wątek odczepić, to już siostry dyżurujące, co po mnie są,
          zdecydują smile)) I tak jeszcze przez rok nie trafi do archiwum ( wtedy
          można wątek tylko czytać, nie można w nim pisać), tylko będzie "
          czynnym wątkiem" , do którego można się dopisać - a o to mi chodziło.
          Pozdrawiam pełnoprawna mamo smile
    • utka Re: religijne głupotki - na wesoło :) 12.02.08, 09:26
      Ja doskonale pamietam dzien wyboru Karola wojtyły na papieża, tzn. pamietam cała
      sytuacje - rodzine zebrana u dziadków w dużym pokoju przed telewizorem, wielka
      radosć tych kilkunastu, może dwudziestu osób... Czułam tę ogromna doniosłość i
      ważność chwili, ale za nic wtedy nie wiedziałam kto to ten papież jest - jak mi
      powiedziano, ze Polak, nasz rodak został papieżem, pomyślałam sobie, ze to musi
      byc jakiś najwazniejszy urzęnik świata i oczami wyobraźni zobaczyłam maleńkiego
      człowieczka siedzacego za ogromnym biurkiem zawalonym wielgachna sterta papierów
      wszelakich i trzymającym w rekach wielkie pieczęcie smile
    • ruda_kasia Re: religijne głupotki - na wesoło :) 12.02.08, 12:08
      Nasz ślub, kuzynka czytająca Stary Testament: Ewangelia wg św.
      Tobiasza
      Ja w dzieciństwie: "Jezu w Hostii utajony..."
      - "Jezus w kostki utajony"... Długo myślałam, czy ta czynnośc boli,
      oraz czemu się akurat przypięli do Jego kostek ???
      Z prorokami miałam identycznie - uważałam, że to cytat po dwukropku.
      Idźie ofiara spełniona - dziwiłam się tym słowom na mszach, gdzie
      się na ofiarę nie zbierało big_grin
    • mamajudo Re: religijne głupotki - na wesoło :) 18.02.08, 15:48
      Moja córka, wówczas trzyletnia, okolice Bożego Narodzenia:

      "W imię Ojca i Syna, i... świętego Mikołaja"
      • mamajudo Re: religijne głupotki - na wesoło :) 18.02.08, 15:53
        Mam sporo lat, a do tej pory nie mogę się powstrzymać od uśmiechu,
        gdy słyszę, jak Maryja poszła z pośpiechem do Elżbiety.

        Byliśmy scholą (ale i grupą przyjaciół) i jeden z kolegów
        ministrantów nazywał się Pośpiech.
        Nie dało się tego uniknąć,
        zawsze kiedy słyszeliśmy ten fragment to kolega Pośpiech stawał nam
        przed oczami smile
      • mamajudo Re: religijne głupotki - na wesoło :) 18.02.08, 15:58
        No i z Litanii do Wszystkich Świętych: Perpetua i Felicyta.
        Niby nic takiego, ale dwóch kolegów, którzy śpiewali tę litanię
        zawsze miało kłopot z bezuśmiechowym przebrnięciem przez ten
        fragment. Nie wiem dlaczego smile
        Ale jeden z nich do tej pory się w tym momencie uśmiecha,
        a jest... księdzem smile
      • mama_kasia Re: religijne głupotki - na wesoło :) 18.02.08, 16:21
        big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka