Dodaj do ulubionych

Pączkujemy?

16.02.12, 05:02
Jeden raz w roku jem pączulki i faworki.Jeszcze pare godzin i już.W ten jeden dzień tłusty czwartek moge pogrzeszyć.
Przypominaja mi dwie starsze panie---mame i świekrę---obie juz jedza pączki na niebiańskich stołówkach ....:)
Obserwuj wątek
    • kapitan_marchewa Re: Pączkujemy? 16.02.12, 12:34
      Uwielbiałem pączki w latach 70/80.
      Takie płaskie zawsze w sklepach. I nie zawsze świeże.
      Ale uwielbiałem.
      • voxave Re: Pączkujemy? 16.02.12, 15:08
        Czerstwe pączki--a fuj.
        • kapitan_marchewa Re: Pączkujemy? 16.02.12, 17:14
          voxave napisała:

          > Czerstwe pączki--a fuj.

          Hm, moja babcia robiła tak doskonałe pączki, nie wiem jak i z czego, w kształcie kuli i ze dwa razy większe od normalnych, i uwierz mi, ze najlepsze były po 1-2 dniach.
          Słowo..
          • voxave Re: Pączkujemy? 16.02.12, 19:31
            Marchewa---z perspektywy czasu idealizujesz-----czerstwe drożdżowe to nie jest przysmak:)
          • tymon99 Re: Pączkujemy? 16.02.12, 21:04
            kapitan_marchewa napisał:

            > Hm, moja babcia robiła tak doskonałe pączki, nie wiem jak i z czego

            zapewnie normalnie (wycinając kółka szklanką) i z normalnego ciasta (drożdżowego). jeśli były ponadnormatywnie wyrośnięte, ich tajemnicą mógł być dodatek odrobiny spirytusu.
            • tamsin Re: Pączkujemy? 16.02.12, 22:29
              Moje PRLowskie pączki mozna bylo podzielic na te od "prywaciarza" ktore byly na jeden kęs (te swieze) i te domowe (mojej babci), ktore mialy gruba skore, ciasto bylo geste no i w ogole nie umywaly sie do tych swiezych kupionych z cukierni. Najepsze paczki we Wroclawiu byly w cukierni kolo placu Solnego, chyba na Ruskiej. Zmora bylo zjadanie calej miski tych babcinych paczkow tak juz trzy, cztery dni po wyrobie, czasami tylko wydlubywalam ze srodka nadzienie a reszte gdzies wywalalam. Nie pamietam kiedy ostatni raz skusilam sie na paczka, te co byly pod reka za bardzo przypominaly mi paczki od babci, wiec sobie darowalam.
              • ewa9717 Re: Pączkujemy? 16.02.12, 22:43
                tamsin napisała: Najepsze paczki we Wroclawiu byly w cukierni kolo placu Solnego, chyba na Ru
                > skiej.
                O, nie zgadzam się! Najlepsze były w "trumience" (obok był zakład wyrabiający trumny, zawsze jakaś na wystawie była), maluśkiej cukierence chyba na Skłodowskiej - Curie.
                Z nadzieniem różanym. Pączki, nie Skłodowska ;)
                • tamsin Re: Pączkujemy? 18.02.12, 03:59
                  dzieki tym paczkom mozna bylo niezle zyc w PRL-u. Do mojego liceum chodzila dziewczyna cukiernika, matka ja przywiozila do szkoly nowiutkim mercedesem, ubrane byly w srebne futra lisie, chyba nawet w lecie. mowila, ze jak ojcu podwedzi tysiaca czy dwa z sejfu to on nigdy sie nie zorientuje, ale jak wezmie paczka to sie od razu doliczy.
      • ewa9717 Re: Pączkujemy? 16.02.12, 16:43
        kapitan_marchewa napisał:

        > Uwielbiałem pączki w latach 70/80.
        > Takie płaskie zawsze w sklepach. I nie zawsze świeże.
        > Ale uwielbiałem.
        A najlepsze w barze dworcowym, podczas oczekiwania na przesiadkę. I herbata bez cytryny, ale za to od razu służbowo posłodzona!!! Matko, jakież to rzadkiej urody świństwo było!
        I smakowało ;)
        • fettinia Re: Pączkujemy? 17.02.12, 08:38
          :)
          Paczki moja milosc od zawsze:)
          Dwa lata temu bylam w Zgorzelcu i znalazlam malenka budke z paczkami z piekarni dzialajacej od 1965 roku:)Mmmmm stare czasy mi sie przypomnialy bo smakowaly dokladnie jak w dziecinstwie-z czerwona marmolada i lukrem:)
          a wczoraj usmazylam wreszcie sama:D
    • momas Re: Pączkujemy? 17.02.12, 14:41
      Warszawa:
      lubiłam od Bliklego (teraz juz nie, zmienily sie) - zwlaszcza gdy jako dziecko buszowalam po okolicznych podworkach i czesto od tylu mozna bylo podejrzec, jak smaza te paczki. Poaczki wtedy sprzedawaly sie jeszcze cieple na pniu.
      Oraz - Jankowski - pawilony na Marszalkowskiej od Swietokrzyskiej. W lecie lody, w zimie paczki - swieze i gorace :) Juz tego miejsca nie ma od dawna, stacja matra tam jest.
      Obecnie jedyne (w zasadzie) paczki, ktore toleruje moj zoladek to wlasnego wyrobu :)
      A u mnie w domy zawsze na tlusty czwartek byly faworki. Nikt w domu paczkow nie smazyl. Wylamalam sie z tradycji :)
    • tymon99 Re: Pączkujemy? 17.02.12, 16:11
      pączek ma się do krepla tak, jak bułka do żymły.
      • ewa9717 Re: Pączkujemy? 17.02.12, 16:50
        Ale znałach, kumie, bajtla, co przichodził kupować co dzień dwie bułki dla taty i trzii żymły: dla siebie, dla mamy i dla siostry ;)
        • kapitan_marchewa Re: Pączkujemy? 18.02.12, 16:32
          ewa9717 napisała:

          > Ale znałach, kumie, bajtla, co przichodził kupować co dzień dwie bułki dla tat
          > y i trzii żymły: dla siebie, dla mamy i dla siostry ;)

          Nie zrozumiałem.
          Ale się pochwalę czymś innym. Jechałem dziś autobusem na gapę, bo torba cięzka.
          Ale fajowa adrenalina, jak małolat ;-)
        • horpyna4 Re: Pączkujemy? 18.02.12, 16:47
          Tata był gorolem?
          • ewa9717 Re: Pączkujemy? 18.02.12, 17:40
            Mosz recht! Z gorolyji, mama go poznali, jak w wulchauzie ( czyt.wulc/hauzie) mieszkoł chachar jeden ;)
            A w poprzdnim oczywiście "trzi", nie "trzii" ;)
            • kapitan_marchewa Re: Pączkujemy? 19.02.12, 06:31
              Dziwnie gadacie ;-)
              Ja prosty chłop z kieleckiego.
              • voxave Re: Pączkujemy? 19.02.12, 09:32
                Nic nie rozumiem --ja tez mam rodzine w kieleckim .....:)
                • artjomka Re: Pączkujemy? 19.02.12, 17:49
                  voxave napisała:

                  > Nic nie rozumiem --ja tez mam rodzine w kieleckim .....:)

                  A dyc Voxi - to niy jest po kielecku - to po naszymu - po sloncku!
                  Pyrsk!
                  • voxave Re: Pączkujemy? 20.02.12, 16:12
                    Artjomka---ale ja jestem z Dolego Sląska :)
              • horpyna4 Re: Pączkujemy? 19.02.12, 10:15
                Ja wprawdzie miastowa od pokoleń z Warszawy, ale bardzo dużo jeżdżę i chodzę po Polsce. Wakacje spędzam "w terenie", a nie w wypasionych kurortach, więc osłuchałam się z wieloma gwarami. Najtrudniejsza do zrozumienia jest chyba kaszubska, zwłaszcza jak ktoś szybko mówi.
                • tymon99 Re: Pączkujemy? 21.02.12, 07:58
                  horpyna4 napisała:

                  > wieloma gwarami. Najtrudniejsza do zrozumienia jest chyba kaszubska

                  jesteś chyba ostatnią osobą upierającą się przy nazywaniu języka kaszubskiego gwarą.
                  • horpyna4 Re: Pączkujemy? 21.02.12, 08:35
                    Nie upieram się, nazwałam tak ogólnie wszelkie inne od polskiego literackiego... no właśnie - języki, mowy? Sama się zastanawiałam, może "mowa" byłaby lepszym określeniem? Obejmuje zarówno "język", jak i "gwarę" i jest określeniem neutralnym. A ja chciałam objąć jednym określeniem i języki, i narzecza: to, co się słyszy na ulicach, czy targowiskach w różnych miejscowościach.

                    No dobrze, może być "gwary kaszubskie" (a nie "gwara"), bo wtedy chodzi o różne regionalne odmiany języka kaszubskiego, a jest ich trochę. Inaczej mówią mieszkańcy terenów nadmorskich, a inaczej ci spod Chojnic.
        • tymon99 Re: Pączkujemy? 19.02.12, 09:54
          to w tusty czwortek broł dwa pączki i trzi kreple?
          • ewa9717 Re: Pączkujemy? 19.02.12, 10:42
            tymon99 napisał:

            > to w tusty czwortek broł dwa pączki i trzi kreple?
            No toć ;)
            >
            • zas_ale_pyra Re: Pączkujemy? 19.02.12, 18:06
              Pierona.
              Tylko trzi kreple?
              • artjomka Re: Pączkujemy? 19.02.12, 19:40
                zas_ale_pyra napisał:

                > Pierona.
                > Tylko trzi kreple?

                ...Niy godo sie "tylko", ino godo sie "ino".


                I to by bylo na tyle!
                Pozdrowko!
                • ewa9717 Re: Pączkujemy? 19.02.12, 19:59
                  Chciałach to pedzieć!
                  A krepli nie za wiela, bo pierony już pryndzy żuru, gumiklejzów, rolad i modryj kapusty pojedli!
                  • bokertov1947 Re: Pączkujemy? 19.02.12, 20:33
                    Hi Ewa!
                    Dobry krepel zawsze sie jeszcze zmiesci!
                    Pyrsk!
                • zas_ale_pyra Re: Pączkujemy? 20.02.12, 16:01
                  artjomka napisał:

                  > zas_ale_pyra napisał:
                  >
                  > > Pierona.
                  > > Tylko trzi kreple?
                  >
                  > ...Niy godo sie "tylko", ino godo sie "ino".
                  >
                  >
                  > I to by bylo na tyle!
                  > Pozdrowko!

                  Ino mosz recht, ale ja zas ale gorol z tyj Pyrlandii. Ale zas ale lubio Was, Hanysy i inne, te prowdziwe zas ale gorole tyż.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka