Ale ja tak chcę!

10.08.06, 21:45
    • steffa Re: Ale ja tak chcę! 10.08.06, 21:56
      Przepraszam, 'się wysłało'.
      A chciałam (i chcę) napisać o książce Beaty Ostrowickiej 'Ale ja tak chcę!' z ilustracjami Krystyny Lipki-
      Sztarbałło, wyd. Literatura.
      Kupiłam ją dla mojego 4-latka, bo tematyka była nam bliska ;) I mam ambiwalentne uczucia. Tekst jest
      tak pokrętny, dziwnobrzmiący, że czytanie go na głos przyprawia o zawroty głowy - czytający mdleje z
      niedotlenienia. Nawet drzewiaki nazywają się tak, że stół z powyłamywanymi nogami to przy nich
      pikuś. Zdania są długie i o dziwnej składni - w czasie czytania trudno jest dojść czasem do ładu o co
      chodzi. Jest też jeden błąd w odmianie, co dodatkowo wprowadza zamęt.
      "Małe brzozy wspinały się wciąż wyżej i wyżej do slońca, dębczaki stawały się coraz grubsze. Rzęsa na
      stawie gęstniała. Rozrastałysię krzaki jezyn, młode zwierzęta doroślały, rodziły swoje dzieci, a te znów
      swoje..."
      "Gdy pączki na drzewach zamieniły się w małe jasnozielone liście, gdy zakwitły konwalie, poziomki i
      niebieskie orliki, Zabawodrzewiak stanął oko w oko z Nowym, który nie był ani zwierzęciem, ani
      drzewiakiem."
      "-Ty nie w ruchu? - zdziwiła się Zarozumiałodrzewianka, podchodząc do stojącego w osłupieniu
      Zabawodrzewiaka. "
      Język mi drętwieje podczas czytania.
      • mamalina Re: Ale ja tak chcę! 11.08.06, 09:33
        a ilustracje? - co z ilustracjami?????
      • joannab-o Re: Ale ja tak chcę! 11.08.06, 15:55
        Czytaj wolniej:)
        Nie żartuję. To moze być frapujące dla dziecka, jeżeli Ty nie bedziesz "stawała okoniem", niecierpliwiąc się i złoszcząc przy czytaniu.
        Nadążanie za podobną składnią to dla dziecka świetne ćwiczenie na koncentrację.

        Pozdrawianm, joanna
        • steffa Re: Ale ja tak chcę! 11.08.06, 17:53
          A czytałaś tę książkę?
          Ja się nie złoszczę przy czytaniu, ale muszę maskować zaskoczenie ;)
          Składnia to jedna rzecz. Druga - nagromadzenie trudnych do wymówienia zbitek
          językowych. Jeśli to miałabyć książka z cyklu 'ćwiczenia na koncentrację', to
          zwaracam honor autorce ;) Nieprzyjemnie mi się ją czyta, muszę wprowadzać
          modyfikacje.
          Ilustracje udane, bardzo oszczędne, ale dla dziecka, które nie potrafi skupić
          się tylko na tekście, zbyt skąpe. Mojemu dziecku wystarczają.
    • karanissa Re: Ale ja tak chcę! 12.08.06, 08:13
      Kupilam synkowi Lulaki Beaty Ostrowickiej (synek niespelna 3 latka). Ksiazeczna okazala sie przebojem, codziennie wieczorem trzeba ja przeczytac, o Panu Czekoladce, o Huberciku itd. Tekst bardzo przystepnie napisany, bez udziwnien, taka cieplutka ksiazeczka o zwyklym dniu przedszkolaka.

      Chcialam kupic synkowi Opowiesci ze starego strychu oraz Ale ja tak chce, ale widze, ze ta druga pozycja adresowana jest moze do troche starszych dzieci, skoro mowisz, ze tekst jest udziwniony? A synkowi sie podoba :-) ?

      A moze czytal ktos Opowiesci ze starego strychu? Nadaja sie dla 3-latka?
      • steffa Re: Ale ja tak chcę! 14.08.06, 01:14
        M?j syn najbardziej lubi tekst "ale ja tak chcę!" i czeka w zasadzie tylko na niego. Tekst poprzedzający
        muszę ugładzać. Lubi czytać ze mną tę książkę, ale co zostaje w jego głowie, tego nie wiem do końca ;)
Pełna wersja