2,5 latek i modlitwa

04.06.09, 11:34
Natchnął mnie wątek o "boziowaniu". Jak uczyliście dzieci modlitwy? Chętnie je
poznawały? Mój 2,5 letni synek chętnie składa rączki i mówi Amen ale nie chce
robić znaku krzyża a już w ogóle jak dochodzimy do momentu: i Ducha Świętego
to jest głośny protest: nie ducha nie ducha. Tłumaczenia że to nie taki duch z
bajki nie wiele pomaga. Jak myślicie, przeczekać to? Nie chcę go zrazić do
modlitwy. Po prostu jestem z nim i mówię przy nim Aniele Stróżu a on słucha.
Jak wyglądało to u was i waszych dzieci?
    • arwena_11 Re: 2,5 latek i modlitwa 04.06.09, 14:09
      U nas mówiliśmy od małego z dziećmi pacież ( ojcze nasz, zdrowaś
      Mario i aniele stróżu ). Na początku wygladało to tak, ze
      klęczeliśmy razem i głośno i wyrażnie ja mówiłam synowi. On
      powtarzał po mnie ( miał ok 1,8 roku jak zaczął mówić ), każdy
      werset ( na początku z moją pomocą ), potem mówiliśmy razem, a jak
      się już nauczył to sam mówi. Córka właściwie od urodzenia słuchała,
      jak brat się modli. Powoli dołaczała do nas. Najpierw klęcząc tylko
      i ucząc się znaku krzyża, a nastepnie próbujac się włączać w
      modlitwę. Najlepiej jej wychodziło Amen, głośno i dobitnie.

      Może spróbuj w taki sposób wprowadzać dziecko w modlitwę. U nas
      zadziałało moze i tobie się uda.
      • ula27121 Re: 2,5 latek i modlitwa 04.06.09, 14:30
        Ja wymyślałam proste modlitwy. Rymowane i krótkie.
    • aka21 Re: 2,5 latek i modlitwa 04.06.09, 14:43
      My, jak dzieci były mniejsze, to zwykle coś radosnego śpiewaliśmy
      (czasem z elementami tańca dla Bogawink), a potem każdy z nas (rodzice
      i dzieci) za coś jednego dziękował i o coś prosił. Teraz (6 i 5 lat)
      modlimy się podobnie tylko zamiast śpiewu jest jakaś modlitwa
      (czasem jedna, czasem więcej) i więcej też jest podziękowań i
      próśbsmile. Ta osobista modlitwa dziękczynienia i prośby zaowocowała
      (na ten czas) ich żywą wiarą. Jezus jest dla nich Kimś konkretnym
      kto im pomaga i jak czegoś potrzebuja to się modlą i naprawdę to
      skutkujesmile. Czasem, mówiąc szczerze jesteśmy z mężem w ciężkim
      szoku, bo jak np. z czarnego nieba w ciągu 4 min może przestać lać
      się ulewa (dzieci chciały iść na lody i postanowiły się pomodlić,
      bo "przecież Jezus wszystko możesmile")
    • mader1 Re: 2,5 latek i modlitwa 04.06.09, 15:02
      podrzucę Ci jeszcze linki do rozmów
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16182&w=18464708&a=18464708
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16182&w=42895325&a=42895325
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16182&w=83132546&a=83132546
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16182&w=66549583&a=66549583
      Częśc jest o młodszych dzieciach, ale wypowiedzi inspirujące smile
      • f-olka Re: 2,5 latek i modlitwa 04.06.09, 19:02
        Ewa miałam założyć taki sam wątek smile
        pogadamy u nas na styczniu?

        Mój Franio modli się chętnie. Modlimy s
      • f-olka enter! 04.06.09, 19:04
        modlimy się przed spaniem. Jest cudownie!
        Mamy tu na wsi kapliczkę Maryjną i tam codziennie się żegnamy, mówi "Bozi" dzień
        dobry i co u nas słychać. Nie chcę, żeby Bóg i modlitwa były czymś nie wiadomo
        jakim a codzienną rozmową z Bogiem. I widzę, że Franio to lubi. WIeczorne
        modlitwy też.

        Za to Msza Św. łoooo to nie dla niego. Nie jest w stanie wysiedzieć do czytań.
        Zaczyna gadać, prosi o jedzenie, w ogóle nie podoba mu się. Myślę, żeby chodzić
        z nim na wieczorną sobotnią mszę po 1. mniej ludzi, 2. krócej, 3. mniej
        zamieszania jest niż rano i prawie nie ma dzieci.
        • mader1 Re: enter! 04.06.09, 19:41
          > Mamy tu na wsi kapliczkę Maryjną i tam codziennie się żegnamy, mówi "Bozi" dzie
          > ń
          > dobry i co u nas słychać.

          przypomniałaś mi, że moje dzieci w podobnym wieku bardzo takie kapliczki lubiły.
          Pamiętam swoją Średnią, jak wędrowała na rozstaje dróg na Suwalszczynie i tam
          modliła się z przejęciem...
          Mały, który teraz jest już starszy, zrywał kwiaty z ogrodu i zanosił do
          podobnej kapliczki smile Stały sobie i złocienie - róż jeszcze nie wyhodowałam - i
          mieczyki i groszki zielone... codziennie wymieniane, ułożone starannie małą
          rączką smile
          To były czasy...
    • ewa_g96 Re: 2,5 latek i modlitwa 05.06.09, 08:34
      Mader dzięki za linki. No i tu bardzo brakuje mi Polski ponieważ w Anglii raczej
      nie trafi się na taką kapliczkę i w ogóle bardzo mało tutaj symboli wiary. Wiem
      że to od nas zależy jak wychowamy dziecko ale bardzo brakuje mi naszej
      atmosfery, bijących dzwonów, nabożeństw i kościołów. Polski kościół mamy daleko
      bo w innym mieście a za to ulicę obok jest katolicki chociaż angielski i jak nie
      możemy jechać do polskiego to chociaż do tego idziemy ale mój maly totalnie nic
      nie rozumie. Mam nadzieję że uda mi się przekonać do modlitwy.
      • atama Re: 2,5 latek i modlitwa 05.06.09, 09:02
        Pomyślałam sobie, że jak nie ma tam kapliczek, to żebyście postawili
        taką jedną, ale zaraz się otrząsnęłam, bo to by się więzieniem mogło
        dla Was skończyć, jeśli to Brytania.
        Bo wiadomo, jak by to strasznie raziło tych, co sobie akurat nie
        życzą na kapliczkę natykać w drodze do pracy. Kapliczka
        ograniczałaby wolność itd...
        ;>
        Ale, żeby nie było tak całkiem obok tematu dodam, że pielęgnujemy
        tradycję modlitwy własnymi słowami, ale do niej małego nie zmuszamy.
        Czasem coś od siebie chce dodać, czasem mówi i mówi, a czasem nic.
        Nie naciskamy w żadną stronę.
        Przez jakiś czas też śpiewaliśmy "Ojcze nasz" w dominikańskiej
        wersji z refrenem, gdzie mały miał pole do popisu.
        Ogólnie powiedziałabym, że ciągle sondujemy, co akurat do dziecka
        szczególnie przemawia, tym bardziej, że "metody" musimy co jakiś
        czas zmieniać... smile
        • ewa_g96 Re: 2,5 latek i modlitwa 05.06.09, 13:15
          No niestety to Wielka Brytania smile Starszemu w szkole zabronili nosić krzyżyk na
          łańcuszku ze względów bezpieczeństwa jak to określi, no ale może mają rację.
          • madziaq Re: 2,5 latek i modlitwa 05.06.09, 14:29
            Akurat zabronienie noszenia łańcuszka (abstrahując od krzyżyka) popieram w 100%.
            Dzieci szaleją w trakcie zabawy, to może być niebezpieczne. Pamiętam, że u mnie
            w szkole podstawowej też był zakaz noszenia czegokolwiek na szyi i wiszących
            kolczyków
      • mader1 Re: 2,5 latek i modlitwa 05.06.09, 13:27
        No i tu bardzo brakuje mi Polski ponieważ w Anglii racze
        > j
        > nie trafi się na taką kapliczkę i w ogóle bardzo mało tutaj symboli wiary. Wiem
        > że to od nas zależy jak wychowamy dziecko ale bardzo brakuje mi naszej
        > atmosfery, bijących dzwonów, nabożeństw i kościołów.

        Rozumiem Cię, też by mi brakowało...
        ... ale wiesz... w dużych miastach też nie biją dzwony albo jest za daleko, by
        je usłyszeć... Czasem pobliski kościól nie jest ani ładny ani do końca
        przyjazny... Niektórzy i w Polsce nie chodzą do parafialnego ( nie piszę akurat
        o sobie, bo mój jest świetny, ale wiem, jak niekiedy jest), ale jeżdżą daleko...
        I kapliczki... wzruszają mnie bardzo, są takimi "przystankami".
        Jest wiele starych...
        No ale jak byłaś w Polsce widziałaś pewnie i takie niezbyt ładne i takie
        obłożone sztucznymi, zakurzonymi kwiatami... No i dzieci mieszkające w mieście
        taką kapliczkę widzą, gdy jadą latem na wakacje na wieś - tak jak onegdaj moja
        3-letnia córeczka smile
        Twoje też będzie mogło obejrzeć kapliczki, jak przyjedziecie do Polski smile
        I z pewnością dacie sobie radę z przekazaniem wiary smile Będzie dobrze smile
        • kochmama Re: 2,5 latek i modlitwa 05.06.09, 19:35
          My modlimy się wspólnie ,starsze juz umieja sie modlic a młodsi
          sluchaja i powolutku sie uczą ,mój trzy letni synek bardzo ładnie
          juz mówi Aniele Boży a poza tym staram sie z dziećmi jak najwiecej
          rozmawiać o Bozi przy każdej okazji to bardzo duzo daje .
    • mmilki Re: 2,5 latek i modlitwa 07.06.09, 00:48
      ...moja Krupcia (2 latka) mowi slicznie -
      Ocia,Sinia i (na cale gardelko krzyczy) Dusia Swietego,
      (no i rozbrajajace mnie,a Pana Boga chyba jeszcze bardziej) - AMIN.
      i czasami - Bozie Swiety !!!

      ..i sama nie wiem,skad takie malenstwo wie kiedy to zastosowac ?!

      Piekne te modlitwy naszych pociech,
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja