:)

28.11.08, 18:28
wiem, że to nie temat na osobny wątek, więc wykasujcie. A może
powiedzcie, co Was dziś rozśmieszyło.
Bo ja właśnie dostałam od ekan książkę (dziękuję!), opakowaną w
pudełko z IKEI smile)
    • mamalgosia OH!!!! 28.11.08, 18:32
      Ledwo się pośmiałam, ledwo Wam obwieściłam, a tu... Otwieram
      paczuszkę, w środku książka i liscik, co bym nie mówiła nikomu, że w
      pudełku z IKEIsmile)))

      Martwię się o ekan. Czy ona z jakimiś 5 kobietami w komunie zażyłej
      nie mieszka
      • ekan13 Re: OH!!!! 20.12.08, 01:02
        mamalgosia napisała:

        > Ledwo się pośmiałam, ledwo Wam obwieściłam, a tu... Otwieram
        > paczuszkę, w środku książka i liscik, co bym nie mówiła nikomu, że w
        > pudełku z IKEIsmile)))



        Mamałgosiu!!!! udusze Cię gołymi rękamismile))))))))
        A ja myślałam, że Ty mnie tu celowo dekonspirujesz, się czyta od razu korespondencję poufnąsmile))
        >
        > Martwię się o ekan. Czy ona z jakimiś 5 kobietami w komunie zażyłej
        > nie mieszka

        Oj mieszka, mieszka ale z trzema i dzieci też z nimi nie planuje...co najwyżej wnuków się od nich spodziewasmile)



        Uśmiałam się szczerze do bólusmile
        Że też wcześniej tu nie zaglądłamsmile
        • mamalgosia Re: OH!!!! 20.12.08, 08:54
          Bardzo, ale to bardzo lubię, jak ktoś sie śmiejesmile

          Wczoraj znajoma mojej mamy przywiozła mi śliczne bombki na choinkę.
          Tanie, bo z przeceny, ale naprawdę tak pasujące do naszego stylu i
          mieszkania jak żadne dotąd.
          Tylko dlaczego ona je kupiłą w Ikei?smile
    • katriel Re: :) 28.11.08, 18:48
      To ja może nie tyle po linii "rozśmieszyło" (chociaż to też!), ale po linii "IKEA".

      Mam w pracy w pokoju nowego współpracownika. Młody chłopak, tuż po studiach, szczuplutki, nieśmiały, bardzo religijny. Dziś zalewał sobie wrzątkiem herbatę w kubku i kubek nagle pękł. Wrzątek polał się po papierach trzeciej użytkowniczki pokoju, chwilowo nieobecnej; chłopak przerażony wrzasnął "Jezus Maria" i rzucił się do ratowania. Kiedy sytuacja w końcu wyglądała na z grubsza opanowaną, a cieknący kubek bezpiecznie wylądował w zlewie, chłopak odetchnął, rozejrzał się, oszacował straty i westchnął:
      - Ale te kubki z IKEI to jednak pękają...

      No a mnie się zaraz przypomniał nasz wątek ikeowski. No tak, pomyślałam, Pan Bóg sprawiedliwy, IKEA się podłożyła, teraz kubki pękają...
      • mamalgosia Re: :) 28.11.08, 18:58
        no tak, religijny, skoro na pęknięty kubek Boga i Jego Matkę wzywasmile

        A co do kubka, to może Kolega kupił kubek nie dla swojej grupy
        społecznej, może to kubek był dla rodziny wielodzietnej, albo dla
        Iana?
        • minerwamcg Re: :) 28.11.08, 23:23
          mamalgosia napisała:

          > no tak, religijny, skoro na pęknięty kubek Boga i Jego Matkę
          wzywasmile

          O, przepraszam, wzywanie Imienia Bożego w nieszczęściu jest nie
          tylko dozwolone ale wręcz zalecane, jako wyraz wiary smile
          A jakim nieszczęściem potrafi być zalanie komuś ważnych dokumentów,
          to akurat powszechnie wiadomo.
          • isma Re: :) 28.11.08, 23:30
            Totez u mnie w pracy jest surowy prikaz zalewania (herbaty i robaka) wylacznie
            nad WLASNYMI dokumentami. Kto zbliza swoj kubek do cudzego biurka, wie, ze groza
            za to surowe kary.
            • mamalgosia Re: :) 29.11.08, 10:39
              a jeśli jeszcze jest to kubek z IKEI...
          • mamalgosia Re: :) 29.11.08, 10:38
            minerwamcg napisała:

            > O, przepraszam, wzywanie Imienia Bożego w nieszczęściu jest nie
            > tylko dozwolone ale wręcz zalecane, jako wyraz wiary smile
            A co ja innego powiedziałam?smile)

      • mader1 Re: :) 28.11.08, 22:30
        > No a mnie się zaraz przypomniał nasz wątek ikeowski. No tak, pomyślałam, Pan Bó
        > g sprawiedliwy, IKEA się podłożyła, teraz kubki pękają...

