Dodaj do ulubionych

Trzy drzewka

21.01.09, 21:31

Pewnego razu, na wzgórzu, rosły sobie trzy drzewa. Rozmawiały one o
swoich marzeniach i nadziejach, kiedy pierwsze z nich
powiedziało: "Mam nadzieję, że pewnego dnia będę skrzynią, w której
trzymane będą klejnoty. Będę wypełniona złotem, srebrem i cennymi
klejnotami. Bedę mogłą być ozdobiona rozmaitymi rzeźbami i każdy
będzie mógł zobaczyć moje piękno."
Wtedy drugie drzewo powiedziało: "Może pewnego dnia stanę się
potężnym statkiem. Uniosę na swym pokładzie króla i królową i
popłyniemy poprzez szerokie wody aż na krańce świata. I każdy będzie
czuł się bezpiecznie, z powodu solidności kadłuba, który ze mnie
będzie zbudowany."

W końcu trzecie drzewo powiedziało: "Chcę rosnąć, aby być najwyższe i
najbardziej proste w całym lesie. Ludzie zobaczą mnie na szczycie
wzgórza i będa spoglądać na moje gałęzie, i myśleć o niebie i o Bogu
i o tym, jak blisko Niego jestem. Ja będę największym drzewem
wszechczasów i ludzie zawsze bedą o mnie pamiętać."

Po kilku latach modlitwy o to, aby ich marzenia się spełniły, grupa
drwali natknęła się na nie. Kiedy jeden drwal zbliżył się do
pierwszego drzewa rzekł: "To tutaj, wygląda na mocne, silne drzewo,
wydaje mi się, że będę mogł sprzedać je stolarzowi" i zaczął je
ścinać. Drzewo było szczęśliwe, ponieważ wiedziało, że stolarz zrobi
z niego piękną skrzynię. Przy drugim, drwal powiedział: "To drzewo
również wygląda na mocne, powinienem je sprzedać do stoczni" i drugie
drzewo również było szczęśliwe, bo wiedziało, że jest to dla niego
możliwość stania się potężnym statkiem.

Kiedy drwal podszedł do trzeciego drzewa, drzewo było przerażone,
gdyż wiedziało, że jeżeli zostanie ścięte, jego marzenia się nie
spełnią. Jeden z drwali postanowił sobie je zabrać.

Wkrótce po przybyciu do stolarza, z pierwszego drzewa zostały
zrobione karmniki, koryta i żłoby dla zwierząt. Zostało więc
postawione w stodole i wypełnione sianem. To wcale nie było to, o co
drzewo się modliło. Drugie drzewo zostało cięte i zrobiono z niego
małą łódkę rybacką. Skończyły się jego sny o staniu się potężnym
statkiem i braniu na swoj pokład koronowanych głów. Trzecie z nich
zostało pocięte na wielkie belki i pozostawione w ciemności.

Lata mijały, i drzewa zapomniały już o swoich marzeniach. Pewnego
dnia mężczyzna i kobieta weszli do szopki. Kobieta urodziła i
położyła niemowlę na sianie, wypełniającym żłobek zrobiony z
pierwszego drzewa. Drzewo mogło odczuć powagę tego wydarzenia i
wiedziało, że nosi największy skarb wszechczasów.

Minęło nieco lat. Grupa ludzi wybrała się na połów w łódce zrobionej
z drugiego drzewa. Jeden z nich był bardzo zmęczony i ułożył się do
snu. Kiedy wypłynęli na szerokie wody, zerwała się burza i drzewo
pomyślało, że nie będzie wystarczająco silne, aby zapewnić ludziom
bezpieczeństwo. Mężczyźni obudzili śpiącego, a on wstał i
powiedział "Pokój!", a wtedy burza ustała. Wtedy już drzewo
wiedziało, że ma na swoim pokładzie Króla królów.

W końcu przyszedł ktoś i zabrał trzecie drzewo. Było niesione
ulicami, tłum zaś kpił z człowieka, który je niósł. Kiedy się
zatrzymali, człowiek ten został przybity gwoździami do drzewa i
podniesiony, aby umierać na szczycie wzgórza. Kiedy nadeszła
niedziela, drzewo zrozumiało, że było wystarcząjaco silne, aby stać na
szczycie wzgórza i być tak blisko Boga jak tylko możliwe, ponieważ to
na nim został ukrzyżowany Jezus.

Morał tej historii jest taki, że kiedy wydaje ci się, że wszystko
idzie nie po twojej myśli, zawsze wiedz, że Bóg ma dla ciebie pewien
plan. Jeśli Mu zaufasz, obdarzy cię hojnie.

Każde z drzew otrzymało to, o co prosiło, ale nie w sposób, w jaki to
sobie wyobrażało.

My nigdy nie wiemy, jakie są plany Boga wobec nas! Wiemy tylko, że
Jego drogi, nie są naszymi drogami, ale Jego drogi są zawsze
najlepsze.
Obserwuj wątek
    • malla.mi Re: Trzy drzewka 21.01.09, 22:46
      Pozwól Panie iść Twoją ścieżką, przytrzymaj, gdy wydaje nam się, że
      nie dajemy rady, zabierz od nas naszą pychę i próżność, która
      sprawia, że myślimy, że wiemy najlepiej. Wybacz, że tak często Cię
      nie rozumiemy i odrzucamy.


      ***
      Nie raz spotkałam się z tą historią i zawsze mnie porusza, chociaż
      dobrze wiem, o co chodzi. Dziękuję za przypomnienie
      • thorper Re: Trzy drzewka 22.01.09, 06:11
        Piękna historia. Opisuje ją Bruno Ferrero w swojej książce.
        • 1jula Re: Trzy drzewka 23.01.09, 13:36
          uwielbiam Bruno Ferrero
      • sylwia0405 Re: Trzy drzewka 22.01.09, 10:20
        Zgadzam się z Tobą malla.mi Często zdarza się nie rozumieć wiodącej nas ścieżki,
        a wystarczyło by zaufać Panu i dać się prowadzić.
        • madzialena121 Re: Trzy drzewka 22.01.09, 10:56
          Panie dodaj nam sił byśmy nie zeszli z drogi ,którą nam przeznaczyłeśsmile
    • kasiagleb Re: Trzy drzewka 22.01.09, 11:39
      Wiele lat temu, w ubogiej chińskiej wiosce, mieszkał pewien wieśniak wraz z
      synem. Oprócz kawałka ziemi i małej chaty pokrytej strzechą w jego posiadaniu
      znajdował się koń, którego odziedziczył po ojcu, i który był dla niego pomocą
      przy uprawie roli.

      Pewnego dnia koń uciekł. Sąsiedzi mężczyzny, którzy szanowali go bardzo za
      uczciwość i pracowitość, przybyli do jego domu, aby powiedzieć jak bardzo
      współczują mu straty. Wieśniak podziękował sąsiadom za przybycie, lecz przy
      okazji zapytał:

      - Skąd wiecie, że to co się wydarzyło było dla mnie nieszczęściem?

      Jeden z przybyłych wymamrotał do drugiego:

      - On nie potrafi pogodzić się z rzeczywistością, niech myśli co chce, dopóki nie
      odczuje smutku z powodu tego wydarzenia.

      Sąsiedzi odeszli, udając że zgadzają się z tym co usłyszeli. Tydzień później,
      koń wrócił do stajni - ale to nie wszystko - przyprowadził ze sobą wspaniałą
      klacz. Gdy mieszkańcy wioski dowiedzieli się o tym, wydawało im się, że
      zrozumieli co powiedział im wcześniej wieśniak. Wrócili do jego domu, aby
      pogratulować mu szczęścia.

      - Wcześniej miałeś tylko jednego konia, teraz masz dwa. Gratulacje - mówili.

      - Wielkie dzięki za odwiedziny i wszelką troskę z waszej strony - odrzekł
      wieśniak - lecz skąd wiecie, że to co się wydarzyło, było dla mnie
      błogosławieństwem?

      Zakłopotani sąsiedzi - myśląc że wieśniak oszalał - wyszli, a po drodze komentowali:

      - Czy on rzeczywiście nie rozumie, że otrzymał dar od Boga?

      Miesiąc później, syn wieśniaka zdecydował, aby oswoić klacz, lecz zwierzę
      nieoczekiwanie stanęło dęba. Chłopak upadł łamiąc nogę.

      Sąsiedzi wrócili do domu wieśniaka, przynosząc podarunki dla rannego. Starosta
      wioski złożył wyrazy ubolewania ojcu, mówiąc, że wszystko to jest bardzo smutne.
      Mężczyzna podziękował za wizytę i troskę, po czym zapytał:

      - Skąd wiesz, że to, co się wydarzyło było dla mnie nieszczęściem?

      Wszyscy byli zdumieni tym, co usłyszeli, gdyż nikt nie wątpił, że wypadek syna
      wieśniaka był prawdziwą tragedią. Kiedy opuścili dom, jeden z sąsiadów przemówił
      do pozostałych:

      - Ten człowiek naprawdę oszalał, jego jedyny syn może kuleć do końca życia, a on
      wątpi, że jest to nieszczęście!

      Minęło kilka miesięcy. Japonia wypowiedziała wojnę Chinom. Wysłannicy Cesarza
      rozpoczęli podróż przez cały kraj, w poszukiwaniu młodych mężczyzn, z zamiarem
      wysłania ich na front.

      Podczas pobytu w wiosce zwerbowali wszystkich młodzieńców, z wyjątkiem syna
      wieśniaka, którego noga była złamana. Żaden z młodych mężczyzn nie wrócił żywy.

      Syn wieśniaka wyzdrowiał, konie rozmnożyły się, a ich potomek został sprzedany
      za dobrą cenę. Wieśniak zaczął odwiedzać swoich sąsiadów, aby ich pocieszyć i
      pomóc - tak jak oni to czynili, kiedy jakieś wydarzenie miało miejsce w jego
      domu. Kiedy tylko któryś z sąsiadów zaczął narzekać, wieśniak mówił:

      - Skąd wiesz, że to nieszczęście?

      Jeśli ktoś był rozradowany, on pytał:

      - Skąd wiesz, że to błogosławieństwo?

      Wtedy dopiero ludzie w wiosce zrozumieli, że poza tym co widzialne, życie ma też
      inną wymowę.

      Kasia
      • dominikjandomin Re: Trzy drzewka 22.01.09, 12:52
        Skąd to jest? I poprzednie?

        Jest jakiś zbiór z takimi opowieściami?
        • kasiagleb Re: Trzy drzewka 22.01.09, 13:20
          dominikjandomin napisał:

          > Skąd to jest? I poprzednie?

          przepraszam, znowu zapomniałam podpisać,
          Paulo Coelho "Zagubiony koń"
          a to poprzednie to chyba Bruno Ferrero ale mogę się mylić

          > Jest jakiś zbiór z takimi opowieściami?
          tego nie wiem, ja wygrzebałam w internecie, mój syn bardzo takie bajki lubi i
          codziennie domaga się nowej, przy okazji można przeprowadzić z dzieckiem bardzo
          ciekawą rozmowę, polecam

          Kasia
      • mamalgosia Re: Trzy drzewka 22.01.09, 12:52
        "nie masz na tym świecie żadnej pewnej rzeczy"
      • sylwia0405 Re: Trzy drzewka 22.01.09, 13:16
        Racja smile Życie ma wiele wymiarów. Niejednokrotnie przekonałam się, że to co w
        danej chwili uważałam za nieszczęście w efekcie wyszło mi "na dobre". A mimo to
        w "trudnych chwilach" tak łatwo popadam w zwątpienie. Dobry Ojcze przymnóż mi
        wiary i otwórz me oczy, bym widziała każde wydarzenie tak, jak Ty Panie tego ode
        mnie oczekujesz
        • kasiagleb Re: Trzy drzewka 22.01.09, 13:23
          sylwia0405 napisała:

          > Racja smile Życie ma wiele wymiarów. Niejednokrotnie przekonałam się, że to co w
          > danej chwili uważałam za nieszczęście w efekcie wyszło mi "na dobre". A mimo to
          > w "trudnych chwilach" tak łatwo popadam w zwątpienie. Dobry Ojcze przymnóż mi
          > wiary i otwórz me oczy, bym widziała każde wydarzenie tak, jak Ty Panie tego od
          > e
          > mnie oczekujesz


          Nic dodać nic ując smile

          Kasia
        • twoj_aniol_stroz Re: Trzy drzewka 24.01.09, 07:52
          Dobry Ojcze przymnóż mi
          > wiary i otwórz me oczy, bym widziała każde wydarzenie tak, jak Ty
          Panie tego od
          > e
          > mnie oczekujesz
          Że zapytam przewrotnie jak ten wieśniak z bajki: Skąd wiesz, że to
          dla Ciebie będzie błogosławieństwem? wink Bo warto nauczyć się ufać
          Bogu, warto oddać się w Jego ręce nie znając przyszłości, nie widząc
          sensu w tym co dzieje się teraz, bo wtedy niespodzianka i radość ze
          szczęśliwego obrotu spraw będzie większa smile To zaufanie pozwoli Ci
          przejść przez trudne chwile w miarę spokojnie, a jednocześnie
          niespodzianka będzie autentyczna smile
          • sylwia0405 Re: Trzy drzewka 24.01.09, 10:20
            twoj_aniol_stroz napisała:

            > Dobry Ojcze przymnóż mi
            > > wiary i otwórz me oczy, bym widziała każde wydarzenie tak, jak Ty
            > Panie tego od
            > > e
            > > mnie oczekujesz
            > Że zapytam przewrotnie jak ten wieśniak z bajki: Skąd wiesz, że to
            > dla Ciebie będzie błogosławieństwem? wink Bo warto nauczyć się ufać
            > Bogu, warto oddać się w Jego ręce nie znając przyszłości, nie widząc
            > sensu w tym co dzieje się teraz

            Właśnie o to zaufanie mi chodziło, pokrętnie tylko się wyraziłam. Z tym
            zaufaniem to u mnie niestety krucho - ale jak już sobie to uzmysłowiłam, to
            połowa sukcesu - teraz tylko prosić Pana o łaskę
            • twoj_aniol_stroz Re: Trzy drzewka 24.01.09, 17:52
              o jak ja Cię dobrze rozumiem smile
              • sylwia0405 Re: Trzy drzewka 24.01.09, 20:14
                Cóż można dodać? Gdyby nasza wiara była jak ziarnko gorczycy....
    • mader1 Re: Trzy drzewka 22.01.09, 15:47
      dziękuję Wam za te opowiadanka. Bardzo krzepiące.
      Dla mnie wielkimi bohaterami są towarzyszący wieśniakowi sąsiedzi. Reagują
      wpółczuciem i współradowaniem się każdej zmianie w jego życiu. Ja bym ich nie
      zniechęcała smile To wielki dar mieć takich ludzi wokół.
    • twoj_aniol_stroz Re: Trzy drzewka 24.01.09, 07:53
      Pamiętam, że kiedyś była z tego opowiadania dobranocka. To było z
      okazji któryś świąt i moje dzieciaki czekały na jakieś Smerfy, czy
      innego Disneya, a tu pojawiła się taka dziwna bajka. Mi ona się
      bardzo podobała, ale dzieci były zawiedzione wink
    • mader1 Dostałam ... 12.02.09, 12:45
      ... dużo wyrazów sympatii ostatnio. Między innymi taki tekst od Człowieka, który
      widział moją słabość wink


      Dlaczego płaczesz?

      młody chłopiec zapytał swą mamę.

      Ponieważ jestem kobietą, odpowiedziała mu.

      Nie rozumiem, odpowiedział.

      Ona go przytuliła i rzekła:

      i nigdy się nie dowiesz, ale nie martw się to normalne...

      Później chłopiec spytał swojego Ojca,

      Dlaczego Mama płacze bez powodu?

      Wszystkie kobiety płaczą bez powodu.

      było to wszystko co mógł mu odpowiedzieć.


      Mały chłopiec urósł i stał się mężczyzną i wciąż nie wiedział dlaczego
      kobiety płaczą.

      Nareszcie uklęknął złożył ręce i zapytał:

      Boże... Dlaczego kobiety płaczą (tak łatwo)?

      A Bóg mu odpowiedział...

      Kiedy tworzyłem kobietę postanowiłem ją uczynić wyjątkową.

      Stworzyłem jej ramiona na tyle silne by mogła dźwigać ciężar całego
      świata!

      Dałem jej nadzwyczajną siłę, pozwalającą jej rodzić dzieci jak również
      znosić odrzucenie, spowodowane czasem przez jej własne dzieci!

      Dałem jej stanowczość, która pozwala jej na opiekę nad rodziną i
      przyjaciółmi.

      Niestraszna jej choroba!

      Stworzyłem ją wrażliwą, aby kochała wszystkie dzieci, nawet wtedy, gdy
      jej własne ją bardzo skrzywdzą!

      Dałem jej siłę, aby opiekowała się swoim mężem mimo jego wad, Zrobiłem
      ją z żebra swego męża, tak, aby chroniła jego serce!

      Dałem jej mądrość, aby wiedziała, że dobry mąż nigdy nie skrzywdzi swej
      żony. Czasem jednak testuje jej siłę i wytrwałość żony w wierze w niego.

      Synu, na sam koniec

      Dałem jej również łzę do wypłakania. Jest to jej jedyna słabość!

      Jeśli kiedyś zobaczysz, że płacze, powiedz jej jak bardzo ją kochasz i
      jak wiele robi dla innych.

      I jeśli nawet wciąż płacze, sprawiłeś, że poczuła się o wiele lepiej.

      Ona jest wyjątkowa!!!

      Życzę Ci-życzę Ci gorącej filiżanki kawy którą ktoś dla Ciebie zrobi

      Nieoczekiwanego telefonu od starego przyjaciela

      Zielonych świateł na Twojej drodze do pracy, albo sklepu

      Życzę Ci dnia małych spraw, które Cię ucieszą

      Najszybszej kolejki w sklepie.

      Ulubionej piosenki w radio.

      Twoich kluczy dokładnie tam gdzie ich szukasz.

      Życzę Ci dnia pełnego szczęścia w perfekcyjnych dawkach, które dadzą Ci
      radosne poczucie że życie uśmiecha się do Ciebie, obejmuje Cię i
      przygarnia, ponieważ jesteś kimś specjalnym.

      Życzę Ci dnia Pokoju, Szczęśliwości i Radości.
      • mama_kasia Re: Dostałam ... 12.02.09, 14:15
        jakie trafne smile dziękuję smile
      • twoj_aniol_stroz Re: Dostałam ... 12.02.09, 16:35
        Musisz być wyjątkowym człowiekiem skoro tak piękne życzenia
        dostałaś, a ten człowiek, który je podarował musi być bardzo
        spostrzegawczy i wrażliwy smile
        • mader1 Re: Dostałam ... 12.02.09, 16:44
          bo to kobieta wink

          piękne życzenia i wpisałam je, bo chciałam je podarować jeszcze komuś smile
    • kasiagleb Popekany dzban 13.02.09, 13:00
      Pewna legenda hinduska opowiada o człowieku, który każdego dnia nosił wodę do
      swojej wioski w dwóch ogromnych dzbanach przytroczonych do drewnianego nosidła
      na jego ramionach. Jeden z dzbanów był starszy od drugiego i był cały popękany.
      Za każdym razem, kiedy mężczyzna wracał ścieżką do domu, tracił połowę wody.
      Młodszy dzban był zawsze bardzo dumny ze swojej pracy i z tego, że nigdy nie
      uronił ani kropli z powierzonej mu wody. Drugi dzban zaś się śmiertelnie
      wstydził, że wyciekała z niego woda i był w stanie swoje zadanie wypełnić tylko
      w połowie, chociaż zdawał sobie sprawę z tego, że pęknięcia były wynikiem wielu
      lat wytężonej pracy. Stary dzban był tak zawstydzony swoją starością, że pewnego
      dnia, gdy mężczyzna napełniał go wodą ze studni, postanowił przemówić:

      - Chciałbym cię bardzo przeprosić. Jestem już bardzo stary i nie mogę utrzymać
      wszystkiej wody, którą mnie napełniasz.

      Człowiek uśmiechnął się tylko i łagodnie rzekł:

      - Kiedy będziemy wracać do domu, przyjrzyj się bacznie ścieżce, którą od wielu
      już lat chodzimy od studni do domu.

      Dzban uczynił tak, jak kazał mu jego chlebodawca i zauważył wiele kwiatów i
      warzyw rosnących wzdłuż drogi z jednej tylko strony.

      - Czy widzisz, o ile piękniejsza jest roślinność po twojej stronie ścieżki? -
      spytał mężczyzna. - Wiedziałem, że masz pęknięcia, ale postanowiłem je
      wykorzystać. Posiałem więc nasiona, a ty każdego dnia podlewałeś je po trochu.
      Ściąłem już dziesiątki róż, które zdobiły mój dom, a moja żona i moje dzieci
      mogły jeść sałatę, kapustę i cebulę, które urosły dzięki twojej pracy. Gdybyś
      nie był taki jaki jesteś, nigdy nie miałbym tego, co mam. W pewnym sensie
      wszyscy się starzejemy i z wiekiem nabywamy cech, które zawsze można przecież
      obrócić na naszą korzyść.
      • mader1 Re: Popekany dzban 13.02.09, 14:51
        jej... dziękuję smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka