mamalgosia 05.02.09, 14:43 z orzechami włoskimi. Mmm Macie coś lepszego? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
mama_kasia Re: surówka z selera 05.02.09, 16:06 No i nie wiem, jak się zachować )) Najpierw sukienka, teraz surówka Sukienka - to jeszcze jakieś wątliwości, może i ciut o moralność zahaczające Ale surówka?! Odpowiedz Link
mamalgosia Re: surówka z selera 05.02.09, 16:28 ja optowałam za podforum "śmietnik"... Odpowiedz Link
madziaq Re: surówka z selera 05.02.09, 18:36 Hmmm, brzmi nieźle. A zdradzisz, co (oprócz selera i orzechów rzecz jasna) jest potrzebne do tej surówki? Odpowiedz Link
mamalgosia Re: surówka z selera 05.02.09, 18:48 Niestety nie wiem Bo ja ją kupuję w Stokrotce W domu wszyscy poza mną uważają, że seler jest ciężką trucizną, a dla siebie samej nie chce mi się robić. Ale w jakimś sosie trochę to pływa A Panowie u Was jedzą surówki? Odpowiedz Link
matizka Nie:) 05.02.09, 21:49 dziaiaj był teść - podałam jarzynkę i surówkę, żadnej nie tknął Odpowiedz Link
mamalgosia Re: Nie:) 06.02.09, 08:46 U nas to samo. Jarzyny mogą być tylko ugotowane (i podane z majonezem) lub usmażone na dużej ilości tłuszczu. Surowe odpada Odpowiedz Link
otryt Seler polecany szczególnie dla mężczyzn 06.02.09, 10:22 >A Panowie u Was jedzą surówki? Nie tylko jem, ale również często robię. A od czasu, gdy lekarz pokazał mi żółtą kartkę, jem zdecydowanie więcej surówek i zdecydowanie mniej mięsa i wszystkiego innego. My mieszamy seler z ananasem. Łagodzi mocny smak selera. Surowy seler z korzenia, ananasy z puszki. Seler mielimy w sokowirówce, ananas rozdrabniamy w robocie na malutkie kawałeczki, które można gryść. Gęste mieszamy ze sobą, dolewamy dla uzyskania odpowiedniej konstystencji (nie za suche, nie za mokre) uzyskanego soku selerowo- ananasowego. Soku sporo zostaje do wypicia w szklankach. Świetny jest również seler naciowy. Ten najczęściej mieszamy z kapustą pekińską. Jedno i drugie poszatkowane w robocie. Do tego inne warzywa wedle fantazji i aktualnego stanu lodówki. Dawno, dawno temu słyszeliśmy z żoną, że seler to świetny męski afrodyzjak. Dlatego każde kupno selera, czy to przez żonę, czy to prze ze mnie, bywa komentowane przeróżnymi uwagami: np. "Oj, będzie się dzisiaj działo!" Odpowiedz Link
mamalgosia Re: Seler polecany szczególnie dla mężczyzn 06.02.09, 10:49 otryt napisał: > >A Panowie u Was jedzą surówki? > > Nie tylko jem, ale również często robię. Oooo! zaniemówiłam \ . > > My mieszamy seler z ananasem. Łagodzi mocny smak selera. Napisałam poniżej - w Stokrotce mieszają też seler z brzoskwinią. Ale jak można mieszać owoce z warzywami? Kompletnie nie potrafię przeskoczyć takiego połączenia A seler ma mocny smak?? (nie za suche, nie za mokre) O, ta w Stokrotce też właśnie uzyskuje ten efekt Tylko ja tego nie ujęłam tak ładnie w słowa > > Świetny jest również seler naciowy. Ten najczęściej mieszamy z > kapustą pekińską. Jedno i drugie poszatkowane w robocie. Do tego > inne warzywa wedle fantazji i aktualnego stanu lodówki. Otrycie, mozna się do Was wprosić? > > Dawno, dawno temu słyszeliśmy z żoną, że seler to świetny męski > afrodyzjak. Dlatego każde kupno selera, czy to przez żonę, czy to > prze ze mnie, bywa komentowane przeróżnymi uwagami: np. "Oj, będzie > się dzisiaj działo!" To może moja podświadomość każe mi kupować ciągle tę jedną sałatkę? Odpowiedz Link
madziaq Re: Seler polecany szczególnie dla mężczyzn 06.02.09, 12:26 > To może moja podświadomość każe mi kupować ciągle tę jedną sałatkę? Hihi,ale zdaje się, że od patrzenia na tę sałątkę to nic się nie wydarzy Należałoby, żeby ją małżonek skonsumował A z tego co piszesz, to on do selera jest na nie. Odpowiedz Link
mamalgosia Re: Seler polecany szczególnie dla mężczyzn 06.02.09, 13:29 no wiesz, ale małżonkowie to jedno ciało, prawda? to wystarczy jak ja zjem Odpowiedz Link
otryt Re: Seler polecany szczególnie dla mężczyzn 06.02.09, 17:07 mamalgosia napisała: >Oooo! Zaniemówiłam Surówki robi się bardzo łatwo. Nie przypali się to to, nie zrobi zakalec. Wrzuca się do maszyny i w minutę jest gotowa, nawet moje dzieci robią. Dziwi mnie, że tylu mężczyzn nie tknie selera. Moim zdaniem, powinni wykupić ze wszystkich straganów w Unii Europejskiej, tak wspaniale działają. Franula bez owijania w bawełnę wyjaśniła: raczej wpływa korzystnie na możliwości niż na chęci. Lecz smutna prawda jest taka, że gdy chęci są a możliwości brak, wnet i chęci zanikną. Tego rodzaju problemy wynikają często z tworzącej się miażdżycy, nadmiaru cholesterolu. Seler obniża cholesterol, więc kobiety też zdrowotnie zyskują. Seler bardziej niż inne warzywa lubi towarzystwo owoców, sądząc z podanych dotychczas przepisów. Taki ma już feler. Musisz się chyba z tym już pogodzić. Zawsze lubiłem robić eksperymenty. W podstawówce najchętniej z fizyki i chemii. Moja mama wciąż się dziwiła, co się dzieje z sodą oczyszczoną, czyli kwaśnym węglanem sodu i octem? Ledwo kupi i już nie ma. Tym razem spróbuję poeksperymentować z selerem, z jakim innym warzywem będzie żył w zgodzie i harmonii w jednej salaterce. A niezapowiedzianych gości bardzo lubię.)) Odpowiedz Link
mamalgosia soda + ocet 06.02.09, 18:57 i Konder Jajko. Wyrzucone z VI piętra wybucha już na III Odpowiedz Link
minerwamcg Re: surówka z selera 05.02.09, 22:17 > Macie coś lepszego? To samo plus jeszcze rodzynki )) Tylko trzeba trafić na nieprzesadnie słodkie. Dobry jest też sok z selera. I koktajl jogurtowy z selera naciowego, mmmm. Do tego ziemniak z popiołu/piekarnika... Odpowiedz Link
mamalgosia Re: surówka z selera 06.02.09, 08:47 Ja nie lubię rodzynek (rodzynków), ale tak, rzeczywiście: widziałam, że jest też z rodzynkami. Prorokini z Ciebie Odpowiedz Link
neafilipowa Re: surówka z selera 06.02.09, 10:41 Moja śp. Mama dodawała starte jabłko. Niebo w gębie. Odpowiedz Link
mamalgosia Re: surówka z selera 06.02.09, 10:45 Jakoś nie mogę sie przekonać do mieszania owoców z warzywami (a w Stokrotce mają jeszcze ten seler z brzoskwinią), np bardzo nie lubię jabłka z tartą marchewką (choć wg UE marchewka to chyba owoc, prawda?) Odpowiedz Link
minerwamcg Re: surówka z selera 06.02.09, 11:06 Skoro wg Ministerstwa Transportu rak mógł być rybą, to czemu nie? Odpowiedz Link
franula Re: surówka z selera 06.02.09, 11:14 ale seler jest ponoć tylko męskim afrodyzjakiema a właściwie nie tyle afrodyzjakiem, bo nie chodzi o chęci co jakby to tu elegancko... możliwości? wytrzymałość? no nie wiem czy mroderacja to wytrrzyma seler+orzechy plus odrobina cytryny lub majonezu acha i rozumiem że piszemy o korzeniu selera bo seler naciowy to inna inszość Odpowiedz Link
mama_kasia Re: surówka z selera 06.02.09, 11:27 > no nie wiem czy mroderacja to wytrrzyma Moderacja dopuszcza tematy niezwiązane z forum, tylko dlatego, że ma ferie )) Proszę jednak nie nadużywać tej pobłażliwości i nie przyzwyczajać się zanadto, szczególnie, że lada dzień inna moderatorka obejmuje dyżur )) Odpowiedz Link
mamalgosia Re: surówka z selera 06.02.09, 13:31 mama_kasia napisała: > > Moderacja dopuszcza tematy niezwiązane z forum, > tylko dlatego, że ma ferie )) No ale czekaj, czekaj. jak kiedyś proponowałam, żeby było podforum "śmeitnik", toście mi powiedziały, że nie ma sensu, bo tutaj i tak wolno pisać o wszystkim. To teraz trochę przykro wychodzi. A nawiasem mówiąc, to mam Cię za dobrą kucharkę i Ty nic o selerze nie chcesz nam powiedzieć??? Odpowiedz Link
mama_kasia Re: surówka z selera 06.02.09, 22:34 > No ale czekaj, czekaj. jak kiedyś proponowałam, żeby było > podforum "śmeitnik", toście mi powiedziały, że nie ma sensu, bo > tutaj i tak wolno pisać o wszystkim. > To teraz trochę przykro wychodzi. Jest (dosyć martwy) wątek "pogaduchy" > A nawiasem mówiąc, to mam Cię za dobrą kucharkę i Ty nic o selerze > nie chcesz nam powiedzieć??? Nic Odpowiedz Link
chrust5 Re: surówka z selera 06.02.09, 13:55 Owszem, bardzo lubimy. W wersji codziennej z jablkiem i odrobina majonezu oraz pieprzu. W wersji wytwornej orzechy wloskie (a jak bylismy w Stanach to pecans). Zajadaja sie nawet dwulatki (mezczyzna - dwulatek tez)! Odpowiedz Link
verdana Re: surówka z selera 06.02.09, 15:16 Bardzo lubie seler, jako jedyna - pamiętam, ze w dziecinstwie bylo to najgorsze świnstwo na ziemi, procz ananasa, ale z wiekiem traci się kubki smakowe... Tyle, ze staram się nie kupowac kupnych surówek, tylko w sytuacji podbramkowej. Nie tylko nie mają żadnej wartosci, ale jeszcze zazwyczaj są bardzo kaloryczne. Odpowiedz Link
mamalgosia Re: surówka z selera 06.02.09, 15:37 verdana napisała: > Tyle, ze staram się nie kupowac kupnych surówek, Ja kupuję domowe tylko w sytuacji > podbramkowej. Całe moje życie jest podbramkowe Nie tylko nie mają żadnej wartosci, ale jeszcze > zazwyczaj są bardzo kaloryczne. Eeee, żadnej wartości... Rozumiem, że seler kupiony na targu (a fe, to tez kupny. Wyhodowany w ogródku) ma 100% więcej witamin niż ten pokrojony w Stokrotce. Przypuszczam, że wysysają z niego wszelkie wartości zanim mi sprzedadzą Odpowiedz Link
mamalgosia P.S. kaloryczność 06.02.09, 15:38 Zapewniam cię, że żadna (ŻADNA!!) kupna surówka nie jest w stanie dobić nawet w połowie kalorycznością do DOMOWYCH surówek mojej teściowej. I mojej mamy już ostatnio powoli też... Odpowiedz Link
verdana Re: P.S. kaloryczność 06.02.09, 18:15 Pokrojone warzywa bardzo szybko traca witaminy. Wczorajsza domowa surowka tez jest już tylko dla smaku, a nie dla zdrowia. Odpowiedz Link
mamalgosia Re: P.S. kaloryczność 07.02.09, 09:53 nie aż tak szybko To proces mierzony nie dniami a tygodniami - witaminy to nei kamfora Prędzej seler zgnije czy zapleśneije niż straci wszystkie składniki odżywcze. Natomiast nie ma znaczenia, czy przedwczorajsza domowa, czy zakupiona Odpowiedz Link
verdana Re: P.S. kaloryczność 07.02.09, 15:59 Chyba jednak ma. Wystarzy zobaczyc date przydatnosci do spożycia - o ile jest dłuższa niż dwa dni, znaczy że surowka składa się ze środków konserwujących. Odpowiedz Link
mamalgosia Re: P.S. kaloryczność 07.02.09, 16:18 Po pierwsze: środki konserwujące mnie nie przerażają. Wiem, że teraz moda na naturę (przy jednoczesnym np nadużywaniu leków), ale dla mnie jako dla chemika konserwant nie jest szatanem. A po drugie: surówki w Stokrotce bez daty, codziennie nowe, kupujesz na wagę, ile chcesz Odpowiedz Link
verdana Re: P.S. kaloryczność 10.02.09, 18:11 Ja tam konserwanty cenie. Ale surówki bez konserwantów - bardziej. Dla smaku surowka kupna - czemu nie. Dla zdrowia - wątpliwy pozytek. Odpowiedz Link
mamalgosia chrust 06.02.09, 15:39 no dobrze, to teraz poproszę o wytłumaczenie ciemnocie, co to takiego pecans... Odpowiedz Link
isma Re: chrust 06.02.09, 22:22 W Polsce tez sa: ecolive.pl/index.php?products=product&prod_id=984 Jakkolwiek, rzeczywiscie, orzechy pekan to jest moje intensywne wspomnienie z dziecinstwa, tj. z czasow nowojorskich paczek moich dziadkow. Pycha. Rozbijalismy mloteczkiem geologicznym, ktory rodzicielka dostala od jakiegos wdziecznego czytelnika ;-O. Odpowiedz Link
mamalgosia Re: chrust 07.02.09, 09:55 ta połówka na rysunku wygląda całkiem jak z włoskiego Odpowiedz Link
minerwamcg Tu jest jeszcze jeden obrazek 07.02.09, 12:34 Rzeczywiście, podobne, ale trochę mniej pomarszczone www.dkimages.com/discover/previews/930/690638.JPG Odpowiedz Link
mamalgosia Re: Tu jest jeszcze jeden obrazek 07.02.09, 13:48 dziękuję. A jaki to ma smak w porównaniu z włoskimi? No, naszła mnie ochota, bardzo lubię wszelkie orzechy Odpowiedz Link
isma Re: Tu jest jeszcze jeden obrazek 07.02.09, 22:49 No, zdecydowanie bardziej oleiste jest. I pachnie tak... pikantniej )). Odpowiedz Link
chrust5 Re: Tu jest jeszcze jeden obrazek 09.02.09, 13:59 No prosze, jeden weekend czlowiek opuscil forum (dzieci chore, NB jeszcze jeden dowod na to, ze blizniaki nie sa identyczne: obydwoje mieli klopoty zoladkowe, ale kazde - ze sie tak wyraze - na inny koniec), a juz wlasciwie nie mam na co odpowiadac! Prosze o wybaczenie za uzycie amerykanskiej nazwy (pamietam odpowiednia dyskusje o lacinie ), ale nie mam pojecia, jak te orzechy moga byc po polsku, jadlam je tylko tam. Smak podobny do wloskich, ale bardziej oleisty, a w Stanach byly - o banale - tansze niz kosztowne wloskie... Odpowiedz Link
mader1 jeżeli nie lubisz mieszania z owocami... 09.02.09, 11:00 ... jedliśmy surówkę z selera z marchewką, kwaszonymi ogórkami i majonezem. Seler i marchewka starte na grubej tarce, ogórek kwaszony pokrojony w drobną kostkę, majonez, pieprz, sól do smaku Jest majonez, więc może i Twój mąż się zainteresuje )))) Chyba musimy do tej sałatki z selera wrócić.... Z sałatek z surowych warzyw największym powodzenie cieszy się u nas zwykła starta marchewka z jabłkiem , pokropiona oliwą i cytryną ))) Drugie miejsce ogórek pokrojony- albo ze śmietaną albo po prostu posolony, czasem z jogurtem i drobniutko pokrojoną cebulką. Trzecie - papryka, cebula, pomidor, ogórek, ser feta, sos- cytryna, oliwa, czosnek i oregano lub bazylia Ostatnio zainteresowali się gotową mieszanką sałat ( takie w torebce), do których robię jakiś sos na bazie jogurtu lub śmietany Odpowiedz Link
mamalgosia Re: jeżeli nie lubisz mieszania z owocami... 09.02.09, 18:21 a, wiem, które sałaty masz na myśli. Widziałam je ostatnio (w Stokrotce, ajakże), i nie kupiłam. Głupia ja Odpowiedz Link
mader1 Re: jeżeli nie lubisz mieszania z owocami... 09.02.09, 22:23 skąd wiesz czy głupia ? może by Ci nie smakowały ? Odpowiedz Link