anngal 10.07.09, 15:19 Dziewczyny i nie tylko, pomódlcie sie proszę, mam mało białych ciałek Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anngal Re: Proszę o modlitwę 10.07.09, 20:25 Bardzo wszystkim dziękuję, a moze ktoś wie, czy to zawsze jest groźne, jestem w trakcie badań. OB mam 10 Odpowiedz Link
mamalgosia Re: Proszę o modlitwę 10.07.09, 21:29 No więc własnie nie. A jak bardzo masz poniżej normy? Zwykłe infekcje bakteryjne mogą być tego powodem, a nawet stan po lekach (po aspirynie chociażby!). Myślę, że jeste ZDECYDOWANIE więcej drobnych możliwości niż tych poważnych. A to w morfologii czy w rozmazie? Odpowiedz Link
anngal Re: Proszę o modlitwę 10.07.09, 22:16 I tu, i tu WBC 2,6 /4-10/ RBC 4,06 /3,9-5,2/ NEUT 1,7 /norma 1,8-6,8/ LYMPH 0,7 /1-4,4/ MXD% 8,5 %/ 2,5-8%/ Nie jestem ani nie byłam chora, nie biore leków, tylko ta nerwica i ,,chudość", ale zawsze taka byłam. Jestem w trakcie badań Odpowiedz Link
anngal Re: Proszę o modlitwę 11.07.09, 14:42 Miałam już robione kilkakrotnie, co prawda kilka lat temu, ale zawsze były w porzadku. We wtorek hematolog wyznaczył mi wizytę w poradni. A jak z Twoim Małym, jeżeli mozna zapytać? Odpowiedz Link
mamalgosia Re: Proszę o modlitwę 11.07.09, 15:18 anngal napisała: > Miałam już robione kilkakrotnie, co prawda kilka lat temu, ale > zawsze były w porzadku. No tak, ale pozostałe wyniki wtedy też były w porządku? Wiem, że przy chorobach tarczycy też się dzieją dziwne rzeczy z limfocytami, dlatego zaproponowałam to TSH. Ale to takie moje zboczenie - chorzy na tarczycę wszędzie widzą choroby tarczycy We wtorek coś sie zapewne wyjaśni. Ale tak na moje oko (a niestety naoglądałam się już wyników badań bardzo dużo), Twoje wyniki nie sa jakoś strasznie niepokojące. Pewnie skończy się na nakazie powtórzenia badań za jakiś czas > A jak z Twoim Małym, jeżeli mozna zapytać? Bez zmian. tzn wyniki badań ma trochę gorsze niż poprzednie, ale podobno nie takie, żeby wpadać w histerię, więc próbuję nie wpadać. 20go lipca ma mieć kontrolne USG, jeśli węzły się nie zmniejszyły (na dotyk tak wlaśnie jest), to biopsja. Przeraża mnie to, bo biopsję nie wiem gdzie się robi i tych węzłów z narkozą - a my mamy zaplanowany wyjazd. I boję się czekania na wynik - dokładnie w zeszłe wakacje czekałam na swój. Boję się i drżę nieustannie Modlę się, mam nadzieję, ale lęk bardzo silny. Najlepiej byłoby, żeby się choć trochę zmniejszyły - wtedy albo biopsji by nie było w ogóle, albo zostałaby odwleczona, a na pewno byłby to dobry znak. Bardzo potrzebujemy już wszyscy dobrego znaku... Bardzo wierzę, że Bóg to może zrobić. Tylko nie wiem, czy chce Odpowiedz Link
anngal Re: Proszę o modlitwę 11.07.09, 16:28 Nie pamiętam, raczej dobre, chociaż zawsze miałam tendencję do niskich białych ciałek. Ok. 7 lat temu powiedzieli mi w por. hem./WBC 3,8/,że to dlatego, że pracuję w szkole i jestem ciągle narażona na wirusy. Nie bardzo to rozumiem, bo wydaje mi się, że wtedy powinno być więcej leukocytów, ale ja się nie znam. W wieku dojrzewania/ czyli dawno temu/ miałam powiekszoną lekko tarczycę i brałam thyroideum, ale to już przeszłość. Teraz,, na oko" mam trochę grubszą szyję, ale na tym koniec. Jeśli chodzi o Malucha, to może przy badaniu ręcznym wydawać się,że się nie zmniejszyły, a rzeczywistość jest inna. Do 20-tego lipca jeszcze jest trochę czasu i może być zmiana w ostatniej chwili. Myślę, że Bóg chce, żeby było dobrze i u Ciebie, i u mnie, bo on chce naszego szczęścia, tylko diabeł miesza ogonem. Pan Bóg to potem naprawia,żeby było jeszcze większe dobro, ale jakie to przekonamy się później, na razie trudno przestać się martwić, a szatanowi o to chodzi. Ostatnio czytałam książkę,,Nowe wyznania egzorcysty" i tam jest napisane, że ,,diabeł jest panem tego świata"na podst. chyba słów św. Pawła. Jednak staram się wierzyć, że Bóg jako Pan całego świata ujarzmi bestię. Ostatnio też ksiądz mówił, że nieszczęścia i choroby biorą się od diabła, a nie Bóg zsyła. On jako wszechmocny pewnie dopuszcza, aby wyprowadzić z tego większe dobro, np. chce zwiększyć naszą wiarę. Nie umiem się za bardzo modlić, więc ofiarowuję za zdrowie Twojego Synka różne moje cierpienia fizyczne i psychiczne. Mam nadzieję, że Pan Bóg tylko nas hartuje a wszystko będzie dobrze Odpowiedz Link
mamalgosia Re: Proszę o modlitwę 11.07.09, 22:06 anngal napisała: > Nie pamiętam, raczej dobre, chociaż zawsze miałam tendencję do > niskich białych ciałek. Ok. 7 lat temu powiedzieli mi w por. > hem./WBC 3,8/,że to dlatego, że pracuję w szkole i jestem ciągle > narażona na wirusy. Przyznam, że teoria mnie zaskakuje - ja pracuję 14 lat w szkole, to już w ogóle powinnam nie mieć żadnych ciałek krwi Ale skoro taką skłonność miałaś zawsze, to tym bardziej wydaje mi się, że te wyniki na nic nie wskazują. Jedynie na to, co od dawna podejrzewałam: że szkoła szkodzi > Teraz,, na oko" mam trochę > grubszą szyję, ale na tym koniec. Ja od czasu gdy wyleczyłam tarczycę mam szyję jak patyk. I głowy nie umiem utrzymać - stąd dyskopatia. A przedtem też miałam szyję "trochę grubszą" - szczególnie z boku było widać. Niby usg nigdy nie wskazywało na wole, ale jednak ta szyja nie była taka jak powinna (teraz też nie jest, więc do bani) > > Jeśli chodzi o Malucha, to może przy badaniu ręcznym wydawać się,że > się nie zmniejszyły, a rzeczywistość jest inna. Do 20-tego lipca > jeszcze jest trochę czasu i może być zmiana w ostatniej chwili. Bardzo, bardzo Ci dziękuję za te słowa. Oczywiście ani ja, ani Ty nie możemy znac przyszłości, ale gdy czytam coś takiego, to choć przez chwilę mniej się boję - a to juz coś. Mam nadzieję, że tak się stanie. W moim życiu wydarzyło się już kilka tego typu cudów - tzn nie były one stricte cudami, bo można je było jakoś wytłumaczyć, uzasadnić. Ale jednak wydarzały się niespodziewanie, nagle coś złego przyjmowało pozytywny obrót - po modlitwie (ostatnio za wstawiennictwem Jana Pawła II). Wierzę i chcę wierzyć. Ale lęk się czai jak lew ryczący... > > Myślę, że Bóg chce, żeby było dobrze i u Ciebie, i u mnie, bo on > chce naszego szczęścia, tylko diabeł miesza ogonem. Pan Bóg to potem > naprawia,żeby było jeszcze większe dobro, ale jakie to przekonamy > się później, na razie trudno przestać się martwić, a szatanowi o to > chodzi. Tak, ja też uważam, że szatana cieszy to zamartwianie się, to gdynanie, ten lęk, te obrazy podsuwane wyobraźni... Ale to bardzo silne, nie panuję nad tym. Nie mam twardej tarczy, która by to odbijała > Nie umiem się za bardzo modlić, więc > ofiarowuję za zdrowie Twojego Synka różne moje cierpienia fizyczne i > psychiczne. Mam nadzieję, że Pan Bóg tylko nas hartuje a wszystko > będzie dobrze ja też chyba nie umiem, ale się staram i dużo się modlę. I jak psałam nie raz - w moim wątku - zawsze w intencjach Tych, którzy się za nas modlą. I bardzo Ci dziękuję za to, co Ty ofiarujesz za mnie. Dobro, które czynisz, powróci do Ciebie. > > > Odpowiedz Link
anngal Re: Proszę o modlitwę 11.07.09, 22:18 Dziękuję Ci Mamałgosiu za słowa pociechy, bo nie wiem czy nie boję się bardziej od Ciebie. Rozum swoje a emocje swoje, podejrzewam u siebie jakąś nerwicę lękową ale to już inna sprawa. Życzę Wam wszystkiego najlepszego. Odpowiedz Link
mamalgosia Re: Proszę o modlitwę 11.07.09, 22:23 anngal napisała: > Dziękuję Ci Mamałgosiu za słowa pociechy, bo nie wiem czy nie boję > się bardziej od Ciebie. Obstawiam, że nie. Ja już naprawdę trzęsę sie jak galareta Ale wiesz, jeszcze jedno mi się przypomniało - może Ci brakowac jakiejś witaminy. Teraz nie pomnę jakiej, dawno miałam biochemię - ale coś mi świta, że którejś B. Może warto poszukać? Rozum swoje a emocje swoje, podejrzewam u > siebie jakąś nerwicę lękową ale to już inna sprawa. Tak, inna. ja mam nerwicę lękową leczoną - i prawda jest taka, że leczona u mnie nie różni się NICZYM od nieleczonej (poza niszczeniem wątroby) Życzę Wam > wszystkiego najlepszego. Ja Wam również!!! Pisz, co dalej, bo już mi się Twój problem zapisał w serce. Jak nie tutaj, to na priva poproszę Odpowiedz Link
anngal Re: Proszę o modlitwę 11.07.09, 22:42 Dziekuję, mam nadzieję, że już nasze wieści będą tylko dobre. Moja koleżanka mówi, że jej leki pomogły ale musiała dobierać, ja jeszcze nie próbowałam, ratuję się na razie hydroxiziną. Pomogły mi bardzo rekolekcje neokatehumenatu i myślałam, że już jestem silna a tu masz.. Dobrze, będę pisać. Jeżeli możesz to i Ty pisz/ gdzie Ci wygodniej/, cały czas o Was myślę, choć może nie jestem wylewna. A jeśli chodzi o pracę w szkole, mój staż to 13 lat, bez urlopu macierzyńskiego i zwolnienia, więc chyba jesteśmy w podobnym wieku. Trzymajmy się wobec tego Odpowiedz Link
anik801 mamalgosia 11.07.09, 18:45 Wiesz ja idę w poniedziałek z moją córką na usg.Też jej węzeł(w pachwinie wywalił).To już któryś raz,więc tym razem postanowiłam to sprawdzić.Moja mama mówi,że to pewnie od infekcji-u mojego brata tak się robi.Boję się,choć jestem dobrej myśli.Co do biopsji-ja miałam z węzła pachowego i szyjnego.Trochę bolało,tylko czymś popsikali.Z piersi bolało o wiele bardziej,w dodatku nie mogła pobrać.Dziecko to chyba lepiej uśpić,bo jakby się szarpało Moja córka bez jednej łzy daje sobie pobierać krew z żyły,ale jeśli chodzi o biopsję to nie wiem.Pozdrawiam! Odpowiedz Link
mamalgosia Re: mamalgosia 11.07.09, 22:08 Skoro piszesz, że on się pojawia po raz kolejny - to rozumiem, że w międzyczasie znika? To dobry objaw. Odpowiedz Link
anik801 Re: mamalgosia 13.07.09, 08:35 Ostatni raz był w listopadzie.No i teraz(ale już dziś go nie ma)Mała narzeka wtedy,że ją boli,że nie może chodzić,potyka się.Wszyscy mi mówili,żeby się tym nie przejmować,że to niby ból,bo dziecko rośnie itd.Ale mnie to niepokoi.Zawsze boli ją tylko po lewej stronie.To trwa kilka dni i potem kilka mies.spokój.Pediatra dała mi skierowanie do ortopedy,bo i na usg.Idę dziś. Odpowiedz Link
nati1011 powiększone węzły 13.07.09, 09:03 mi węzeł w pachwinie - tez lewej - rośnie co jakiś czas, a jescze częściej pobolewa. I tak jak u ciebie, boli kilka dni po czym jest kilka miesięcy spokój. Lekarze machają ręką, ze to nic groźnego. Co do innych węzłów - pisałam wam, ze w grudniu mnie już siekło. Zaczęlo sie od grypy, potem było podejrzenie opon a wyszłam z diagnozą chłonniaka - lekarz był praktycznie w 100% pewny. Był powiększony węzeł okołokrezkowy (nie pamiętam już dokładnie) + do tego wątroba i śledziona - podobno taki zestaw występuje wyłacznie przy chłonniaku. Na szczęsie baanie kontrolne wykonane po kilku tygodniach wykazało, ze węzeł wrócił do swych normalnych wymiarów a i iinne objawy ustąpiły. Lekarz sie co prawda zdziwił, ale twierdził, że przecież jeszcze nie wiedza wszystkiego. Moja córka też od małego miała powieszone węzły. Głównie z tyłu głowy i pod brodą. A rok temu - jak szukaliśmy przyczyn bólu brzucha - okazało sie, że te węzły brzuszne tez ma mocno powiekszone. I bolesne. Najpierw mówiono, ze to od jersinii, ale potem jersinia została wyleczona, a wezły duze zostały. Zrobiliśmy wszystkie możliwe badania - z kolonoskopią włacznie i nic kompletnie nie wykazały - a leżeliśmy na oddziale hematologiczno- gastrologicznym, wiec lekarze naprawdę szukali pod każdym katem. Uważam, że to dobrze, ze lekarze teraz szybko reagują - daje to szanse tym co faktycznie "łapią" raka na szybkie leczenie. ale jednak ogromna wiekszość podejrzeń to tylko podejrzenia. I niech tak zostanie. Pamiętam o was dziewczyny. Odpowiedz Link
mamalgosia Re: powiększone węzły 13.07.09, 14:40 Dziękuję za słowa pocieszenia. Ja wiem, ze węzły chłonne u dzieci mogą się powiększać odczynowo w związku z infekcjami. Tylko, że ten nadobojczykowy podobno groźny Nie chcę myśleć. Chcę ufać i mieć nadzieję. Nie chcę sie bać( Odpowiedz Link
nati1011 Re: powiększone węzły 13.07.09, 17:24 ale właśnie ten mój podobno tez jednoznacznie wskazywał na powazny problem. A jednak okazało się, ze to wszystko tylko pozostałości po infekcji - najpradopodobnie grypowej. Spokojnie - póki badają, to znaczy, że nie są pewni. Jakby byli, to byście już mieli kursy lecznicze. A póki nie są pewni, to znaczy, ze jest nadzieja - i tego sie trzymaj. Odpowiedz Link
mamalgosia Re: powiększone węzły 13.07.09, 18:01 Dziękuję raz jeszcze. Oczywiście, jest nadzieja i to duża. jej się trzymam kurczowo Odpowiedz Link
sion2 Spokojnie :) 12.07.09, 21:03 Anngal, twoje wyniki są nieprawidłowe ale nie trzeba myslec o niewiadomo jakiej chorobie. Ja zaliczylam spadek białych krwinek do poziomu 3,0, bylo to naskutek leczenia salazopiryną. Owszem czulam że cos jest nie tak, pocilam sie strasznie w nocy i bylam słabsza. I lekarka juz juz mi miala dac skierowanie na podleczenie morfologii w szpitalu ale mowi "a niech pani najpierw sprobuje duze ilosci oleju z watroby rekina" w postacie Biomarine. Bralam po 6 kapsulek dziennie przez miesiac i krwinki ruszyly do góry. Taki niski poziom krwinek bialych nazywa sie leukopenią fachowo . Kup sobie to Biomarine, bez wzgledu na leczenie jakie da ci lekarz, to jest tzw tran ktory mozna brac ze wszystkimi innymi lekami i z cala pewnoscia wzmocni ciebie "od wewnatrz" . Odpowiedz Link
anngal Re: Spokojnie :) 13.07.09, 10:00 Dziękuję. Do momentu odebrania wyników czułam się dobrze, nie brałam praktycznie żadnych leków, sporadycznie, nie chorowałam, a teraz głupieję i nie mogę się uspokoić mimo wysiłków, tłumaczeń, modlitwy. Jednak wszystko mija, więc może i to. Dziękuję Wszystkim jeszcze raz. Odpowiedz Link
mamalgosia Re: Spokojnie :) 13.07.09, 14:38 podobno należy leczyć człowieka a nie wyniki Odpowiedz Link
mamalgosia Re: Spokojnie :) 13.07.09, 18:02 Do mnie, czy do sionki? Bo jeśli do mnie, to nie doszło Odpowiedz Link
mamalgosia P.S. 13.07.09, 18:07 Oczywiście w modlitwie pamiętam, jutro też. odezwij sie po wizycie Odpowiedz Link
anngal Re: P.S. 13.07.09, 18:41 Wydawało mi się, że do Ciebie, ale jestem tak rozkojarzona, że już nie wiem. Wysyłam jeszcze raz Odpowiedz Link
anngal Re: P.S. 14.07.09, 22:13 Bardzo Wszystkim dziękuję za modlitwę i modlę się za Was. Ze mną chyba wszystko dobrze. Dzisiejsze wyniki są prawidłowe, jeszcze za miesiąc kontrola w poradni Odpowiedz Link
mmilki Re: Proszę o modlitwę 14.07.09, 22:59 to dzieki Bogu,ze choc u ciebie dobbrze,ciesze sie, i dziekuje ci za modlitwe,u mnie "delikatnie mowiac" nienajlepiej. Trzymaj sie... Odpowiedz Link
anngal Re: Proszę o modlitwę 15.07.09, 08:09 Bądź dobrej myśli, to wszystko minie, tylko tak trudno czekać...Bardzo skuteczna jest jeszcze modlitwa dusz czyśćcowych oprócz naszego forum Odpowiedz Link