ekan13
06.09.08, 22:42
Tak w okresie debat nad kadencyjnością proboszczów mnie dopadł smutek, bo jutro pożegnalna Msza mojego 4-letniego spowiednika

I tak myślę, że w sumie to smutne, człowiek przywiązuje się do duszpasterza, otwiera się poniekąd przed nim, a 4 lata daje wiele mozliwości poznania. Przez niego Pan prowadził mnie, rozjaśnił wiele wątpliwości, a teraz praca musi rozpącząć się z innym na nowo...