Dodaj do ulubionych

mam dylemat- proszę o pomoc

19.05.09, 14:30
Jesteśmy z mężem po ślubie 6 lat. Do tej pory stosowaliśmy NPR- z przekoania.
Teraz muszę zacząć leczenie środkami które mogą być bardzo szkodliwe dla
ewentualnego płodu. Leczenie może potrwać 1-3 lata. I teraz nie wiem co robić.
3 letnia wstrzemięźliwość? smile Mąż pewnie nie dałby rady. Czy pigułki brane w
takim aspekcie są grzechem tak samo jak brane tak po prostu?
Sama nie wiem co mam zrobić.
Obserwuj wątek
    • verdana Re: mam dylemat- proszę o pomoc 19.05.09, 14:57
      Z tego co wiem, to sa - bo nie bierzesz ich, aby się leczyć, tylko
      aby zapobiec zajsciu w ciążę.
      Tylko czy masz jakąkolwiek alternatywę?
    • mader1 Re: mam dylemat- proszę o pomoc 19.05.09, 19:07
      myślę, ze trzebaby to rozstrzygnąć z jakimś mądrym spowiednikiem. Z pewnością
      nie na forum. Bo sytuacja nie jest prosta. Jak wiesz zapewne, żebyśmy mieli do
      czynienia z grzechem ciężkim, trzeba by zaistniały pewne warunki , w Katechizmie
      Kościoła Katolickiego czytamy
      "1857 Aby grzech był śmiertelny, są konieczne jednocześnie trzy warunki:
      "Grzechem śmiertelnym jest ten, który dotyczy materii poważnej i który nadto
      został popełniony z pełną świadomością i całkowitą zgodą"
      Dobrowolność jest wiec konieczna. Warto zresztą poczytać co jeszcze o grzechu
      ciężkim w kontekście dobrowolności jest napisane.

      "1859 Grzech śmiertelny wymaga pełnego poznania i całkowitej zgody. Zakłada
      wiedzę o grzesznym charakterze czynu, o jego sprzeczności z prawem Bożym.
      Zakłada także zgodę na tyle dobrowolną, by stanowił on wybór osobisty.
      Ignorancja zawiniona i zatwardziałość serca95 nie pomniejszają, lecz zwiększają
      dobrowolny charakter grzechu.

      1860 Ignorancja niedobrowolna może zmniejszyć winę, a nawet uwolnić od ciężkiej
      winy. Nikt jednak nie powinien lekceważyć zasad prawa moralnego, które są
      wypisane w sumieniu każdego człowieka. Impulsy wrażliwości, uczucia mogą również
      zmniejszyć dobrowolny i wolny charakter winy, podobnie jak naciski zewnętrzne
      czy zaburzenia patologiczne. Grzech popełniony ze złości, w wyniku świadomego
      wyboru zła jest najcięższy."

      Nie wydaje mi się, żeby ktoś publicznie i na odległość ocenił Twoją sytuację. Ja
      się nie podejmuję.
    • nati1011 Re: mam dylemat- proszę o pomoc 19.05.09, 20:05
      do tego co napisała Mader dodam jedno. Dowiedz sie jaki faktycznie
      wpływ ma leczenie na ewentualną ciążę. Często lekarze idą na
      łatwiznę i twierdzą że absolutnie katastrofalny, a potem okazuje
      się, ze np leczenie mozna przerwać na czas ciaży lub też w
      uzasadnionych przypadkach moza zmienic lek na nieszkodliwy dla
      dziecka. Sama to przerabiałam. Jak docisneąłm lekarza, to okazało
      się, ze w razie gdyby da sie jednak coś zrobić.

      i jeszcze sprawa ważniejsza. Tabletki nie zapewnbiają 100% ochrony
      przed ciażą! Wręcz przeciwnie czesto w połaczeniu z innymi lekami
      lub chorobą sa o wiele bardziej zawodne. Natomiast NPR pozwala ci na
      określenie - dokłądnie - okresu płodności. I stosowane sumiennnie są
      tak samo - a nawet bardziej skuteczne. Dlaczego zakłądasz, że akurat
      teraz cie zawiedzie, skoro od 6 lat mu ufasz? Ja właśnie
      zdecydowałam się na pozostanie przy NPR choć lekarze baaardzo mnie
      na pigułki namawiali. smile)
      • mader1 Re: mam dylemat- proszę o pomoc 19.05.09, 21:24
        > do tego co napisała Mader dodam jedno. Dowiedz sie jaki faktycznie
        > wpływ ma leczenie na ewentualną ciążę. Często lekarze idą na
        > łatwiznę i twierdzą że absolutnie katastrofalny, a potem okazuje
        > się, ze np leczenie mozna przerwać na czas ciaży lub też w
        > uzasadnionych przypadkach moza zmienic lek na nieszkodliwy dla
        > dziecka.