        No nie wygłupiaj się, jak nam się zaczną rzeczy z ikei rozwalać, to ... niewiele
        nam w domu zostanie wink))))

        Taki z tego zrobiłyście wątek religijny, że nie wypada ( i Imię Boże i bardzo
        religijny kolega) skreślić wątku wink)))
        • mamalgosia Re: :) 29.11.08, 10:41
          Mało co Wam zostanie? Czyli jednak swój strumień gotówki tam, a nie
          gdzie indziej kierujecie?

          Myślę, że na takich co to protesty piszą drzwi automatyczne powinny
          się już przy wejściu zatrzaskiwać (fotokomórki cezowe są zdolne do
          wszystkiego)
          • a_weasley Re: :) 29.11.08, 10:53
            mamalgosia napisała:

            > Mało co Wam zostanie? Czyli jednak swój strumień gotówki tam, a nie
            > gdzie indziej kierujecie?

            Mogą już nie kierować, ale ten, co skierowali wcześniej, to przepadło, dali na
            zmarnowanie wink
            A IKEA niech się cieszy, że nie jesteśmy muzułmanami i nie palimy sklepów...
            • mamalgosia Re: :) 29.11.08, 10:56
              nie palimy? To dlaczego mi tego nie powiedziałeś wcześniej????
              • minerwamcg Re: :) 29.11.08, 12:16
                A co? Już z rozmachu jakiś spaliłaś??? No trudno, przepadło... Ale
                na drugi raz uważaj.
                • a_weasley Re: :) 29.11.08, 13:36
                  W sumie gdybyśmy mieli zacząć, to IKEA się nieźle nadaje, bo to wszystko drewno
                  i impregnaty wink
                • mader1 Zaraz, zaraz ! 29.11.08, 21:19
                  Nie podżegać się tu do aktów wandalizmu i terrorystycznych na tle
                  wiecie jakim...., bo nam nie tylko wątek ale i całe forum
                  zamkną ! wink))))))) i to nie dyżurni moderatorzy.
                  • minerwamcg Re: Zaraz, zaraz ! 30.11.08, 00:54
                    My do niczego nie podżegamy, ja tylko podcieszam Mamałgosię. Jak już
                    spaliła, no to trudno, ale zawsze przecież na drugi raz może
                    postąpić inaczej i nie palić, prawda? Każdy ma szansę się poprawić.
                    • mader1 :)))) b/t 30.11.08, 13:47

                  • a_weasley Re: Zaraz, zaraz ! 30.11.08, 11:40
                    mader1 napisała:

                    > Nie podżegać się tu do aktów wandalizmu i terrorystycznych

                    Ale o sso chozzzi?
                    Rozmawiamy teoretycznie.
                  • nati1011 i błąd 30.11.08, 13:35
                    bo jakbyśmy tak ze 2 sklepy z dymem puścili, to zaczęli by się z
                    nami liczyć wink A tak to uważają, zę chrześcijanie to taka banda
                    mięczaków. Ani ni epostrzelają, ani zamachu nie zorganizują, a że
                    tam wyślą parę maili? Kto by się takimi przejmował...

                    wink
              • dominikjandomin Re: :) 15.12.08, 12:06
                mamalgosia napisała:

                > nie palimy? To dlaczego mi tego nie powiedziałeś wcześniej????

                Oczywiście, ze nie palimy. Bomba jest bardziej skuteczna. A i wystarczy dobry
                wykład z chemii, nieprzespany...
          • mader1 nie no teraz to nie wypada.... 29.11.08, 21:16
            No kierowaliśmy spory strumień pieniędzy ;0
            No ale teraz to nam nawet nie wypada, bo Ikea nawet nie
            odpowiedziała na pismo... No to nie dość, że katalog jaki jest,
            widać, to jeszcze lekceważenie... trudno, kto inny skorzysta wink

            Właściwie wśród znajomych i tak byliśmy dziwni... Bo Ikea to taka...
            no według nich prosta i tandetna... Wszyscy albo coś starego i
            odnawiali, albo takie z częściowo polskich fabryk, porządne, za
            niezłe pieniądze... albo... wink))
            To tylko my jechaliśmy i ten stól z krzesłami " za grosze", bo na
            wieś wink))))
            Ale nic... w Garwolinie są fajne sklepy ;P
            • mamalgosia Re: nie no teraz to nie wypada.... 30.11.08, 12:47
              prosta tak, ale tandetna to nie. Przynajmniej ja tak uważam.

              W każdym razie kupuję kolejne pudło na klocki w Carrefourze, a w
              IKEI kupiłabym ładnijsze i tańsze
              • nati1011 Re: nie no teraz to nie wypada.... 30.11.08, 13:33
                nie martw się, bedzie ci to jako cegiełka policzone wink

                woją drogą czy inne fabryki mebli nie mogą trochę nauczyć się od
                ikea? Przeciez nawiercić kilka dziurek więcej pod półki w regale to
                nie taki wielki koszt. A jak kupuję "firmowy" regał, to zawsze półki
                mi nie pasują do segregatorów. A wydawało mi sie, ze ja na
                standardowych papierach jadę wink


              • mader1 Re: nie no teraz to nie wypada.... 30.11.08, 13:57
                smile
                My też uważaliśmy tak, jak Ty. Rzeczy były na tyle dobre, że się nam
                nadawały, natomiast nigdy nie mieliśmy ani specjalnej pretensji (
                nawet w najlepszych czasach) ani do jakiejś specjalnej elegancji,
                ani do wielkiego bogactwa wink
                Zawsze mieliśmy na co wydawać pieniądze wink
                • franula Re: nie no teraz to nie wypada.... 01.12.08, 11:31
                  a mnie rozśmieszył dowcip z Gościa Niedzielnegosmile
                  pisze z głowy a niemieckiego nie znam więc będzie z błedami...

                  Orkiestra an Górnym Śląsku.
                  Dyrygent pyta:
                  - Zymbalisten fertig? - Ja.
                  - Trompetten fertig - Ja.
                  - Gut. Ein, zwei, drei! - Boże coś Polskę...
    • isma Lektura duchowna, czyli cos dla aniolka 12.12.08, 19:08
      No wiec dzisiaj zadzwonil do mnie znajomy: "Ismo, bardzo cie prosze, wyskocz z
      pracy na chwilke, i przyjdz do ksiegarni na Wislna. Bo jade jutro do YY., i
      dziecku jakis prezent musze kupic od spoznionego Mikolaja. Ty sie znasz na
      dzieciach, to bedziesz wiedziala, co."

      Wprawdzie nie znam sie na dzieciach w liczbie mnogiej, ale miec pretekst do
      urwania sie z pracy nie jest zle. A i ksiegarnie sw. Stanislawa lubie.

      Wszedlszy po kilkunastu minutach do ksiegarni, i przedarlszy sie przez stada
      siostr zakonnych obladowanych szopkami, wyklejankami, plakacikami i innym
      religijnym dobrem, zastalam znajomego przy regale z ksiazka w reku, i wielce
      zaambarasowanym obliczem. "Co myslisz?" - zapytal, pokazujac mi kolorowa okładke:

      www.empik.com/jak-nauczyc-dziecko-korzystac-z-nocniczka-w-7-dni-ksiazka,2874481,p
      • mama_kasia Re: Lektura duchowna, czyli cos dla aniolka 12.12.08, 20:17
        Cudne big_grin - rany, popłakałam się ze śmiechu big_grin

        Mój mąż mówi, że musiał sobie gość zażartować z Ciebie, ale
        chyba nie, co? big_grin
        • isma Re: Lektura duchowna, czyli cos dla aniolka 12.12.08, 20:25
          Wiesz, znajomy rzeczywiscie nie zna sie na dzieciach. Ale miec pretekst do
          urwania sie z pracy (nie tylko jak sie jest urzednikiem magistrackim) nie jest
          zle wink)).
          No, a obok otworzyli knajpe, pod zreszta bardzo a'propos nazwa, Guardia Svizzera
          mianowicie...
      • mamalgosia Re: Lektura duchowna, czyli cos dla aniolka 12.12.08, 21:01
        Wcale niegłupie - do Wigilii jeszcze dni aż 12, więc kwestie
        nocniczkowe można przerobić prawie dwa razy
    • jancze Re: :) 12.12.08, 23:47
      Od ok. 3 lat zapraszam moją babcię na Wigilię bądź na Wielkanoc. Mam
      do niej żal, że nie spędziła żadnych Świąt z nami, z wnuczkami itd.
      Zawsze coś stanie okoniem. Najbardziej to wujek, do którego babcia
      jedzie i wtedy babci na święta nie ma (u nas). I w tym roku
      powiedziałam babci, że już jej nie będę zapraszać, jak będzie
      chciała przyjść, niech tylko powie i przyjdzie ( to znaczy
      pojedziemy po nią). I tak pytałam kilka razy, a babcia na to, że się
      nie umawia, bo nie wie, jak będzie (w domyśle znaczy to tyle, że
      wujek jeszcze nie zaprosił babci).
      I wczoraj chyba ustalamy z siostrą , że Wigilia będzie u mnie.
      Układamy menu i takie tam. Siostra mówi, że może spytać babci , czy
      jedzie do wujka.
      Dzwonię do babci i kurtuazyjnie pytam, co robi w Wigilię. A babcia,
      że przecież idzie do mnie!
      No myślałam, że spadnę z kerzesła. Dobrze, że zadzwoniłam.
      Może to nie tyle śmieszne, ale radosne przeogromnie!
      (I tylko mam nadzieję, że nie będą to babci ostatnie święta. A
      babcia z rocznika Jana Pawła II.)
      • minerwamcg Re: :) 13.12.08, 13:03
        No proszę. Jednak Wigilia to Wigilia - "cuda, cuda ogłaszają" smile))
    • isma Cuda 15.12.08, 09:36
      Srednio smieszne, ale ja mam od kilku dni glupawke i mnie rozne rzeczy ciesza.
      Wiec, wstalam dzisiaj rano. Bardzo rano. Ciemno bylo. Kawe sobie zrobilam,
      poniewaz rano bylo, i poniewaz jestem uzalezniona.
      Kawe postawilam na stosie ksiazek, i sie zabralam do komputera. A potem
      efektownie te kawe na ten stos ksiazek wylalam, w objetosci 0,30 l...

      Ale, osuszajac zawartosc stosu, odnalazlam - mimo, ze ciemno bylo - pewien
      starozytny podrecznik kaznodziejstwa, ktory zapodzialam pare tygodni temu, a
      ktory mi potrzebny byl, i juz myslalam, ze, jak mi sie to czesto zdarza, bede
      kolejna ksiazke musiala z Biblioteki Jagiellonskiej wypozyczac, mimo, ze ja mam.

      No wiec, moja radosc z odnalezionej drachmy przyoblekla sie w taki oto ksztalt
      slowny (mokry wprawdzie, ale pachnacy kawa wink)):
      "Dziwna rzecz: sa ludzie odrzucajacy cuda, ale żądający cudu w chwili, gdy
      krytykuja Kościół".
      • isma Re: Cuda 15.12.08, 22:56
        Wspominalam, ze mam glupawke?
        No wiec, udalam sie wieczorem, z powodow parazawodowych, wysluchac pewnego
        kazania oraz nauki rekolekcyjnej.

        Cytat 1 (rekolekcjonista jest importowany z archidiecezji warszawskiej profesor
        prawa rzymskiego, Ewangelia, jak wiemy, byla o tym, jak to arcykaplani i starsi
        nagabuja Jezusa, jakim prawem naucza):
        "Pytaja uczeni w Prawie... Uczeni? w Prawie? Tacy uczeni i tacy w Prawie, jak
        swinka morska! Ani ona swinka, ani morska. Ani uczeni, ani w Prawie!"

        Cytat 2 (rekolekcje dla prawnikow sa):
        "Czyz moze byc co dobrego z Nazaretu? Moze? A moze byc cos dobrego z Pruszkowa?
        Albo z Wolomina?"
        [komentarz wspolsluchaczki, wzenionej w stara krakowska rodzine prawnicza:
        "Biedak, kompletnie nie czuje coleur locale. Bylo sie pytac, czy moze byc co
        dobrego z Warszawy!"

        Cytat 3 (nauka rekolekcyjna byla o powolaniu, w tym, oczywiscie, o powolaniu
        kobiety, jakze inaczej):
        "Bo za kazdym sukcesem mezczyzny - kazdym! - stoi zawsze jakas kobieta!"

        I tym optymistycznym akcentem konczac, ide teraz przysparzac sukcesow mezczyznom
        wink)).
Pełna wersja