Dodaj do ulubionych

28.02-środa - czytania

27.02.07, 21:31
(Jon 3,1-10)
Pan przemówił do Jonasza po raz drugi tymi słowami: Wstań, idź do Niniwy,
wielkiego miasta, i głoś jej upomnienie, które Ja ci zlecam. Jonasz wstał i
poszedł do Niniwy, jak powiedział Pan. Niniwa była miastem bardzo rozległym -
na trzy dni drogi. Począł więc Jonasz iść przez miasto jeden dzień drogi i
wołał, i głosił: Jeszcze czterdzieści dni, a Niniwa zostanie zburzona. I
uwierzyli mieszkańcy Niniwy Bogu, ogłosili post i oblekli się w wory od
największego do najmniejszego. Doszła ta sprawa do króla Niniwy. Wstał więc z
tronu, zdjął z siebie płaszcz, oblókł się w wór i siadł na popiele. Z rozkazu
króla i jego dostojników zarządzono i ogłoszono w Niniwie co następuje:
Ludzie i zwierzęta, bydło i trzoda niech nic nie jedzą, niech się nie pasą i
wody nie piją. Niech obloką się w wory, niech żarliwie wołają do Boga! Niech
każdy odwróci się od swojego złego postępowania i od nieprawości, którą
[popełnia] swoimi rękami. Kto wie, może się odwróci i ulituje Bóg, odstąpi od
zapalczywości swego gniewu, a nie zginiemy? Zobaczył Bóg czyny ich, że
odwrócili się od swojego złego postępowania. I ulitował się Bóg nad niedolą,
którą postanowił na nich sprowadzić, i nie zesłał jej.

(Ps 51,3-4.12-13.18-19)
REFREN: Sercem skruszonym nie pogardzisz, Panie.

Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej,
w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy
i oczyść mnie z grzechu mojego.

Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste
i odnów we mnie moc ducha.
Nie odrzucaj mnie od swego oblicza
i nie odbieraj mi świętego ducha swego.

Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz
a całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz.
Boże, moją ofiarą jest duch skruszony,
pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.

(Jl 2,13)
Nawróćcie się do Boga waszego! On bowiem jest łaskawy, miłosierny.

(Łk 11,29-32)
Gdy tłumy się gromadziły, Jezus zaczął mówić: To plemię jest plemieniem
przewrotnym. żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku
Jonasza. Jak bowiem Jonasz był znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn
Człowieczy dla tego plemienia. Królowa z Południa powstanie na sądzie przeciw
ludziom tego plemienia i potępi ich; ponieważ ona przybyła z krańców ziemi
słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon. Ludzie z
Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni
dzięki nawoływaniu Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz.
Obserwuj wątek
    • mader1 Re: 28.02-środa - czytania 27.02.07, 21:51
      Zmieniać siebie... To takie trudne. Najpierw wydaje się, że wszystko jest w
      porządku. Uśmiech... parę pożytecznych prac, trochę osiągnięć... Pochwały...
      Kiedy przychodzi świadomość ? Że to nie wszystko ? Że te potknięcia ? Łzy ?
      Wściekłość ? Niechęć ? Grzechy ?
      To też ja.
      Postanowienia poprawy, ciągła walka duchowa, potyczki, nowe pokusy...
      Ile trzeba mieć siły, żeby pomimo świadomości swoich grzechów, błędów,
      ułomności iść i mówić innym o nawróceniu ?


      Pan przemówił do Jonasza po raz drugi tymi słowami: Wstań, idź do Niniwy,
      wielkiego miasta, i głoś jej upomnienie, które Ja ci zlecam. Jonasz wstał i
      poszedł do Niniwy, jak powiedział Pan.

      Łatwo mu nie było. A jak nie uwierzą ? A jak powiedzą - "Popraw się sam ! "
      Być doskonałym i dopiero wtedy mówić o Bogu... Jaka to pokusa ! Odwlec to na
      później.

      > Gdy tłumy się gromadziły, Jezus zaczął mówić: To plemię jest plemieniem
      > przewrotnym. żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku
      > Jonasza.

      Znak. Że człowiek, ułomny człowiek przychodzi i mówi o Bogu. I ten ułomny
      człowiek przestaje się bać swojej ułomności. Że taki, jak my wszyscy, a staje
      się Świadkiem. Za sprawą Pana.


      > I uwierzyli mieszkańcy Niniwy Bogu, ogłosili post i oblekli się w wory od
      > największego do najmniejszego. Doszła ta sprawa do króla Niniwy. Wstał więc z
      > tronu, zdjął z siebie płaszcz, oblókł się w wór i siadł na popiele.

      Inaczej nie mogłoby się to stać.
      • mamalgosia Re: 28.02-środa - czytania 28.02.07, 14:56
        mader1 napisała:

        > Ile trzeba mieć siły, żeby pomimo świadomości swoich grzechów, błędów,
        > ułomności iść i mówić innym o nawróceniu ?

        Tak, właśnie to. czy mam prawo mówić komuś: rób A, bo tak jest dobrze, skoro
        sama robię B? Czy wystarczy to, że staram się robić A?
        Nigdy nie będę ideałem, nie można więc czekać
    • mama_kasia Re: 28.02-środa - czytania 28.02.07, 09:14
      > a oto tu jest coś więcej niż Salomon

      > a oto tu jest coś więcej niż Jonasz

      Dałeś mi, Boże, tak wiele, tak wiele, aby zrozumieć, aby przyjąć,
      aby wejść na drogę nawrócenia. Nie mogę tego odkładać na potem.
      Teraz jest ten czas. I ciągle nic nie jest przesądzone.

      > Zobaczył Bóg czyny ich, że
      > odwrócili się od swojego złego postępowania. I ulitował się Bóg nad niedolą,
      > którą postanowił na nich sprowadzić, i nie zesłał jej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka