olamaja 07.10.06, 14:52 Zawsze uwielbiałam Piotrusia Pana. Znalazłam teraz Piotrusia Pana w czerwieni i ciekawa jestem waszych opinii. Warto kupić? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
itula Re: Piotruś Pan w czerwieni 10.10.06, 11:18 olamaja napisała: > Zawsze uwielbiałam Piotrusia Pana. Znalazłam teraz Piotrusia Pana w czerwieni > i ciekawa jestem waszych opinii. Warto kupić? Ja kupiłam córce pierwszy tom Piotrusia Pana, to nowe wydanie Znaku. Moje dziecko jak obejrzało ilustracje kategorycznie odmówiło czytania, jak drugi tom ma podobne to na pewno go nie kupię. Ilustracje są niewyobrażalnie paskudne. Odpowiedz Link
spacey1 Re: Piotruś Pan w czerwieni 11.10.06, 14:33 Chyba mieszasz edycje. Znak wydał rzeczywiście pierwszy tom nowego przekładu Piotrusia (Michał Rusinek) pt. Piotruś Pan i Wendy. Natomiast Piotruś Pan w czerwieni to jest w tłumaczeniu tego samego Rusinka ciąg dalszy Piotrusia, napisany przez brytyjską autorkę, podobno rzecz bardzo dobra. Mam egzemplarz, ale koleżanka, która jest wydawcą literatury dla dzieci, wyrwała mi go zanim zdążyłam zajrzeć. Jej opinia jest bardzo pozytywna. Odpowiedz Link
i2h2 Re: Piotruś Pan w czerwieni 10.10.06, 20:57 Z reguły trzymam się z daleka od wszelkich kontynuacji, ale dziś przejrzałam tę książkę i te fragmenty, które przeczytałam, podobały mi się. Z tym, że to chyba raczej książka dla dużych dzieci ;-) Ilustracji ... nie zauważyłam ! Poważnie - albo nie ma, albo tak neutralne, że o nich natychmiast zapomniałam. No, chyba, że olsnęłam, he he. Jeśli wytrzymacie kilka tygodni (pewnie ze trzy), to wypożyczę z biblioteki i zreferuję jak było ;-)) Odpowiedz Link
olamaja Re: Piotruś Pan w czerwieni 11.10.06, 08:43 Bardzo chętnie poczekam....,chyba że nie wytrzymam i kupię.... bo ja jestem takie duże dziecko :) Odpowiedz Link
i2h2 Re: Piotruś Pan w czerwieni 17.12.06, 21:32 Minęło kilka tygodni... Z pewnością więcej niż trzy ;-) Siedzę sobie panicznie przeziębiona, głowa mi pęka, gardło drapie, a tu jeszcze święta blisko (!), w ogóle mało komfortowa sytuacja - a ja się zaczytuję, rozkoszuję wręcz tą książką :-) Na razie przeczytałam niewiele, ale - klimat wspaniale komponuje się z "prawdziwym" Piotrusiem Panem, nawet styl mi się zgadza. Udał się powrót do Nibylandii. NB ilustracji rzeczywiście nie ma - są winietki z czarnymi postaciami. Książka stanowczo dla większych dzieci;-) Olumaju - a Ty jak: wytrzymałaś czy kupiłaś? Pozdrawiam Odpowiedz Link
olamaja Re: Piotruś Pan w czerwieni 18.12.06, 07:45 Oczywiście, że kupiłam... :). Jakoś nie mogłam wyjść z księgarni... Zgadzam się, że książka ma szczególną atmosferę... Bardzo mi się podoba. Czytamy sobie powolutku, aby nic nie przegapić. Trochę mi tylko przeszkadzały na początku inne tłumaczenia imion chłopców. Piotrusia Pana mam w tłumaczeniu p. Słomczyńskiego a tu p. Rusinek... Trochę trwało zanim przyzwyczaiłyśmy się do Loczka (Kędziorka), Kruszyny (Drobinki), Świstka (Milczek?)i innych. Odpowiedz Link