verdana
15.04.08, 22:41
Szlag mnie trafia. Sezon jest komunijny, na wielu forach wątki,
głównie skupiające się na prezentach i strojach. I mnóstwo rodziców
narzekających ( w uproszczeniu), że Kosciół czegos tam wymaga,
chodzenia na mszę na przykład (to nie jest zadne odniesienie do
tutejszego watku, chodzi w ogole o uczęszczanie do kościola...),
albo znajomości pacierza. A dziecko niewierzące, po co mu to?
No, nie rozumiem . Tzn. rozumiem, ze posylaja dziecko na religię, bo
sa konformistami. Albo, zeby dziecko miało białą sukienkę. Ale
wychowywac dziecko w az takiej hipokryzji. Sukienka wazniejsza od
moralnosci?
Kiedy prosilam rodziców, abym mogła iść do komunii, zapytali, czy
jestem wierzaca. powiedziałam, ze nie. Mama wtedy powiedziała "To
nie wolno ci oszukiwać księdza".
I pamietam to ..... lat. I jestem wdzięczna za to, że nie pozwolili.