abepe 12.04.11, 00:13 Zapraszam do wspólnej wiosennej zabawy. Zasady konkursu . Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tattarak Adaś i Słoń - cz. 4 13.04.11, 17:35 To zaczynamy :) Adaś i Słoń książka czwarta - Ludwik Janion Ilustracje Bartek Drejewicz Świat Książki, 2010 Wiosna panoszyła się coraz bardziej. Wiatr dawno już zapomniał o zimowych, mroźnych igiełkach, za to ciepło głaskał. Nie porywał, nie duł, nie wył, tylko sobie spokojnie wiał. Na końcach gałęzi zazieleniły się coraz większe listki, a deszcz, jeśli padał, to nie zamieniał ziemi w błoto, tylko tworzył przezroczyste, ciepłe kałuże. Strona 50. Zaskoczyła mnie trochę forma "duć", ale podobno jest z gwary góralskiej. W książce znajduje się jeszcze wiele wiosennych cytatów. Polecam :) Odpowiedz Link
uccello Pulpecja M.Musierowicz 14.04.11, 12:12 "Pulpecja" Małgorzata Musierowicz, il autorki str.113 Czuła ciepło na czubku nosa, na czole, policzkach i ustach i zrozumiała, co mieli na myśli różni tam poeci, pisząc o "pocałunkach słońca". To było to. Czuła jak życie przepływa przez nią ciepłymi, musującymi, różowymi falami, a wibrująca a powietrzu wiosna przenika przez jej skórę i dociera do każdej komórki, pozostawiając tam radosną informację. Odpowiedz Link
uccello Re: Pulpecja M.Musierowicz 14.04.11, 12:15 i jeszcze zapomniana lineczka www.akapit-press.com.pl/sklep/p-39-Pulpecja Odpowiedz Link
abepe Wiosenne niespodzianki 14.04.11, 19:18 Claire Freedman ilustracje Daniel Howarth -Hura!Wiosna przyszła! - zawołał Rudasek wkładając kalosze. - Chodź, Kłapouszku, czas popracować w ogródku. s.4 Odpowiedz Link
pepperann Kolczatek, Helena Bechlerowa 15.04.11, 13:41 "Spał, spał, aż przyszła wiosna, a z nią wszystkie wesołe wietrzyki. Jeden z nich obudził wierzbę nad stawem, drugi szepnął coś chochołowi do ucha, a trzeci rozwichrzył siwą brodę kamienia" Opowiadanie jest też w zbiorze "Poczytaj mi mamo" Odpowiedz Link
pepperann Basia i mama w pracy 15.04.11, 13:43 Cytat trochę "mniej oczywisty" "U mnie w domu też są oznaki wiosny. (...) I to dużo. Kajetan obudził się ze snu zimowego, Janek i Tata wyjęli z pawlacza rolki, (...) Franek nauczył się pełzać, a Mama powiedziała dziś rano, że chce wrócić do pracy" -- Odpowiedz Link
pepperann Wiosna w Bullerbyn Astrid LIdgren 15.04.11, 21:35 To już ostatni mój strzał: "Codziennie rano idziemy sprawdzić, czy jakieś nowe zwierzątko nie pojawiło się w nocy" Odpowiedz Link
monique_alt Wiosna w Bullerbyn 15.04.11, 21:58 To jeszcze raz poprawnie: "Wiosna w Bullerbyn" Astrid Lindgren ilustrowała Ilon Wikland wyd. Zakamarki "Gdy nastaje wiosna, jest nam wesoło tu w Bullerbyn. I robi się też bardzo pięk nie. W ogródkach kwitną przebiśniegi i krokusy, i narcyzy, i tulipany, a pastwi ska obsypane są milionami przylaszczek." str. 2 i linka www.nk.com.pl/dzieci-z-bullerbyn/768/ksiazka.html Odpowiedz Link
monique_alt Dzieci z Leszczynowej górki 15.04.11, 22:04 "Dzieci z Leszczynowej górki" M.Kownacka i Z.Malicka wyd. Nasza Księgarnia 1983 r. "Nadchodzi wiosna. Na Leszczynowej górce już przekwitła leszczyna, takimi śmiesznymi, długimi jak frędzelki baziami. Jak się potrąci taką bazię, to się z niej sypie cały obłoczek złotego pyłku." s.7 linki nie będzie bo nasze wydanie jest jeszcze z mojego dzieciństwa (1983 r.) i niestety nie znalazłam nigdzie w sieci takiej okładki. A skanera do pokazania obrazka nie posiadam :( Odpowiedz Link
zuzannao W dolinie Muminków -Tove Jansson 15.04.11, 22:19 nk.com.pl/w-dolinie-muminkow/1118/ksiazka.html "Dzień rzeczywiście robił się piękny. Wszędzie pełno było różnych stworzonek, które zbudziwszy się z długiego zimowego snu biegały to tu, to tam, odnajdując swoje dawne ulubione miejsca, wietrzyły odzież, czesały wąsy, reperowały swoje domki i na wszelkie sposoby przygotowywały się do nowej wiosny." str.12-13 Odpowiedz Link
monique_alt "Bzowa Babuleńka" J.Ch.Andersen 15.04.11, 22:23 Baśnie J.Ch.Andersen "-Tu jest pięknie wiosną - powiedziała dziewczynka i zatrzymali się w świeżo zazielenionym bukowym lesie, gdzie mocno pachniały macierzanki i różowe anemony tak ślicznie wyglądały pośród trawy. - Gdyby to wiecznie była wiosna w pachnącym, duńskim bukowym lesie!" s. 69 z opowiadania "Bzowa Babuleńka" Odpowiedz Link
alexsc O dwunastu miesiącach 16.04.11, 08:25 "Marzec usiadł i machnął różdżką nad ogniem. Wtem płomienie buchnęły wyżej, śniegi stajały, drzewa zaczęły się zielenić, pod bukami wyrosła trawa, w trawie zakwitły stokrotki, zrobiła się wiosna. W zaroslach, w trawie, schowane w listowiu, wszędzie zakwitły fiołki (...) istny niebieski kobierzec." O dwunastu miesiącach, Bajka słowacka, str.12-13. Odpowiedz Link
tattarak Sekretne życie Krasnali w Wielkich Kapeluszach 16.04.11, 09:14 Sekretne życie Krasnali w Wielkich Kapeluszach - Wojciech Widłak Ilustracje Paweł Pawlak Format, 2008 Ogrodniczka wiedziała, że świat jest pełen cudów. Żeby się o tym przekonać, wystarczyło spojrzeć, jak z brązowej pozimowej ziemi co wiosnę wyrasta zieleń. (...) Czy można było marzyć o czymś więcej? Strona 28. Odpowiedz Link
alexsc Tajemniczy ogród 16.04.11, 09:44 "Promienie słońca oświetlały kępy kwiatów, a powietrze pełne było ptasich treli. Colin patrzył oniemiały. - Aż czuć, że wszystko tu rośnie - powiedział z zapartym tchem. - Jest wiosna - odparł Dickon. - Dzięki niej wspaniale się poczujesz.. Wkrótce będziesz nam pomagał w ogrodzie." "Najpiękniejsze opowiadania dla dziewczynek"; Tajemniczy ogród - na podstawie książki Frances Hogson Burnett, str. 188. Odpowiedz Link
alexsc Truskawkowe Ciastko, W poszukiwaniu wiosny 16.04.11, 09:54 " - Wiosna - tłumaczy, biorąc Jabłuszko na ręce - to pora radości, gdy kwiaty kwitną pod stopami i unoszą cię do nieba! Kiedy możesz wędrować po moście z tęczy! Seria pt. Truskawkowe Ciastko; W poszukiwaniu wiosny. Katherine Quenot - Adaptacja serii Charlotte aux Fraises, Hachette. str. 14. Odpowiedz Link
zuzannao Frances Hodgson Burnett - Tajemniczy ogród 16.04.11, 09:59 Frances Hodgson Burnett "Tajemniczy ogród" przełożyła Jadwiga Włodarkiewicz ilustrował Bogdan Zieleniec Nasza Księgarnia 1978 "Nie ma na świecie nic milszego, jak zapach czystej, świeżej ziemi, z wyjątkiem może świeżych, wyrastających z niej roślinek, gdy deszzczyk wiosenny je skropi. Kiedy pada, to bardzo często idę na wrzosowisko, pod krzakiem się kładę i słucham miłego poszumu spadających na wrzosy kropli - i wącham a wącham. Matka mówi, że mi się koniec nosa tak porusza jak królikowi." s.91 Okładki brak, bo to wydanie archiwalne. Ale może jeszcze poszukam. Odpowiedz Link
abepe Re: Frances Hodgson Burnett - Tajemniczy ogród 16.04.11, 11:19 Po tej książce marzyły mi się wrzosowiska. I mam niedaleko, jeździmy tam na pikniki:) A przyjaciele moich rodziców mają wrzosowisko za płotem. Daleko im do tych angielskich wrzosowych przestrzeni, to raczej wrzosowe leśne łączki, mniej romantyczne. Odpowiedz Link
zuzannao Re: Frances Hodgson Burnett - Tajemniczy ogród 16.04.11, 12:00 Lubię wrzosy w każdej formie, z wyjątkiem takich farbowanych na mocny fiolet w bukietach. Najlepiej wspominam jazdę na rowerach po wrzosowisku w Holandii, koło Arnhem. A książka dla mnie bardzo pachnie wiosną - te opisy ogrodu budzącego się do życia, kiełki odgrzebywane przez Mary... A, to co mi tam, dam jeszcze jeden mój ulubiony cytat wiosenny. Tym razem - s. 136: " - Budowanie gniazdek to także należy do wiosny - mówił.- Ręczę, że tak samo było od początku świata." Odpowiedz Link
tattarak Króliczy nos :) 16.04.11, 12:32 zuzannao napisała: > (...) - i wącham a wącham. Matka mówi, że mi się koniec nosa tak porusza jak królikowi." Matka Polka też tak poruszała nosem, z tego co pamiętam ;) Odpowiedz Link
mamalgosia Majka z Siwego Brzegu 16.04.11, 14:28 Mira Jaworczakowa Nasza Księgarnia 1973 Il. Hanna Krajnik okladka.s-nakanapie.pl/c/l/000/076/795.jpg str 81 "Ale się narobili! I to wszyscy: mama pokoje wypucowała, że wydaje się teraz, jakby każdy przedmiot w nich świecił, jakby słońce całą swoją wiosenną jasnością wpadło do domu przez umyte szyby; ojciec piwnicę i przybudówkę na narzędzia oporządził, a Jasiek z Majką... no, proszę, niechby kto ten strych zobaczył, jak się na nim czysto zrobiło! Majka sama własnoręcznie wszystek kurz wymiotła, wszystkie śmeicie i pajęczyny precz wyrzuciła. Takie to wiosenne porządki. Mama już o swoim ogródku rozmyśla z upodobaniem, bo miło jej zawsze, gdy w nim kwiaty dobrze wyrosną, i miło, gdy sąsiadki, jak co roku, będą nad nim cudowały: - Nagórna ma złote ręce! Ciasto jak wypiecze, zawsze udane; kwiaty przy domu piękne do podziwu! Powiedziałabyś, Michasiu, jak to robisz..." Odpowiedz Link
gopio1 Mama Mu sprząta - cyt. 1 16.04.11, 15:50 Mama Mu sprząta tekst: Jujja Wieslander, Tomas Wieslander ilustracje: Sven Nordqvist - Już wiosna! - zawołała Mama Mu. - Wychodzę na dwór! Krowy stały w oborze przez calutką zimę. Teraz śnieg już stopniał. Mama Mu otworzyła drzwi i wyszła na zewnątrz. Zobaczyła zawilce. Bielił się nimi cały stok za oborą. Odpowiedz Link
gopio1 Mama Mu sprząta - cyt. 2 16.04.11, 15:53 Mama Mu sprząta tekst: Jujja Wieslander, Tomas Wieslander ilustracje: Sven Nordqvist Wydawnictwo Zakamarki Mama Mu podeszła do okna. - Spójrz Panie Wrono - powiedziała - ile tu kurzu po zimie. Przetarła okno ogonem. - Spójrz za to teraz, Panie Wrono. Teraz widać wiosnę! Odpowiedz Link
gopio1 Mama Mu sprząta - cyt. 3 16.04.11, 15:58 tekst: Jujja Wieslander, Tomas Wieslander ilustracje: Sven Nordqvist Wydawnictwo Zakamarki (PS. strony nie są numerowane) Mama Mu zauważyła stołek, na którym gospodarz siada przy dojeniu. Zabrała stołek na dwór i usiadła sobie na nim. Trochę chciała się nacieszyć wiosną. Ułożyła wierszyk. Na drzewach pąki, zawilców pełne łąki. Widzisz kwiat, toś jest rad. Odpowiedz Link
gopio1 Rwetes w ogrodzie 16.04.11, 16:08 Tekst i ilustracje - Sven Nordqvist Media Rodzina (strony nienumerowane - początek) To był piękny wiosenny poranek. Ptaki śpiewały na każdym krzewie, listki i źdźbła trawy rosły sobie, a małe stworzonka fruwały i pełzały, wykonując wszędzie swoją pracę, tak, że powietrze pełne było delikatnych odgłosów brzęczenia, szelestu, śpiewu wszystkich żywych istot, które przebudziły się po zimie. Odpowiedz Link
mamalgosia Opowieści z Narnii cz1 16.04.11, 16:36 "Lew, Czarownica i stara szafa" C.S. Lewis Media Rodzina il. P. Baynes www.lideria.pl/img_big/72773.jpg str 118-120 "Z każdą minutą plamy zielonej trawy robiły się coraz większe, a śniegu było coraz mniej. Z każdą minutą coraz wiecej drzew zrzucało swoje śnieżne kożuchy. Wkrótce, gdzie tylko można było okiem sięgnąć, zamiast białych kształtów widniały ciemnozielone jodły albo czarne gałęzie nagich jeszcze dębów, buków i wiązów. Potem biała dotąd mgła zrobiła się złocista, a w końcu rozwiała się zupełnie. Fale cudownego słonecznego światła zalały poszycie puszczy, a nad głowami, między wierzchołkami drzew, zajaśniało błękitne niebo. Wkrótce zdarzyło się jeszcze więcej cudownych rzczy. W pewnym momencie, kiedy doszli do skraju zagajnika srebrnych brzóz, Edmund zobaczył murawę pokrytą wszędzie żółtymi kwiatkami - chelidoniami. Plusk wody stawał sie coraz głośniejszy; w końcu musieli się przedostać przez prawdziwy strumień. Rosły nad nim kwitnące przebiśniegi. (...) Nie minęło pięć minut, gdy dostrzegł z tuzin złotych, purpurowych i białych krokusów, rosnących wokół jakiegoś starego drzewa. Potem usłyszał dźwięk jeszcze słodszy od pluskania wody. Tuż przy ścieżce, którą szli, zaćwierkał nagle z gałęzi jakiś ptaszek i natychmiast odpowiedział mu trochę dalej drugi. I wówczas, jakby to był sygnał, rozległo się ze wszystkich stron ćwierkanie i świergotanie, a za chwilę cały las rozbrzemiewał śpiewem ptaków, a gdziekolwiek Edmund spojrzał, widział ptaki ulatujące z gałęzi albo szybujące nad głowami, albo ścigające się nawzajem, albo sprzeczające się żartobliwie między sobą, albo układające sobie dzióbkiem piórka. (..) Teraz nie było już ani śladu mgły. Niebo stawało się coraz bardziej błękitne i pojawiły się białe obłolki. Na rozległych polanach wyrastały z trawy pierwiosnki. Powiał lekki wiaterek, zdmuchujący krople soku z kołyszących się gałęzi drzew i przynoszący ze sobą jakieś cudowne, orzeźwiające wonie. Drzewa zaczęły odżywać na dobre. Modrzewie pokryły się zielenią, szczodrzeńce złotem. Wkrótce buki wypuściły delikatne, przezroczyste listki. Kiedy pod nimi szli, światło również pozieleniało. Naokoło bzykały pszczoły, uganiające się za swoimi sprawami. - To nie jest odwilż - powiedział karzeł, nagle zatrzymując się. - To WIOSNA" Odpowiedz Link
mamalgosia "Południowa łąka" 16.04.11, 16:42 Astrid Lindgren Nasza Księgarnia il. I. Wikland www.amazonka.pl/photo/po/lu/poludniowa-laka-99900153267_978-83-10-11549-2_300.jpg str 19-20 "Pierwsze, co ujrzeli, to czerwonego ptaszka. Siedział na brzozie, a brzoza miała małe zielone poskręcane listki, bo panowała tam wiosna. Całe piękno wiosny, dźwięcząc, otoczyło ich w mgnieniu oka, spośród drzew rozlegał się radosny świergot niezliczonych ptaszków, wszystkie wiosenne strumyki szemrały, wszystkie wiosenne kwiaty lśniły, a dzieci bawiły się na łące tak zielonej jak w raju. Tak, było tam wiele dzieci, które bawiły się, strugały łódeczki z kory i puszczały je w strumykach i rowach. Wycinały też świstawki, a gdy na nich gwizdały, brzmiało to jak głos szpaków wiosną. I miały na sobie czerwone i niebieskie, i białe ubrania, i lśniły na zielonej trawie niczym wiosenne kwiaty" Odpowiedz Link
aggie_16 Wiosenna wyprawa Gwizdka 16.04.11, 20:19 Barbara Gawryluk Ilustracje Małgorzata Flis „Łąka była pokryta soczystą, zieloną trawą. Wszędzie kwitły pierwiosnki. Pachniało tak, że nawet Bąbel zapomniał o zabawie. Nad łąką bzyczały muszki i osy, latały kolorowe motylki i tylko z daleka słychać było pobekiwania owieczek. Świstaki wyszukiwały dobrze im znane smakowite roślinki, a ich brzuszki robiły się coraz pełniejsze... - No! Sssss... Jak te śpiochy nareszcie wstały, to znaczy, że naprawdę jest już wiosna, ssssss.” – str. 8-9 Odpowiedz Link
aggie_16 O wiadukcie kolejowym, który chciał zostać mostem 16.04.11, 22:43 Tina Oziewicz Ilustracje Bogna Pniewska O liściu kasztanowca, który chciał zerwać się z drzewa „Na wiosnę gałęzie kasztanowca pokryły się jasnozielonymi, szpiczastymi łódeczkami, twardymi i różowymi na końcach. W każdej z nich spał jeszcze nienarodzony liść. Łódeczki nasiąkały słońcem i młode liście powoli zaczynały się budzić. Wystawiały najpierw a to rączkę, a to nóżkę, a potem znowu zapadały w słodki sen i spały aż do następnego deszczu. Gdy już rozbudziły się na dobre, wyszły ze swych łódeczek całe pogniecione i pomarszczone, ze sterczącymi włosami i w wymiętych piżamach. Witały się, ziewając i mrużąc oczy od światła. Szybko zakolegowały się ze wszystkimi na gałęzi i odtąd od rana do wieczora kołysały się na swoich łodygach jak małpki na ogonach. Gdy padał deszcz, łapczywie piły, piły i piły i całe były mokre – a mokry liść to szczęśliwy liść.” – str. 71 Odpowiedz Link
tattarak Dynastia Miziołków 17.04.11, 08:09 Dynastia Miziołków Joanna Olech Literatura, 2011 Z powodu wiosny moi starzy dziecinnieją - w zeszłym tygodniu przyłapałem ich w kuchni, jak się całowali, a dzisiaj widziałem, jak szli po zakupy, trzymając się za ręce. Wstydu nie mają... Strona 17. Odpowiedz Link
aggie_16 Zielony Żółty Rudy Brązowy 17.04.11, 14:21 Małgorzata Strzałkowska Ilustracje Piotr Fąfrowicz „Zielone” – str. 3 - Grasz w zielone? - Gram! - Masz zielone? - Mam! Mam pączki, listki, gałązki, zarośla, łąki i drzewa, ogrody, w których wśród liści zielony agrest dojrzewa – świat cały po horyzont zielenią wokół się mieni, więc mogę grać w zielone aż do jesieni! Odpowiedz Link