Dodaj do ulubionych

Kontrowersyjna książka o wychowaniu

08.02.11, 16:30
Przemknęła mi parę dni temu w TVP1 zapowiedz programu chyba "Pytania na śniadanie" (ale tu mogę się mylić), w którym to mieli dyskutować o bardzo kontrowersyjnej książce o wychowaniu (amerykańskiej?), wokół której było dużo szumu i która niebawem ma się ukazać w Polsce. Niestety nie pamiętam tytułu - wiecie może o co chodzi?
Obserwuj wątek
    • ciociacesia moze chodzi o to 08.02.11, 16:35
      o to co w tej dyskusji?
      • gopio1 Re: moze chodzi o to 08.02.11, 19:27
        To to dzięki! Poszperałam trochę i znalazłam, że chodzi o "Hymn wojenny chińskiej matki" ale u nas książka ma nosić tytuł "Bojowa pieśń tygrysicy". Rzeczywiście mocno kontrowersyjna. Strasznie smutne to życie małych Chińczyków... U nas raczej nie znajdzie zwolenników.
        Tu więcej:
        www.rp.pl/artykul/598343.html
        www.e-dp.pl/pl/po-godzinach/felietony/liliana-sonik/1116874-hymn-wojenny-amy-chua.html
        • verdana Re: moze chodzi o to 08.02.11, 20:03
          Z tego , co czytałam, to wyeksponowano tylko watek 'kontrowersyjny", a już nie ma w opisach tego,że córka się zbuntowała, a matka ugięła i pozwolila jej robić, co chce...
          • anick5791 Re: moze chodzi o to 08.02.11, 20:38
            Dla mnie - jako orędowniczki rodzicielstwa bliskości :) - to, co przeczytałam w tym artykule brzmi koszmarnie.
            Czy książka zostanie wydana u nas tylko dlatego, że jest kontrowersyjna (czyt. przynosząca zyski)? Bo trudno mi znaleźć inne argumenty... Boję się, że rodzice, którzy i tak wybrali (powiedzmy że świadomie) autorytarny styl wychowawczy, będą teraz mieli "naukowe" (bo to co wydrukowano w książce, to przecież automatycznie staje się naukowo potwierdzone ;) ) poparcie dla swoich metod... Albo tacy, którzy używają swoich dzieci, by realizować własne niespełnione ambicje... Jakoś niefajnie.
            Jeśli ktoś czytał, to proszę wytłumaczcie mi sens publikowania tej pozycji...
            • verdana Re: moze chodzi o to 08.02.11, 22:01
              Ja się z tym modelem wychowania nie zgadzam, ale trudno wprowadzać cenzurę - nie drukować interesującej, czy kontrowersyjnej pozycji, bo nie odzwierciedla pogladów części spoleczeństwa.
              Tak samo zwolennicy autorytarnego wychowania mogliby zapytać po co wydawać pozycje o rodzicielstwie bliskości, skoro jest ono szkodliwe.
              • anick5791 Re: moze chodzi o to 08.02.11, 22:11
                Fakt :)
    • aglod2 Re: Kontrowersyjna książka o wychowaniu 08.02.11, 22:12
      Oglądałam w programie śniadaniowym, chyba Pytanie na śniadanie rozmowę m.in z Aleksandrą Piotrowską, psycholog, którą znam i bardzo sobie cenię, właśnie na temt tej książki. Ma zostać wydana na początku marca.
      Z tego co zrozumiałam, książkę napisała Amerykanka chińskiego pochodzenia. Metoda mocno kontrowersyjna, ale w ten sposób są właśnie wychowywane dzieci w Azji.
      Pełna mobilizacja na cel, a jednocześnie dużo rodzina poświęca dziecku i nie oczekuje by wszystko za nie zrobiły instytucje.
      P. Piotrowska nie potępiała, stwierdziła, że książka i nam powinna nam dać do myślenia nad zachodnim modelem wychowania dziecka, gdzie tylko głaszczemy po główce za wszystko.

