Witajcie,
Nie piszę tu ostatnio często, dzieci nie mam, więc nie będzie o wychowaniu

Ale zainteresował mnie pewien problem, a wiem, że są tu osoby, które Biblię
znają na wyrywki, więc Was zapytam. Otóż w Starym Testamencie jest napisane,
że kiedy człowiek umiera, odchodzi do Szeolu. W Nowym natomiast, jak wiadomo,
jest mowa o niebie i piekle. Na moje oko (nie jestem super obeznana z Biblią)
jest tu sprzeczność. Czy wraz z nastaniem "nowego porządku" Szeol został
"zlikwidowany"? Co z ludźmi, którzy już tam trafili, czy zostali "rozdzieleni"
do nieba lub do piekła, zależnie od uczynków za życia? Zaciekawiło mnie to
zagadnienie.
Pozdrawiam ciepło

Magda