Religijność Polaków w sondażach

09.07.09, 07:02
Dzisiejsza Rp publikuje wyniki:

Wprawdzie Kościół pozostaje instytucją, którą Polacy darzą dużym
zaufaniem (niedawno uznany został za najsilniejszą "narodową
markę"), ale w ciągu dekady spadło zaufanie do osób i instytucji
kościelnych.

– Polacy nie odchodzą od wiary – podkreśla ks. prof. Zaręba. – Ubyło
jednak osób wierzących na rzecz indyferentnych religijnie oraz tych,
którzy deklarują przywiązanie do tradycji, ale nie są zdecydowani,
jak się określić: czy są wierzący, czy niewierzący.

– Polacy dystansują się od systematycznych praktyk religijnych –
mówi ks. Zaręba.

Od 1998 roku wzrosła natomiast akceptacja Polaków dla wielu wskazań
z zakresu katolickiej moralności (wyjątkiem jest antykoncepcja). Gdy
11 lat temu 63 proc. Polaków uważało, że aborcja jest
niedopuszczalna, dzisiaj tego zdania jest 68 proc.

I najlepsze:
Rozwód za niedopuszczalny uważało w 1998 roku 43 proc., obecnie – 51
proc., zdradę – 77, dzisiaj – 89 proc. Zwiększyło się także poparcie
dla wiążącego charakteru dekalogu (w porównaniu z badaniem w 2002
roku), szczególnie trzech przykazań: IV (czcij ojca swego i matkę
swoją) z 78 do 88 proc., V (nie zabijaj) z 83 do 92 proc. i VII (nie
kradnij) z 77 do 90 proc.

Szerzej tu:
www.rp.pl/artykul/2,331242_Maleje_zaufanie_do_papieza_.html
    • nati1011 Re: Religijność Polaków w sondażach 09.07.09, 08:29
      dla mnie zaliczenie do grupy wierzących osób, które nie uznają
      dekalogu jest kosmiczną pomyłką.

      To tak jakby ktoś kto kupił na targu figórkę buddy był automatycznie
      buddystą.

      rozwód czy antykoncepcja, to kwestie społeczne i podlegajace
      dyskusji, ale jak ktoś mówi, ze jest katolikiem, ale nie uznaje za
      wiąrzące przykazania: nie zabijaj, to ja się na to nie zgadzam.
      • a_weasley Powoli, powoli... 09.07.09, 09:48
        Nati1011 napisała:

        > dla mnie zaliczenie do grupy wierzących osób, które nie uznają
        > dekalogu jest kosmiczną pomyłką.
        <ciach>
        > ale jak ktoś mówi, ze jest katolikiem,

        No tak, ale może to było liczone od próby ogólnopolskiej?

        W ogólności gdyby to była alternatywa rozłączna, że albo
        więcej/równo osób będzie chodziło do kościoła, modliło się i
        uznawało komplet prawd wiary, albo więcej osób będzie żyło po
        chrześcijańsku, oczywiście byłaby zmiana na lepsze; jednakowoż
        należy to czynić, a tamtego nie zaniedbywać.
    • mader1 Re: Religijność Polaków w sondażach 09.07.09, 09:44
      ciesz mnie stosunek do przykazania" nie kradnij". Mam wrażenie, że te 77% to
      jeszcze takie "po komunie" było, kiedy ludzie różne rzeczy "kombinowali" .
      Ale " nie zabijaj"... wydawało mi się, że to przykazanie jest najbardziej oczywiste.
      • paszczakowna1 Re: Religijność Polaków w sondażach 09.07.09, 10:33
        > Ale " nie zabijaj"... wydawało mi się, że to przykazanie jest najbardziej oczyw
        > iste.

        To może być kwestia interpretacji. Ktoś jest zwolennikiem kary śmierci (w Polsce
        są dość liczni). Większość stwierdzi, że im się to nie kłóci z 5-tym
        przykazaniem, ale pewna część, że tak. A że i tak są zwolennikami kary śmierci,
        zaznaczą, że się z 5-tym przykazaniem nie zgadzają, i tak się te kilka procent
        uzbiera.
        • mader1 Re: Religijność Polaków w sondażach 09.07.09, 10:49
          pewnie tak. Pomyślałam też, że może niektórzy myślą o zabójstwach w afekcie czy
          obronie własnej i też zaznaczyli, że dopuszczają zabijanie...
          • mamalgosia Re: Religijność Polaków w sondażach 09.07.09, 11:10
            Tak, ale z kolei wynik może być zawyżony przez te osoby, które
            dopuszczają aborcję, ale nie uważają jej za zabójstwo
Inne wątki na temat:
Pełna wersja