      Będzie o czym dyskutować jak książka się pojawi w księgarniach.
      • gopio1 Re: Kontrowersyjna książka o wychowaniu 09.02.11, 13:02
        aglod2 napisała:
        > Metoda mocno kontrowersyjna, ale w ten sposób są właśnie wychowywane dzieci w Azji.

        Miliard Chińczyków nie może się mylić! ;-)
        A poważnie - po książkę raczej nie sięgnę. Oglądałam kiedyś program o chińskich dzieciach 5-6 letnich zmuszanych do uprawiania gimnastyki artystycznej - tam zdaje się była namiastka tego typu wychowania.
        • steffa Re: Kontrowersyjna książka o wychowaniu 12.02.11, 17:45
          A mnie artykuł w rp zaintrygował. ;)
          Wydaje mi się, że trzeba dobrze znać Chiny, kulturę i społeczeństwo, żeby sensownie odnieść się do tematu. Zgodzę się w jednym: zachodnie społeczeństwo dało dzieciom zbyt wiele wolności i przez to dzieci są często zagubione.
          • dvoicka Re: Kontrowersyjna książka o wychowaniu 13.02.11, 14:44
            ja bardzo chętnie bym tę książkę przeczytała, bo interesuje mnie temat wychowania.
            choć zapewne nie zgodzę się z większością tego co autorka napisała.
            z tego co przeczytałam w zalinkowanych recenzjach wnioskuję, że ja w moim wychowywaniu dzieci różnię się od autorki nie tylko metodami ale też, co chyba ważniejsze, celami.
            bo ona najwyraźniej wierzy w to, że trzeba być we wszystkim najlepszym (wszystko oznacza dla niej naukę i grę na wybranych instrumentach), bo tylko wtedy czerpie się z tego przyjemność, a ja wierzę, że najważniejszy jest "zrównoważony rozwój" a przyjemność można nam sprawiać coś, o czym wiemy, że nie jesteśmy w tym zbyt dobrzy.
            a że książka podobno dobrze napisana...
    • gumitex Re: Kontrowersyjna książka o wychowaniu 19.02.11, 15:45
      Mi to kojarzy się z teorią 5 tys. godzin, które trzeba spędzić na ćwiczeniach, żeby być w czymś naprawdę dobrym. Wiele osób nie ma sobie tyle motywacji i wytrwałości, a tu proszę tygrysia matka załatwia sprawę. Mam tylko nadzieję, że tygrysie matki mają tygrysie dzieci, które potrafią z nimi walczyć. Ja jako matka, odpadłabym po pierwszej godzinie ćwiczeń dziecka na pianinie. Syndrom chińskiej matki wynika być może z chińskich realiów, gdzie dziecko było jedynym zabezpieczeniem na starość, więc trzeba było je dobrze wykształcić. A może też z syndromu imigrantów, którzy muszą na wszystko sami zapracować i wymagają od siebie rzeczy ponad siły, co się przenosi na kolejne pokolenia.
      • gumitex Re: Kontrowersyjna książka o wychowaniu 19.02.11, 15:51
        Jeszcze przypomniał mi się film dokumentalny Spellbound (czy jakoś tak) o konkursach ortograficznych dla dzieci w USA. W tych konkursach brały udział różne dzieci - imigrantów z Indii, białych z Midwestu, afroamerykanów itp. Największy kontrast był pomiędzy afroamerykanką z rozbitej rodziny, która sama przygotowywała się do konkursu, a chłopakiem z Indii, którego ojciec ćwiczył z nim spelling nawet na plaży. O ile pamiętam, oboje odpadli mniej więcej na tym samym etapie, ale myślę, że ona miała więcej radości z życia i nauki niż on. Poza tym chłopak miał przechlapane w domu - ojciec zapewne odebrał, to jako życiową porażkę. Kto chce być rozczarowaniem dla najbliższej osoby?
    • gopio1 Re: Kontrowersyjna książka o wychowaniu 01.03.11, 17:33
      Przeczytałam dzisiaj artykuł w Wysokich Obcasach dotyczący tej książki. Z kilkoma sprawami trudno się nie zgodzić, np.:
      "Amerykańscy rodzice zawsze starają się być politycznie poprawni - zbyt łatwo otaczają dzieci poczuciem komfortu, skupiają się na tym, by ich pociechy miały wysokie poczucie własnej wartości, akceptacji, obawiają się urażenia ich uczuć i wrażliwej psychiki. A co gorsza, utwierdzają je w mniemaniu, że każdy jest zwycięzcą i nie ma przegranych. Bezstresowo wychowując swoje dzieci, chroniąc je przed niepowodzeniami i nie wymagając od nich żadnych osiągnięć, by przypadkiem nie urazić ich wrażliwego ego, skazujemy je od początku na niepowodzenia - mówi Chua w wywiadzie dla 'Time'a'. Atakuje Amerykanów i zarzuca im ekonomiczne niepowodzenia. Za nieprzystosowanie do rynku pracy obwinia lekkość zachodniego modelu wychowawczego. - Gdy Ameryka upada, w siłę rosną nie tylko Chiny, ale również Brazylia i Indie, kraje, w których ciężka praca liczy się bardziej niż słabość matczynego serca - zwierza się Chua Annie Murphy Paul z 'Time'a'."
      "Badania potwierdzają, że dzieciom chronionym przed podejmowaniem nowych wyzwań i odsuwanym od rozwiązywania skomplikowanych zadań trudniej o zdobycie wysokich pozycji i zwycięstwo. Natomiast te przyzwyczajone do rywalizacji i ciągłego podnoszenia poprzeczki są zwykle bardziej optymistyczne i stanowcze. Wiedzą, że są w stanie przezwyciężyć niepowodzenia i z łatwością osiągają postawione sobie cele. Zbyt często chwalone dzieci mają trudności w podejmowaniu intelektualnych wyzwań."

      Ale jednocześnie chore są dla mnie takie sytuacje:
      - odrzucenie przez mamę laurki, bo okazała się 'zbyt niedoskonała' ('Należy mi się coś lepszego' - mówi 'tygrysica')
      - Historia 'Małego białego osiołka', dziecięcego utworu na fortepian, który 'Lulu' zmuszona była ćwiczyć od obiadu do momentu pójścia spać pod groźbą oddania ulubionej zabawki do sklepu dla ubogich
      - Chua uparcie powtarza czytelnikom, że piątka jest niewystarczająco satysfakcjonującą oceną, a jedynym zajęciem, jakim powinny się trudnić jej dzieci, jest takie, które pozwoli im na zdobycie medalu i to tylko złotego. Oznacza to całkowity zakaz spotkań z koleżankami, oglądania telewizji czy grania na komputerze.
      - 'Nazwałam Sophie »śmieciem «, kiedy okazała mi brak szacunku, i uważam to za bardzo efektywną metodę wychowawczą.

      Całość tu: www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53663,9159168,Lalusie_i_pracusie.html
    • pepperann Re: Kontrowersyjna książka o wychowaniu 01.03.11, 17:41
      Nie czytałam książki, ale czytałam o tej książce, że to NIE JEST książka/podręcznik/poradnik o wychowaniu. To są wspomnienia jednej matki, w sumie chyba wpisujące się w amerykański mit "pracuj do bólu, a zajdziesz wysoko". Natomiast wydawca promował książkę, ze to nowy model wychowania, wychowanie azjatyckie itp. W necie śledziłam po ang. dyskusje i liczne były komentarze Chińczyków, Amerykanów chińskiego pochodzenia, że nieprawda, że oni tak nie chowają dzieci (chociaż we wszystkich krajach zachodnich mniejszości azjatyckie w durgim pokoleniu mają większą reprezentację wśród wysoko wykształconych warstw niz by to z demografii wynikało). Ale autorka musiała uderzyć w bardzo czuły punkt Amerykanów, pisząc, że rozpieszczają dzieci i trzęsąc się, byle ich nie urazić, skoro wszędzie budzi to taki oddźwięk.


      -
      • pepperann Re: Kontrowersyjna książka o wychowaniu 01.03.11, 17:45
        Jej, zjadło mi kawałek i zabrakło jednego łącznika logicznego przed tym zdaniem o wysokich wynikach dzieci imigrantów - że wydaje się, że jednak istnieje jakiś inny azjatycki model wychowawczy, bardziej stawiający na pracowitość , ale i posłuszeństwo (co jednak z kolei zwykle obniża kreatywność i jednak odkrywcami, wynalazcami są "zgnili Amerykanie ;-)).
      • steffa Re: Kontrowersyjna książka o wychowaniu 02.03.11, 01:58
        Hmm. Sęk w tym, że nasze wychowanie wcale nie podwyższa kreatywności jednostki. Moja koleżanka robiła do doktoratu badania nad wykorzystaniem potencjału przez Polaków i Amerykanów i niestety wypadliśmy tragicznie.
        • pepperann Re: Kontrowersyjna książka o wychowaniu 02.03.11, 11:11
          Chodziło mi o Amerykanów - z którymi niby konfrontuje się "Matka Tygrysica".

          Z tego co czytam, to mogę się zgodzić zdecydowanie z tym, że warto dzieci uczyć wytrwałości i cieżkiej pracy nad jedną rzeczą . Nad tym, co dzieci lubią. I na pewno warto pomóc im przetrwać kryzysy, a nie mówić "nie chcesz już się uczyć na łyżwach, no to nie", nie odpuszczać od razu. Ja sama jako dziecko byłam w szkole muzycznej i mogę powiedzieć że to dużo daje - wyrabia charakter na pewno i uczy pracowitości, ALE uważam, że nie każdemu pasują akurat skrzypce czy akurat karate. Nie trzeba koniecznie tego łączyć z jakąś psychiczną przemocą i łamaniem charakteru.

          Ostatnio rozmawiałam z kolegą , który prowadzi zajęcia w klubie żeglarskim dla dzieci, że jest taka nowa tendencja że na regatach dziecięcych daje się takie same nagrody wszystkim - za uczestnictwo, i nic więcej. Myślę, że to nie jest dobre. Że warto uczyć i tego, że sam sport jest fajny, ale i tego , że zwyciężyć i być w czymś najlepszym ma swoją wartość.
          • verdana Re: Kontrowersyjna książka o wychowaniu 02.03.11, 11:59
            Ja mam wrażenie, ze zadziałało tu prawo wahadła - jesli za bardzo wychyla się w jedną stronę, potem naturalnie za bardzo wyhyla się w drugą.
            Jest oczywiste, że wychowanie dzieci, tak jak autorka książki jest zwyczajnie złe - jesli nie ma się wyjatkowo zdolnego dziecka, to taka tresura wdzieciństwie nie zaowocuje osiągnięciami w wiku doroslym, tylko najwyżej przeciętnoscią, a zmarnowane dzieciństwo na nic się nie przyda. Autorka jest naukowcem i brutalnie mowiąc - prawdopodobieństwo, że jej dzieci będą inteligentne i będą "niechcący' zdobywały sporo wiedzy jest i tak spore (choc oczywiście nie 100%). czyli pewnie zblizone efekty uzyskałaby bez tresury. Jesli taka medoda wychowawcza trafi na dziecko, ktore sobie nie poradzi - nie tylko matka zgnoi je doszczetnie (część dzieci nie zagra utworu lepiej, chocby nie wiem jak próbowało), ale resztę życia spędzi w poczuciu klęski - wie bowiem, ze dla rodziców liczy się nie ono, ale wyłacznie jego sukcesy.
            • steffa Re: Kontrowersyjna książka o wychowaniu 02.03.11, 13:18
              Oczywiście, mówię o czymś, czego jeszcze nie przeczytałam - taka tendencja ;-), ale z wypowiedzi autorki książki wynika, że książka jest po części prowokacją.
              A tu real:
              www.youtube.com/watch?v=yE7waNi5dc0

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka