abepe
28.02.11, 22:09
Mój pierwszak został wytypowany na konkurs recytatorski. Dostał wiersz i kawałek prozy. Niezwykle odkrywcze oba - "Stefek Burczymucha" i fragment "Cudaczka-Wyśmiewaczka":))
Stefka jakoś zniosę, ale Cudaczek? Pani mu nie wyjaśniła co to za książka (dobrze, że ja kojarzę) i o co chodzi we fragmencie. Zapytałam dzisiaj, czy moglibyśmy inną prozę wybrać, ale podobno komisja wytypowała akurat tę. Pani obiecała nam jutro pożyczyć (szkolna biblioteka jest dość niedostępna, syn kilka razy próbował, ale biblioteka była zamknięta). Przeczytamy, przeanalizujemy, zinterpretujemy:)
Gdy ja brałam udział w konkursach - przygotowywała mnie polonistka, nie ma już tego zwyczaju? Teraz rodzice?
Jak tam konkursy w Waszych szkołach? Refleksje forumowe sprzed lat są nieciekawe:
forum.gazeta.pl/forum/w,16375,86740509,86740509,Co_na_konkurs_recytatorski_dla_9_latki_.html