Dodaj do ulubionych

Wątek o robocie

20.11.18, 18:29
Zainspirowana wątkiem Henia o projektach roku, tak się właśnie zastanawiam nad...
kolejną zmianą roboty smile
Może nie w tym roku, bo byłaby to już trzecia przesiadka wink
ale tak od nowego może smile

Zmęczona jestem moim stylem pracy - i fizyczna, i umysłowa, częściowo wykonywana zdalnie. I dość mam już uczucia, że mam ciągle coś z tyłu głowy (do zrobienia w domu) i że muszę ten umysł kreatywnie wysilać. Jak się fizycznie natyram, to już nie mam ochoty pracować łbem.
Jakiś niż intelektualny chyba mnie dopadł po 10 latach takiej wielozadaniowości...
Lubię pracę fizyczną. Umysłową już coraz mniej... A zdalna to już w ogóle mi obrzydła.

A Wy - jak lubicie pracować? Dobrze Wam tam, gdzie jesteście?
Obserwuj wątek
    • letniaburza77 Re: Wątek o robocie 20.11.18, 18:47
      www.youtube.com/watch?v=3Be7smCHWAU wink
      • autoteliczna Re: Wątek o robocie 20.11.18, 18:59
        Hahaha smile
        No może nie aż tak, ale coś w tym jest wink
        Od 10 lat nie potrafię jednoznacznie określić, kim ja właściwie jestem big_grin
    • marcepanka313 Re: Wątek o robocie 20.11.18, 18:53
      autoteliczna napisała:

      >
      > A Wy - jak lubicie pracować? Dobrze Wam tam, gdzie jesteście?

      Nie......
      • autoteliczna Re: Wątek o robocie 20.11.18, 19:01
        A cóż tam takiego, Marcysiu?
        Ludzie niedobre czy maszyny?
        Cyfry czy papierki nieprzyjazne?
        • marcepanka313 Re: Wątek o robocie 20.11.18, 19:09
          Raczej zmęczenie materiału. Za długo w jednym miejscu. Trochę mnie to męczy.
          • autoteliczna Re: Wątek o robocie 20.11.18, 19:13
            Ja słyszałam powiedzenie, że jeżeli pracujesz gdzieś dłużej niż 5 lat, to przestajesz się rozwijać.
            Nie do końca się z tym zgadzam, bo jeśli środowisko jest dynamiczne i/lub praca ma charakter projektowy, to rozwój jest.
            Ale faktycznie - jeśli jest statyka, to 5 lat w jednym miejscu to trochę długo.
            • marcepanka313 Re: Wątek o robocie 20.11.18, 19:24
              Żeby 5 wink
    • undead.mortis Re: Wątek o robocie 20.11.18, 18:58
      nigdy nie chciałem pracować przy czymś
      od czego odpocząć się nie da i trzeba zabierać to do domu
      w sumie pracuję bo muszę heh
      gdybym nie musiał hmmmmmmmm
      a;e i tak wybieram
      nie lekkość a brygadę z którą
      bo zawsze atmosfera nie kasa wink
      • autoteliczna Re: Wątek o robocie 20.11.18, 19:17
        No niestety - ja właśnie zabieram. uncertain
        Nie mam luksusu odwieszenia uniformu na kołek po przepisowym czasie pracy.
        Połączenie: fizyczny wysiłek + umysłowy wysiłek coraz bardziej mnie męczy.
        A atmosfera taka sobie - same kobiety. W towarzystwie mieszanym było mi lepiej wink
        • undead.mortis Re: Wątek o robocie 20.11.18, 19:22
          nic nie poradzę heh
          ja według swoich żywiołów wink
      • marcepanka313 Re: Wątek o robocie 20.11.18, 19:46
        undead.mortis napisał:

        wybieram
        > nie lekkość a brygadę z którą
        > bo zawsze atmosfera nie kasa wink
        >
        Ludzie jak ludzie. Zawsze się trafi ktoś, kogo masz ochotę udusić gołymi rękami. Ale dla równowagi też ktoś kto pomógłby dusić.
        Akurat towarzystwo to nie jest powód do zmiany. wink
        • autoteliczna Re: Wątek o robocie 20.11.18, 19:48
          marcepanka313 napisała:

          > Akurat towarzystwo to nie jest powód do zmiany. wink

          A co? Rozwój własny? Kasa?
          • marcepanka313 Re: Wątek o robocie 20.11.18, 19:57
            autoteliczna
            >
            > A co? Rozwój własny? Kasa?

            Po trosze to co wymieniłaś. wink Ale nie tylko.
            Ale biorąc pod uwagę realia (dodam, że u mnie) , to zmiana pracy to zmiana miejsca. wink
            • autoteliczna Re: Wątek o robocie 20.11.18, 20:04
              Czyli zmiana wielopłaszczyznowa smile
              To już trochę trudniejsza sprawa smile
    • roman_to_ja Re: Wątek o robocie 20.11.18, 19:24
      Praca to bardzo ważna sprawa w życiu człowieka. W końcu w pracy spędza się znaczną część swojego dorosłego życia.
      Dlatego najlepszym wyjściem jest robienie w pracy tego, co się bardzo lubi robić, co przynosi osobistą satysfakcję. Tak, wiem że to banał. Ale tak jest. Dlatego najlepiej szybko rzucić pracę, która nie przynosi osobistej sytuacji, i zacząć robić to co satysfakcje przynosi. Nawet gdyby to miało doprowadzić do obniżenia statusu czy poziomu życia.

      Drugim wariantem (gorszym) jest pracowanie w miejscu, które się lubi lub co najmniej toleruje. Nie można pracować tam, gdzie człowiek idzie się z niechecią. Bo to jest szkodliwe. I nie ma znaczenia, czy pracuje się na "ważnym" czy podrzędnym stanowisku.
      • undead.mortis Re: Wątek o robocie 20.11.18, 19:36
        to nie jest banał no sorry
        dlatego czasem tak a nie inaczej heh wink
      • autoteliczna Re: Wątek o robocie 20.11.18, 19:47
        roman_to_ja napisał:

        > Dlatego najlepszym wyjściem jest robienie w pracy tego, co się bardzo lubi robi
        > ć, co przynosi osobistą satysfakcję. Tak, wiem że to banał. Ale tak jest.

        Ja też tak uważam. Ostatnio właśnie z tego powodu odeszłam z pewnej pracy. Tyle, że niestety nie zawsze trafi się taka praca, w której masz osobistą satysfakcję i spełniasz się w niej. No, ale taki lajf. Szukamy dalej smile

        >
        Nie można pracować tam, gdzie człowiek idzie się z niechecią. B
        > o to jest szkodliwe. I nie ma znaczenia, czy pracuje się na "ważnym" czy podrzę
        > dnym stanowisku.

        Prawda.
        Tak sobie myślę, że gdyby nie ta część umysłowa, to chyba chętniej bym do tej roboty chodziła. Gdybym wiedziała, że poza zakładem nic już nie muszę robić i nie muszę za bardzo wysilać umysłu smile Miałabym tylko zadania fizyczne i tyle.
        No, ale z drugiej strony nie wiem, ile by to potrwało - znając mój charakter zaraz dostanę lub wezmę sobie kogoś lub coś na łeb wink


        • roman_to_ja Re: Wątek o robocie 20.11.18, 20:03
          autoteliczna napisała:

          > roman_to_ja napisał:
          >
          Tyle, że niestety nie zawsze trafi się taka praca, w której masz osobistą satysfakc
          > ję i spełniasz się w niej. No, ale taki lajf. Szukamy dalej smile

          No właśnie - trzeba szukać, nie iść w tej sprawie na latwiznę, nie wkręcać się w coś, co powoduje niechęć.

          >nając mój charakter zaraz dostanę lub wezmę sobie kogoś lub coś na łeb wink
          >
          O, to wygląda na to, że jesteś świetnym "materiałem" (sorry) dla pracodawcy wink. Jeśli jest mądry to powinien to pozytywnie wykorzystać
          • autoteliczna Re: Wątek o robocie 20.11.18, 20:15
            roman_to_ja napisał:

            > O, to wygląda na to, że jesteś świetnym "materiałem" (sorry) dla pracodawcy wink.
            > Jeśli jest mądry to powinien to pozytywnie wykorzystać

            Haha, żebyś wiedział wink
            Nikt nie chce się mnie pozbyć z własnej woli wink
            Ale mądrego pracodawcę też wcale nie jest tak łatwo znaleźć - przedostatni zaczął mnie zajeżdżać, i nie umiał tego poprawić, więc mimo dość dużej dozy satysfakcji - w końcu podziękowałam. Ostatni w ogóle nie wiedział, co się dzieje wink A teraz mam w sumie dość mądrego (zresztą, raz już u niego pracowałam - z 1,5 roczną przerwąwink ), tyle tylko, że z kolei ja chyba robię się niemądra wink
    • kevinjohnmalcolm Re: Wątek o robocie 20.11.18, 20:13
      Szczerze mówiac bardzo lubię pracę fizyczną i zdarzało mi się okazjonalnie albo krótkoterminowo (kilka miesięcy) tak pracować. Niestety tego rodzaju praca jest z reguły słabo płatna, poza tym mało ambitna. Pracuję więc teraz umysłowo i ogromną satysfakcję daje mi osiąganie różnych ambitnych celów, robienie rzeczy jako pierwszy na świecie. Sam decyduję o kierunku w którym projekt się rozwija, szef się zdaje na mnie, ma stuprocentowe zaufanie. Współpracownicy i kierownictwo firmy są fajnymi ludźmi, w takich warunkach aż chce się iść do pracy. Mobbing? Zgryźliwe uwagi? Obgadywanie za plecami? A co to jest? Jak znajomi mi opowiadają co się u nich w pracy dzieje, to nie mam pojęcia co oni tam jeszcze robią. Myślę że trzeba wytrwale dążyć do znalezienia takiej pracy w której będziemy mieli komfortowe warunki. Zmieniac pracę do skutku. Nie od razu Kraków zbudowano, trochę lat zajęło mi dojście do obecnej pozycji, ale w końcu jestem w takiej sytuacji, że ani razu nawet nie pomyślałem o możliwości poszukania jakiejkolwiek innej pracy! Jest mi dobrze, zostaję! Tego wszystkim życzę.
      • autoteliczna Re: Wątek o robocie 20.11.18, 20:25
        kevinjohnmalcolm napisał:

        > Szczerze mówiac bardzo lubię pracę fizyczną i zdarzało mi się okazjonalnie albo
        > krótkoterminowo (kilka miesięcy) tak pracować. Niestety tego rodzaju praca je
        > st z reguły słabo płatna, poza tym mało ambitna.

        Eh, no właśnie. Tu mam pewien zgrzyt wewnętrzny...
        Już nawet nie o kasę chodzi, lecz o te cholerne ambicje uncertain
        Nie należę do mało ambitnych, więc z tyłu głowy kręci się coś w rodzaju: Dziewczyno, jesteś filolożką - będziesz teraz łopatą/ścierką/łyżką machać? uncertain
        I nie chodzi tu o wywyższanie się, bo nie uważam, żeby rodzaj wykonywanego zajęcia determinował człowieka. Nie oceniam ludzi w ten sposób. Tylko dla siebie może jestem zbyt surowa? Może powinnam odpuścić i podążyć za tym, czego teraz mi potrzeba - mimo, że oznaczałoby to pracę poniżej moich kompetencji?

        >>> Jest mi dobrze, zostaję! Tego wszystkim życzę.

        Miło to czytać, dzięki smile
    • autoteliczna Re: Wątek o robocie 20.11.18, 20:59
      Jak to czytam, to też taką chcę wink
      Ogólnie lubię ruch i lubię ludzi - i przemyślenia psychologiczno-socjologiczno też. wink W handlu mi się na przykład dobrze pracowało; ogólnie w obsłudze - tam, gdzie trzeba było wniknąć w potrzeby różnych ludzi. Gdzie z różnymi ludźmi można było porozmawiać. No i ważna rzecz - wychodziłam, i zostawiałam pracę za drzwiami.
      • obserwator-rzeczy-ulotnych Re: Wątek o robocie 20.11.18, 21:28
        Ja przez prawie 20 lat pracowałem w sprzedaży (FMCG) - przeszedłem drogę od zwykłego merchandisera do szefa zespołu.
        Jeździłem po dzielnicy, regionie, kilku województwach, połowie kraju - na koniec po całej Polsce. W końcu się wypalilem - w tym zawodzie jak masz wyniki i firma robi plan to wszystko gra i nikt nie szuka problemu. Jak przestaniesz robić plan - kopną cię w tyłek pierwszego, nawet jak wcześniej byłeś "nie do zastąpienia ". To jest bylo i będzie zawsze.

