Dodaj do ulubionych

Mój dom :(

25.02.09, 07:41
Dzieliłam się z Wami wszystkimi sukcesami i dobrymi nowinami... niektórych na
oczy nie widziałam, ale szalenie lubię... zauważyliście pewnie, że mniej
piszę. Zwykle jest tego powód. Mój dom, dom w którym gościliśmy tylu ludzi, w
którym bywało tyle dzieciaków dużych i małych... Ten dom jest dziś w
zgliszczach...
Tak wchodzę czy wchodzimy w Wielki Post.
Obserwuj wątek
    • nati1011 Re: Mój dom :( 25.02.09, 08:06
      sad

      Mader co sie stało? Czego Ci potrzeba? Napisz choć na priva.
      • mader1 Re: Mój dom :( 25.02.09, 08:13
        nie Nati, dzięki. Oprócz modlitwy to nic.
        • nati1011 Re: Mój dom :( 25.02.09, 08:20
          Mader Modlitwę masz zawsze. Ale jeżeli potrzeba ci ziemskich dóbr to
          też służę pomocą.
    • isma Re: Mój dom :( 25.02.09, 08:10
      No, no. Wiesz, ze jestesmy.
      Jakos bedzie. Dobrze bedzie.
    • atama Re: Mój dom :( 25.02.09, 08:15
      Oj Mader... Smutne to...
      Przykro mi, chociaż się nie znamy.
    • mmb Re: Mój dom :( 25.02.09, 09:12
      Przykro mi sad
      masz moją modlitwę
      • thorper Re: Mój dom :( 25.02.09, 09:29
        Trzymaj się mader, jesteśmy z tobą w modlitwie. Jeśli ci co potrzeba, to pisz.
    • mama_kasia Re: Mój dom :( 25.02.09, 09:29
      Z psalmu 127:

      "Jeżeli Pan domu nie zbuduje,
      na próżno się trudzą ci, którzy go wznoszą."

      Maderku, wiesz, że jestem. ...To jest dobry czas na budowanie.
      • sulla Re: Mój dom :( 25.02.09, 09:43
        Mader, masz moją modlitwę, cokolwiek się stało.
    • anndelumester Re: Mój dom :( 25.02.09, 09:56
      Bardzo mi przykro.
      Mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze.
    • samboraga Re: Mój dom :( 25.02.09, 10:05
      jestem
    • minerwamcg Re: Mój dom :( 25.02.09, 10:13
      O mój Boże. Cokolwiek się porobiło, pomodlę się, żeby nie było aż
      tak źle.
    • kasiagleb Re: Mój dom :( 25.02.09, 10:16
      jestem
    • sylwia0405 Re: Mój dom :( 25.02.09, 12:09
      Jestem, współczuję i będę pamiętać w modlitwie. Jednocześnie, jeśli czegoś potrzeba, jeśli mogłabym jakoś pomóc to proszę napisz.
      • k_j_z Re: Mój dom :( 25.02.09, 12:26
        mader, napisz czy możemy jakoś pomóc.
        Tak bardzo chciałabym móc Ci ulzyc choc troszkę
    • otryt Re: Mój dom :( 25.02.09, 12:52
      Nie trać nadziei, Mader. Będę pamiętał o Was w modlitwie.
    • mamalgosia Re: Mój dom :( 25.02.09, 13:45
      Mader...sad((

      każdy pisze co chce, ale jeśli możesz, napisz tylko proszę:
      zgliszczea w sensie dosłownym, cyz przenosnym? Czy to straty
      materialne, czy innego typu?

      Pamiętam inne Twoje sprawy sprzed lat...

      Mader, jestem. tak jak potrafi taka osoba jak jasad

      wiesz, ze wiem, co znaczy nieszczęście, nawet rozpacz. Wiem, że to
      nie pociesza. I bardzo chciałabym Ci napisać: bedzie dobrze.

      • mader1 Re: Mój dom :( 25.02.09, 14:57
        dziękuję Wam za modlitwę. To wszystko, czego mi potrzeba.
        więcej napisać i nie mogę i nie potrafię
        • verdana Re: Mój dom :( 25.02.09, 15:05
          Mader, bardzo mi przykro. Pamietaj, ze zawsze możesz liczyć na nasza
          pomoc, niezaleznie czy to strata materialna, czy potrzeba Ci
          wsparcia psychicznego.
          Trzymaj się jakoś...
        • mamalgosia Re: Mój dom :( 25.02.09, 16:34
          Jasne.
          Czas...
    • ruda_kasia Re: Mój dom :( 25.02.09, 16:20
      Mader, budowałaś na skale (dziś musiałam wspomnieć bez powodu nasze czytania
      ślubne - dom na skale, dom na piasku, znaczy z powodem, bo może zasiałam
      ziarno). Dasz radę.
      Jestem.
    • sunday Re: Mój dom :( 25.02.09, 17:10
      jestem
    • mary_ann Re: Mój dom :( 25.02.09, 17:38
      Z modlitwą jestem i będę zawsze. Napisz, maderku, jeśli można jeszcze jakoś
      pomóc. W dowolnym sensie. Trzymaj się.
      • mamaanieli Re: Mój dom :( 25.02.09, 20:07
        ja też czekam na jedno słowo. pomodlę się, ale jeśli czegoś
        potrzebujesz - pisz. bardzo, bardzo mi przykro. bardzo.
    • sion2 Re: Mój dom :( 25.02.09, 20:59
      I ja obiecuje modlitwę. mam nadzieję... że to zgliszcza materialne
      bo mimo wszsytko te łatwiej odbudowac... ściskam najmocniej jak
      potrafię...
      • maadzik3 Re: Mój dom :( 25.02.09, 21:46
        Jestem, Maderku. Modlitwe masz, a jesli potrzeba czegokolwiek ponad to - pisz,
        tu albo na priva
    • pawlinka Re: Mój dom :( 25.02.09, 21:46
      Mader moja kochana, ściskam serdecznie i zapewniam o modlitwie...
    • rycerzowa Re: Mój dom :( 25.02.09, 21:56
      Tam, gdzie jest MATKA, tam zawsze jest dom...
    • imbirka Re: Mój dom :( 25.02.09, 22:00
      Bardzo mi przykro. Myślę...
    • skrzynka-3 Re: Mój dom :( 25.02.09, 22:28
      Maderku bede pamietac. Nie jestescie sami-co by sie nie dzialo
      pamietaj o tym!
    • paszczakowna1 Re: Mój dom :( 26.02.09, 00:17
      I ja będę pamiętać.
      • mader1 Re: Mój dom :( 26.02.09, 08:33
        idę dziś do lekarza po leki uspokajające. Ksiądz mi kazał crying - to dla tych,
        którzy mówią, że księża się nie znają i są niepraktyczni. Kazał mi spać. No i
        jest dobra strona - miałam wczoraj własny popiół do posypywania głowy sad
        Wyhodowany. Nie myślcie sobie, że straciłam wiarę. Czy można coś na zgliszczach
        budować ? Nie wiem, oceniam straty i brak mi sił. Bardzo mi trudno.
        • atama Re: Mój dom :( 26.02.09, 08:51
          O jak Ci ciężko musi być... sad((
          Zbudujesz! Zbudujesz jeszcze lepszy! Tylko czasu na to trzeba. I
          miłości.
          Modlę się.
        • mamalgosia Re: Mój dom :( 26.02.09, 09:04
          Myślę o Tobie praktycznie cały czas. I modlę się, choć wiem, że moja
          modlitwa ma małą wartość. Może Bóg intencje dostrzeże...

          Leki uspokajające mogą przynieść ulgę. Ale nic nie oderwie myśli.
          Wszystko mi się przypomina - to, że można oszaleć. Ta szyba, za
          którą się jest, to ciągłe obok, niemożność oderwania. I u mnie lęk.
          Sen jest dobry. Tylko to przebudzenie ranosad

          Wierzę, że dasz radę. I wierzę, że może być dobrze.

          A co do Twojego pytania, to moja odpowiedź brzmi: tak. Uważam, ze
          nie ma takich zgliszczy, na których nie można zbudować. Ale wiem, że
          jeden robotnik tego nie zrobi. Że muszą budowac wszyscy, dla których
          ta budowla ma powstać
        • nati1011 Re: Mój dom :( 26.02.09, 09:19
          Maderku,

          Czy można coś na zgliszczach
          > budować ? Nie wiem, oceniam straty i brak mi sił.

          ale w zgliszczach jest coś, co zostaje i daje podstawę do odnowy:
          fundament. Zakopany głęboko w ziemi jest niemal niezniszczalny.
          Nawet jak w mieście buduje sie domy, to po napotkaniu starych
          fundamentów najczesciej buduje sie na nich. Choćby i ze
          średniowiecza pochodziły. A Ty - jak pisały dziewczyny wcześniej -
          budowałaś na skale.
          Wiem, ze to cieżkie i trudne, ale pocieszające jest to, że budując
          po raz drugi jesteśmy mądrzejsi o przebytą katastrofę i budowla jest
          trwalsza.

          Idź do tego lekarza, weź lekarstwa. Po pierwszym szoku nabierzesz
          sił. I wróci wiara, że można budować na zgliszczach.
          • atama Re: Mój dom :( 26.02.09, 09:41
            Mader, ziemia powulkaniczna bardzo urodzajna jest.
        • mmb Re: Mój dom :( 26.02.09, 10:02
          Jestem z Tobą.
          Teraz się prześpij, odpocznij.
          W międzyczasie wiatr wywieje popiół i odsłoni nieuszkodzone mocne fundamenty na
          których można budować - wierzę w to głęboko!
        • sylwia0405 Re: Mój dom :( 26.02.09, 21:19
          Być może marna to pociecha, ale łączę się z Tobą w bólu i smutku. Mi również
          ksiądz polecił, bym przyjmowała leki na depresję - choć to nie była dla mnie
          łatwa decyzja. I wbrew opiniom na temat takich leków, moje życie wcale nie jest
          łatwiejsze po połknięciu "tabletki szczęścia". Każdy dzień jest walką z
          przygnębieniem i smutkiem... Jestem z Tobą. Trzymaj się jakoś...
          • franula Re: Mój dom :( 26.02.09, 23:14
            dołączam do intencji wielkopostnych Ciebie.
            • sylwia0405 Re: Mój dom :( 27.02.09, 07:08
              Dziękuję
    • magdalaena1977 Re: Mój dom :( 26.02.09, 08:43
      wspieram Cię i modlę się za Ciebie
    • liliana22 Re: Mój dom :( 26.02.09, 10:15
      i ja jestem...
    • nati1011 Wspólna wieczorna modlitwa 26.02.09, 10:52
      "Gdzie 2 lub 3 modli się Ja jestem z nimi...."

      Jesteśmy rozsiani po całej Polsce, ale przecież moglibyśmy spotkać
      sie na modlitwie o jednej porze. Moze 21 i 5 minut modlitwy w
      intencji Rodziny Mader. A Ona tez bedzie wiedzieć, ze wtedy wszyscy
      o niej myślimy i może łatwiej bedzie jej usnąć.

      40 dni postu - 40 dni modlitwy
      • liliana22 Re: Wspólna wieczorna modlitwa 26.02.09, 11:12
        podoba mi się... spróbuję się włączyć własnie o 21
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka