thorper
26.01.09, 11:43
Dzisiaj na jednym forum poruszyłem temat pisania postów z błędami oraz to, że
trochę mi to działa na nerwy, zwłaszcza gdy widzę posty bez polskich liter.
Odpowiedzi były same negatywne. Poczułem się jak chrześcijanin, bo poruszyłem
temat, co do którego uważam, że jest istotny, a ludzie go olewają.
Najśmieszniejsze jest to, że każdą negatywną odpowiedź traktowałem z radością.
Śmieszny jestem, co?