nati1011
17.01.09, 12:04
Cieżko mi czytac zbyt rozbudowane wątki, wiec nowy.
Wieczorem czytałam Petera Singera, dziś post Ismy, że katecheta czy
ksiądz nie moze uczyć etyki. Pewnie czesć z was bedzie zdumionych
dlaczego nauczanie etyki i religii to sprzeczność. Przecież to jakis
absurd.
A niby dlaczego? Wiekszość z nas jak myśli: etyka, to ma na myśli
coś pozytywnego, jakieś wartości, kodeks moralny itp. Osobom
podobnie myślącym polecam przeczytanie jakiejkolwiek pracy Singera -
światowego guru etyki. Zresztą jego prace warto przeczytać by
zrozumieć jak cywilizoany świat mógł tak oszaleć i "łyknąć" takie
bzdury.
Jeżeli ktoś nie jest katolikiem i z tego powodu wybiera etykę, to
warto by było by wiedział, czego tam dziecko może sie uczyć.
I ostrzegam - poglady Singera - choć absurdalne i sprzeczne z
jakąkowlwiek wyższa moralnością sa logiczne, spójne i dobrze
umotywowane. Moze wąłsnie dlatego zdobyły taką popularność.
wyborcza.pl/1,75517,3475465.html
www.kosciol.pl/article.php?story=20050715005128770
W zasadzie dla mnie to już nie etatyk to antychrześcijańska etaka w
której jak w krzywym zwierciadle wszystko jest na odwrót jak u
chrześcijan.