        A to akurat jest święta prawda , niestety sad
    • skrzynka-3 Re: mam dylemat- proszę o pomoc 19.05.09, 21:54
      Roetzer w takich wypadkach zaleca -wspolzycie tylko w fazie
      nieplodnosci bezwzglednej i to po 4 wyzszej temperaturze a nie po 3
      jak zwykle. No i w sytuacji kazdej watpliwosci czy byl rzeczywiscie
      skok oczywiscie -rezygnacja.

      Takie warunki oczywiscie zmniejsza ilosc zblizen ale moze sa jakas
      alternatywa miedzy calkowita wstrzemiezliwoscia a pigulkami (ktore i
      tak nie daja Ci 100% pewnosci!)

      Z dobrze wyznaczonej nieplodnosci poowulacjnej jak do tej pory nikt
      nie udokumenowal przypadku poczecia.

      Najczestsze mozliwe bledy to zignorowanie sluzu i uznanie za wyzsza
      temperatury, ktora wystapila jeszcze w czasie wystepowania plodnego
      sluzu, uznanie za skok temperatury zakloconej (pozniejszy pomiar,
      alkohol poprzedniego wieczora, infekcja).

      Na plus przemawia u Ciebie 6-cioletnie doswiadczenie po takim czasie
      wiesz juz pewnie dobrze co moze Ci zaklocic wykres a co nie.

      W razie czego zawsze morzesz zajrzec na forum Naturalne Planowanie
      Rodziny tam zawsze ktos pomoze w interpretacji przy watpliwosciach.

      Trzymam kciuki za szybkie wyleczenie.
      • mamaanieli Re: mam dylemat- proszę o pomoc 19.05.09, 22:25
        pigułki o zmniejszonej zawartosci hormonów - nie zawsze wsztrzymują
        owulację. często nie dopuszczają do implantacji. mogą więc działać
        wczesnoporonnie. o prezerwatywach (ewentualnych) porozmawiałabym z
        mądrym spowiednikiem. ale to co pisze skrzynka - wydaje się sensowne.
    • krysiastach Re: mam dylemat- proszę o pomoc 20.05.09, 22:14
      Wiesz, paradoksalnie w takiej sytuacji na pewno nie zdecydowałabym
      się na pigułki - za dużo czytałam o ciążach do których doszło pomimo
      ich brania. Nie słyszałam natomiast o ciąży z prawidłowo
      obserwowanych i interpretowanych cykli przy stosowaniu NPR. Ja sama
      stosuję NPR od 9 lat w praktyce, obserwuję się do 12 i mogę z pełną
      świadomością i odpowiedzialnością napisać, że mnie nie zawiódł.
      Zawsze jednak ściśle przestrzegaliśmy zasad obserwacji i
      interpretacji. Napiszę jeszcze, że zdecydowanie bardziej ufam swoim
      obserwacjom niż pigułce. Gdybym miała BEZWZGLĘDNE przeciwwskazanie
      do ciąży to ograniczyłabym współżycie do fazy niepłodności
      poowulacyjnej - tak jak pisze skrzynka. A co do pozostałego okresu w
      cyklu - to już Wasza decyzja (podjęta ewentualnie w porozumieniu ze
      spowiednikiem), ważne by mieć na uwadze to, że żadne środki nie dają
      100 % pewności. I jeszcze nasunęła mi się taka refleksja, że w
      takiej sytuacji prowadzenie obserwacji ma jeszcze jedną zaletę -
      bardzo szybko zorientujesz się, gdybyś rzeczywiście zaszła w ciążę,
      co może mieć zasadnicze znaczenie dla doboru innych leków itd. Nie
      są to łatwe sprawy na pewno, ale myślę, że są do sensownego
      rozwiązania. Powodzenia życzę smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka