elzik 08.11.15, 09:16 A może ktoś chętny dołączyć? www.promenadacountry.com/sylwester2015 Warto nadmienić, że w tych rejonach mieszkała ekipa filmowa kultowego "Rejsu" Poszukiwane osoby z autem i z Wa-wy. Piszcie na adres gazetowy. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
a_weasley Re: Sylwek w stylu PRL 20.11.15, 00:53 Sylwek w stylu PRL to by musiała być domówka. Odpowiedz Link
beata_ Re: Sylwek w stylu PRL 21.11.15, 16:45 a_weasley napisał: > Sylwek w stylu PRL to by musiała być domówka. W PRL-u nie było "domówek" - i chwalić Boga! ps Niebywale wkurza mnie ta nowomodna "domówka". Nie wiem na ile się ta nazwa przyjęła, ale mam nadzieję, że nie na długo... Odpowiedz Link
balamuk Re: Sylwek w stylu PRL 21.11.15, 17:00 Ooo, popieram, mnie jakoś też odrzuca. W latach 70./80. chodziliśmy na imprezy. Imprezki, jak nieduże. Ogólnie imprezowaliśmy. Wcześniej były prywatki, właściwie do kiedy? Odpowiedz Link
beata_ Re: Sylwek w stylu PRL 21.11.15, 21:03 balamuk napisała: > Ooo, popieram, mnie jakoś też odrzuca. > W latach 70./80. chodziliśmy na imprezy. Imprezki, jak nieduże. Ogólnie > imprezowaliśmy. Wcześniej były prywatki, właściwie do kiedy? Według mnie prywatki, równolegle z imprezami i imprezkami, były jeszcze w końcu lat 90. Potem już jakoś mało imprezowałam, więc pewności nie mam :-))))) Chyba jakoś tak z nowym stuleciem pojawiła się ta kuriozalna "domówka" - oby sczezła! :-) Odpowiedz Link
a_weasley Jak nie, jak tak? 22.11.15, 19:52 Beata_ napisała: > > Sylwek w stylu PRL to by musiała być domówka. > W PRL-u nie było "domówek" - i chwalić Boga! Były, były. I to prawie wyłącznie. Tylko nikt ich tak nie nazywał, wiadomo było, że imprezuje sie głównie po domach. Że w latach 50-tych nie znano słowa pracoholizm, to jeszcze nie znaczy, że wśród przodowników pracy nie było pracoholików. > Chyba jakoś tak z nowym stuleciem pojawiła się ta kuriozalna "domówka" Ponieważ domyślnym miejscem imprezy definitywnie przestał być czyjś prywatny dom. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Jak nie, jak tak? 23.11.15, 09:26 Ale wtedy to nazywało się "prywatka", a nie żadna "domówka". Jak już chce się oddawać klimat epoki, to nie zaszkodzi użycie tamtych nazw. Odpowiedz Link
a_weasley Re: Jak nie, jak tak? 27.11.15, 20:46 Prywatka to OIP funkcjonowało w slangu młodzieżowym, a i to raczej nikt by tak nie nazwał sylwestra. Sylwek to sylwek, domyślnie domowy. Odpowiedz Link
balamuk Re: Sylwek w stylu PRL 21.11.15, 15:58 Ja rozumiem, że to taka luźna stylizacja, ale nie mogę się powstrzymać - na PRL-owskich eleganckich imprezach w życiu nie pojawiłaby się kaszanka. Ani salceson, ani smalec, ani blok czekoladowy. Odpowiedz Link
aga-kosa Re: Sylwek w stylu PRL 26.11.15, 12:08 Ja chodziłam na potańcówki w remizie, potem na dansingi np w Domu Chłopa..;) a potem były prywatki w domu i bale z okazji. Domówki - to nie moja epoka. ;) aga Odpowiedz Link