Zainspirowana wątkiem Henia o projektach roku, tak się właśnie zastanawiam nad...
kolejną zmianą roboty

Może nie w tym roku, bo byłaby to już trzecia przesiadka

ale tak od nowego może
Zmęczona jestem moim stylem pracy - i fizyczna, i umysłowa, częściowo wykonywana zdalnie. I dość mam już uczucia, że mam ciągle coś z tyłu głowy (do zrobienia w domu) i że muszę ten umysł kreatywnie wysilać. Jak się fizycznie natyram, to już nie mam ochoty pracować łbem.
Jakiś niż intelektualny chyba mnie dopadł po 10 latach takiej wielozadaniowości...
Lubię pracę fizyczną. Umysłową już coraz mniej... A zdalna to już w ogóle mi obrzydła.
A Wy - jak lubicie pracować? Dobrze Wam tam, gdzie jesteście?