pa_yo
07.07.10, 09:04
Przeczytałam wczoraj artykuł w Rzeczpospolitej o walce o e-książki,
rynek podobno odnotowywuje galopujący wzrost, a ja w zasadzie nic o
nim nie wiem. I wbrew pozorom nie chodzi o czarno białe odczytywacze
treści, a o prawdziwe multimedialne publikacje, z kolorowymi
ilustracjami (konkurencja dla drukowanej ksiązki dziecięcej,
przynajmniej dla tej encyklopedycznej?) i wieloma gadżetami
niedostepnymi w papierowej wersji.
Nie miałam jeszcze w ręku takiego 'czytacza' z jakąkolwiek ksiązka
multimedialną, ale z tego co zrozumiałam jest to przyszłośc rynku
książki.
new-arch.rp.pl/artykul/960776.html