        Od kilku lat pracuję przede wszystkim zdalnie - co w obecnej sytuacji jest nie do przecenienia. Nie ma kokosów - ale nie to jest dla mnie teraz istotne.

        Na zmiany pewnie też przyjdzie pora - zobaczymy co życie przyniesie. Nie mam przesadnie dużych oczekiwań cxy jakiś wielkich planów czy ambicji ...
        • autoteliczna Re: Wątek o robocie 21.11.18, 11:05
          obserwator-rzeczy-ulotnych napisał:

          W końcu się wypalilem - w tym zawodzie jak masz wyniki i fir
          > ma robi plan to wszystko gra i nikt nie szuka problemu. Jak przestaniesz robić
          > plan - kopną cię w tyłek pierwszego, nawet jak wcześniej byłeś "nie do zastąpi
          > enia ". To jest bylo i będzie zawsze.

          No niestety tak. Mam osobę w otoczeniu, która w ten sposób pracuje od dobrych kilku lat i widzę, jak stresująco to wpływa na nią. Ciągłe wahania, brak stabilności - raz się cieszysz, a za chwilę już boisz. Niestety - taki tryb pracy może źle wpływać na rodzinę, bo te wahania przenoszą się na atmosferę w domu. Jeśli towarzyszy temu praca w nienormowanych godzinach (czyli np. muszę jechać, bo akurat wpadł klient) oraz bycie do ciągłej dyspozycji telefonicznej dla klientów i/lub podległych pracowników, to przy dłuższej ciągłości takiej pracy osłabiają się relacje z bliskimi uncertain Przez to chyba szybko się ludzie wypalają w takiej robocie...
          • obserwator-rzeczy-ulotnych Re: Wątek o robocie 21.11.18, 12:55
            Zgadza się - o ile jesteś w związku z osobą ceniącą wybitnie stabilność, bezpieczeństwo i tzw. poukładanie życiowe - to wtedy takie zmiany pracy wpływają destrukcyjnie na relacje. Jak jeszcze masz kredyt, dzieci itp. to tym bardziej.
            W rezultacie do stresu w pracy dochodzi gdzieś myśl co się będzie działo jak kolejny raz staniesz przed ścianą (bo firma ma problemy i przestała płacić, bo przestałeś być "pupilkiem" szefa/właściciela, bo do tego co robiłeś ktoś dokłada 20% i zakłada, że zrobisz to tak samo jak poprzednio, bo po paru tygodniach poznajesz prawdziwą twarz osoby, która cię zatrudniła i wiesz już, że twoje dni są raczej policzone, bo.... itd.itd.)

            www.youtube.com/watch?v=DfGs2Y5WJ14
            tak, tak to jest jak najbardziej na temat wink
            Mój wniosek po 2 dekadach - praca w sprzedaży to nie jest praca nad którą w jakikolwiek sposób panujesz, po prostu jesteś trybikiem który NA PEWNO prędzej lub później zostanie wymieniony bez względu na okoliczności.
            U mnie konieczna była zmiana, zarówno samego profilu pracy, jak również środowiska.
            Jak u Kieślowskiego - trochę pomógł przypadek, ale udało się i od kilku lat pracuję inaczej.
            • autoteliczna Re: Wątek o robocie 21.11.18, 13:29
              obserwator-rzeczy-ulotnych napisał:

              > tak, tak to jest jak najbardziej na temat wink

              Tak smile W dobie korporacji film można odczytywać metaforycznie. Ale ukazuje inny odcień tego samego zjawiska - czy to przy taśmie, czy przy korporacyjnym biurku - jesteś trybikiem.
            • undead.mortis Re: Wątek o robocie 21.11.18, 13:42
              zmieniam pracę co jakiś czas heh
              nie ze względu na zarobki a bardziej otoczenie i wyzwania stające za nią
              jak już osiągam to co chciałem i co mogła mi dać konkretna robota
              odpuszczam i zaczyna mnie nudzić wink
              łatwo się przystosowuję do miejsc i brygady a że heh jestem deko inny to i brygada jak mnie pozna jest spoko
              szybko łykam aspekty i wymogi ale...
              osiągając tzw szczyt możliwości odpuszczam heh
              więc od operatora pił meyer-burger typ 23 przez zieleń miejską różnego typu drukarnie czy okna pcv kończąc na kasie
              (tu pomijam kilka zawodów wink)
              zmieniam przeważnie na coś innego
              co mnie zaciekawi choć na jakiś czas
              choć dalej są to zawody których nie muszę brać do domu wink
    • dolores2222 Re: Wątek o robocie 20.11.18, 21:11
      Skoro o robocie, to jakby pasuje.
      Właśnie dostałam dziś pochwałę od starej, która jak wiadomo za mną nie przepada. Zrobiłam coś, czego niby nie musiałam, ale wiadomo, że szefowi się nie odmawia. Zwłaszcza furiatowi. Mogłam też to zrobić po łebkach, ale to nie w moim stylu, więc wyszło zarąbiście. I co?
      I nic mnie to nie obeszło. Smutno mi, że nie mam się z kim cieszyć zasłużoną w końcu pochwałą. Często wydaje nam się, że najgorsze w samotności jest to, że nie ma komu podać przysłowiowej szklanki herbaty. Ale dzisiaj bardzo boleśnie uświadomiłam sobie jak to jest, gdy nie ma z kim dzielić radości. Ta radość zwyczajnie nie przychodzi. Spłynęło po mnie jak po kaczce. Oczywiście wiem, że nie powinno się tak pisać, bo tu sami optymiści, ale zawsze pisałam jak czuję. Czy się to komu podoba czy nie.
      Więc jeśli masz z kim dzielić radość, to masz całą radość świata. Jeśli nie masz tego kogoś, to nie masz nic.
      I do tego się sprowadza cała moja mądrość po 45 latach istnienia. Przynajmniej w tym wcieleniu. A w następnym pewnie będę kamieniem... wink
      • to_ja_pisze Re: Wątek o robocie 20.11.18, 21:40
        Mi by tam wystarczyła 6 w totka przy kumulacji i bym sobie kurde zorganizowała świetnie czas.
        • dolores2222 Re: Wątek o robocie 20.11.18, 21:48
          A mnie nie.
          Zamienię każdą 6 na 1. Ale tę właściwą.
        • kevinjohnmalcolm Re: Wątek o robocie 20.11.18, 21:51
          To tylko się tak wydaje.
          • to_ja_pisze Re: Wątek o robocie 20.11.18, 21:55
            Oj ja bym chętnie spróbowała. Ależ mam pomysłów na realizację różnych ciekawych zajęć, kurde dom nad morzem, moża jakiś biznesik podróże, inwestycje. Ja pierniczę...
            • kevinjohnmalcolm Re: Wątek o robocie 20.11.18, 22:09
              www.forbes.pl/markus-notch-persson-w-depresji/kcf0hzg
              • to_ja_pisze Re: Wątek o robocie 21.11.18, 07:33
                Zaryzykowałabym
              • autoteliczna Re: Wątek o robocie 21.11.18, 11:13
                Mam spostrzeżenie, że depresja bogaczy to nie tyle nadmiar kasy, co brak sensownego celu, zajęcia. Przykład z filantropią obrazuje problem.
                Swoją drogą - coś w tym jest, że stajesz się samotny, gdy osiągasz pułap trudniej dostępny dla innych. Tracisz wspólne punkty, które łączą Cię z większością. Myślę, że to jest kwestia nie tylko pieniędzy, ale i każdej inności. Samotność królów, przywódców, bogaczy, ale i buntowników, altruistów, ideowców - samotność jest często wszędzie tam, gdzie nie ma przeciętności.
                • undead.mortis Re: Wątek o robocie 21.11.18, 11:31
                  autoteliczna napisała:

                  Samotność
                  > królów, przywódców, bogaczy, ale i buntowników, altruistów, ideowców - samotno
                  > ść jest często wszędzie tam, gdzie nie ma przeciętności.

                  trwa do czasu odnalezienia podobnych
                  a to nie łatwe
                  i jakoś tak pomyślałem teraz o Stańczyku heh
                  ten to musiał mieć ciężko
                  bo w sumie łączył cechy wyżej wymienionych
                  • autoteliczna Re: Wątek o robocie 21.11.18, 11:35
                    Myślę, że jego samotność jest wielce prawdopodobna. I to nie tylko nasze spostrzeżenie...

                    https://5.allegroimg.com/s512/0340e7/023440184bd08f7fdfd695cdf845
                    • undead.mortis Re: Wątek o robocie 21.11.18, 12:10
                      słabe selfi heh to fakt wink
                      co mi się w nim spodobało
                      to sposób jak przygrał by móc wszystko wyrazić
                      nie narażając się na bana big_grin
                      • autoteliczna Re: Wątek o robocie 21.11.18, 12:20
                        Haha smile Dobre porównanie. smile
                        Ucz się wink
                        Odrobina pieprzu przy łyżce dziegciu wydaje się kostką cukru wink
                        Tak zaspokojona władza zaspokoi i Ciebie wink
                        • undead.mortis Re: Wątek o robocie 21.11.18, 12:25
                          cóż heh
                          zgodzić się muszę wink
                • tomekzgor Re: Wątek o robocie 21.11.18, 15:20
                  autoteliczna napisała:
                  > Mam spostrzeżenie, że depresja bogaczy to nie tyle nadmiar kasy, co brak sensow
                  > nego celu, zajęcia.

                  Jestem przekonany, że nie ma czegoś takiego jak depresja bogaczy tak jak nie ma depresji biedaków czy średniaków.
                  Z depresją jak z grypą - może złapać każdego bez względu na status materialny. Myślę że ludzie czasem mówią o depresji bogaczy bo nie mieści im się w głowie, że jak ktoś ma dużo kasy, to nie może być nieszczęśliwy. A to bzdura.
                  • dolores2222 Re: Wątek o robocie 21.11.18, 15:23
                    Dokładnie w punkt!
                  • autoteliczna Re: Wątek o robocie 21.11.18, 15:39
                    tomekzgor napisał:

                    > Jestem przekonany, że nie ma czegoś takiego jak depresja bogaczy tak jak nie ma
                    > depresji biedaków czy średniaków.

                    Tomku, masz rację. Muszę przyznać się do tego, że nieprecyzyjnie sformułowałam swoją wypowiedź. Powinnam napisać: depresja tego człowieka, który ma dużo pieniędzy, lecz nie ma sensownego celu. Tak to często wygląda w przypadku ludzi bogatych - jego przypadek nie jest odosobniony. Ale oczywiście - gdybyśmy mieli spojrzeć szerzej - to problem braku celu życia i związanej z tym depresji dotyczy i średnich i biednych też.
      • obserwator-rzeczy-ulotnych Re: Wątek o robocie 20.11.18, 22:12
        Istnieje też opcja zevw tym następnym wcieleniu będziesz toczącym się kamieniem; -)
        Like a rolling stone 👅🎸🎤🎶😊
        • dolores2222 Re: Wątek o robocie 21.11.18, 15:24
          I za głupia jestem, bo nie wiem, czy mam się obrazić czy ucieszyć big_grin
          • obserwator-rzeczy-ulotnych Re: Wątek o robocie 21.11.18, 15:30
            Nie ma co rozkminiać wink
            Lepiej pośpiewać i pokołysać się smile

            ....how does it fill ?
            smile
            • obserwator-rzeczy-ulotnych Re: Wątek o robocie 21.11.18, 15:30
              www.youtube.com/watch?v=aRYokc3VBC4
              • undead.mortis Re: Wątek o robocie 21.11.18, 15:33
                to będzie lepsze heh
                www.youtube.com/watch?v=7QU1nvuxaMA
                • obserwator-rzeczy-ulotnych Re: Wątek o robocie 21.11.18, 15:55
                  www.youtube.com/watch?v=XJiz9sPKFRg

                  i cała sala śpiewa wink
                  • undead.mortis Re: Wątek o robocie 21.11.18, 16:06
                    toczące mają to do siebie że się obijają i zmniejszają objętość
                    z Piotra Piotruś w końcu zostanie
                    i choć ma to odniesienie w przemijaniu
                    wolę być monolitycznym Piotrem i nie toczyć się za bardzo
                    raz na jakiś czas przemieścić się o cal czy dwa (tak geologicznie)
                    ale cały czas głazem czy tam skałą pozostać
                    toczenie to ciągłe zmiany i poddawanie się im jednak
                    bo nawet jak nic nie zatrzyma się toczącego to obity będzie strasznie heh
                    więc wolę majestatycznie stać wink
                    • obserwator-rzeczy-ulotnych Re: Wątek o robocie 21.11.18, 16:49
                      ciekawie powiedziane, naprawdę
                      nie przyszło mi jakoś do głowy - ale powiem tak: przychodzą do nas trzęsienia ziemi, które wywalają z posad wszystko, także te najmocniejsze i największe głazy
                      i te się toczą, spadają, lecą gdzieś w przestrzeń nieznaną obijając się o inne
                      i trudno stwierdzić który ma łatwiej a który trudniej
                      ten wielki majestatyczny
                      czy ten co się już turlał kilka razy w różne strony
                    • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Wątek o robocie 22.11.18, 09:13
                      A moim zdaniem to coś w stylu: "jestem czarnym diamentem, ty go tylko szlifujesz"...wink

                      youtu.be/ESH4vtQ-mbM

                      Wolę tak myśleć o toczących się głazach w kontekście przemian... może trochę wychodzimy z rożnych spraw "otarci", ale to jest dobry szlif... osobowości i charakteru.
    • autoteliczna Re: Wątek o robocie 21.11.18, 11:20
      gwen75 napisał:

      > obserwator-rzeczy-ulotnych napisał:
      >
      > > Nie mam przesadnie dużych oczekiwań cxy jakiś wielkich planów czy ambicji
      > ...
      > Mam podobnie. Ambicje mam, ale poza pracą wink

      Ha, ja do niedawna miałam jedne i drugie. wink I niestety - to za dużo na moja głowę.
      W poprzedniej robocie postawiłam na rozwój zawodowy, rezygnując z pozazawodowych - i niestety nie było to dla mnie dobre. Teraz już tak bardzo ambitna nie jestem, mimo wszystko jednak sposób, w jaki pracuję, odbiera mi czas na moje intelektualne zachcianki wink
      Chyba muszę coś z tym zrobić wink
    • sowa.zagrodowa Re: Wątek o robocie 22.11.18, 00:36
      Miałam to szczęście, że przez większość zawodowego życia robiłam to, co było moją pasją. Kilka razy zmieniałam miejsca (bywało, że wracałam do dawnych pracodawców, na ich usilne prośby), ale zawód wciąż ten sam. Niestety charakter pracy był bardzo specyficzny- absorbował czas ponad zwyczajowe normy, wymagał dużego wysiłku fizycznego, przy jednoczesnej kreatywności i ciągłej podzielności uwagi. No i przyszedł czas, że musiałam nieco zwolnić. Brakuje mi trochę tej nieprzewidywalności i wciąż nowych wyzwań, ale nie mogłabym już teraz tak pracować. Zrezygnowałam z pracy etatowej, ale miało to też dobrą stronę- mogłam niejako rozszerzyć swoje zainteresowania na branżę oboczną, która zawsze mnie pociągała, a nigdy nie było czasu na jej zgłębienie. Teraz sowa najczęściej "siedzi na zagrodzie" i się realizuje w nowej pasji smile Mniej dochodowej, ale wolnej od napięcia, pośpiechu i fizycznego wysiłku. Pewnie na jakiś czas tak zostanie. Chyba, że znowu wpadnie mi do głowy coś nowego smile
      • autoteliczna Re: Wątek o robocie 22.11.18, 11:35
        sowa.zagrodowa napisała:

        Teraz sowa najczęściej "siedzi na zagr
        > odzie" i się realizuje w nowej pasji smile Mniej dochodowej, ale wolnej od napięci
        > a, pośpiechu i fizycznego wysiłku. Pewnie na jakiś czas tak zostanie. Chyba, że
        > znowu wpadnie mi do głowy coś nowego smile

        Miło mi jest czytać o tym, że czujesz się zadowolona smile
        I wiesz - wcale nie jestem zdziwiona tym, co przeczytałam teraz o Tobie - bo tak sobie właśnie Ciebie wyobrażałam smile
        A co do pracy zdalnej - to był czas, że chwaliłam sobie to rozwiązanie. Ale teraz jestem na takim etapie życia, że po prostu się nie sprawdza... Choć ma swoje zalety - i cieszę się, że z nich korzystasz smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka