Dodaj do ulubionych

Straż przemysłowa i powszechna kradzież w PRL

23.11.10, 23:21
Na portierniach fabryk, zakładów przemysłowych, naukowych, nawet przy bramie mleczarni.
Zazwyczaj panowie w emerytalnym juz wieku, w mundurach kojarzących się z granatową policją okresu okupacji. Skrupulatnie sprawdzający przepustki i torby.
Pomimo tego ludzie wynosili z swoich miejsc pracy wszystko cokolwiek można było.
Kradli robotnicy, kradli inzynierowie, kradły sprzataczki i dyrektorzy.
Jestem przekonany, że to również przyczyniło się do upadku realnego socjalizmu.
23.
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Straż przemysłowa i powszechna kradzież w PRL 24.11.10, 10:41
      A owszem, było społeczne przyzwolenie na "wynoszenie" z zakładów pracy czego tylko się dało...

      Kiedyś w pewnym dużym zakładzie jedna z pracownic administracyjnych nie zdzierżyła bezczelnego wynoszenia w biały dzień i przy udziale straży przemysłowej dużych elementów zbrojeniowych, bo widziała wszystko dokładnie przez okno. Zrobiła awanturę i efekt był taki, że tym, co kradli, nic się nie stało. Wspólnikom również.

      A o niej potem mówiono: "a, ta pani X, co to miała coś wspólnego z kradzieżą..."

      • matylda1001 Re: Straż przemysłowa i powszechna kradzież w PRL 24.11.10, 15:00
        horpyna4 napisała:

        > A owszem, było społeczne przyzwolenie na "wynoszenie" z zakładów pracy czego tylko się dało...<

        Nawet funkcjonowało takie powiedzenie: "kto, przy czym pracuje, z tego korzysta" :) Sprzątaczka wynosiła środki czystości, urzędnicy wkłady do długopisu, dyrektor np. dywan z gabinetu (autentyczne), a wszyscy razem, obowiązkowo, papier toaletowy.
        • horpyna4 Re: Straż przemysłowa i powszechna kradzież w PRL 25.11.10, 08:47
          Kobiety jeszcze watę. W czasach największych niedoborów rynkowych był to cenniejszy od papieru toaletowego artykuł. Która miała w pracy dostęp, to miała lepsze życie...
          • matylda1001 Re: Straż przemysłowa i powszechna kradzież w PRL 25.11.10, 11:10
            Z zakładów mięsnych całe świńskie półtusze "wyfruwały" przez ogrodzenie, w kawałkach były wynoszone pod ubraniem, albo wyjeżdżały nielegalnie samochodami. Kto z nas nie kupował takiego mięsa? Na bazarach zawsze można było kupić papierosy "na sztuki". No, nie wszyscy palili... Nie ma się co wybielać, każdy chyba chociaż raz wyniósł coś z pracy, albo przynajmniej kupił kradzione. Sama kupiłam w taki sposób lakier do parkietu. Gdyby był w sklepach to bym kupiła w sklepie, ale z drugiej strony jak miał być w sklepie skoro go kradli?
    • mister1 uzbrojenie 24.11.10, 11:15
      na wyposazeniu mieli pepeszki, takie z okraglymi magazynkami, z czasow bitwy pod Stalingradem. Przypuszczam, ze amunicji do nich nie mieli, bo i po co.
      • letalin płoty 26.11.10, 14:01
        W każdym płocie jest gdzieś dziura. Przez te płoty wylatywały narzędzia z fabryczki stojącej przy naszej szkole. Jeden pan chodził wzdłuż płotu i zbierał.

        Było też powiedzenie: Kto nie kradnie w pracy, ten okrada swoją rodzinę.
    • asdaa Re: Straż przemysłowa i powszechna kradzież w PRL 26.11.10, 16:04
      straż przemysłowa też kradła...
      • cromwell1 Re: Straż przemysłowa i powszechna kradzież w PRL 26.11.10, 17:37

        > straż przemysłowa też kradła...

        oj kradla
        kradnie do dzis
        tylko straz przemyslowa zmienila nazwe na sluzba ochrony
        kradla samochodami
        te waty czy srubki to pikus
        czlowiek kradl bo chcial cos przedsiewziac i tylko brakowalo artykulow na rynku
        gwozdzie czy wkrety proponowal prywatny producent
        tymczasem ze free powstawaly wille dyrektorow i sekretarzy
        cale brygady wysylano do budowy w ramach delegacji
        lewym budowlancom proponowano najwyzsze stawki

        i tak to sie krecilo

        tajemnica poliszynela byl obwozny warsztat i formy do produkcji laminatow z zywic epoksydowych
        wystarczylo 3 pracownikow na etacie i powstawaly przyczepy kampingowe
        lodki czy jachty
        jak sie notable nazarli
        przekazywali linie produkcyjna nastepnym z gosciem do przyuczenia zawodu

        pzdr.

    • tymon99 Re: Straż przemysłowa i powszechna kradzież w PRL 06.12.10, 13:20
      przyczyniło się do upadku realnego socjalizmu, ale i do powszechnej demoralizacji. w wolnej już polsce będzie nas to jeszcze wiele kosztować.
      • matylda1001 Re: Straż przemysłowa i powszechna kradzież w PRL 06.12.10, 13:55
        E...tam... Te czasy to najwyżej demoralizację pogłębiły. Polak zanim zaczął osłabiać realny socjalizm, najpierw przez wieki osłabiał zaborców, potem okupantów, i zawsze było to oznaką patriotyzmu pojętego w oryginalny sposób. Teraz Polak osłabia kapitalistów. Ma wprawę.
        • tymon99 Re: Straż przemysłowa i powszechna kradzież w PRL 07.12.10, 15:59
          uogólniasz rosyjską specyfikę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka