Dodaj do ulubionych

Kamórki macierzyste?

26.10.07, 19:16
Abstrahując od codziennych problemów, słyszeliście o nowczesnych
planowanych czy tez eksperymentowanych metodach leczenia
niedosłuchu? Podobno komórki macierzyste mogłyby przywracać słuch.
Co wiecie na ten temat? jestem ciekawa..
Może mój słodki Kubus kiedys usłyszy normalniesmile

Marzena, mama 10-miesiecznego Kuby, ULP 110-115 dB, Oticon Sumo
Obserwuj wątek
    • niewyspany77 Re: Kamórki macierzyste? 26.10.07, 19:55
      To nie leczenie tylko manipulacja genetyczna. Oczywiscie, za iles tam lat
      wszyscy bedziemy hodowani wg wzorca: perfekcyjna uroda, wysokie iq, zero chorob
      dziedzicznych, zero wad genetycznych. Chodzace idealy. Dzieki bogu ze nie za
      mojego zycia.
    • fogito Re: Kamórki macierzyste? 26.10.07, 20:02
      Tak slyszalam. Lekarz mojego syna Bradley Kesser nalezy do zespolu
      badawczego na Uniwerystecie w Virginii, ktory pracuje nad uzyciem
      komorek macierzystych do odbudowy nerwu sluchowego. Zalaczam link
      ponizej odnosnie lekarza. My aktualnie zakwalifikowani jestesmy do
      odbudowy kosteczek sluchowych, ale poki co czekamy, bo co chwile
      maja nowe osiagniecia w tej dziedzinie.
      www.healthsystem.virginia.edu/internet/atresia/Kesser2.cfm
    • fogito Re: Kamórki macierzyste? 26.10.07, 20:52
      Podrzucam jeszcze link odnosnie odbudowy nerwu sluchowego nad ktorym
      dr Kesser pracuje. Jest sporo artykulow na ten temat. Dla mne to
      magia, ale rozmawialam z doktorem w sierpniu i calkiem daleko zaszli
      w tych badaniach i wkrotce powinni zaczac proby zastosowania odkrycia
      www.sciencedaily.com/releases/2007/06/070614082041.htm
      • masha25 Re: Kamórki macierzyste? 27.10.07, 12:25
        Niewyspany, ty jak w zwykle we właściwym swoim stylu odpowiadaszsmile
        czemu jesteś taki uszczypliwy? Ja nie należe do świata niesłyszących
        tylko mój syn i nie możesz mieć mi za złe, że chciałabym, żeby moje
        dziecko też w nim było (może gdybyś słyszał, też inaczej bys na to
        spojrzał)Z moim Kubusiem stało się inaczej, trudno, tak miało być.
        Ale nie poddam go każdej kuracji czy manipulacji za wszelką cenę. Po
        prostu pytam o komórki macierzyste. Dziękuje za odpowiedź, ale może
        czytałeś coś więcej?..
        Fotigo, mój Kubus nerwy słuchowe ma prawidłowe. Zniszczone są
        najprawdopodbniej komórki słuchowe w ślimaku. Słyszałaś coś o tym?
        • niewyspany77 Re: Kamórki macierzyste? 27.10.07, 18:36
          masha25 napisała:

          > Niewyspany, ty jak w zwykle we właściwym swoim stylu odpowiadaszsmile

          Taki jestem ja smile
          > czemu jesteś taki uszczypliwy? Ja nie należe do świata niesłyszących
          > tylko mój syn i nie możesz mieć mi za złe, że chciałabym, żeby moje
          > dziecko też w nim było (może gdybyś słyszał, też inaczej bys na to
          > spojrzał)

          No, kto powiedzial ze ja nie slyszalem kiedys?

          > Z moim Kubusiem stało się inaczej, trudno, tak miało być.
          > Ale nie poddam go każdej kuracji czy manipulacji za wszelką cenę.

          I wlasnie mi o to chodzi. Jesli patrzysz na uszkodzoenie sluchu jako cos, co za
          wszelka cene trzeba wyleczyc, jak mysle robisz nieslyszacym wieksza krzywde niz
          przylepiajac mu etykietke "osoba glucha". Oczywiscie rozwoj medycyny ciezko
          prognozowac ale wszystko zmierza do tego, by za iles tam lat gluchoty (i nie
          tylko) nie bylo. Wtedy trzeba bedzie zamknac te forum i zrobi sie okropnie
          nuuuudno wink
          • masha25 Re: Kamórki macierzyste? 28.10.07, 22:35
            czy w tym tonie nie jest przyjemniej wink?
            Miałam 10 miesięcy, żeby pogodzić się z wada Kubusia i jakoś się z
            tym oswoiłam, choć zdarzają się trudne momenty. Zobaczymy, jak dalej
            będzie przebiegała jego rehabilitacja. Kubuś ma 10 miesięcy duzo
            gada, ale nie sylabizuje. Tylko aaa, eee itp.
            Ale wracając do tematu- forum tak szybko nie zamkniemy. Choć marzy
            mi się, żebysmy spotkali się na innym, nowym- osób, które odzyskały
            słuchsmile
            Zobaczymy, co wydarzy się w medycynie
        • fogito Re: Kamórki macierzyste? 27.10.07, 20:12
          Masha25,
          W artykule, ktory zamiescilam jest mowa o tym, ze udalo sie
          odbudowanie hair cells czyli komórek zmysłowych (sluchowych). W
          slimaku znajduje sie wlasciwy narzad sluchu czyli narzad Cortiego
          (spiral organ of Corti) a w nim wlasnie komórki zmysłowe/sluchowe
          (hair cell). Nerw sluchowy znajdujacy sie w slimaku posiada
          receptory w komórkach narzadu Cortiego.
          W kazdym razie zalaczam strony po polsku i angielsku z wikipedi, bo
          nie czuje sie na silach referowac tematu w kompetentny sposob. Dla
          mnie to magia smile Bede sie widziec z dr Kesser'em w lutym wiec
          pogadam jeszcze raz na ten temat, tylko nie wiem, czy dam rade ze
          zrozumieniem terminologii medycznej surprised Ostatnio kiedy rozmawialam o
          operacji syna zasugerowal czekanie, bo wlasnie opublikowali swoje
          odkrycie. Ja niestety nie rozwinelam tematu, bo nie do konca to do
          mnie dotarlo. Moglabym wyslac maila, ale troszke glupio mi zabierac
          mu cenny czas. W kazdym razie jak sie czegos dowiem, to na pewno dam
          znac. Pozdrawiam
          pl.wikipedia.org/wiki/Narz%C4%85d_Cortiego
          en.wikipedia.org/wiki/Hair_cells
          • fankinet Re: Kamórki macierzyste? 06.11.07, 06:35
            Witam. Bardzo ciekawy wątek poruszyła Masza25. Mam pytanie do
            Fogito, być może wspominałaś już o tym w poprzednich wypowiedziach
            ale gdybyś mogła napisać jak trafiłaś do dr. Kessera. Bardzo
            interesują mnie wszelkie osiągnięcia z dzidziny genetyki a dotyczące
            ogólnie pisząc słuchu. Zastanawiam się czy za mojego życia będzie
            możliwa odbudowa komórek słuchowych. Hm... Moja 2,5 letnia córeczka
            ma od ponad 1,5 impalnt, dobrze sobie radzi. Mała tak bardzo lubi
            być w świecie dzwięków, że od dłuższego czasu nie pozwala ściągać
            procesora nawet podczas snu. Oczywiście gdy MOCNO zaście ściągamy
            procesor ale gdy tylko przebudzi się w nocy pierwsze Jej słowa to
            mamo daj implant. Bardzo proszę o inne liki w tym temacie. z góry
            dziękuję. Fogito jak tylko będziesz po spotkaniu z Panem dr Kesserm
            to proszę daj znać.
            Pozdrawiam serdecznie

            mama Poli UP Nucleus Freedom, UL Oticon Gaia Power
            • fogito Re: Kamórki macierzyste? 06.11.07, 11:33
              Hej Fankinet,
              Ja na dr Kessera trafilam przypadkiem. Moi tesciowie mieszkaja w
              Lexington w Virginii, dokad jezdze kilka razy w roku. Kiedy zaczelam
              podejrzewac niedosluch u dziecka, a niestety kilkakrotne spotkania z
              prof Skarzynskim okazaly sie strata czasu, zdecydowalam sie
              przebadac syna w Stanach. Wtedy tez tamtejsza znajoma pielegniarka,
              z ktora pracuje tesciowa polecila nam wiztyte u dr Kessera na
              Uniwerystecie w Virginii w Charllotesville, gdzie zreszta swego
              czasu studiowal moj maz. Dr Kesser od razu zdecydowal o zalozeniu
              drenow i wykonaniu tomografu uszu oraz ABR'u w narkozie. Ja dlugo
              nie mialam pojecia z jakiej skali lekarzem mam do czynienia. Dopiero
              po zalozeniu drenow i aparatow sluchowych i powrocie do Polski w
              internecie poczytalam sobie kim jest dr Kesser i jakie ma
              osiagniecia. Teraz jezdzimy na kontrole co pol roku i wlasnie przy
              ostatniej wizycie w sierpniu rozmawialismy o nowych osiagnieciach
              jego zespolu badawczego.
              My mamy kontakt mailowy z dr Kesserem, bo wlasnie w ten sposob
              umawiamy sie na kolejne wizyty i pomimo, ze jest on bardzo zajety to
              zawsze odpowiada.
              Maz ma ubezpieczenie w Stanach i dlatego mozemy sobie pozwolic na
              leczenie tam syna, ale wiem rowniez, ze dr Kesser wspolpracuje z
              fundacjami, ktore organizuja bezplatne operacje. Jak mi sie uda cos
              znalezc to podrzuce.
              Wiem, ze drugim dobrym osrodkiem leczenia niedosluchu u dzieci jest
              klinika w Los Angeles. Wybieram sie tam w przyszlym roku na
              bezplatny turnus dla maluchow i ewentualna konsultacje. Sprobuje tez
              cos znalezc pozniej...
              Ciesze sie, ze twoja corcia dobrze sobie radzi z implantem. Ja
              widzialam w Stanach duzo maluszkow z implantami, kotre super mowia i
              nie wzbudzaja sensacji na ulicy.
              pozdrawiam
              • fankinet Re: Kamórki macierzyste? 07.11.07, 18:30
                Witaj Fogito.
                Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź. Trzymam mocno kciuki i będę czekała
                na kolejne wieści od Ciebie.
                Pozdrawiam wszystkich serdecznie

                mama Poli
                • masha25 Re: Kamórki macierzyste? 08.11.07, 20:47
                  Dziewczyny piszcie na forum, jak cos bedziecie wiedziały więcej. Ja
                  nie mam możliwości wyjazdu do stanów. Musimy radzić sobie na
                  miejscu.Pozdrawiamy!
                  • fogito Re: Kamórki macierzyste? 08.11.07, 22:01
                    Piszemy piszemy smile
                    Musze wyskrobac maila do dr Kessera i poprosic go o jakas
                    aktualizacje wynikow badan. Poki co nie znalazlam nic nowego poza
                    momentem ogloszenia odkrycia z czerwca tego roku.
                    Moze cos podrzuci, jesli nie jest to scisle tajne. Chociaz chyba
                    powinno byc jesli sie nad tym zastanowic.
                    W kazdym razie Skarzynski w Kajetanach na pewno jest na biezaco ze
                    swiatowymi nowosciami i jesli cos zaczna robic na swiecie to zaczna
                    rowniez w Kajetanach. Nie jest tak zle w tej naszej kochanej Polsce.
                    My mielismy pecha, bo profesora zwiodla rutyna, ale mam nadzieje, ze
                    jest to wyjatek od reguly.
                    pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka